Moja żona mnie zdradza a ja nie wiem co robić

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.02, 16:37
Jesteśmy pięć lat po ślubie, od pewnego jednak czasu zachowanie mojej żony
zmieniło się. Stało sie to mniej więcej od czasu gdy zaczęła uczęszczać na
studia podyplomowe. Nasze relacje zaczęły wyraźnie tracić na intensywności,
coraz mniej seksu, wymówki, ból głowy, praca itp.
Dwa tygodnie temu sprawa wyjaśniła się i to w bardzo bolesny dla mnie sposób
W sobotę podzcas gdy miała zajęcia na uczelni (AE we Wrocławiu) postanowiłem
wpaść na chwilę gdyż byłem w pobliżu. Starałem się "wycyrklować" w przerwę i
udało mi sie to. Dość długo spacerowałem po parku gdzie było największe grono
osób ale nie spotkałem jej. Już miałem wyjąć telefon i próbować zadzwonić,
gdy coś mnie tknęło by wyjść za dziedziniec do parkowej alejki gdzie znajdują
się ławki. Już z daleka zauważyłem parę siedzącą na ławce. Mężczyzna
obejmował kobietę ona siedział zwrócona do niego bokiem.
Wstrzymałem oddech, obszedłem jakiś smietnik i wyszedłem dokładnie na
przeciw nich. Z odległości może 25 metrów zobaczyłem coś co kompletnie mnie
zmroziło. Moja żona siedziała na łace z obcym mężczyzną, którego dłoń
wędrowała pod spódnicę mojej żony.Moja rekacja była w tym wszystkim
najdziwniejsza. Stałem jak sparaliżowany i miast coś zrobić patrzyłem na to
się działo. Po kilku "dotknięciach", mężczyzna wpakował dłoń pod spódnicę o
rozpoczął ostre pieszczoty. Ewa nie tylko nie protestowała ale szeroko
rozłożyła nogi. Na jej twarzy jawił sie błogi uśmiech . Co jakiś czas któreś
z nich rozglądało sie wokół ale nie przerywali pieszczot. Po jakichś pięciu
minutach moja żona przeżyła orgazm. w chwilę po tym wstali , ona poprawiła
swój ubiór i stojąc pocałowała go w usta, jej ręka przez chwilę pogmerała
przy jego kroczu. Ewa zabrała torebkę i poszła w stronę uczelni, on usiadł
zapalił papierosa i za moment takzu udał się w tamtą stronę.

Nie wiem co poiwnieniem zrobić, nie próbowałem rozmawiać o tym, wstydzę się
swojej reakcji a raczej jej braku, sasm nie wiem Ewa zawsze był powściągliwa
i nigdy nie akceptowała takich zachowąń, tutaj wyraźnie przynosiło jej to
rozkosz. Nie wiem ale najgorsze w tym wszystkim jest to że ja takęw jakiś
stopniu odczuwałem podniecenie tą sytuacją.

Co mam robić dalej ?
    • Gość: hybryda Re: Moja żona mnie zdradza a ja nie wiem co robić IP: 216.51.32.* 05.10.02, 16:58
      Zastanawia mnie pewna niescislosc w tym opowiadaniu....
      Parka sie zabawia, rozglada dookola, facet-maz stoi przed nimi w odleglosci 25
      metrow, ale oni go nie widza bo baba ma orgazm, facet nie, ten co podglada ma
      radoche i pyta sie co robic....
      Gemyla.
      Ale jak to cie podnieca to przylacz sie do nich.....
      • Gość: guesswho Re: Moja żona mnie zdradza a ja nie wiem co robić IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.02, 19:34
        eee.. przeciez to czysta fikcja..

        nike za to raczej nie dostanie - zdecydowanie musi popracowac nad stylem.
    • kajosan Re: Moja żona mnie zdradza a ja nie wiem co robić 06.10.02, 12:00
      Gość portalu: Damian napisał(a):

      > Nie wiem co poiwnieniem zrobić

      Pierwsze co powinienes zrobic to zafundowac kasie chorych nowego klienta, czyli owego faceta co przyprawil Ci rogi.
      Ciekawe do ilu wybitych zebow kasa chorych kasa chorych finasuje leczenie:)?
    • adamek42 Re: Moja żona mnie zdradza a ja nie wiem co robić 06.10.02, 14:43
      Kiedyś czytałem o jakimś zdradzonym mężu, że nasypał żonie do pizdy soli i
      pieprzu,i zalał to octem a następnie zaszył.Ale chyba poszedł do kicia za
      to,no ale wiedział za co siedzi!
    • mateomat Re: Moja żona mnie zdradza a ja nie wiem co robić 07.10.02, 10:35
      Damian, ile w tym jest prawdy - sam wiesz, ale dam Ci dobrą radę: zabierz żonę
      do domu, idźcie wspólnie do łóżka i nie wychodźcie przez cały weekend. Kuracje
      powtarzaj 7x w tygodniu. Żoneczka nie powinna spojrzeć już na innego
      faceta........ :-)
      • Gość: zenek Re: Moja żona mnie zdradza a ja nie wiem co robić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.02, 11:37
        to ją powinienes zgnoić, a tymu facetem co ją macał przybij piątke i postaw
        browara za to,ze ci pokazal jaką masz kurwe w domu
        • lancerm Re: Moja żona mnie zdradza a ja nie wiem co robić 11.10.02, 11:56
          Gość portalu: zenek napisał(a):

          > to ją powinienes zgnoić, a tymu facetem co ją macał przybij piątke i postaw
          > browara za to,ze ci pokazal jaką masz kurwe w domu

          ŚWIĘTE SŁOWA!!! Jakby suka nie dała to pies by nie wziął. Weź kolesia na
          flaszkę, żonie sieknij ze dwa szybkie i olej kurwiszona! Jak nie wie co to
          małżeństwo to niech troszkę pomyśli na "miłość, wierność itd..."


          Pzdr
          LancerM
          • mateomat Re: Moja żona mnie zdradza a ja nie wiem co robić 11.10.02, 12:20
            to może k..... od razu ukamienować, co?!
            • lancerm Re: Moja żona mnie zdradza a ja nie wiem co robić 11.10.02, 12:57
              czemu nie?
              • mateomat Re: Moja żona mnie zdradza a ja nie wiem co robić 11.10.02, 13:32
                lancerm napisał:

                > czemu nie?

                Kurwa, w poprzednim wcieleniu musiałeś mieszkać w Iranie!!! To że ktoś kogoś
                zdradził, nie przekreśla od razu tej osoby. Powodów zdrad masz od pręta: od
                sytuacji gdzie facet sam "rżnie wszystko co się rusza i na drzewo nie ucieka" i
                wymaga od swojej żony pełnej ascezy, aż jego totalną indolencję seksualną!
                Jeśli kobieta jest zaspakajana fizycznie i psychicznie przez faceta, nie w
                głowie jej skoki w bok! A jak się facetowi wydaje, że ją zaspakaja, to niech mu
                się kurwa również wydaje, że jest mu wierna!
                • lancerm Re: Moja żona mnie zdradza a ja nie wiem co robić 11.10.02, 14:12
                  mateomat napisała:

                  > lancerm napisał:
                  >
                  > > czemu nie?
                  >
                  > Kurwa, w poprzednim wcieleniu musiałeś mieszkać w Iranie!!! To że ktoś kogoś
                  > zdradził, nie przekreśla od razu tej osoby. Powodów zdrad masz od pręta: od
                  > sytuacji gdzie facet sam "rżnie wszystko co się rusza i na drzewo nie ucieka"
                  i
                  >
                  > wymaga od swojej żony pełnej ascezy, aż jego totalną indolencję seksualną!
                  > Jeśli kobieta jest zaspakajana fizycznie i psychicznie przez faceta, nie w
                  > głowie jej skoki w bok! A jak się facetowi wydaje, że ją zaspakaja, to niech
                  mu
                  >
                  > się kurwa również wydaje, że jest mu wierna!


                  No i czego się złościsz?? To była przenośnia, jeśli nie złapałeś wątku to Twój
                  problem. Mimo to częsciowo sią z Tobą zgadzam - chodzi o zaspokajanie - każdy
                  facet powinien wiedzieć jak zaspokoić swą kobietę, a jeśli nie to przynajmniej
                  zapyta co sprawia jej największą przyjemność.
                  Nie zgadzam się całkowicie co do zdrady - małżeństwo to taka instytucja, która
                  łączy ludzi na przysłowiowe "dobre i złe". Pomijam tu fakt "miłość, wierność
                  i ....aż do śmierci (mojej lub twojej hehe) bo to są tylko słowa. Jeśli jakaś
                  kobieta - w tym przypadku żona Daniela zdecydowała się na małżeństwo to chyba
                  nie zrobiła tego tak chop siup tylko go już dość długo znała.... Jeśli nie
                  spełniał jej oczekiwań to po cholerę za niego wychodziła??? A wbrew temu co
                  piszesz zdrada (przynajmniej według mnie) skreśla drugą osobę z życia. Jeśli
                  jest się wiernym i uczciwie żyje się z kimś to tego samego oczekuje się od
                  niego! Podkreślam, że takie jest MOJE zdanie i możesz co do tego się nie
                  zgodzić. Ciekaw jestem jak Ty byś zareagował jakbyś znalazł się w takiej
                  sytuacji? Pogłaskał swoją partnerkę i powiedział że dobrze zrobiła? Mocno
                  wątpie....



                  Pzdr
                  LancerM
                  • lancerm Re: Moja żona mnie zdradza a ja nie wiem co robić 11.10.02, 14:14
                    Ups pomyliłem się w tekście - oczywiście chodzi o żonę Damiana nie Daniela

                    Przepraszam i pozdrawiam
                    LancerM
    • Gość: hardegen Re: Moja żona mnie zdradza a ja nie wiem co robić IP: *.um.poznan.pl 07.10.02, 10:50
      ale jaja... takie czasy przyszły, że nikomu nie można juz wierzyć
    • meduza4 Re: Moja żona mnie zdradza a ja nie wiem co robić 07.10.02, 11:30
      Jak nie sciemniasz i nie zmysliles tej
      historii to najlepiej -zajmij sie zona jak
      nalezy!!!!
    • Gość: sonya Re: Moja żona mnie zdradza a ja nie wiem co robić IP: *.otosf.com.pl 07.10.02, 16:40
      a ja ta historie juz DZIWNIE gdzies slyszalam... ;P hymmm, oj kiepsciusio!
    • Gość: Wasz Ruchwieśnik Re: Moja żona mnie zdradza a ja nie wiem co robić IP: *.acn.waw.pl 07.10.02, 20:51
      Ad. Co mam robić dalej ?


      TAK TRZYMAĆ !!!
    • Gość: GUNMAN Re: Moja żona mnie zdradza a ja nie wiem co robić IP: *.dial.pl 07.10.02, 22:01
      Zastrzel huja!
      • ksiaze_z_bajki Re: Moja żona mnie zdradza a ja nie wiem co robić 08.10.02, 00:20
        Witaj
        Wybacz to co powiem ,ale jesteś typowym nieudacznikiem.Nawet odpowiedniej zony
        sobie nie potrafiles znalezc.Rada prosta zostaw ja,ale najpier spraw jej
        dziecko,niech odczuje ciezar zycia,a potem wyjedz ,alimentow nie plac.A skoro
        Cie to podnieca to proponuje zaprosic konkurenta do malzenskiego loza i np on
        sie z nia bedzie kochal,a ty potem bedziesz ja piescil ustami jak on
        skonczy,spodoba Ci sie to...Powodzenia zycze!!!Pzdr.
        «ksiaze z baki»
    • czarna_26 Re: Moja żona mnie zdradza a ja nie wiem co robić 08.10.02, 13:52
      Gość portalu: Damian napisał(a):

      > Jesteśmy pięć lat po ślubie, od pewnego jednak czasu zachowanie mojej żony
      > zmieniło się. Stało sie to mniej więcej od czasu gdy zaczęła uczęszczać na
      > studia podyplomowe. Nasze relacje zaczęły wyraźnie tracić na intensywności,
      > coraz mniej seksu, wymówki, ból głowy, praca itp.
      > Dwa tygodnie temu sprawa wyjaśniła się i to w bardzo bolesny dla mnie sposób
      > W sobotę podzcas gdy miała zajęcia na uczelni (AE we Wrocławiu) postanowiłem
      > wpaść na chwilę gdyż byłem w pobliżu. Starałem się "wycyrklować" w przerwę i
      > udało mi sie to. Dość długo spacerowałem po parku gdzie było największe grono
      > osób ale nie spotkałem jej. Już miałem wyjąć telefon i próbować zadzwonić,
      > gdy coś mnie tknęło by wyjść za dziedziniec do parkowej alejki gdzie znajdują
      > się ławki. Już z daleka zauważyłem parę siedzącą na ławce. Mężczyzna
      > obejmował kobietę ona siedział zwrócona do niego bokiem.
      > Wstrzymałem oddech, obszedłem jakiś smietnik i wyszedłem dokładnie na
      > przeciw nich. Z odległości może 25 metrów zobaczyłem coś co kompletnie mnie
      > zmroziło. Moja żona siedziała na łace z obcym mężczyzną, którego dłoń
      > wędrowała pod spódnicę mojej żony.Moja rekacja była w tym wszystkim
      > najdziwniejsza. Stałem jak sparaliżowany i miast coś zrobić patrzyłem na to
      > się działo. Po kilku "dotknięciach", mężczyzna wpakował dłoń pod spódnicę o
      > rozpoczął ostre pieszczoty. Ewa nie tylko nie protestowała ale szeroko
      > rozłożyła nogi. Na jej twarzy jawił sie błogi uśmiech . Co jakiś czas któreś
      > z nich rozglądało sie wokół ale nie przerywali pieszczot. Po jakichś pięciu
      > minutach moja żona przeżyła orgazm. w chwilę po tym wstali , ona poprawiła
      > swój ubiór i stojąc pocałowała go w usta, jej ręka przez chwilę pogmerała
      > przy jego kroczu. Ewa zabrała torebkę i poszła w stronę uczelni, on usiadł
      > zapalił papierosa i za moment takzu udał się w tamtą stronę.
      >
      > Nie wiem co poiwnieniem zrobić, nie próbowałem rozmawiać o tym, wstydzę się
      > swojej reakcji a raczej jej braku, sasm nie wiem Ewa zawsze był powściągliwa
      > i nigdy nie akceptowała takich zachowąń, tutaj wyraźnie przynosiło jej to
      > rozkosz. Nie wiem ale najgorsze w tym wszystkim jest to że ja takęw jakiś
      > stopniu odczuwałem podniecenie tą sytuacją.
      >
      > Co mam robić dalej ?

      Witaj Damianie...
      Moja rada dla Ciebie brzmi: umów się ze mną na sex, będę twym lekarstwem o
      jakim dłuuuugo nie zapomniesz...:)
      Pozdrawiam, CZARNA
    • Gość: Jaxx Daj sobie spokój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.02, 12:02
      ...i kopnij ją w tyłek. I odejdź nie ogladając się za siebie. To najlepsze
      rozwiązanie, choć strasznie boli.

      Pozdrawiam i życze powodzenia.
      • Gość: Smakosz Re: Daj sobie spokój IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 10.10.02, 23:25
        Najlepiej zrob tak:

        -w miejscu z dobrą widocznościa /na tą ławkę/ zbuduj punkt obserwacyjny z
        gałęzi

        -kup sobie dobrą lornetkę /ze statywem/

        -żonie kup fajną bielizną/w sex shopie/

        -pod zadnym pozorem nie kochaj sie więcej z nią .


        ...a pewne jest ze to co zobaczysz przez lornetke dostarczy ci wielu silnych
        orgazmów.


        czego ci oczywiście zyczę :-)))
Pełna wersja