Sex w pracy - raz jeszcze

10.09.02, 10:15
Mam podobny problem jaki niedawnoo poruszyla Czarna.

Szef namawia mnie na sex. Wiem, ze poprzednia dziewczyna wyleciala za to, ze
tego nie zrobila. Prawde mowiac jestem lekko przerazona jego propozycja....

Myslicie, ze powinnam?
A jesli mu sie nie spodoba?
A w ogole to niby gdzie mielibysmy to zrobic? Na jego biurku?

Pozdrawiam
Brenn
    • szkodnik1 Re: Sex w pracy - raz jeszcze 10.09.02, 10:45
      Jak się na to zgodzisz to chyba jesteś chora.
      On nie ma prawa Cię do tego zmusić.
      Za samo zagadywanie do Ciebie o sexie może mu się zgarnąć bo to jest
      molestoweanie.
      A koleżanka jak za to wyleciała że nie chciała i nie założyła jeszcze sprawy w
      Sądzie to chyba nie znasz całej prawdy.
      Wygrałaby, szef dostałby po kieszeni (co najmniej), zostałaby przywrócona do
      pracy z nietykalnością i być może z wysokim odszkodowaniem.

      Ale inna sprawa jak szef Ci się podoba.
      Jak chcesz to proszę, to Twój wybór, ale pamiętaj że on Cię nie może do tego
      zmusić.
      • Gość: Drwilec Re: Sex w pracy - raz jeszcze IP: *.tele2.pl 10.09.02, 11:05
        szkodnik1 napisał:

        > Jak się na to zgodzisz to chyba jesteś chora.
        > On nie ma prawa Cię do tego zmusić.
        > Za samo zagadywanie do Ciebie o sexie może mu się zgarnąć bo to jest
        > molestoweanie.
        > A koleżanka jak za to wyleciała że nie chciała i nie założyła jeszcze sprawy
        w
        > Sądzie to chyba nie znasz całej prawdy.
        > Wygrałaby, szef dostałby po kieszeni (co najmniej), zostałaby przywrócona do
        > pracy z nietykalnością i być może z wysokim odszkodowaniem.
        >
        > Ale inna sprawa jak szef Ci się podoba.
        > Jak chcesz to proszę, to Twój wybór, ale pamiętaj że on Cię nie może do tego
        > zmusić.

        Wszystko fajnie Szkodniku tylko to nie Ameryka, a nasze polskie bagienko...
        • szkodnik1 Re: Sex w pracy - raz jeszcze 10.09.02, 11:09
          Właśnie do mojej koleżanki dobierał się szef i skończyło się jak napisałem.
          Faktem jest że sprawa trochę długo trwała a ona była bez pracy, ale za te
          miesiące dostała kasę (wynagrodzenie)jak wróciła.
          • Gość: Drwilec Re: Sex w pracy - raz jeszcze IP: *.tele2.pl 10.09.02, 11:20
            to optymistyczne, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni.
            sporo bylo o tym w prasie jakis czas temu, i w 99% rozchodzi sie po kosciach,
            albo istnieje zmowa milczenia, bo wszyscy boja sie, ze poleca z pracy...
            tak jest zwlaszcza w dawnych panstwowych badz nadal panstwowych
            przedsiebiorstwach, gdzie wszechmozny prezes-aparatczyk trzyma wszystkich w
            garsci, i w razie wpadki moze sfabrykowac szkalujace dokumenty na kazda taka
            odwazna pania, co sie postawi...

            niektore panie wrecz wybieraja bycie naloznicami szefa, i jakas delegacyjka
            wspolnie z szefem sie moze trafic, a moze kupon na zakupy w Geancie itp. itd..
            • brenna_poczta Re: Sex w pracy - raz jeszcze 10.09.02, 12:33
              Owszem nasz szef nie jest w koncu taka maszkara, ale sam fakt, ze mialabym
              sypiac z szefem......
              Ufff!
              Wole o tym nawet nie myslec chociaz powinnam bo zostalam wezwana na spotkanie
              na popoludnie. Byc moz ewtedy zazada ode mnie zrobienia tego w jego
              gabinecie....
              Matko chyba nie wytrzymam tego.
              Na pracy mi bardzo zalezy bo dobrze placa i mila atmosfera (przynajmniej tak mi
              sie wydawalo do wczoraj) blisko domu....
              • szkodnik1 Re: Sex w pracy - raz jeszcze 10.09.02, 12:35
                Ale chłopakanie masz, tzn. jesteś wolna?
                • brenna_poczta Re: Sex w pracy - raz jeszcze 10.09.02, 12:42
                  wolna to tak do konca nie ale tez nie zjaeta. Spotykam sie z kims ale jest dla
                  mnie bardzije przyjacielem
                  Jesli chodzi o scislosc to nie sypiamy ze soba
                  • szkodnik1 Re: Sex w pracy - raz jeszcze 10.09.02, 12:45
                    Ty szukasz pomocy?
                    Sama powinnaś wiedzieć czego chcesz.
                    On Cię do tego zmusić nie może.
    • szkodnik1 Re: Sex w pracy - raz jeszcze 10.09.02, 11:33
      no to powodzenia brenna
    • pumeks Re: Sex w pracy - oczywiście! 10.09.02, 12:25
      Ja myślę że powinnaś przejąć inicjatywę. Zostań z szefem pod jakimś błahym
      pretekstem po godzinach i w pewnym momencie, niby coś tam omawiając, patrząc mu
      w oczy obliż wargi językiem i sięgnij mu ręką do rozporka. Gwarantuję że rzuci
      się na ciebie od razu, nie będzie patrzył, biurko czy podłoga (najlepiej jezeli
      ma taki dyrektorski skórzany fotel). Jeżeli okaże się że facet nie ma ikry i
      nie podejmie gry to bądź uparta i zrób mu chociaż loda.
      • brenna_poczta Re: Sex w pracy - oczywiście! 10.09.02, 12:28
        slowem namawiasz mnie, zebym sie "puscila"?

        Dzieki, ale nie takiego wyjscia szukam....

        Brenn
        • czarna_26 Re: Sex w pracy - oczywiście! 10.09.02, 12:41
          Brenna, witam
          Przede wszystkim nie możesz pozwolić na to żeby cię twój szef do tego zmósił do
          sexu, jeśli chodzi o mnie to ja przejęłam inicjatywę:) uwodziłam go dość długo
          i udało się, jesteśmy kochankami, na szczęście nie jest żonaty więc wszystko
          gra, bo choć jestem nimfomanką to nie należę do kobiet rozbijających małżeństwa.
          Dostałam pdowyżkę, jeżdżę służbowym autem i jednym słowem: opłaciło się:)
          Moja rada dla ciebie: nie rób tego! bo z tego co napisałaś twój lubi po prostu
          wykorzystywać młode niewinne dziewczyny, uważam że to zwykły zboczeniec!
        • pumeks Re: Sex w pracy - oczywiście! 10.09.02, 12:51
          Hmm.. skoro nie takiego wyjścia, to czemu pytałaś "gdzie mielibyśmy to
          zrobić?"? A może jednak się opłaca, np. awansujesz w pracy, albo chociaż
          będziesz miała wielokrotny orgazm?
          • Gość: Brenna_poczta Re: Sex w pracy - oczywiście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.02, 12:53
            Tak mi sie zebralo na czarny humor :((

            Jszcze z zadnym facetem nie trafil mi sie orgazm.
            Dlaczego mialby trafic sie z nim?

            • pumeks Re: orgazm 10.09.02, 12:55
              Gość portalu: Brenna_poczta napisał(a):

              > Jszcze z zadnym facetem nie trafil mi sie orgazm.

              Oj to współczuję... na razie jestem zakochany ale gdyby coś się zmieniło to
              chętnie się postaram żebyś przeżyła to co trzeba ;-)
              • Gość: brenna_poczta Re: orgazm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.02, 12:58
                pocieszajace :)
            • czarna_26 Re: Sex w pracy - oczywiście! 10.09.02, 13:13
              Gość portalu: Brenna_poczta napisał(a):

              > Tak mi sie zebralo na czarny humor :((
              >
              > Jszcze z zadnym facetem nie trafil mi sie orgazm.
              > Dlaczego mialby trafic sie z nim?
              >
              Jeśli będzie to dla ciebie sex z przymusu to zapomnij o orgazmie:( to
              zrozumiałe, natomiast wyrazy głębokiego współczucia ode mnie dla ciebie, jeśli
              jeszcze nigdy nie miałaś orgazmu! ja osobiście żyć bez tego nie moge:) to dla
              mnie bardzo ważne, uważam że gwarantuje długie życie, piękną cerę, odmładza i
              polepsza humor:) a może popróbuj sama paluszkiem? co ty na to? ja zaczęłam
              właśnie od tego i do dziś to robię, jeśli brak mi faceta:) pomyśl o czymś co
              cie podnieca, napewno jest coś takiego w twoich myślach a jak dojdziesz już do
              wprawy to będziesz się bzykać jak dzika kotka:)
              Podrawiam, Kaśka
    • Gość: frykas Re: Sex w pracy - raz jeszcze IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.02, 17:06
      A czy Ty masz na to ochotę? Jak tak, to zrób to.


      brenna_poczta napisała:

      > A jesli mu sie nie spodoba?
      > A w ogole to niby gdzie mielibysmy to zrobic? Na jego biurku?
    • piotras241 Re: Sex w pracy - raz jeszcze 12.09.02, 14:26
      ja bym sie nie dal aj a jak by mnie wylal z pracyto bym mu takie jaja porobil
      ze by mu sie odechcialo sexu do konca zycia (powies go za jaja)
      • Gość: Drwilec Zdobądź telefon jego żonkeczki IP: *.tele2.pl 12.09.02, 14:47
        Jeśli chcesz być w porządku z własnym sumieniem to zadzwoń do jego żonki i
        zapytaj się czy nie ma nic przeciwko temu żeby cię dmuchnął jej mąż, jeśli nie
        ma to poproś jeszcze o opinię jego dorastającą córkę i syna...Jeśli dzieci
        zgodzą się również, aby ojciec wydupczył jakąś sekretarkę w pracy...przyjdź
        rano z czystym sumieniem, ale bez majtek, i gdy będziesz np. obsługiwała w
        korytarzu xero...wypnij dupala do przechodzącego szefa...przy pełnej aprobacie
        jego rodziny możesz popracować trochę zadkiem, może zapracujesz na podwyżkę....

        Tak czy inaczej, oboje jesteście żałośni...
Pełna wersja