iwusia
24.10.02, 10:34
> W parafii pojawil sie nowy ksiadz. Proboszcz obserwowal go dyskretnie, jak
> sprawuje sie podczas spowiedzi. Cos mu sie jednak nie spodobalo i
postanowil
> sprawie przyjrzec sie blizej. Po zakonczonej spowiedzi wzial go na strone,
> usiadl z nim i poprosil, aby tamten posluchal kilku rad.
> - Patrz i sprobuj tego: usiadz wygodnie i skrzyzuj rece na piersiach.
> Mlody ksiadz tak tez uczynil.
> - No i jak jest?
> - No niezle - odparl mlody.
> - Widzisz! No to teraz, przyloz reke do brody i zacznij ja delikatnie
> pocierac.
> Mlody ksiadz tak tez uczynil.
> - No i jak jest? - zapytal proboszcz.
> - No, calkiem, calkiem.
> - No to teraz uwazaj, bo bedzie bardzo wazny moment. Powtórz za mna:
> "Tak, tak, rozumiem, mów dalej synu, rozumiem, co wtedy czules..."
> Co proboszcz kazal, to mlody ksiadz uczynil.
> - No i jak ci sie to podoba? - zapytal wówczas proboszcz.
> - Nie... No, calkiem w porzadku, calkiem O.K...
> - No widzisz. To czy nie lepiej byloby spróbowac w ten sposób, zamiast
> siedziec okrakiem, walic sie w uda przy co drugim zdaniu i wolac: "No nie
> pierdol! Ale jaja! Gadaj co bylo dalej!
>
Buziaczki robaczki, całuski lizuski:)))))))))))