Gość: reżyseria cieć
IP: *.zigzag.pl
25.10.02, 01:56
DING-DONG (dzwonek do drzwi)
IWUSIA- Och wittaj kochanie (przeciągle i fałszywie). Miałeś wrócić za
tydzień.
MĄŻ IWUSI - Meduza do mnie dzwoniła. No to ładnie się zabawiałaś ty stara
prukwo. Mam rogi jak stąd do Krakowa. plask (policzek)
IWUSIA - ależ Franek( skąd mam wiedzieć jak się nazywa ten biedak )no co ty ?
MĄŻ IWUSI - Co no co ja ? Dwa dni mnie w domu nie było ty dziwko a już cię
miało pół osiedla ,to może mi też w koncu dasz?
IWUSIA - To podłe oszczerstwa. Cieciowi nie dałam.
MĄŻ IWUSI - plask plask... Jakiemu cieciowi to ja jestem twoim cieciem , a
zresztą się pewnie nie umyłaś i cię nie chciał ty stara...stara...
IWUSIA - No wyduś to z siebie uwielbiam jak się złościsz.
MĄŻ IWUSI - plumf(cios z główki)
IWUSIA - KWIIIIIII
DING DONG!!!(dzwonek do drzwi)
SZKODNIK - Czść zastałem iwkę?
MĄŻ IWUSI - A co chcica cię naszła !?
SZKODNIK - Nooo...yyy znaczy tego soli chciałem pożyczyć.
MĄŻ IWUSI - Sspierdalaj ale już!!!
Szkodnik w panice ucieka i wpada do szybu windy - po krótkim locie zabija
się)
Szarywilk wyłazi z pod łóżka.
SZARYWILK - No to może ja też już pójdę póżno sie zrobiło.
MĄŻ IWUSI - Zapierdolę alfonsa!!!
Wyciąga bejzbola (spolszczenie)
DING DONG!!!
Wchodzi Grucha całkiem goły
GRUCHA - O kurwa!!! bing (otrzymuje cios bejzbolem)
Szarywilk wyskakuje przez okno (7 piętro)
MĄŻ IWUSI - No to teraz się zabawimy!!!
IWUSIA - Od tylca trzy dychy , granie na flecie pięć ...bing (otrzymuje cios
bejzbolem i umiera)
....No i wszystko dobrze się skończyło. Mąż iwusi wychodzi
za Czarną 26 i nie mają dzici bo to nie możliwe. Cieć jako pozytywny
bohater - obejmuje władze. (oklaski)