jo-ke
29.08.02, 23:00
Od dawna nurtuje mnie pewna kwestia. Napiszcie - tylko szczerze, jeśli
poznacie fajnego faceta, wiecie - takiego że "kisiel w majtkach" i zdarzy się
że wylądujecie z nim w łóżku i jest przeciętnie, bez fajerwerków. To często
się zdarza, że jednak "odgrywacie" wielkie przeżycia (jęki, okrzyki, słowa
uznania itd)? Może żeby go nie zrazić, może dla siebie?
Czasem miałem takie wrażenie kochając się z nową partnerką. Gdzieś też
czytałem o tym. A przypomniały mi o tym wpisy Zosi, która żyje z mężem od 1,5
roku a rok po ślubie a teraz jej dopiero przeszkadza, że mąż ma wytrysk
ledwie włoży. A co było wcześniej? Pozdrowienia.