Mam pytanko do kobietek ;-))

29.08.02, 23:00
Od dawna nurtuje mnie pewna kwestia. Napiszcie - tylko szczerze, jeśli
poznacie fajnego faceta, wiecie - takiego że "kisiel w majtkach" i zdarzy się
że wylądujecie z nim w łóżku i jest przeciętnie, bez fajerwerków. To często
się zdarza, że jednak "odgrywacie" wielkie przeżycia (jęki, okrzyki, słowa
uznania itd)? Może żeby go nie zrazić, może dla siebie?
Czasem miałem takie wrażenie kochając się z nową partnerką. Gdzieś też
czytałem o tym. A przypomniały mi o tym wpisy Zosi, która żyje z mężem od 1,5
roku a rok po ślubie a teraz jej dopiero przeszkadza, że mąż ma wytrysk
ledwie włoży. A co było wcześniej? Pozdrowienia.
    • Gość: bzykacz Re: Mam pytanko do kobietek ;-)) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.02, 23:49
      jo-ke napisał:

      > Od dawna nurtuje mnie pewna kwestia. Napiszcie - tylko szczerze, jeśli
      > poznacie fajnego faceta, wiecie - takiego że "kisiel w majtkach" i zdarzy się
      > że wylądujecie z nim w łóżku i jest przeciętnie, bez fajerwerków. To często
      > się zdarza, że jednak "odgrywacie" wielkie przeżycia (jęki, okrzyki, słowa
      > uznania itd)? Może żeby go nie zrazić, może dla siebie?
      > Czasem miałem takie wrażenie kochając się z nową partnerką. Gdzieś też
      > czytałem o tym. A przypomniały mi o tym wpisy Zosi, która żyje z mężem od 1,5
      > roku a rok po ślubie a teraz jej dopiero przeszkadza, że mąż ma wytrysk
      > ledwie włoży. A co było wcześniej? Pozdrowienia.

      Jo-ke twój post to chyba prawdziwy joke. Biorąc pod uwagę poziom twojej
      wypowiedzi, jedyny kisiel jaki twoja partnerka mogła mieć przy tobie w majtach
      to spuscizna po kierowcy poprzedniej ciezarowki. A wielkie przeżycie to w myśl
      starej biznesowej zasady: klient zawsze ma rację.

      Moze spotkaj się z kolegami Stefek (uczeń Bajera) albo Gejzbolem. Z pewnością
      jęki które będą z siebie wydawac, kiedy ty bedziesz im wpychał w dupę będą
      naprawdę szczere. A własnie na to czekaja, pewnie zresztą teraz robią to ze
      sobą.
      • bejzbol Re: Mam pytanko do kobietek ;-)) 30.08.02, 09:13
        Gość portalu: bzykacz napisał(a):

        > jo-ke napisał:
        >
        > > Od dawna nurtuje mnie pewna kwestia. Napiszcie - tylko szczerze, jeśli
        > > poznacie fajnego faceta, wiecie - takiego że "kisiel w majtkach" i zdarzy
        > się
        > > że wylądujecie z nim w łóżku i jest przeciętnie, bez fajerwerków. To częst
        > o
        > > się zdarza, że jednak "odgrywacie" wielkie przeżycia (jęki, okrzyki, słowa
        >
        > > uznania itd)? Może żeby go nie zrazić, może dla siebie?
        > > Czasem miałem takie wrażenie kochając się z nową partnerką. Gdzieś też
        > > czytałem o tym. A przypomniały mi o tym wpisy Zosi, która żyje z mężem od
        > 1,5
        > > roku a rok po ślubie a teraz jej dopiero przeszkadza, że mąż ma wytrysk
        > > ledwie włoży. A co było wcześniej? Pozdrowienia.
        >
        > Jo-ke twój post to chyba prawdziwy joke. Biorąc pod uwagę poziom twojej
        > wypowiedzi, jedyny kisiel jaki twoja partnerka mogła mieć przy tobie w
        majtach
        > to spuscizna po kierowcy poprzedniej ciezarowki. A wielkie przeżycie to w
        myśl
        > starej biznesowej zasady: klient zawsze ma rację.
        >
        > Moze spotkaj się z kolegami Stefek (uczeń Bajera) albo Gejzbolem. Z pewnością
        > jęki które będą z siebie wydawac, kiedy ty bedziesz im wpychał w dupę będą
        > naprawdę szczere. A własnie na to czekaja, pewnie zresztą teraz robią to ze
        > sobą.
        ===========================================================================
        Stare powiedzenie mówi:
        "głodnemu chleb na myśli".
        Ja w to nie wchodzę, ale Stefek pewnie skorzysta z Twoich usług. Tylko
        pamiętaj, w myśl
        starej biznesowej zasady "klient ma zawsze rację" - wykonuj każde jego
        polecenie. No cóż, zresztą sam to już wiesz - siedzisz pewnie w tym zawodzie od
        lat...
      • stefek_burczymucha Re: Mam pytanko do kobietek ;-)) 30.08.02, 09:13
        Gość portalu: bzykacz napisał(a):

        > Moze spotkaj się z kolegami Stefek (uczeń Bajera) albo Gejzbolem. Z pewnością
        > jęki które będą z siebie wydawac, kiedy ty bedziesz im wpychał w dupę będą
        > naprawdę szczere. A własnie na to czekaja, pewnie zresztą teraz robią to ze
        > sobą.

        -----> nie wiedziałem że Bajer był nauczycielem, no ale widzę że ty go lepiej
        znasz. A wracając do meritum - musisz zacząć realizować swoje marzenia
        erotyczne. Cały czas, podobnie zresztą jak Gejzbol, mówisz o upychaniu czegoś w
        dupę. Może to właśnie wy chłopcy powinniście się spotkać na małe czyszczenie
        hydrauliki, hehehehehehehehehe
        • jo-ke Re: Mam pytanko do kobietek ;-)) 30.08.02, 10:34
          To było do kobietek gnojki zabździałe.
          A na temat poziomu to ty srykacz nie powinieneś się wypowiadać.
          Taplaj się w gówienku gdzie indziej. Załączam wyrazy.
          • mersalia_one Re: Mam pytanko do kobietek ;-)) 30.08.02, 10:40
            jo-ke napisał:

            > To było do kobietek gnojki zabździałe.
            > A na temat poziomu to ty srykacz nie powinieneś się wypowiadać.
            > Taplaj się w gówienku gdzie indziej. Załączam wyrazy.

            Szanowny Jo-ke dziecinadami nie należy się przejmować...
            • stefek_burczymucha Re: Mam pytanko do kobietek ;-)) 30.08.02, 10:49
              mersalia_one napisała:

              > Szanowny Jo-ke dziecinadami nie należy się przejmować...

              -------> zgadzam się z mersaliom, nie daj się sprowokować przez tych idiotów
              gejzbola i bzykola. To są cioty i tylko chwilowo znudziło im się udzielać porad
              gejom na forum Mężczyzna i Społeczeństwo.


              Stefek
              • Gość: majka Re: Mam pytanko do kobietek ;-)) IP: *.gov.pl 18.09.02, 15:24
                Skoro pytasz to odpowiem, jeśli facet jest do niczego, to owszem nie daje tego
                poznać po sobie i więcej się z takim nie umawiam w celach uprawiania sexu !
                Po co się męczyć z nieudacznikami ?
                • jo-ke Re: Mam pytanko do kobietek ;-)) 18.09.02, 16:54
                  Ha ha ha. Ostro. Szkoda, że nie na temat.
                  Bez fajerwerków nie znaczy, że facet do niczego. Drugi raz nie umawiasz się?
                  Nie słyszałaś, że pierwszy raz z nową partnerką to jak egzamin na prawo jazdy -
                  zawsze coś nie tak. Chyba, że jest się jakimś superluzakiem. Chodziło mi o coś
                  innego. Ale już nie chodzi he he he. Pozdrawiam.
                  • iwusia Re: Mam pytanko do kobietek ;-)) 18.09.02, 17:06
                    co innego kiedy facet najpierw naopowiada się jaki to on wspaniały a później
                    niestety niewypał, chociaz powody sa rózne ale niestety niesmak zostaje i nie
                    masz ochoty przekonać sie czy moze byc lepiej. Co innego jeśli tak naprawde nie
                    wiesz czego sie spodziewać, to i nie masz do czego sie odnieść wtedy zawsze
                    łatwiej siebie przekonać że to pierwsze spotkanie i pewnie dlatego nie było
                    rewelacyjnie.
                    • jo-ke Re: Mam pytanko do kobietek ;-)) 18.09.02, 17:29
                      I ty Iwusia też założyłaś, że facet jest do niczego. Aleście się uwzięły. Mogę
                      wymienić kilka powodów obiektywnych ale po co? Rozumiem, że dopowiedź jest zbyt
                      osobista. Delikatnie mówiąc. Dziękuję za wypowiedzi.
                      • iwusia Re: Mam pytanko do kobietek ;-)) 18.09.02, 17:31
                        nie przeczytałes chyba uważnie, nie zakładam że facet jest do niczego ale w
                        niektórych przypadkach poprostu nie mamy ochoty weryfikować pierwszego
                        wrażenia, i tylko tyle. Wszystko zależy jak facet zachowuje się przed i po:)
                      • mersalia_one Re: Mam pytanko do kobietek ;-)) 18.09.02, 17:49
                        jo-ke napisał:

                        > I ty Iwusia też założyłaś, że facet jest do niczego. Aleście się uwzięły.
                        Mogę
                        > wymienić kilka powodów obiektywnych ale po co? Rozumiem, że dopowiedź jest
                        zbyt
                        >
                        > osobista. Delikatnie mówiąc. Dziękuję za wypowiedzi.

                        Jo-ke...,bo i ja przeciwko Tobie będę... :))))
                        Masz @
                        • Gość: Kicia Re: Mam pytanko do kobietek ;-)) IP: *.dyn.optonline.net 19.09.02, 18:12
                          Podsumowując juz to co zostało powiedziane uważem, że pewne osoby są nie
                          poważne, w każdym bądz razie jo-ke, odpowiem Ci od siebie...że wielokrotnie za
                          pierwszym razem nie oglądam fajerwerków z facetami. Z regóły gdy jest to one
                          night stand jest inaczej, jest ok. Temet czy kontunuować znajomośc czy nie
                          tez jest dydkusyjny, gdyż zależy od stosunku do danego człowieka. Jeśli ma to
                          byc tylko seks...kiedy mam ochote, to chyba nie ma sensu...jeśli nie jest
                          dobrze, choć uważam, ze każdemu zawsze trzeba dać druga szansę. W przypadku
                          gdty jest to partner, z którym mnie coś łączy, zawsze "trenujemy" to jest tak
                          było w moim związku, teraz nie tylko oglądam fajerwerki, ale całe pokazy
                          sztucznych ogni! Jest cudownie...a nasz związek stał się silniejszy.
                          Pozdrawiam
Pełna wersja