bigudii
16.10.02, 16:14
parę dni temu,znowu nas zagnało z kumplami do agencji.A ja wbrew swojej
teorii(sprawdzonej i potwierdzonej)wybrałem sobie księżniczkę.Naprawdę
tak właśnie wyglądała i tak się zachowywała.Nie dotykaj tego,nie rób tego,
rób tak albo i nie,a w ogóle to ja tu jestem przez pomyłkę.Skończyło się
na tym, że ja nawet nie skończyłem,a zapłacić trzeba było.Reklamacji nie
uznają, bo przecież godzinka minęła.Ludzie, czy teoria brzydszych to reguła
(chociaż są wyjątki:-)),czy to problem lokalny.
P.S.Obiecuję że będę już brał towar tylko z dolnej półki.