Gość: Bratt
IP: proxy / *.tele2.pl
31.10.02, 12:55
Siedziałem sobie wczoraj w pracy i z nudów grzebałem na stronach erotycznych.
W pewnym momencie tak się nakręciłem, że już zupełnie nie mogłem się
powstrzymać... Dobrze, że nikt w tym momencie nie wszedł do biura, he he! :-)
Teraz jakoś głupio się czuję. Moźe komuś też przydażyło się coś takiego.
Jeżeli nie będę sam to trochę mi ulży... A może coś ze mną nie wporządku...?