meduza4
19.09.02, 10:39
Mialam kiedys bardzo fajny sen...
Snilo mi sie, ze siedzialam z facetem
na plazy, na samym brzegu morza,
zupelnie nago... Fale szumialy
i swoim chlodnym dotykiem obmywaly
nasze ciala... Moze to byl wieczor,
a moze poranek, bo Slonce wisialo gdzies
nad horyzontem, rozswietlajac wszystko
slodkim i rozowym blaskiem...
Nie wiem kim byl mezczyzna z mego snu
i pewnie nigdy sie nie dowiem -w kazdym
badz razie kochalismy sie bez slowa, dlugo
i namietnie...
A przypomnial mi sie ten sen tylko dlatego,
ze w koncu okazuje sie, ze wszystko
w zyciu jest snem i nigdy sie nie spelnia...
Pozdrawiam wszystkich -paskudny mam
dzisiaj nastroj :((((