Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką...

26.09.02, 18:40
Niecałą godzinę temu, zaczęło się od rozmowy na tematy sexu, zwłaszcza była
mowa o moich podbojach sexualnych (ona wie od dawna o wszystkim, bo bez
skrępowania o tym rozmawiamy od lat) i wyznała mi że strasznie chciałaby
spróbowac pokochać się ze mną, że dawno podniecam ją, ale to co robię nie
mieści się jej w głowie:)ma stałego faceta od 3,5 roku i troszkę jest
znudzona nim:) W sumie zaszokowana nie byłam, potrafię rozpoznać podniecenie
w oczach mężczyzny jak i kobiety a u niej zwłaszcza:)-znam ją długo bo
jeszcze z Liceum. Pierwszy nasz dotyk był boski, za to potem... wyobraźcie to
sobie... najpierw całowałam jej usta aż wreszcie lizałam ją w okolicach
piersi, potem... brzucha aż wreszcie jej uda i cipkę:) i szczerze mówiąc jak
to robiłam nie mogłam się doczekać kiedy ona tego spróbuje:) byłam napalona
chyba bardziej niż ona:) pieściłyśmy się obie nawzajem paluszkami i językami,
a na koniec ogoliłam jej całą cipkę, sama chciała, podoba jej się moja:)
Ciekawe co na to by powiedział jej nieświadomy niczego facet? szczerze mówiąc
jak o tym myślę to śmieję się w duchu, bo prosiła aby to pozotało między
nami:) -powiedziałam OK. Ten post piszę głównie do dziewczyn, które mają
takie pragnienia, jeśli są tu takie to polecam TO wam:) spróbujcie, dla mnie
to jest jak narkotyk:)
Pozdrawiam, Czarna
    • dymittr Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... 26.09.02, 19:13
      To wszystko w godzinę?
    • chaladia Hej, Czarna! 26.09.02, 19:37
      Dobrze, że się odnalazłaś. Już myślałem, że jesteś bytem wirtualnym, jak to
      niekórzy sugerują.
    • kajosan Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... 26.09.02, 20:18
      czarna_26 napisała:

      > bo prosiła aby to pozotało między nami:)

      No i nie wie o tym nikt, poza Toba, Twoja kolezanka no i kilkudziesiecioma osobami, ktore przeczytaja ten watek:)
      • Gość: hub Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 01:11
        kajosan napisał:

        > czarna_26 napisała:
        >
        > > bo prosiła aby to pozotało między nami:)
        >
        > No i nie wie o tym nikt, poza Toba, Twoja kolezanka no i kilkudziesiecioma
        osob
        > ami, ktore przeczytaja ten watek:)


        Doskonałe spostrzeżenie!!! uśmiałem się niemiłosiernie.
    • apf Opowieści z mchu i paproci 26.09.02, 20:46
      czarna_26 napisała:

      > Niecałą godzinę temu, zaczęło się od rozmowy na tematy sexu, zwłaszcza była
      > mowa o moich podbojach sexualnych (ona wie od dawna o wszystkim, bo bez
      > skrępowania o tym rozmawiamy od lat) i wyznała mi że strasznie chciałaby
      > spróbowac pokochać się ze mną, że dawno podniecam ją, ale to co robię nie
      > mieści się jej w głowie:)ma stałego faceta od 3,5 roku i troszkę jest
      > znudzona nim:) W sumie zaszokowana nie byłam, potrafię rozpoznać podniecenie
      > w oczach mężczyzny jak i kobiety a u niej zwłaszcza:)-znam ją długo bo
      > jeszcze z Liceum. Pierwszy nasz dotyk był boski, za to potem... wyobraźcie to
      > sobie... najpierw całowałam jej usta aż wreszcie lizałam ją w okolicach
      > piersi, potem... brzucha aż wreszcie jej uda i cipkę:) i szczerze mówiąc jak
      > to robiłam nie mogłam się doczekać kiedy ona tego spróbuje:) byłam napalona
      > chyba bardziej niż ona:) pieściłyśmy się obie nawzajem paluszkami i językami,
      > a na koniec ogoliłam jej całą cipkę, sama chciała, podoba jej się moja:)
      > Ciekawe co na to by powiedział jej nieświadomy niczego facet? szczerze mówiąc
      > jak o tym myślę to śmieję się w duchu, bo prosiła aby to pozotało między
      > nami:) -powiedziałam OK. Ten post piszę głównie do dziewczyn, które mają
      > takie pragnienia, jeśli są tu takie to polecam TO wam:) spróbujcie, dla mnie
      > to jest jak narkotyk:)
      > Pozdrawiam, Czarna

      A włączyłaś kamerę i masz kopie filmu?
      • Gość: Kitikat Re: Opowieści z mchu i paproci IP: *.pl 26.09.02, 20:54
        Buhahaha,napisz cos jeszcze ty stara zboczona lesbo.
        • blondynka2 Re: Opowieści z mchu i paproci 01.10.02, 19:23
          Gość portalu: Kitikat napisał(a):

          > Buhahaha,napisz cos jeszcze ty stara zboczona lesbo.
          > Nie odzywaj się impotencie
    • Gość: Rupford III Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 26.09.02, 22:13
      A czym goliłaś kochankę?
      Taką maszynką na wkładane żylety, jednorazówką, czy może brzytwą?
      Używałaś mydła, kremu, czy żelu do golenia? I jakiej firmy to wszystko było?
      • szkodnik1 Re: Nie wierzę... 27.09.02, 08:11
        Czarna - ja dalej nie zmieniłem zdania na Twój temat, a jeszcze nie dałaś mi
        powodu żebym mógł myśleć inaczej.
        Napisałem do Ciebie (kilka dni temu) i nie dostałem jeszcze odpowiedzi...
        Myślę, że te Twoje historie są wyssane z palca, czy jest ktoś kto je potwierdzi?
        Jeśli natomiast są prawdziwe, to bardzo mi się podobają.
        Daj mi jakiś dowód, a potwierdzę wszystkim niedowiarkom takim jak ja, bo na
        razie jesteś dla mnie jak Ezop...
        • chaladia Coś tam jest nie-tak z pocztą na GW 27.09.02, 08:25
          Coś jest nie tak z pocztą na GW. Posłałem Czarnej maila i nie odpowiedziała,
          ale jak jej przygadałem o tym na Forum, to się odezwała na moją pocztę i
          twierdzi, że nic nie dostała. No to posłałem jeszcze raz, zobaczymy, co z tego
          będzie. Mail Czarnej wyglądał na pisany przez dziewczynę i mam coraz mniej
          wątpliwości co do jej faktycznego istnienia. Inna sprawa, to fakt że ona chyba
          komasuje opisy swoich przeżyć z kilku ostatnich lat, bo od sierpnia do września
          nie zdążyłaby tyle nagrzeszyć... ale to licentia poetica i można jej wybaczyć,
          byle tylko była taka w realu, jak pisze, bo fajna dziewczyna jest.
          • szkodnik1 Re: Coś tam jest nie-tak z Czarną... 27.09.02, 08:44
            Ja i tak dalej w to nie wierzę...
            Widziałeś jej przygody na oczy, masz może świadków..???
            Ładnie to wszystko brzmi ale czy tak jest naprawdę???
            Ja też mam fajne przygody erotyczne mimo że ich tu tak barwnie nie
            przedstawiam...może ona nie ma komu o nich opowiedzieć, a potrzebuje z kimś
            pogadać...
            Sam nie wiem, ale na razie jej nie wierzę...
            • _pablo_21 Re: Coś tam jest nie-tak z Czarną... 27.09.02, 10:02
              czarna jest pedalem :) jak w tej piosence ..... hehehe hyyyyh

              jak by nie patrzec wydaje mi sie ze sciemnia w zywe oczy
              skubana robila juz chyba wszystko : zbiorowy,lesbijski,sama,z 1 facetem,z dwoma
              a moze z dziesiecioma ??
              moze nie miala jeszcze kaktusa w du..e :))) chetnie jej porzycze

              pozdro ;)
              • meduza4 Re: Coś tam jest nie-tak z Czarną... 27.09.02, 10:16
                _pablo_21 napisał:

                > czarna jest pedalem :) jak w tej piosence ..... hehehe
                hyyyyh
                >
                > jak by nie patrzec wydaje mi sie ze sciemnia w zywe
                oczy
                > skubana robila juz chyba wszystko :
                zbiorowy,lesbijski,sama,z 1 facetem,z dwoma
                >
                > a moze z dziesiecioma ??
                > moze nie miala jeszcze kaktusa w du..e :))) chetnie jej
                porzycze
                >
                > pozdro ;)


                Ja jej oddam swojego -juz mi nie
                potrzebny :)))))
                A swoja droga myslalam, ze Szkodnik
                zmienil juz sobie nick na Don Juan
                de la Zorro - zamaskowany uwodziciel
                w czarnym BMW :)))) chwalidupa
                cienki Bolek :)))))))))))))))))))))))))))))))
                • czarna_26 Re: Coś tam jest nie-tak z Czarną... 27.09.02, 11:13
                  Naprawdę mnie zadziwiacie:) bo większość z Was krytykuje mnie tu na "forum" a
                  skrzynka mailowa wciąż jest przepełniona:) i tylko prosicie o więcej, o
                  szczegóły, podoba się wam to co piszę, więc po co ta fałszywość?
                  w zasadzie guzik mnie obchodzą wasze krytyki, typu:"czarna jest pedałem" itp...
                  nadal będę robić co robię, czy to z kobietami czy to z facetami!
                  POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH! i dla Ciebie pablo-nudziarzu!
                  CZARNA
                  • Gość: kahula A ja Ci wierzę Czarna IP: BDFPOZ* / 194.175.243.* 27.09.02, 11:33
                    ...bo jestem z tej samej gliny. Czasem czuję jakbym czytała o swoich
                    przygodach!
                    Trzymaj się!
                    • czarna_26 Re: A ja Ci wierzę Czarna 27.09.02, 11:38
                      Gość portalu: kahula napisał(a):

                      > ...bo jestem z tej samej gliny. Czasem czuję jakbym czytała o swoich
                      > przygodach!
                      > Trzymaj się!

                      I jak miło! to może kiedyś, gdzieś jakieś małe sex party?:)
                      Pozdrawiam gorąco, Kaśka

                      • Gość: kahula Re: A ja Ci wierzę Czarna IP: BDFPOZ* / 194.175.243.* 27.09.02, 11:45
                        chętnie bym z Tobą zaszalała, ale z tego co wiem jesteś z Warszawy a ja nie.
                        Wyzwolone całusy z Poznania! :))
                        • blondynka2 Re: A ja Ci wierzę Czarna 01.10.02, 19:28



                          Ja też Ci wierzę czarna tak trzymaj, dużo zdrówka i zajebistych orgazmów.
                          Szkoda,że jesteś z Wawy nie z Wrocka
                          • Gość: killer Re: A ja Ci wierzę Czarna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.02, 11:17
                            blondynka2 napisała:

                            >
                            >
                            >
                            > Ja też Ci wierzę czarna tak trzymaj, dużo zdrówka i zajebistych orgazmów.
                            > Szkoda,że jesteś z Wawy nie z Wrocka

                            A czy gustujesz tylko w kobietach czy mężczyxni maja u Ciebie szanse np. z
                            Wrocka:)?
          • czarna_26 Re: DO CHALADII!!! 27.09.02, 11:44
            chaladia napisał:

            > Coś jest nie tak z pocztą na GW. Posłałem Czarnej maila i nie odpowiedziała,
            > ale jak jej przygadałem o tym na Forum, to się odezwała na moją pocztę i
            > twierdzi, że nic nie dostała. No to posłałem jeszcze raz, zobaczymy, co z
            tego
            > będzie. Mail Czarnej wyglądał na pisany przez dziewczynę i mam coraz mniej
            > wątpliwości co do jej faktycznego istnienia. Inna sprawa, to fakt że ona
            chyba
            > komasuje opisy swoich przeżyć z kilku ostatnich lat, bo od sierpnia do
            września

            Drogi Chaladio!
            Wiem już kim jesteś i bez urazy, nie odpisałam ci bo poprostu strasznie
            kadzisz! i jesteś starym dziadem! nie pisz do mnie nic więcej bo nie dobrze mi
            się robi:( sory
            Czarna
            >
            > nie zdążyłaby tyle nagrzeszyć... ale to licentia poetica i można jej
            wybaczyć,
            > byle tylko była taka w realu, jak pisze, bo fajna dziewczyna jest.
            >
            >
        • czarna_26 Re: Nie wierzę... 27.09.02, 11:04
          szkodnik1 napisał:

          > Czarna - ja dalej nie zmieniłem zdania na Twój temat, a jeszcze nie dałaś mi
          > powodu żebym mógł myśleć inaczej.
          > Napisałem do Ciebie (kilka dni temu) i nie dostałem jeszcze odpowiedzi...
          > Myślę, że te Twoje historie są wyssane z palca, czy jest ktoś kto je
          potwierdzi
          > ?
          > Jeśli natomiast są prawdziwe, to bardzo mi się podobają.
          > Daj mi jakiś dowód, a potwierdzę wszystkim niedowiarkom takim jak ja, bo na
          > razie jesteś dla mnie jak Ezop...
          >
          • szkodnik1 Re: Nie wierzę... 27.09.02, 11:13
            Sprawdziłem - nie ma , ale jak mówisz że napisałaś to jeszcze poczekam...
            • czarna_26 Re: Nie wierzę... 27.09.02, 11:16
              szkodnik1 napisał:

              > Sprawdziłem - nie ma , ale jak mówisz że napisałaś to jeszcze poczekam...
              >
              • szkodnik1 Re: Nie wierzę... 27.09.02, 11:18
                Sprawdź lepiej skarbie na jaki adres wysłałaś...
                • czarna_26 Re: Nie wierzę... 27.09.02, 11:33
                  szkodnik1 napisał:

                  > Sprawdź lepiej skarbie na jaki adres wysłałaś...
                  >
                  • chaladia Coś jest nie tak z pocztą GW 27.09.02, 11:40
                    No to tylko potwierdza moją teorię, że nawala poczta GW, a nie Czarna.
                    Wyślę Ci, Czarna cokolwiek z Hotmaila, ale potwierdź otrzymanie.
                    (Zakładam, że siedzisz przy klawiaturze)
                    • czarna_26 Re: DO CHALADII po raz drugi!!! 27.09.02, 11:53
                      chaladia napisał:

                      > No to tylko potwierdza moją teorię, że nawala poczta GW, a nie Czarna.
                      > Wyślę Ci, Czarna cokolwiek z Hotmaila, ale potwierdź otrzymanie.
                      > (Zakładam, że siedzisz przy klawiaturze)
                      >
                • czarna_26 Re: Nie wierzę... 27.09.02, 11:39
                  szkodnik1 napisał:

                  > Sprawdź lepiej skarbie na jaki adres wysłałaś...
                  >
                  • edward401 Re: Nie wierzę... 27.09.02, 11:42
                    widocznie to szkodnik jest podróbką .. ;-)
                    • szkodnik1 Re: Nie wierzę... 27.09.02, 11:52
                      Pierdol się Eduardzie, jak Ci się coś nie podoba to nie musisz klikać...

                      Do Czarnej...
                      Podam Ci inny adres.
                      • czarna_26 Re: Nie wierzę... 27.09.02, 11:54
                        szkodnik1 napisał:

                        > Pierdol się Eduardzie, jak Ci się coś nie podoba to nie musisz klikać...
                        >
                        > Do Czarnej...
                        > Podam Ci inny adres.
                        >
                      • edward401 Re: Nie wierzę... 27.09.02, 11:59
                        sam się pierdol
                      • Gość: Kostuch Re: Nie wierzę... IP: 217.96.21.* 27.09.02, 12:35
                        a może Czarna jednak jest facetam, który ma niezły ubaw i radoche z faktu że
                        kilku gościom przygrzała pała? Może siedzi sobie z browarkiem w łapie, ogląda
                        pornola, i wymyślając kolejne historyjki, dławi się ze śmiechu? No nie wiem, mi
                        też coś tu mocno nie gra.
                        Już Jej (Jemu ???) się kiedyś takim przypuszczeniem naraziłem...,a może by tak
                        misja? Forum wybiera kandydata, który ma sprawdzić sprawczynię całego zajścia.
                        Złożymy się na gumkę, kilka gumek nawet.
                        Ja nie mam czasu (błehehehehe)
                        :-))
                        • Gość: test Re: Nie wierzę... IP: *.saint 04.10.02, 15:10
                          test
    • wonderland Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... 27.09.02, 11:52
      Drodzy panowie, to dla was i tylko dla was taka poezja.
      Jak wam się podoba, czytajcie i wierzcie.
      Ja nie wierzę.
      Bo czy można w niecałą godzinę?? Bez sensu panowie. Naprawdę.
      I jeszcze jedno, są takie dziewczyny na świecie , ktore potafią mieć bardzo
      szeroką wyobraźnie.
      Kiedyś nawet zdarzyło mi się tego doświadczyć; być w grupie (bliskich!)
      znajomych, w ktorej to dziewczyna była uznawana za taką, jaka tak naprawdę nie
      była. Właśnie za sprawą jej opowieści. Wyobraźni, którą żyla.
      Dopiero po 2-3 latach wszystko wyszło na jaw. Dziwne. Ale się zdarzyło naprawę.
      Pozdrawiam wszystkich :))
      • czarna_26 Re: Cudny świat:) 27.09.02, 11:59
        wonderland napisał(a):

        > Drodzy panowie, to dla was i tylko dla was taka poezja.
        > Jak wam się podoba, czytajcie i wierzcie.
        > Ja nie wierzę.
        > Bo czy można w niecałą godzinę?? Bez sensu panowie. Naprawdę.
        > I jeszcze jedno, są takie dziewczyny na świecie , ktore potafią mieć bardzo
        > szeroką wyobraźnie.
        > Kiedyś nawet zdarzyło mi się tego doświadczyć; być w grupie (bliskich!)
        > znajomych, w ktorej to dziewczyna była uznawana za taką, jaka tak naprawdę
        nie
        > była. Właśnie za sprawą jej opowieści. Wyobraźni, którą żyla.
        > Dopiero po 2-3 latach wszystko wyszło na jaw. Dziwne. Ale się zdarzyło
        naprawę.
        > Pozdrawiam wszystkich :))

        Twierdzisz że nie można w niecałą godzinę? jasne że można, znam facetów,
        którzy robią to w 5 minut i znam takich co mogą dwie godziny, to zależy
        wyłącznie od temperamentu, itp...
        Ja niestety mam wyobraźnię i to jaką, ale ja ją realizuję na serio, w REALU, i
        nie porównuj mnie do jakieś tam lafiryndy, bo ja jestem gotowa na wszystko (w
        sexie i nie tylko) a z drugiej strony współczucia dla twojej koleżanki:)
        straszny obciach:)!
        Pozdrawiam, Czarna
        • wonderland Re: Cudny świat:) 27.09.02, 12:59
          czarna_26 napisała:

          > Twierdzisz że nie można w niecałą godzinę? jasne że można, znam facetów,
          > którzy robią to w 5 minut i znam takich co mogą dwie godziny, to zależy
          > wyłącznie od temperamentu, itp...

          Nie tłumacz mi takich oczywistych spraw.
          A poza tym to nie z facetem się tak zabawialas, wiec co to wogole przyklad?
          (nie gubisz się czasem?:)

          > Ja niestety mam wyobraźnię i to jaką, ale ja ją realizuję na serio, w REALU,
          i
          > nie porównuj mnie do jakieś tam lafiryndy, bo ja jestem gotowa na wszystko (w
          > sexie i nie tylko)

          Nie porównuję , tylko mowie otwarcie, że moim zdaniem robisz chłopaków w
          balona. Kimkolwiek jesteś:))

          a z drugiej strony współczucia dla twojej koleżanki:)
          > straszny obciach:)!

          Nie obciach a raczej choroba. Niestety.
          Pozdrowienia dla wszystkich,
          tych bardziej i tych mniej przejetych:))



      • Gość: szpica Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... IP: 213.231.15.* 27.09.02, 14:46
        Zaden dowód. A znasz takie co to nic nikomu nie mówia, kazdy mysli, że dziewica
        orleańska pani porządnicka, a potem trzech, czy czterech kolesi dowiaduje sie,
        że jechali ją prawie jednocześnie, a każdy myslał, że to jego dziewczyna???
        • wonderland Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... 28.09.02, 00:33
          To nie mial byc żaden dowod. Ot przyklad taki.
          Poza tym nadal twierdze, ze czarna was zwyczajnie nabiera tymi historyjkami. To
          widać!:))
          Ale własnie tego chcecie, prawda?:) A czarna dobrze o tym wie:) I równie
          dobrze się bawi.
          Szczegolnie jak chłopcy tak się dobijaja do jej skrzynki i nie moga... i pytają
          czemu ... i proszą....
          Pozdrawiam
          Miłej zabawy jutro!
          życzy wonderland
    • Gość: Kostuch Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... IP: 217.96.21.* 27.09.02, 13:04
      Fakty:
      1. Pani X, tańczy w barze Go-GO.
      2. Uprawia seksu formy przeróżne.
      3. Obsługuje komputer, internet, przynajmiej w takim stopniu, coby się punktami
      1 i 2 chwalić.

      Gdyby pominąc punkt 3, nikt by się nigdy nie dowiedział o Pani X, Pani X jest
      jednak inteligentna i wie że punkty 1+2+3 wzbudzą podejrzenia. Chce świadomie
      wywołać emocje? Gdyby przyjąć, że punkty 1 i 2 są prawdą tylko dla Pani X,
      oznaczałoby to że jest ona księgową z dużą fantazją, gejem ze skłonnościami
      transseksualnymi, dowcipnisiem.
      Jeśli jednak wszystkie punkty z osobna są prawdą, jak i 1+2+3=1, to PADAM DO
      NÓG BOGINI Czarnej_26 !!!!!!

      the truth is out there.
      :-))
      • szkodnik1 Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... 27.09.02, 13:08
        Ty, kostucha jakaś taka grzeczna ostatnio się zrobiłaś, złagodniałaś...
        Co tak pięknie na Ciebie działa albo kto???
        • Gość: Kostuch Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... IP: 217.96.21.* 27.09.02, 13:11
          A głowa mnie nap......a od wczoraj.
          :-(

          P.S. Ide zajarać, pirszy raz od 0.5 roku.

          Ale poprawię się, obiecuję.
          :-))
      • czarna_26 Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... 27.09.02, 14:05
        Gość portalu: Kostuch napisał(a):

        > Fakty:
        > 1. Pani X, tańczy w barze Go-GO.
        > 2. Uprawia seksu formy przeróżne.
        > 3. Obsługuje komputer, internet, przynajmiej w takim stopniu, coby się
        punktami
        >
        > 1 i 2 chwalić.
        >
        > Gdyby pominąc punkt 3, nikt by się nigdy nie dowiedział o Pani X, Pani X jest
        > jednak inteligentna i wie że punkty 1+2+3 wzbudzą podejrzenia. Chce świadomie
        > wywołać emocje? Gdyby przyjąć, że punkty 1 i 2 są prawdą tylko dla Pani X,
        > oznaczałoby to że jest ona księgową z dużą fantazją, gejem ze skłonnościami
        > transseksualnymi, dowcipnisiem.
        > Jeśli jednak wszystkie punkty z osobna są prawdą, jak i 1+2+3=1, to PADAM DO
        > NÓG BOGINI Czarnej_26 !!!!!!
        >
        > the truth is out there.
        > :-))

        Jesteś SŁODKI, całus dla Ciebie gdzie tylko chcesz:)
        Czarna
        • szkodnik1 Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... 27.09.02, 14:25
          Czarniutka, gdzie Twoja odpowiedź... zaraz stracę cierpliwość tak jak straciłem
          wiarę w Ciebie...
          Wysłałem już chyba z 5 maili. ;)
      • blondynka2 Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... 01.10.02, 19:52
        Gość portalu: Kostuch napisał(a):

        > Fakty:
        > 1. Pani X, tańczy w barze Go-GO.
        > 2. Uprawia seksu formy przeróżne.
        > 3. Obsługuje komputer, internet, przynajmiej w takim stopniu, coby się
        punktami
        >
        > 1 i 2 chwalić.
        >
        > Gdyby pominąc punkt 3, nikt by się nigdy nie dowiedział o Pani X, Pani X jest
        > jednak inteligentna i wie że punkty 1+2+3 wzbudzą podejrzenia. Chce świadomie
        > wywołać emocje? Gdyby przyjąć, że punkty 1 i 2 są prawdą tylko dla Pani X,
        > oznaczałoby to że jest ona księgową z dużą fantazją, gejem ze skłonnościami
        > transseksualnymi, dowcipnisiem.
        > Jeśli jednak wszystkie punkty z osobna są prawdą, jak i 1+2+3=1, to PADAM DO
        > NÓG BOGINI Czarnej_26 !!!!!!
        >
        > the truth is out there.
        > :-))


        Kostuchu, może jestem blondynką, ale nie rozumiem Twego toku myślenia?
        1)Pani X tańczy tańce Go- Go, - no i co z tego
        2) uprawia sexu formy przeróżne - bo lubi, a dlaczego miałaby ograniczać swoje
        życie erotyczne.
        3) Obsługuje komputer i internet - czy zakładasz, że dziewczyny tańczące go-go
        i lubiące sex są z urzędu niewykształcone, a nawet niedouczone?
        Ktoś Ci "napchał" do mózgu stereotypów. Przemyśl to sobie jeszcze raz
    • Gość: hybryda ha! IP: *.bos.east.verizon.net 28.09.02, 04:47
      Musze przyznac, ze fajne sa zamieszania wywolywane przez czarna_26...:)
    • Gość: Drakul Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.09.02, 11:49
      kostucha idzesz zajarac po po roku nono interesujace az tak przejecie sie
      historia
      czrna historia calkiem calkiem:) to moze napisz jak zapatrujesz sie na stale
      zwiazki :) oczywiscie jezeli mozesz i masz ochote
      pozdrawiam wszystkich biroacych udzial w dyskusji
      • czarna_26 Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... 28.09.02, 18:17
        Gość portalu: Drakul napisał(a):

        > kostucha idzesz zajarac po po roku nono interesujace az tak przejecie sie
        > historia
        > czrna historia calkiem calkiem:) to moze napisz jak zapatrujesz sie na stale
        > zwiazki :) oczywiscie jezeli mozesz i masz ochote
        > pozdrawiam wszystkich biroacych udzial w dyskusji

        Witaj, Drakul
        Mam już za sobą kilka stałych związków, niestety nie udanych, ale zapewniam
        Cię że jeśli znajdzie się facet, którego pokocham to zrobię wszystko aby nam
        się dobrze w życiu układało, ja nie żyję wyłącznie sexem, jak wielu z Was się
        wydaje:) szukać też nie zamierzam na siłę (miłości)-rzecz jasna bo wiem że
        nadejdzie dzień kiedy tak się stanie:) kiedy przyjdzie sama a wtedy będę
        cudowną żoną,kochanką, kucharką, matką itd... tak jak być powinno;
        Przecież życie jest tylko jedno, po co mam je zmarnować? czemu mam nie
        realizować moich marzeń? bo to nie moralne? olewam to, wierz mi, na razie robię
        co chcę i z kim chce w granicach rozsądku:))
        A Ciebie tymczasem pozdrawiam, i życzę udanego weekendu:)
        Czarna
        • Gość: Mat Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 19:27
          czarna_26 napisała:

          > Mam już za sobą kilka stałych związków, niestety nie udanych,
          Za grosz empatii. Nie "niestety", ale "na szczęście". Spójrz na to oczyma tych
          facetów i/lub panien, z którymi w tych stałych związkach byłaś.

          > ale zapewniam Cię że jeśli znajdzie się facet, którego pokocham
          > to zrobię wszystko aby nam
          > się dobrze w życiu układało,
          Każdy związek ma swoje górki i dołki. Jesteś z kimś przez kilka dziesięcioleci
          swojego życia, więc konflikty, pokusy, sprzeczne dążenia są nieuniknione. Mam
          powody podejrzewać, że twoje kwalifikacje w dziedzinie walki z pokusami są
          niższe od przeciętnej. Zakładasz, że ta zdolność sama przyjdzie? Na Twoim
          miejscu to już bym się do jakiegoś klubu anonimowych seksoholików zapisał.
          Twoje słowa przypominają bredzenia palaczy: Ja nie jestem żadnym nałogowcem,
          jakbym chciał to bym od jutra nie palił.

          A twoja filozofia życiowa: "czemu mam nie realizować moich marzeń? bo to nie
          moralne? olewam to" wskazuje, że do jakiejkolwiek pracy (bo związek dwóch ludzi
          to również ciężka wspólna praca) będziesz gotowa dopiero na emeryturze.

          > ja nie żyję wyłącznie sexem, jak wielu z Was się wydaje:)
          Pewnie wystąpiły różnice w rozumieniu (Twoich) słów: "dla mnie to jest jak
          narkotyk".

          > szukać też nie zamierzam na siłę (miłości)-rzecz jasna bo wiem że
          > nadejdzie dzień kiedy tak się stanie:)
          Ty powinnaś nick na Księżniczka Fiona zmienić... Ciekawe gdzie ten rycerz,
          który zwycięży Twojego smoka o nazwie: rozwiązłość!

          > kiedy przyjdzie sama a wtedy będę
          > cudowną żoną,kochanką, kucharką, matką itd... tak jak być powinno;

          A pamiętasz najczęściej powtarzane przez Fionę słowa ? "To nie tak miało
          być!". Ale w twoim wypadku pewnie będzie tak jak być powinno, to w końcu nie
          jest jakaś holiłódzka bajka, tylko najprawdziwsze życie...

          Wyobraź sobie ten obraz idealnego mężczyzny Twojego życia. I odpowiedz sobie,
          ale tak zupełnie szczerze: dlaczego miałby chcieć Ciebie za żonę, matkę i
          kucharkę? Skoro może Ciebie bzyknąć, a na matkę swoich dzieci wziąść kogoś o
          lepszej reputacji i gwarantującego wierność w związku? Jak będzie dla Ciebie
          idealny, to pewnie będzie również idealny dla pozostałych 90% populacji z
          genotypem XX w naszym społeczeństwie... (zakładam, że nie jesteś mało
          wymagająca) Tak więc skazany na Ciebie bynajmniej nie będzie, a pewnie dla
          niego, jak dla większości mężczyzn wierność wybranki życia nie pozostaje sprawą
          obojętną.

          No chyba, że ty co innego starasz się nam powiedzieć, a mianowicie, że tym
          dawaniem dupy na lewo i prawo chcesz zdobyć akceptację otoczenia. Może boisz
          się, że inaczej nikt by nie chciał się z Tobą zadawać? Nie miałabyś o czym
          gadać z przyjaciółką, a kolesi z dyskoteki też by wymiotło... Tak się
          zapamiętałąś w tym charytatywnym spełnianiu oczekiwań wszystkich w około, że
          aby zachować twarz przed samą sobą wmówiłaś sobie to i owo...

          Pójdź dziewczyno do psychologa, pogadaj z nim. Co Ci szkodzi? Powód masz. Nie
          jesteś typowa. A on pomoże Ci zrozumieć, czy przypadkiem nie zaczęłaś się
          ocierać o patologię.
          • czarna_26 Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... 30.09.02, 12:18
            Gość portalu: Mat napisał(a):

            > czarna_26 napisała:
            >
            > > Mam już za sobą kilka stałych związków, niestety nie udanych,
            > Za grosz empatii. Nie "niestety", ale "na szczęście". Spójrz na to oczyma
            tych
            > facetów i/lub panien, z którymi w tych stałych związkach byłaś.
            >
            > > ale zapewniam Cię że jeśli znajdzie się facet, którego pokocham
            > > to zrobię wszystko aby nam
            > > się dobrze w życiu układało,
            > Każdy związek ma swoje górki i dołki. Jesteś z kimś przez kilka
            dziesięcioleci
            > swojego życia, więc konflikty, pokusy, sprzeczne dążenia są nieuniknione. Mam
            > powody podejrzewać, że twoje kwalifikacje w dziedzinie walki z pokusami są
            > niższe od przeciętnej. Zakładasz, że ta zdolność sama przyjdzie? Na Twoim
            > miejscu to już bym się do jakiegoś klubu anonimowych seksoholików zapisał.
            > Twoje słowa przypominają bredzenia palaczy: Ja nie jestem żadnym nałogowcem,
            > jakbym chciał to bym od jutra nie palił.
            >
            > A twoja filozofia życiowa: "czemu mam nie realizować moich marzeń? bo to nie
            > moralne? olewam to" wskazuje, że do jakiejkolwiek pracy (bo związek dwóch
            ludzi
            >
            > to również ciężka wspólna praca) będziesz gotowa dopiero na emeryturze.
            >
            > > ja nie żyję wyłącznie sexem, jak wielu z Was się wydaje:)
            > Pewnie wystąpiły różnice w rozumieniu (Twoich) słów: "dla mnie to jest jak
            > narkotyk".
            >
            > > szukać też nie zamierzam na siłę (miłości)-rzecz jasna bo wiem że
            > > nadejdzie dzień kiedy tak się stanie:)
            > Ty powinnaś nick na Księżniczka Fiona zmienić... Ciekawe gdzie ten rycerz,
            > który zwycięży Twojego smoka o nazwie: rozwiązłość!
            >
            > > kiedy przyjdzie sama a wtedy będę
            > > cudowną żoną,kochanką, kucharką, matką itd... tak jak być powinno;
            >
            > A pamiętasz najczęściej powtarzane przez Fionę słowa ? "To nie tak miało
            > być!". Ale w twoim wypadku pewnie będzie tak jak być powinno, to w końcu nie
            > jest jakaś holiłódzka bajka, tylko najprawdziwsze życie...
            >
            > Wyobraź sobie ten obraz idealnego mężczyzny Twojego życia. I odpowiedz sobie,
            > ale tak zupełnie szczerze: dlaczego miałby chcieć Ciebie za żonę, matkę i
            > kucharkę? Skoro może Ciebie bzyknąć, a na matkę swoich dzieci wziąść kogoś o
            > lepszej reputacji i gwarantującego wierność w związku? Jak będzie dla Ciebie
            > idealny, to pewnie będzie również idealny dla pozostałych 90% populacji z
            > genotypem XX w naszym społeczeństwie... (zakładam, że nie jesteś mało
            > wymagająca) Tak więc skazany na Ciebie bynajmniej nie będzie, a pewnie dla
            > niego, jak dla większości mężczyzn wierność wybranki życia nie pozostaje
            sprawą
            >
            > obojętną.
            >
            > No chyba, że ty co innego starasz się nam powiedzieć, a mianowicie, że tym
            > dawaniem dupy na lewo i prawo chcesz zdobyć akceptację otoczenia. Może boisz
            > się, że inaczej nikt by nie chciał się z Tobą zadawać? Nie miałabyś o czym
            > gadać z przyjaciółką, a kolesi z dyskoteki też by wymiotło... Tak się
            > zapamiętałąś w tym charytatywnym spełnianiu oczekiwań wszystkich w około, że
            > aby zachować twarz przed samą sobą wmówiłaś sobie to i owo...
            >
            > Pójdź dziewczyno do psychologa, pogadaj z nim. Co Ci szkodzi? Powód masz. Nie
            > jesteś typowa. A on pomoże Ci zrozumieć, czy przypadkiem nie zaczęłaś się
            > ocierać o patologię.

            WITAJ MAT!!!
            A po co mam niby udać się do psychologa? nie bądź śmieszny, bo w tej chwili to
            ty tu grasz psychologa, a to co ja robię to moja sprawa a tobie do nich wara,
            bo powtarzam raz jeszcze: nie znasz mnie, więc mnie nie oceniaj:)
            Z usług psychologa to ja korzystać nie muszę, z moją psychiką jest wszystko w
            porządku, mam dobrze płatną pracę, znam dwa języki, jestem atrakcyjna i piepszę
            się kiedy chcę, z kim i gdzie chcę a jeśli nie będę miała w życiu dzieci i męża
            to dla mnie żadna strata, zapewniam cię mądralo, a jeśli już mam gdzieś się
            wybrać to z sexuologa:) zawsze spadam jak kot na cztery łapy i sama sobie w
            życiu radzę:) a przy okazji lubie komuś nieść pomoc:) jeśli cokolwiek nie
            odpowiada tobie w mojej osobie, to proszę cię nie czytaj moich postów, bo nie
            dobrze się mi robi czytając twoje odpowiedzi:(
            Pozdrawiam, Kaśka
            • Gość: Mersalia Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... IP: *.net.autocom.pl 30.09.02, 12:29
              czarna_26 napisała:

              > Gość portalu: Mat napisał(a):
              >
              > > czarna_26 napisała:
              > >
              > > > Mam już za sobą kilka stałych związków, niestety nie udanych,
              > > Za grosz empatii. Nie "niestety", ale "na szczęście". Spójrz na to oczyma
              > tych
              > > facetów i/lub panien, z którymi w tych stałych związkach byłaś.
              > >
              > > > ale zapewniam Cię że jeśli znajdzie się facet, którego pokocham
              > > > to zrobię wszystko aby nam
              > > > się dobrze w życiu układało,
              > > Każdy związek ma swoje górki i dołki. Jesteś z kimś przez kilka
              > dziesięcioleci
              > > swojego życia, więc konflikty, pokusy, sprzeczne dążenia są nieuniknione.
              > Mam
              > > powody podejrzewać, że twoje kwalifikacje w dziedzinie walki z pokusami są
              >
              > > niższe od przeciętnej. Zakładasz, że ta zdolność sama przyjdzie? Na Twoim
              > > miejscu to już bym się do jakiegoś klubu anonimowych seksoholików zapisał
              > .
              > > Twoje słowa przypominają bredzenia palaczy: Ja nie jestem żadnym nałogowce
              > m,
              > > jakbym chciał to bym od jutra nie palił.
              > >
              > > A twoja filozofia życiowa: "czemu mam nie realizować moich marzeń? bo to n
              > ie
              > > moralne? olewam to" wskazuje, że do jakiejkolwiek pracy (bo związek dwóch
              > ludzi
              > >
              > > to również ciężka wspólna praca) będziesz gotowa dopiero na emeryturze.
              > >
              > > > ja nie żyję wyłącznie sexem, jak wielu z Was się wydaje:)
              > > Pewnie wystąpiły różnice w rozumieniu (Twoich) słów: "dla mnie to jest jak
              >
              > > narkotyk".
              > >
              > > > szukać też nie zamierzam na siłę (miłości)-rzecz jasna bo wiem że
              > > > nadejdzie dzień kiedy tak się stanie:)
              > > Ty powinnaś nick na Księżniczka Fiona zmienić... Ciekawe gdzie ten rycerz
              > ,
              > > który zwycięży Twojego smoka o nazwie: rozwiązłość!
              > >
              > > > kiedy przyjdzie sama a wtedy będę
              > > > cudowną żoną,kochanką, kucharką, matką itd... tak jak być powinno;
              > >
              > > A pamiętasz najczęściej powtarzane przez Fionę słowa ? "To nie tak miało
              > > być!". Ale w twoim wypadku pewnie będzie tak jak być powinno, to w końcu
              > nie
              > > jest jakaś holiłódzka bajka, tylko najprawdziwsze życie...
              > >
              > > Wyobraź sobie ten obraz idealnego mężczyzny Twojego życia. I odpowiedz sob
              > ie,
              > > ale tak zupełnie szczerze: dlaczego miałby chcieć Ciebie za żonę, matkę i
              > > kucharkę? Skoro może Ciebie bzyknąć, a na matkę swoich dzieci wziąść kogoś
              > o
              > > lepszej reputacji i gwarantującego wierność w związku? Jak będzie dla Cieb
              > ie
              > > idealny, to pewnie będzie również idealny dla pozostałych 90% populacji z
              > > genotypem XX w naszym społeczeństwie... (zakładam, że nie jesteś mało
              > > wymagająca) Tak więc skazany na Ciebie bynajmniej nie będzie, a pewnie dla
              >
              > > niego, jak dla większości mężczyzn wierność wybranki życia nie pozostaje
              > sprawą
              > >
              > > obojętną.
              > >
              > > No chyba, że ty co innego starasz się nam powiedzieć, a mianowicie, że tym
              >
              > > dawaniem dupy na lewo i prawo chcesz zdobyć akceptację otoczenia. Może boi
              > sz
              > > się, że inaczej nikt by nie chciał się z Tobą zadawać? Nie miałabyś o czym
              >
              > > gadać z przyjaciółką, a kolesi z dyskoteki też by wymiotło... Tak się
              > > zapamiętałąś w tym charytatywnym spełnianiu oczekiwań wszystkich w około,
              > że
              > > aby zachować twarz przed samą sobą wmówiłaś sobie to i owo...
              > >
              > > Pójdź dziewczyno do psychologa, pogadaj z nim. Co Ci szkodzi? Powód masz.
              > Nie
              > > jesteś typowa. A on pomoże Ci zrozumieć, czy przypadkiem nie zaczęłaś się
              > > ocierać o patologię.
              >
              > WITAJ MAT!!!
              > A po co mam niby udać się do psychologa? nie bądź śmieszny, bo w tej chwili
              to
              >
              > ty tu grasz psychologa, a to co ja robię to moja sprawa a tobie do nich
              wara,
              > bo powtarzam raz jeszcze: nie znasz mnie, więc mnie nie oceniaj:)
              > Z usług psychologa to ja korzystać nie muszę, z moją psychiką jest wszystko
              w
              > porządku, mam dobrze płatną pracę, znam dwa języki, jestem atrakcyjna i
              piepszę
              >
              > się kiedy chcę, z kim i gdzie chcę a jeśli nie będę miała w życiu dzieci i
              męża
              >
              > to dla mnie żadna strata, zapewniam cię mądralo, a jeśli już mam gdzieś się
              > wybrać to z sexuologa:) zawsze spadam jak kot na cztery łapy i sama sobie w
              > życiu radzę:) a przy okazji lubie komuś nieść pomoc:) jeśli cokolwiek nie
              > odpowiada tobie w mojej osobie, to proszę cię nie czytaj moich postów, bo
              nie
              > dobrze się mi robi czytając twoje odpowiedzi:(
              > Pozdrawiam, Kaśka

              Nie wydaje Ci się,że troszkę to nieprawdziwe i naaaciągane? Z poważaniem :)
              No,nie wiem ...
            • edward401 SKĄD SIĘ TO BIERZE ??? 30.09.02, 12:35
              Czasem na tym forum pewna dziewczyna, o nicku Czarna opisuje swoje przeżycia
              erotyczne. W tym momencie sprawą drugorzędną jest czy pisze to ona, czy jakiś
              niedowartościowany gówniarz. Ale dlaczego w wypowiedziach wielu
              współforumowiczów jest tyle agresji wobec niej ? Czy to co ona robi w
              jakikolwiek sposób wpływa na was ? Dlaczego martwicie się o jej przyszłego
              męża ? Przecież to jej życie, a nie wasze. czy ona prosi was o ocenę swojego
              postępowania? Chyba nie, więc skąd ta złość ?
              • Gość: ewa Re: SKĄD SIĘ TO BIERZE ??? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.02, 11:36
                .
              • _pablo_21 Re: SKĄD SIĘ TO BIERZE ??? 01.10.02, 14:21
                Edziu idz sie szczel w ten glupi czajnik
                A co ty matka teresa jestes ze sie tak martwisz ?
                • edward401 Re: SKĄD SIĘ TO BIERZE ??? 01.10.02, 14:23
                  nie będę się zniżał do twojego poziomu
    • Gość: koaa Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 00:47
      Rozmowa(o twoich podbojach), seks, golenie,włączenie komputra i opisanie tego.
      Czas około 1h tzn max około 50 min.
      Hmmmmmmmm
      HaHaHa
      • wonderland Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... 29.09.02, 20:18
        otóż to!:))
        HA
        HA
        HA
        pzdr:))
        • Gość: dziadek Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... IP: *.proxy.aol.com 30.09.02, 06:08
          no coz moglabys mnie popiescic
          a pozniej doposcilbym do ciebie
          mojego czarnego
          tak jak to juz wiele razy robilem
          ten to ma ponad 16 inczy w zwisie
          to powazna oferta pani czarna
    • maritsa Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... 30.09.02, 12:42
      Jeżeli piszesz prawdę, to gratuluję ci. Podobno jesteśmy biseksualni od
      urodzenia, szczególnie kobiety, tylko sobie nie zawsze to uświadamiamy.
      Przyznaję, że gdybym miała okazję, też bym tego spróbowała, ale jeszcze nie
      spotkałam kobiety, która wyzwoliłaby we mnie odpowiednio silne emocje.
      Albo może to po prostu kwestia dania sobie psychicznego przyzwolenia??
      Jak dotąd moje erotyczne kontakty z kobietami kończyły sie na pocałunkach...
    • Gość: siteczko Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 01.10.02, 14:07
      A jeśli te historie są zmyślone, to co z tego? Fantazje rzecz pozytywna, czemu
      zaraz naskakujecie? Przecież i tak ludzie na tym forum takie bzdety piszą, że
      mózg się przewraca ;)...
      Pozdrawiam fantastów, miłośników gustownego pisania o seksie i tych, co mają
      tylko fantazje. :)
      • edward401 Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... 01.10.02, 14:15
        wreszcie jakiś rozsądny głos
        • Gość: siteczko Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 01.10.02, 14:39
          dzięki :)
          • edward401 Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... 01.10.02, 14:46
            nie ma za co ;-)
            • czarna_26 Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... 01.10.02, 17:01
              Ja równiez pozdrawiam Was chłopcy i mówię dzięki!:)))
              Czarna
              • Gość: siteczko Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 01.10.02, 17:35
                Nie jestem chłopcem, ale to szczegół... ;))
                • edward401 Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... 02.10.02, 10:36
                  a ja jestem, ale to też szczegół ;-)
                • czarna_26 Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... 02.10.02, 10:50
                  Gość portalu: siteczko napisał(a):

                  > Nie jestem chłopcem, ale to szczegół... ;))

                  Aha, to z góry przepraszam!:) i życzę miłego dnia!
                  Czarna
                  • Gość: killer Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.02, 11:24
                    Czarna, ja uważam że jesteś wporzo, a jak ktoś jest wporzo to musi być
                    spoko:)))))
                    Dobra a teraz poważnie - uważam że jesteś normalna kobieta która nie "peka na
                    robocie" i śmiało wygłasza i realizuje swoje upodobania. Ja postepuje podobnie
                    nie ogladajac sie na otoczenie. Nie warto zyć w konwenansach - ŻYCIE
                    STYGNIE!!!. A to że lubisz i kobiety i mężczyzn to tylko pozytyw (popieram
                    jesli kobieta ma doswiadczenia biseksualne - procentuje to tylko dla faceta ;)
                    Jeśli masz ochotę ponawijać "po drutach" daj znak :))))) Myślę że napewno się
                    dogadamy;). Pozdro!!!
    • Gość: Staś Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... IP: *.acn.pl / 10.128.136.* 02.10.02, 21:55
      Pozdrowienia dla cipeczki Twojej i Twoich koleżanek:)
      dla facetów i ich muskułów niekoniecznie

      Trzymaj tak dalej nawet jeśliś nieprawdziwa !!!
    • Gość: ricky46 Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... IP: 148.81.128.* 02.10.02, 22:13
      czytam od jakiegoś czasu te androny, które wypisuje niejaka Czarna i... założę
      sie o dużo, że to rzeczywiście facet. Ci Panowie, którzy to odkryli są już
      zdrowi, reszta - nietstety - daje sie nabrać...
    • niuniek6 Re: Pieszczoty w wannie z moją przyjaciółką... 03.10.02, 11:14
      czarna_26 napisała:
      .....
      > a na koniec ogoliłam jej całą cipkę, sama chciała, podoba jej się moja:)
      .......

      ty to masz dobrze. jedno marzenie co mi sie nie moze spelnic to ... golenie
      cipki. Bo juz prawie wszystkie w kolo za zgolone:(((((( albo jak juz jakas ma
      wloski to mnie ubiegnie i sama to zrobi wrrrrrrrrr. A to znowu sie z kims
      pokloce zanim zdazy odrosnac- I zawsze jakos tak sie uklada.
      taki juz moj pech.
      ALE JESZCZE MI SIE UDA!!!!!!!!
Pełna wersja