Gość: messalina
IP: *.rginternet.pl
29.10.02, 15:33
Mam 28 lat; ostatno odkrylam ze podnieca mnie brutalny seks (ale bez przegiec oczywiscie); wydaje mi sie to o tyle dziwne, ze wczesniej czegos takiego nie odczuwalam...problem polega na tym ze moj maz to delikatny wyrafinowany kochanek..i to nie jest w jego stylu...kiedy aranzujemy pewne sytuacje jest w tym nienaturalny i nie ma wlasciwego efektu; poza tym uwazam ze ma troche za malego penisa i nie czuje go w srodku tak jakbym chciala; nie chce jednak spotykac sie z innymi choc mam wielka na to ochote...zwlaszcza na brutalnych macho...wiec zadowalam sie snuciem fantazji kiedy sie kochamy..ze jestem niewolona...wykorzystywana...co mam robic???Fantazjowanie przestaje mi wystarczac...mam ochote na dotyk skorzanego bata na wypietych posladkach...