zycie seksualne mlodej mamy

14.10.02, 14:11
no wlasnie! czy to w ogole mozliwe? ;P
od jakiegos czasu ja i moj ukochany mamy straaszna jazde na dziecko! no ma
byc dzidzia i juz! za kilka miechow slub i zaraz potem moglibysmy zajac sie
dzialaniami "sprzyjajacymi" ;) ALE...!
hmmm... seks to (uwaga nie bede odkrywcza!) dla nas jedna z
najprzyjemniejszych form spedzania wolnego i niewolnego;P czasu (buhaha
gorzej tego ujac nie moglam!) i za nic nie chcielibysmy z niej rezygnowac,
EGOISCI! no wiec jak to jest? mozna to jakos pogodzic? no ja rozumiem, ze w
ostatnie miesiace ciazy to raczej post totalny obowiazuje bez dwoch zdan i tu
dominuja inne priorytety, ale jak to jest po? czy naturalny porod grozi nam
jakimis skutkami ubocznymi? w sensie..., czy jest "szansa", ze rozciagne sie
niemilosiernie, tak, ze moj mezczyzna sie tam zgubi?;P
sa tu jakies mamunie? tudziez tatusiowie, badz po prostu zorientowani w tym
temacie?
pzdr
    • edward401 Re: zycie seksualne mlodej mamy 14.10.02, 14:14
      Nic się nie martw. postaram się opisać, co czeka was "po". A więc ; niestety,
      musi minąć trochę czasu, zanim twoja pisiurka się zagoi, ale nic się nie martw,
      powinna być tak samo smakowita i sprężysta jak dawniej.
    • samowolny Re: zycie seksualne mlodej mamy 14.10.02, 15:13
      mysle że powinnaś jeszcze poczekać z chęcią bycia "mamą" , wyczuwam że jesteś
      jeszcze nie przygotowana emocjonalnie do tej roli...
      Bawcie sie seksem..ale z dzieckiem jeszcze poczekajcie
      • sonnya Re: zycie seksualne mlodej mamy 15.10.02, 11:29
        a ja wyczuwam w sobie duuuzo zdrowej dojrzalosci! zastanawiam sie jak zrobic,
        zeby dziecku bylo jak najlepiej, zeby nie czulo, ze zjawilo sie nie w pore i
        przeszkadza rodzicom (czego dzis mamy wszedzie na peczki!) i to jest wlasnie
        wazne, ze pomimo temperamentu naszej milosci i temperatury naszych uczuc, nie
        wskakujemy spontanicznie do lozka, wyrzucajac do kosza beztrosko tabletki,
        tylko rozwazamy wszelkie za i przeciw i zastanawiamy sie jak zrobic, zeby
        maluch jeszcze bardziej wzniecil w nas pozar, bo to niewatpliwie odbije sie
        ciepelkiem wlasnie na nim! :)
        pozdrawiam
    • Gość: monia Re: zycie seksualne mlodej mamy IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.02, 15:20
      czesc Sonyya;)
      jestem w miare mloda mama, moja corka ma 2,5 roku. Takze bardzo lubie seks,
      oboje lubimy i tak jak Wy zabieral nam on zawsze wieksza czesc wolnego czasu.
      ale do rzeczy.... jesli chodzi o ciaze, to wszystko zalezy od organizmu i
      ciazy, bo wiele kobiet kocha sie normalnie do 7 m-ca.... ale jasne ze nie
      wszystkie.... ja mialam szlaban do trzeciego miesuaca, a potem od 7 do
      konca.... z perspektywy kobiety ciezarnej da sie przezyc... wtedy nawet mi to
      pasowalo, niezbyt sie czulam... :)) teraz jak pisze o dwoch miesiacach postu to
      az sie wzdrygam :)))) Mysle ze Twoje podejscie tez mogloby sie zmienic gdybys
      juz byla w ciazy...:)) a co po ciazy? 6 tygodni do zagojenia sie szwow... tego
      chyba przestrzega kazda mamuska.... ale po tym okresie zaczelismy na nowo... i
      musze Ci powiedziec, ze jest o niebo lepiej niz przed ciaza... zawsze mialam
      orgazmy, ale te po.... sa nieporownywalnie lepsze.... a co do rozciagniecia...
      jesli lekarz nie natnie Twojego krocza to ma ono szanse sie rozciagnac, ale ja
      zdecydowalam sie na ciecie i poprosilam lekarza o super szycie, zebym mogla
      jeszcze miec cos z zycia :))))) udalo mu sie, bo na poczatku mielismy
      problemy :)) zycze powodzenia ... a bycie matka to najwieksza przyjemnosc :)))
      pozdrawiam
      • sonnya Re: zycie seksualne mlodej mamy 15.10.02, 11:35
        fajnie moniu! tryskasz radoscia!!! ja tez tak chce!!!!! ;)
        [zdaje sie, ze stalam sie ofiara reklamy;P]
        najwazniejsze to czerpac radoche z wszystkiego co sie w zyciu robi i czego sie
        dokonuje, a juz na pewno z ukochana osoba!
        po prostu nie lubie, gdy sie mowi, ze dziecko zakancza pewien cudowny etap w
        zyciu kazdego zwiazku, ze nie ma czasu na milosc, czulosci, seks, szalenstwa...
        ja rozumiem, pojawiaja sie inne priorytety, ale nie powinny od razu sie tak
        rozpanoszyc, zeby przycmic to, co najwazniejsze! wiem, ze zrobie w swoim zyciu
        wszystko, zeby to szczesliwie pogodzic! i ze dziecko tylko doda kolorkow i
        intensywnosci wszystkiemu co nas laczy! ha! ;) no i te orgazmy... ;>
        • Gość: Tatuś Re: zycie seksualne mlodej mamy IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 12:17
          Zgadzam się z Monią,że młodzi rodzice w pełni mogą używać uciech seksualnych.
          Jako tatuś 2 letniej córeczki w pełni to potwierdzam. U żoneczki nic się nie
          zmieniło dalej jest super. Troche mnie tylko dziwią stwierdzenia, że w ciąży
          można się kochać tylko do 7 miesiąca. Jeżeli wszystko jest w porządku to nasz
          lekarz nie widział przeszkód, aby używać sobie do 3-4 tygodni przed porodem.
          Ale mam jeszcze jedno spostrzeżenie być może ważne dla Twojego przyszłego męża -
          nie ma nic bardziej wspaniałego, zarówno pod względem doznań psychicznych jak i
          fizycznych, jak seks z żoną w ciąży. Czasami za Tym tęsknię. PZDR.
          • sonnya Re: zycie seksualne mlodej mamy 15.10.02, 12:39
            tatus! nie ma co tesknic, tylko brac sie do roboty! ;)
            a mezowi przekaze Twe slowa, teraz to juz sie nie opedze od drania ;)) coz...,
            trzeba zaczac szukac portek na gumke ;P
            usciski dla Twych kobialek! :)
Pełna wersja