co zrobić żeby mnie panna rzuciła?

IP: *.pl 19.09.02, 16:19
7 miesięcy temu poznałem pannę. teraz myślę co zrobić żeby ze mna zerwała bo
nie chcę z nią zerwać żeby se czegoś głupiego nie zrobiła. prościej jej
będzie jak to ona mnie rzuci. po mnie to spłynie jak po kaczce- a ona gotowa
se coś zrobić. wolałbym tego uniknąć, ale nie mam pomysłu jak... wkurwiam ją
wszystkim-dziś jej powiedziałem że qmpel jest dla mnie ważniejzsy od niej. a
ona nic. 99% dziewczyn z którymi byłem wcześniej po takim tekscie by mnie
rzuciło a ta nie...może macie jakiś pomysł??
    • Gość: Troll Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 16:52
      Powiedz ze jestes gejem.
      • Gość: Drwilec Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? IP: *.tele2.pl 19.09.02, 17:00
        Ubzdryngol się i w gościnie u jej starych, zesraj się w łożko, narzygaj do
        akwarium z ulubionymi rybkami niedoszłego teścia, i na koniec odlej się do
        ulubionej donniczki z draceną niedoszłej teściowej...wteyd jest szansa że Cie
        rzuci...
        • Gość: zdezorientowany Re: bez szans IP: *.pl 19.09.02, 21:53
          nie bywam u jej starych. wolę se darować spotykanie z jej starymi-
          są.....hmmmmm jakby ich określić......oni oprostu są dziwni............ ;)
      • Gość: zdezorientowany Re: to nie wyjdzie IP: *.pl 19.09.02, 21:50
        nie uwieży- wie że nienawidzę pedałów...bez szans...ale dzięki
      • Gość: bi Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.02, 20:13
        Gość portalu: Troll napisał(a):

        > Powiedz ze jestes gejem.
        Zwariowales???!!! To kreci laski.
    • Gość: wypierdek Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? IP: 134.65.217.* 19.09.02, 17:35
      spierdz sie glosno podczas stosunku :-)
      • Gość: zdezorientowany Re: to też niewyjdzie IP: *.pl 19.09.02, 21:51
        jakiego stosunku??? 7 miechów abstynencji...już mam tego dość...
        • Gość: dobrarada Re: to też niewyjdzie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.02, 20:17
          Gość portalu: zdezorientowany napisał(a):

          > jakiego stosunku??? 7 miechów abstynencji...już mam tego dość...


          Zdradza cie dupku!!! Zdradza cie na 100% i chce z toba zerwac, ale nie wie jak
          ci to powiedziec, zebys se czego nie zrobil...
    • apf Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? 19.09.02, 21:29
      Zrób jej egazmin i niech go objeje:)
      • Gość: zdezorientowany Re: hmmmmm IP: *.pl 19.09.02, 21:52
        jaki egzamin? możesz rozwinąć temat?
        • apf Re: hmmmmm 19.09.02, 22:38
          Gość portalu: zdezorientowany napisał(a):

          > jaki egzamin? możesz rozwinąć temat?

          np. że zawsze marzyłeś by twoja kobieta piwo zębami otwierała i daj jej piwo do
          otworzenia:)
    • Gość: panna Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 22:25
      wiesz, ja bym takiego drania wyrzucila, gdybym go np z jakas inna przylapala.
      jasli nie zalezy ci na opinii, to najlepiej jeszcze jak bedziesz sie dobieral
      do jej kolezanki teoretycznie tak, zeby myslala, ze was przylapuje, a w
      praktyce odegraj scene. jak nie podziala i cie tylko wyzwie, to zapros ja na
      seks grupowy (skoro nie ma i tak zadnego, to takie zaproszenie nie powinno sie
      jej spodobac), a jesli to ty jej odmawiasz i wiesz, ze pojdzie na calosc to nie
      mam juz rady. to desperatka. zycze milego odgrywania scen i jej dlugiego zycia
      bez ciebie
      dobranoc
    • _pablo_21 Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? 20.09.02, 07:17
      bozzze chlopie przestan sie z nia spotykac , nie odbieraj telefonow , laz
      gdzies z kumplami , szukaj innej dupy ..... albo powiedz po prostu ze juz nie
      mozesz z nia wytrzymac i bedzie po klopocie. Branie kogos na to ze se cos zrobi
      to wierutna pierdola nigdy w to nie wierz ..

      powodzenia
      • Gość: zdezorientowany Re: aha IP: *.pl 20.09.02, 14:40
        a ja wam powiem jedno-ona się odemnie uzależniła. 7 miechów temu było git.
        dopiero jakiś miesiąc temu zauważyłem w jakie gówno wdepłem...ciężka sprawa...z
        qmplami chodzę wszędzie od jakiś 2 tygodni. nie mam dla niej ani chwili. jak
        już ją potkam to idąc po ulicy oglądam się za wszystkimi pannami-i
        nic...telefony odbiera za mnie babcia i jak to ona to mówi że mnie nie ma
        (jestem tylko dla qmpli)...po prostu totalna olewka przez duże "O" a i tak
        dalej do mnie wydzwania (dziś mnie chciała w szkole złapać na lekcjach...no
        przecież nie będę gadał na klasówce z niemca...)a co do sexu to nie ja nie chcę
        tylko raczej ona. sami zobaczcie: ja się staram, kombinuję, pozbywam się
        starych z domu na 4 godziny, zapraszam ją i co? nic! już lepiej bym qmpla
        zaprosił to byśmy se po browarze strzelili i byłoby z większym
        pożytkiem...kończę już bo idę (z qmplem of koz) do sklepu. kupimy se po
        browarze i dalej będę ją staranni olewał. ale ile czasu można kogoś olewać???
        pozdro for all. piszcie dalej jak macie jakieś pomysły...
        • szkodnik1 Re: aha 20.09.02, 14:46
          Znajdź sobie inną i niech was przyłapie razem - najlepiej w łóżku , nic
          prostrzego...
          • grzmotnik Re: aha 20.09.02, 16:02
            Najlepiej poznaj ją ze szkodnikiem . Z pewnością Ciebie rzuci dla niego . Moja
            babcia żuciła dziedka dla szkodnika , moja mamam ojca , a moja sunia Azora.hahah

            A tak poważnie to powiedz jej , że jest najładniejszą dziewczyna na świecie ,
            najinteligentniejszą it . Powiedz jednak , że musicie trochę jednak poczekać
            przynajmniej do momentu kiedy obydwoje skończycie po 17 lat
          • grzmotnik Re: aha 20.09.02, 16:03
            Najlepiej poznaj ją ze szkodnikiem . Z pewnością Ciebie rzuci dla niego . Moja
            babcia rzuciła dziedka dla szkodnika , moja mamam ojca , a moja sunia
            Azora.hahah

            A tak poważnie to powiedz jej , że jest najładniejszą dziewczyna na świecie ,
            najinteligentniejszą it . Powiedz jednak , że musicie trochę jednak poczekać
            przynajmniej do momentu kiedy obydwoje skończycie po 17 lat
            • Gość: zdezorientowany Re: jjjjjjjasne IP: *.pl 20.09.02, 19:55
              mały szczegół-ona 17 skończyła w czerwcu a ja 9 października kończę 18...nie
              mam co czekać na 17- to raczej niemożliwe...naprawdę miałem wiele dziewczyn,
              myślałem że zdobyłem chociaż częściowe doświadczenie (człowiek uczy się przez
              całe życie- nigdy nie wie wszystkiego) a tu dupa...zawsze jak chciałem żeby
              panna mnie rzuciła (z podobnych powodów- jednak dziewczyny są dziwne...) nie
              miałenm z tym najmniejszych problemów. ale ta jest uparta jak.........hmmmmm
              osioł jest chyba jednak mniej uparty...i jest zonk...
        • Gość: belferka Re: aha IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.02, 20:23
          > (jestem tylko dla qmpli)...po prostu totalna olewka przez duże "O" a i tak
          > dalej do mnie wydzwania (dziś mnie chciała w szkole złapać na lekcjach...no
          > przecież nie będę gadał na klasówce z niemca...)a co do sexu to nie ja nie
          chcę
          >
          > tylko raczej ona. sami zobaczcie: ja się staram, kombinuję, pozbywam się
          > starych z domu na 4 godziny, zapraszam ją i co? nic!

          Chlopcze ile masz lat? W ktorej jestes klasie podstawowki? Pewnie twoja
          dziewczyna nie zaczela jeszcze miesiaczkowac i nic dziwnego, ze nie chce sie z
          toba przespac.

          p.s. Jak tam klasowka z niemca?
          >
    • krypaw Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? 20.09.02, 15:11
      Poproś jakiegoś kumpla żeby ci ją odbił, powiedz mu, że dobrze sie rypie itd.
      niech się trochę kto inny pomęczy. Sprawiedliwość musi być.
      • Gość: zdezorientowany Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? IP: *.pl 20.09.02, 19:56
        no co ty...nie mogę tego zrobić nawet największemu wrogowi-teraz ją lepiej
        poznałem i wiem jaka jest...
    • Gość: Rupford III Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 20.09.02, 21:40
      Kup żołnierzyki i każ jej się z sobą bawić w wojnę.
      • Gość: zdezorientowany Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? IP: *.pl 21.09.02, 09:00
        ja mam 3000 (słownie- trzy tysiące) żołnierzyków- jestem modelarzem.ale raczej
        nie sądzę żeby chciała zagrać. potraktuje to jak dobrzy żart zaśmieje się i
        zmieni temat.
        • Gość: satuk Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? IP: *.proxy.aol.com 21.09.02, 10:38
          chlopie tracisz czas 7 miesiecy-nikt ci tego nie zwroci
          Rzuc ja ona to przezyje a ty sie niszczysz
          • Gość: satuk jestes idiota uzalezniony od internetu IP: *.proxy.aol.com 21.09.02, 10:58
            piz dy w zyciu nie widziales gnojku



            • ...chyba uzaleznilem sie od kobiety... adres: *.gimsat.pl
            Gość: milky 18-09-2002 22:00 odpowiedz na list odpowiedz cytując

            ..niezly czadzik...


            • Re: ...chyba uzaleznilem sie od kobiety...
            homohedonistus 19-09-2002 00:03 odpowiedz na list odpowiedz cytując

            Tylko pogratulować.


            • Re: mi juz przeszło adres: *.pl
            Gość: na_odwyku 19-09-2002 16:17 odpowiedz na list odpowiedz
            cytując

            ja też tak myślałem 7 miesięcy temu a teraz myślę co zrobić żeby ze
            mna zerwała
            bo nie chcę z nią zerwać żeby se czegoś głupiego nie zrobiła. i nie
            mam pomysłu
            jak... wkurwiam ją wszystkim-dziś jej powiedziałem że qmpel jest dla
            mnie
            ważniejzsy od niej. a ona nic. 99% dziewczyn z którymi byłem wcześniej
            po takim
            texcie by mnie rzuciło a ta nie...może macie jakiś pomysł??


            • Re: mi juz przeszło adres: 195.94.203.*
            Gość: Nika 20-09-2002 12:42 odpowiedz na list odpowiedz cytując

            Tak- odejdź od niej.
            A takie tlumaczenie, żeby sobie nic nie zrobiła... ona ponosi
            konsekwencje
            własnych decyzji, Ty nie masz wpływu na to.


            • Re: mi juz przeszło adres: *.pl
            Gość: na_odwyku 20-09-2002 14:31 odpowiedz na list odpowiedz
            cytując

            no dobra. załóżmy że z nią zrywam a wieczorem dzwoni do mnie jej
            stary albo
            babka (sądzę że by to zrobili) i mnie opier**** że przeze mnie
            teraz ona jest w
            szpitalu bo się pocięła (wiem że to brzmi dziwnie ale ją na to
            stać). nie jest
            to zbyt ciekawe doświadczenie. 7 miechów temu było świetnie i
            dopiero teraz (no
            może z miesiąc temu) zauważyłem w jakie gówno się wpier***


            • Re: mi juz przeszło adres: *.gimsat.pl
            Gość: milky 20-09-2002 21:05 odpowiedz na list odpowiedz
            cytując

            ...tez niezly czadzik...u mnie jest gorzej bo kobieta od
            ktorej sie uzaleznilem
            tez byla ode mnie uzalezniona ale jej przeszlo( o kurcze,
            chyba przejde na
            forum romantica-ale osobiscie wole uzaleznienia)...


            • Re: mi juz przeszło adres: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl
            Gość: gb 20-09-2002 21:15 odpowiedz na list odpowiedz
            cytując

            Uzależnienia są super ale tylko wtedy, gdy sie nad nimi
            panuje. Troche
            romantyzmu w życiu też się przyda.


            • Re: mi juz przeszło adres: *.gimsat.pl
            Gość: milky 20-09-2002 21:38 odpowiedz na list
            odpowiedz cytując

            ...na razie mnie nie stac na to zeby nie panowac nad
            swoimi
            uzaleznieniami...ale moze za pare lat...w sumie moze
            byc fajnie...


            • Re: mi juz przeszło adres: *.toya.net.pl /
            *.toya.net.pl
            Gość: gb 20-09-2002 21:47 odpowiedz na list
            odpowiedz cytując

            Wiesz, nad tym w sumie nie można panowac, jest
            fajnie gdy prawdziwie a gdy
            prawdziwie to trzeba przejść wszystkie konfiguracje
            z tym związane. Ale warto.


            • Re: mi juz przeszło adres: *.gimsat.pl
            Gość: milky 20-09-2002 22:20 odpowiedz na list
            odpowiedz cytując

            ...tez mysle podobnie...ale w sumie jest dobrze
            panowac nad uzaleznieniami
            (jezeli to mozliwe)...


            • Re: mi juz przeszło adres: *.toya.net.pl /
            *.toya.net.pl
            Gość: gb 20-09-2002 22:31 odpowiedz na list
            odpowiedz cytując

            Mimo wszystko uwielbiam popadać w stany
            niekontrolowane.


            • Re: mi juz przeszło adres: *.gimsat.pl
            Gość: milky 20-09-2002 23:08 odpowiedz na
            list odpowiedz cytując

            ..ja tez ...ale lozko musi byc gotowe..a
            praca pewna...i pojutrze...


            • Re: mi juz przeszło adres:
            *.toya.net.pl / *.toya.net.pl
            Gość: gb 21-09-2002 00:00 odpowiedz na
            list odpowiedz cytując

            odbierasz poezję terażniejszości.


            • Re: mi juz przeszło adres: *.chello.pl
            Gość: lola 21-09-2002 01:10 odpowiedz na list odpowiedz cytując

            Ale z ciebie tchórz!!!!!!!!!


            • Re: mi juz przeszło adres: *.pl
            Gość: na_odwyku 21-09-2002 08:34 odpowiedz na list odpowiedz
            cytując

            ze mnie??? paciemu? możesz rozwinąć tą wypowiedź? ;)





            • Gość: Mimi Re: Jesteście żałośni!!! IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 21.09.02, 14:12
              JAk możecie tak jednostronnie traktować tą sprawę!Znacie ją tylko z relacji
              tego ...moim zdaniem idioty.Skąd wiecie jaka naprawdę jest ta dziewczyna i czy
              to wszystko jest prawdą.A może to właśnie jemu na niej zależy ,a ona ma go
              gdzieś i sam przed sobą stwarza pozory ,że niby jest odwrotnie.JEsteście
              żałośni!!!!!!!!
              • Gość: zdezorientowany Re: Jesteście żałośni!!! IP: *.pl 21.09.02, 15:43
                dzięki za komplement złotko. ja ie muszę przed sobą stwarzać żadnych pozorów.
                mam tylko jedną prośbę: JAK NIE MACIE NIC INTELIGENTNEGO DO NAPISANIA POZA
                OBRAŻANIEM MNIE ITP. TO NAJLEPIEJ OMIJAJCIE TEN POST Z DALEKA I WYŻYWAJCIE SIĘ
                GDZIE INDZIEJ. pozdro dla wszsytkich normalnych którzy napisali
            • Gość: zdezorientowany Re: jestes idiota uzalezniony od internetu IP: *.pl 21.09.02, 15:39
              i powiedz mi zasrańcu na chuj cytujesz cały post? co do pizdy to widziałem
              wiele, i szczerze ci współczuję- załamałbym sie widząc codziennie pizdę w
              lustrze zamiast twarzy bucu. nie masz nic inteligentnego do napisania to
              spierdalaj i sie nie odzywaj
    • Gość: sonofagun Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? IP: *.acn.waw.pl 21.09.02, 21:33
      mysle ze chyba mniej ja zranisz jak jej powiesz prosto z mostu gorzka prawde...
      pomysl jeszcze o tym zeby jej wmowic ze jestes gejem i udawales ze nie lubisz
      gejow bo probowales sie "nawrocic" :D, to zawsze dziala...na dowod popros
      kumpla i postaraj sie zeby zobaczyla sie ze chodzisz z nim za reke (wiem ze to
      oblesne ale na maksa skuteczne)
      • Gość: Mimi DZiwię się tej dziewczynie... IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 22.09.02, 08:52
        JEśli to prawda ,że ona tak się upiera żeby z Tobą być to chyba jest z nią coś
        nie tak.MOże jest upośledzona umysłowo i niedostrzega Twojego prostactwa i
        skrajnej głupoty!!!!!
        • Gość: zdezorientowany Re: DZiwię się tej dziewczynie... IP: *.pl 22.09.02, 14:26
          mimi ty się lecz na nogi...na głowę juz za późno...przykro mi...powtarzam tylko
          jeszcze raz: JEŻELI NIE MACIE NIC DO POWIEDZIENIA POZA OBRAŻANIEM MNIE TO
          IDŹCIE W PIZDU I NIE PISZCIE TUTAJ. JAK KTOŚ JESZCZE RAZ MNIE OBRAŹI DA TYLKO I
          WYŁĄCZNIE DOWÓD WŁASNEJ GŁUPOTY I PROSTACTWA!!!
          • Gość: Mimi Re: DZiwię się tej dziewczynie... IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 22.09.02, 14:50
            A TY nie obrażasz tej dziewczyny pisząc o niej takie rzeczy?
            • Gość: uytijytj Re: DZiwię się tej dziewczynie... IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.0.* 22.09.02, 15:23
              co zrobić żeby mnie panna rzuciła? adres: *.pl
              Gość: zdezorientowany 19-09-2002 16:19 odpowiedz na list odpowiedz
              cytując

              7 miesięcy temu poznałem pannę. teraz myślę co zrobić żeby ze mna zerwała bo
              nie chcę z nią zerwać żeby se czegoś głupiego nie zrobiła. prościej jej
              będzie jak to ona mnie rzuci. po mnie to spłynie jak po kaczce- a ona gotowa
              se coś zrobić. wolałbym tego uniknąć, ale nie mam pomysłu jak... wkurwiam ją
              wszystkim-dziś jej powiedziałem że qmpel jest dla mnie ważniejzsy od niej. a
              ona nic. 99% dziewczyn z którymi byłem wcześniej po takim tekscie by mnie
              rzuciło a ta nie...może macie jakiś pomysł??


              • Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? adres: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
              Gość: Troll 19-09-2002 16:52 odpowiedz na list odpowiedz cytując

              Powiedz ze jestes gejem.


              • Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? adres: *.tele2.pl
              Gość: Drwilec 19-09-2002 17:00 odpowiedz na list odpowiedz
              cytując

              Ubzdryngol się i w gościnie u jej starych, zesraj się w łożko,
              narzygaj do
              akwarium z ulubionymi rybkami niedoszłego teścia, i na koniec odlej
              się do
              ulubionej donniczki z draceną niedoszłej teściowej...wteyd jest
              szansa że Cie
              rzuci...


              • Re: bez szans adres: *.pl
              Gość: zdezorientowany 19-09-2002 21:53 odpowiedz na list
              odpowiedz cytując

              nie bywam u jej starych. wolę se darować spotykanie z jej
              starymi-
              są.....hmmmmm jakby ich określić......oni oprostu są
              dziwni............ ;)


              • Re: to nie wyjdzie adres: *.pl
              Gość: zdezorientowany 19-09-2002 21:50 odpowiedz na list
              odpowiedz cytując

              nie uwieży- wie że nienawidzę pedałów...bez szans...ale dzięki


              • Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? adres: 134.65.217.*
              Gość: wypierdek 19-09-2002 17:35 odpowiedz na list odpowiedz
              cytując

              spierdz sie glosno podczas stosunku :-)


              • Re: to też niewyjdzie adres: *.pl
              Gość: zdezorientowany 19-09-2002 21:51 odpowiedz na list
              odpowiedz cytując

              jakiego stosunku??? 7 miechów abstynencji...już mam tego dość...


              • Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła?
              apf 19-09-2002 21:29 odpowiedz na list odpowiedz cytując

              Zrób jej egazmin i niech go objeje:)
            • Gość: Bejotka Re: DZiwię się tej dziewczynie... IP: 213.241.45.* 23.09.02, 15:48
              Gość portalu: Mimi napisał(a):

              > A TY nie obrażasz tej dziewczyny pisząc o niej takie rzeczy?

              .............takie rzeczy???????????????????????????
              - jakie rzeczy bo się zgubiłam?
    • Gość: facet26 Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.02, 20:55
      Wiesz,czytam sobie to wszystko co piszesz i co radza CI inni...I wiesz co?
      Jestes żałosny.Facet po to miedzy innymi nosi portki żeby takie (i inne)
      problemy rozwiązywał z klasą.Takie chowanie glowy w piach i wymyslanie-co
      zrobic aby mnie rzucila swiadcza o nieodpowiedzialnosci i braku odwagi.Ciebie
      po prostu nie stac na to zeby powidziec dziweczynie prosto w oczy ze to
      koniec.Dorabiasz ideologie ze se cos zrobi.Bzdura.Poplacze troche a potem
      bedzie wdzieczna ze facet postapil z nia uczciwie.A ty wolalbys zeby laska
      szczerze Ci powiedziala ze jej przeszlo oczarowanie Toba czy moze wolalbys zeby
      troche posciemniala,lub uwiodla Twojego kumpla??Zastanow sie nad soba...Pomysl
      o innych,nie tylko o sobie.Nikt nie lubi jak sie go robi w konia-zalatw sprawe
      uczciwie,po mesku.Jesli oczywiscie masz jaja.
      Pozdr
      • Gość: ron Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? IP: *.chomiczowka.net.pl 22.09.02, 21:55
        Popieram faceta26. "Panie" niezdecydowany - proponuję powiedzieć pannie po
        męsku całą prawdę, może zaboleć ale przejdzie. Jeżeli nie masz odwagi - zacznij
        ściemniać np.: zarażenie HIV po oddaniu krwi. W tym wieku fantazji nie brakuje,
        wykaż trochę własnej inwencji.
        • Gość: panna Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.09.02, 22:42
          chcialabym wystapic po stronie tego pana, ktory rozpoczal watek. nie przecze -
          macie racje z tymi jajami chlopcy, ale trudno oceniac przez internet. my
          doradzamy tu temu panu, a nie jego dziewczynie i staramy sie odpowiedziec na
          zadane przez niego pytanie, a oczekuje konkretow.
          jesli juz analizujemy te sytuacje to sa dobre strony takiego rozwiazania, jakie
          przewiduje nasz bohater: 1. dziewczyna uczy sie, ze panowie sa prosci,
          nieskomplikowani i niekomunikatywni - b. dobra lekcja; 2. ona w tym wieku moze
          byc b. naiwna i taka lekcja jej sie przyda - takie wiadro zimnej wody na glowe -
          powtarzam: b. dobra lekcja; 3. jej postepowanie jest smieszne, ale nie
          nieprawdopodobne, to powod dla ktorego powinna jak najszybciej rozstac sie z
          tym panem;
          jest tylko jedno ale! JESTESCIE SIEBIE WARCI! :(
    • _pablo_21 Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? 23.09.02, 09:58
      no i co udalo ci sie w koncu czy nie ?
      • Gość: zdezorientowany Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? IP: *.pl 23.09.02, 14:50
        ej wieice co?? czytając różne pomysły stwierdziłem że część luda jest normalna
        ale jest masa imbecyli którzy postanowili mnie poobrażać. trafił się też jeden
        zdrowo poryty patafian ktory tylko zkopiował cały post z innego forum- krótko
        mówiąc jest to nieprzeciętny idiota i tyle. co do mojej panny to jednak miałem
        rację. przedwczoraj z nią zerwałem...i co??? i teraz łazi z zabandażowaną łapą
        bo się najebała i pocięła...czyli jednak miałem rację, chciałem ją właśnie
        przed tym uchronić. niestety nie wyszło- przez kilu imbecyli którzy tu pisal.
        dzięki wielkie ludziom normalnym a tym jełopom mówię tylko jedno: HWWD (HUJ WAM
        W DUPY!!!) tym miłym (a może niemiłym) akcentem kończę moją wypowiedź. jak
        ktoś coś chce jeszcze dopisać to niech pisze- tylko mądrze...
        • Gość: Bejotka Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? IP: 213.241.45.* 23.09.02, 15:55
          > przedwczoraj z nią zerwałem...i co??? i teraz łazi z zabandażowaną łapą
          > bo się najebała i pocięła......

          -no nie co Ty????????????????????
          • Gość: zdezorientowany Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? IP: *.pl 23.09.02, 16:48
            no co co ty??? tak wyszło-dzięki ambitnym poradom paru imbecyli na tym
            forum...miło wam kretyni??? (to nie było do normalnych of koz...)
            • Gość: sonofagun Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? IP: *.acn.waw.pl 23.09.02, 19:05
              to chyba nie wina kretynow tylko tej panny...jakas niezrownowazona psychicznie
              byla...chociaz mozesz sobie na idiotow zwalac przynajmniej ulzy :)
              • zole Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? 25.09.02, 14:24
                Ale ty masz "zdezorientowany" cieżkie życie, zapytałeś się na forum jak zerwać
                z dziewczyną... dostałeś kilka rad, kilka obelg.... dziewczyna się pocięła...
                tylko nie rozumiem dlaczego za to obwiniasz forumowiczów??? Bo oczywiście z
                tego co czytam Twojej winy nie ma w tej całej sytuacji żadnej.
                • Gość: zdezorientowany Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? IP: *.pl 25.09.02, 21:33
                  a jaka w tym moja wina że wlazło tu kilku wolnij myślących i zamiast napisać
                  coś mądrego postanowili mnie poobrażać albo po prostu ewidentnie mnie
                  wkurwić... nie widzę w tym mojej winy...kilka osób po prostu se jajca robiło i
                  zamiast normalnie napisać to oni się postawnowili wygłupiać albo włazić mi na
                  mój honor... nikt mie na honor włazić nie będzie... widzę że w tym kraju panuje
                  jedno przekonanie: "nieważne czy się powie mądzre czy głupio- ważne żeby się
                  pokazać..." niestety to smutna prawda która obowiązuje nie tylko na tym faorum
                  ale także w życiu codziennym...a szkoda
                  • Gość: sonofagun Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? IP: *.acn.waw.pl 26.09.02, 02:34
                    no jest tez taka dendencja w tym kraju do unikania odpowiedzialnosci i zwalania
                    winy na kogo popadnie...
    • maritsa Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? 25.09.02, 22:33
      Skoro ona jest z tych co "seks jest beeeeeee" to zorganizuj stos tzw gazet
      pornograficznych, tudzież kasetek video i każ jej to ze soba oglądać. Może
      pomoże... I nie przejmuj się głosami krytyki. Oni chyba zapomnieli, że w twoim
      wieku też mieli podobne problemy i były one wtedy tragedią nie do przeskoczenia.
      Młody wiek nie jest to podstawą do braku szacunku. Prawda, że z wiekiem zmienia
      się perspektywa patrzenia na niektóre rzeczy, ale żeby od razu lżyć??

      Pozdrawiam
      Maritsa
Pełna wersja