filmy "tylko" erotyczne

IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 13.10.02, 17:44
Tak, to ja, złośliwa polemistka, Pani Przekora. Postanowiłam założyć taki
oto wątek; przynajmniej w moim zamierzeniu wątek do dyskusji ("Forum
DYSKUSYJNE"), a nie imitacji seks-czatu.
Zresztą to forum, jak widać na załączonym obrazku ;), nazywa się "Erotica",
a nie "Forum erotomanów" czy choćby "Forum miłośników pornografii". Tak
kiedyś słyszałam - ale może to tylko bajki dla starszych dziewcząt - że
erotyka to coś więcej niż seks, to także kulturowy wyraz tej sfery życia,
także cały nastrój jej towarzyszący. Może za dużo się nasłuchałam baśni o
związku ciał i dusz.
Nie lubię pornusów. Mierżą mnie. Nie lubię widoku narządów intymnych
ociekających śluzem, nie lubię nachalnego wystawiania wszystkiego na widok,
nie lubię widoku bezpośredniego wtykania jednego w drugie, a jakbym na taki
widok miała ochotę, to mogę sobie przepchać zlew w kuchni.
Ale oczywiście marzenia i fantazje natury erotycznej miewam i oczywiście nie
czuję odrazy do seksu jako takiego (choć, mili specjaliści od wulgarnych
wierszyków i dowcipków, nie na darmo mam na drugie imię Magdalena - sens
tego konceptu sami rozszyfrowujcie). I uważam widok kochającej się pary za
estetycznie naprawdę piękny, jeżeli nie jest to pokazywane z chamską
dosłownością i w mikroskopowym zbliżeniu.
Wątek ma oczywiście dotyczyć filmów takich, jak w tytule. Co w nich jest
ciekawe, co głupie. Kto widział interesujący film tego gatunku i chce
streścić lub wskazać ciekawy element. Jaka scena w pobudzaniu wyobraźni
przewyższa po stokroć nachalne pornusy. Jaki film chciałoby się innym
polecić. Itd., itp. Oczywiście, jeśli wątek nie zejdzie na głupotki, sama
też będę się tu wypowiadać. Zapraszam do dyskusji.
    • facet26 Re: filmy 'tylko' erotyczne 13.10.02, 20:42
      Hej!
      Bardzo ciekawy temat...Ale nie chcialbym sie tu wypowiadac...
      Chetnie podyskutowalbym za to z Toba poprzez maile albo czat...Czytalem
      wczesniejsze Twoje wypowiedzi i podobaja mi se Twoje poglady.Jak masz ochote to
      napisz.PZDR
      • Gość: siteczko Re: filmy 'tylko' erotyczne IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 13.10.02, 21:12
        Drobnawy problemik ;) w tym, że - z tego, co mi się wydaje - nie można wysłać
        maila na konto w Gazecie, samemu nie będąc zarejestrowanym. A ja jestem uparta
        i np. dla wygody nie chcę za nic mieć więcej niż jednego adresu mailowego.
        • Gość: facet26 Re: filmy 'tylko' erotyczne IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 23:23
          w takim razie podaj mi swoj mail albo ja podam Ci inny (jesli oczywiscie jestes
          zainteresowana) bo ja mam z kolei wiecej niz jeden:-)
          • Gość: siteczko Re: filmy 'tylko' erotyczne IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 14.10.02, 08:18
            OK... ach taki mam nastrój na szaleństwa... (tylko nie spodziewaj się za
            wiele, weź poprawkę choćby na moje poglądy :)) Tyle że w moim adresie jest
            moje nazwisko, a wiadomo, kwestia personaliów... A masz może Gadu Gadu?
            • Gość: facet 26 Re: filmy 'tylko' erotyczne IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.02, 09:29
              799000
    • amelia_ Re: filmy 'tylko' erotyczne 14.10.02, 02:50
      Może to dość dziwne, ale ja po prostu uwielbiam film "Ich troje" z Stephenem
      Baldwinem i Larą Flynn Boyle. Jeden z tych filmów, które mogę oglądać wiele
      razy :) Nagości jest tam naprawdę niewiele, żadnych biustów, ewentualnie
      pośladki. Ale te klika scen miłosnych które tam są, działają na mnie jak żadne
      inne :)
      • Gość: Joanna Re: filmy 'tylko' erotyczne IP: *.cvx.algx.net 14.10.02, 04:11
        Zgadzam sie z przedmowczynia. Film jest magiczny i bardzo podniecajacy,
        chociaz w sumie dla malolatow.
      • Gość: siteczko Re: filmy 'tylko' erotyczne IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 14.10.02, 08:16
        Niestety nie oglądałam... inna rzecz, że tytuł mi się źle kojarzy... ;))))

        Ja bardzo miło wspominam jedną scenę z filmu, którego tytułu nie pomnę
        (zresztą go nie oglądałam w całości) i właśnie o niej sądzę, że pod względem
        pobudzania wyobraźni bije na głowę głupie pornusy.
        Elegancki pokój w stylu XIX-wiecznym (przyznaję, na historii sztuki dobrze się
        nie znam, moja działka to literatura), złociste obicia na ścianach. Kominek,
        przed nim biały włochaty dywan (zauważam, że jak w filmie erotycznym jest
        kominek, to koniecznie leży przed nim dywanik i koniecznie właśnie taki :)),
        jeszcze bardziej z przodu stolik szachowy. Bardzo ładnie zakomponowaane, tak
        na jednej osi. Do pokoju wchodzą mężczyzna i kobieta - on w stylu
        wyelegantowanego Bonda, ona w szykownej i zmysłowej sukni (długa, ale wąska,
        połyskliwa, odsłaniająca ramiona). Siadają i zaczynają grać w szachy. I tu
        jest genialnie zrobione, bo przeplatają się ich realne zachowania i ich
        fantazje i chwilami trudno się zorientować, co się dzieje naprawdę, a co w
        wyobraźni bohaterów.
        Jest np. niesamowicie aluzyjny fragment, jak ona niby się zastanawia, jaki
        wykonać ruch, ujmuje palcami wieżę i delikatnie ją gładzi... I jednocześnie,
        jak wspomniałam, jest to przeplatane jej fantazjami; widzimy, jak partner
        rozbiera się, potem kładą się na dywaniku, on ją pieści, potem się kochają...
        Właśnie kochają, a nie pieprzą jak w pornusach. Scena pokazana dość skromnie,
        nawet biust jest niewiele pokazywany, ale jak wspomniałam - niesamowicie mi
        to podziałało na wyobraźnię, potem długo sobie wyobrażałam zbliżenie przzed
        kominkiem z kimś, kogo kocham, a kto jest mi niedostępny...
Pełna wersja