Czy rozmawiacie podczas stosunku?

23.08.02, 11:56
wlasnie - jak to jest? podobno sa pary, ktore, choc zwykle b. gadatliwe -
wlasnie wtedy nie odezwa sie do siebie ani slowem. Nawet w kwestii
wykonywanej aktualnie czynnosci... Ja bym tak nie mogl :)
    • bajerful Re: Czy rozmawiacie podczas stosunku? 23.08.02, 13:31
      kicior99 napisał:

      > wlasnie - jak to jest? podobno sa pary, ktore, choc zwykle b. gadatliwe -
      > wlasnie wtedy nie odezwa sie do siebie ani slowem. Nawet w kwestii
      > wykonywanej aktualnie czynnosci... Ja bym tak nie mogl :)
      >
    • Gość: Adam Re: Czy rozmawiacie podczas stosunku? IP: *.brebank.com.pl 23.08.02, 14:05
      JA rozmawiam ,z żoną podczas stosunku tylko jak mam zasięg ;-)
      • toland Re: Czy rozmawiacie podczas stosunku? 23.08.02, 14:19
        To znaczy, ze z wlasna zona rozmawiasz podczas stosunku przez komorke? Taki
        telesex?
        • Gość: Adam Re: Czy rozmawiacie podczas stosunku? IP: *.brebank.com.pl 23.08.02, 14:25
          Można to tak nazwać, jak akutat zadzwoni podczas mojego seksu ;-).
          Ale musze uważać wtedy na to co mówię i na to aby mi telefon z ręki nie wypadł.
          • the_real_slim_shady Re: Czy rozmawiacie podczas stosunku? 23.08.02, 14:58

            cwana bestia, pewno wie,ze to moze faceta do nerwicy
            doprowadzic. a sama to pewnie podczas swojego sexu
            wylacza telefon, zebys ty jej przypadkiem nie
            przeszkodzil? hehehe
          • toland Re: Czy rozmawiacie podczas stosunku? 24.08.02, 08:51
            Gość portalu: Adam napisał(a):

            > Można to tak nazwać, jak akutat zadzwoni podczas mojego seksu ;-).
            > Ale musze uważać wtedy na to co mówię i na to aby mi telefon z ręki nie
            wypadł.
            Zadroszcze podzielnosci uwagi. W takiej sytuacji telefon z wibratorem moze
            dostarczyc dodatkowych wrazen.
    • mawyr Re: Czy rozmawiacie podczas stosunku? 26.08.02, 13:04
      Podczs pierwszego stosunku z nowo poznaną dziewczyną, w sytuacjii gdzie nie
      można sie rozebrać, każę się trzymać za uszy, co mi ma jakaś grzebać po
      kieszeniach w trakcie.
Pełna wersja