jestem z kimś ale samotna

16.09.02, 23:28
Proszę powiedzcie co mam zrobić . Mam męża i kochankę . Ale kochajac się z
mężem nie mam orgazmu . Kocham go bardzo jednak sex z nim to zupełnie nie to
czego pragnę . To jest mój pierwszy mężczyzna i tak do końca nie jestem
przekonana czy jestem lezbijką , czy to chodzi o mojego męża .
    • Gość: Krzysztof Re: jestem z kimś ale samotna IP: 195.130.88.* 17.09.02, 00:41
      kreolka_pg napisała:

      > Proszę powiedzcie co mam zrobić . Mam męża i kochankę . Ale kochajac się z
      > mężem nie mam orgazmu . Kocham go bardzo jednak sex z nim to zupełnie nie to
      > czego pragnę . To jest mój pierwszy mężczyzna i tak do końca nie jestem
      > przekonana czy jestem lezbijką , czy to chodzi o mojego męża .


      a mama mi powtarzała popróbuj sobie z jedną z drugą będziesz wiedział czego
      chcesz .
      Może powinnaś spróbować z innym mężczyzną niezobowiązująco będziesz miała
      pewność - a może okaże się że jesteś bi.

      Pozdrawiam i życzę powodzenia Krzysztof
      • Gość: maniek Re: jestem z kimś ale samotna IP: *.gov.pl 17.09.02, 08:27
        a później jeszcze jak się nie spodoba z trzema umięśnionymi facetami naraz, a
        jeśli nie wyjdzie i tym razem to już idź do swojej przyjacółki
    • szkodnik1 Re: jestem z kimś ale samotna 17.09.02, 08:54
      Przecież proponowałem Ci spotkanie.
      Nie mam do Ciebie tak daleko.
      Musisz sprawdzić czy to mąż nie daje Ci pełnej satysfakcji z sexu, czy wina
      leży po twojej stronie.
      ...a może jest jeszcze inny powód...
      Napisz do mnie...
      pozdrawiam
    • seksuolog Re: jestem z kimś ale samotna 17.09.02, 10:32
      kreolka_pg napisała:

      > Proszę powiedzcie co mam zrobić . Mam męża i kochankę . Ale kochajac się z
      > mężem nie mam orgazmu . Kocham go bardzo jednak sex z nim to zupełnie nie to
      > czego pragnę . To jest mój pierwszy mężczyzna i tak do końca nie jestem
      > przekonana czy jestem lezbijką , czy to chodzi o mojego męża .

      Nalezaloby dokonac pelnej terapii zwiazku. Majac kochanke jestes na prostej
      drodze do rozbicia zwiazku z mezem. Potrzebna jest wiec decyzja albo-albo
      wraz z uswiadomieniem sobie wszystkich konsekwencji. Oczywiscie nikt z zewnatrz
      nie moze zalecac rozbijania malzenstwa, w gre wchodzi nie tylko seks, pytanie
      czy wasz zwiazek ma perspektywy trwalosci.
    • kaka25 Re: jestem z kimś ale samotna 17.09.02, 11:43
      Mam ten sam problem, z tą różnicą, że nie ma tego drugiego. Przeczytałam radę
      seksuologa, fajnie się mówi, ale tak naprwdę to nic z tego nie wynika. Człowiek
      dalej jest w rozterce. Dopóki nie znajdzie się ktoś, kto wyciągnie z tego
      marazmu.
      • seksuolog Re: jestem z kimś ale samotna 18.09.02, 07:17
        kaka25 napisała:

        > Mam ten sam problem, z tą różnicą, że nie ma tego drugiego. Przeczytałam radę
        > seksuologa, fajnie się mówi, ale tak naprwdę to nic z tego nie wynika.

        Oczywiscie ze ze slow niewiele wynika a terapia nie jest zadnym cudownym
        srodkiem.

        > Człowiek dalej jest w rozterce. Dopóki nie znajdzie się ktoś, kto wyciągnie z
        > tego marazmu.

        Tu mozna sie zastanawiac czy twoje nastawienie psychiczne jest wlasciwe.
        Bo z marazmu mozna raczej tylko wyciagnac sie samemu a liczenie ze przyjdzie
        ktos i nas wyciagnie jest zludzeniem i prowadzi do rozczarowan.

        Jest sporo ludzi 'teskniacych' za partnerem ktory odmieni ich zycie i
        spowoduje ze wszystko bedzie cudowne. A to kazdy powinien starac sie
        zrobic sam dla siebie. W zwiazku dwoch normalnych osobowosci kazdy
        stara sie o to i suma wychodzi duza. W zwiazku w ktorym jedna strona
        liczy na druga, suma jest mala.





Pełna wersja