Publiczny seks

26.09.02, 19:20
Może było, może nie ale mnie to ciekawi.
Czy kobiety podnieca uprawianie seksu będąc jednocześnie dyskretnie
obserwowanymi? Przez kogoś obcego, lub kilka osób. Może któraś z pań miała
takie doświadczenia? Niekoniecznie przypadkowe, a jeśli tak to czy ten fakt
nie sprawił wrażeń ze zbliżenia pikantniejszymi?
    • apf Re: Publiczny seks 26.09.02, 20:41
      lubisz podglądać?
      • dymittr Re: Publiczny seks 26.09.02, 21:38
        nic z voyeurizmu,
        na pewno nie zaszkodzi
        ale nie oto mi chodzi
    • Gość: KOWBOJ Re: Publiczny seks IP: *.schenker.pl / *.warszawa.scansped.pl 27.09.02, 09:28
      Nie wiem czy lubia jak je podgladac, ale na pewno podoba im sie sytuacja, w ktorej ktos, zaraz moze nas
      zaskoczyc. I nie chodzi tu o to, zeby zostac zobaczoneym, ale raczej o ta odrobine ryzyka.
      Moje doswiadczenie to wieczorem, wracajac do domu na klatce schodowej (nikt nie widzial....chyba).
    • Gość: gzygzyk Re: Publiczny seks IP: *.vic.bigpond.net.au 27.09.02, 10:49
      Raz, jak bylismy na plazy (duza, dzika, 5 ludzi i my) zauwazylam ze parka dosc daleko od nas zaczela ostro (kobitka byla na topie i miala dluzsza plazowa sukienke, ale i tak sytuacja byla jednoznaczna). Bardzo mnie to rozochocilo i dobralam sie do mojego faceta. Ten fakt, ze oni to robia a ja ogladam (jak i para po 50-ce lowiaca ryby w oddali !!! :) jak i to ze my tez to robimy i tak jakby nawzajem na siebie dyskretnie od czasu zerkamy - podobalo mnie sie bardzo
      !
      Poza tym, tak jak juz zostalo powiedziane, ten smaczek ryzyka, ze zaraz ktos sie na nas nadzieje, tez jest niezly. Bylismy znowu na morzem, nie na samej plazy tylko na takim tarasie widokowym nad nia. Zywej duszy w okolo ale tez i zadnego schronienia przed ewentualnym nakryciem przez nadchodzace hordy plazowiczow. Bylismy juz niezle w trakcie jak ktos przylazl :( niestety trzeba bylo przerwac gwaltownie i umykac do samochodu :)))

      To tyle moich doswiadczen (na razie :)))))
      Pzdr.
Pełna wersja