masturbacja - poważne pytania do kobiet

01.11.02, 12:51
Witajcie,
Jestem tutaj od niedawna, ale musze przzynac, i to bardzo interesujace forum.
Od niedawna rowniez jestem zonaty. Kochamy sie kilka razy w tygodniu.
Niestety moja zona nie jest otwarta na nowe doswaidczenia.
Nie potrafi sie np. onanizowac. Nie chce tez sprobowac wspolnej masturbacji.
Twierdzi, iz kiedyzs probowala piescic sama cipcie, ale nie podnieca ja tego
rodzaju stymulacja.
Dlatego tez, chcialbym pomoc zonie i mam do was kilka pytan - kieruje je do
kobiet-
1. Co sadzicie o masturbacji?
2. Jak piescicie swoje lechtaczki - okreznymi ruchami czy tez z boku na bok ?
3. Czy onanizujac sie piescicie tylko lechtaczke, czy wkladacie palce do
cipci?
4. Jak czesto same piescicie cipcie?
5. Czy podczas masturbacji dotykacie swoich piersi ?
6. O czym fantazjujecie podczas pieszczac sie ?

Mam nadzieje, iz wasze wzpowiedzi przekonaja moja zone do onanizmu i nasz
sex bedzie jeszcze bardziej namietny.

Pozdrawiam,
prosze o powazne potraktowanie tematu.
Rektom.
    • Gość: marcia Re: masturbacja - poważne pytania do kobiet IP: *.crowley.pl 01.11.02, 13:05
      Ale temat wybrales!
      Nie wiem jak inne kobeity, ale ja lubie masturbacje i robie to kilka razy w
      tygodniu.
      To forma na poznanie wlasnego ciala i jakze przyjemna.
      Jak pieszcze cipcie ? Chcialbys wiedziec.....mmmmm...Niech pomysle......Juz mi
      sie mokro robi............na sama mysl........
      Pieszcze roznie...........raz z boku na bok..........pozniej zmieniam ruchy na
      bardziej namietne i dajace wieksza rozkosz...ale nie powiem nic wiecej.
      O czym mysle ? Jak pieszcze cipcie w lozku - wyobrazam sobie, jak facet
      wytryskuje sperma na moje cialo....cipcie i suteczki ......podnieca mnie to.
      Zrszeta lubie tez ogladac takie obrazy - stojacy kutasek, tuz przez
      wytryskiem, na którym pojawiaja sie kropelki sluzu i ta mina
      faceta.....mmmmmm.....po prostu rozbraja mnie!
      Na razie tyle.....
      Jezeli chcesz wiecej......(ale tylko tutaj) to napsz. Moze odpowiem.
      Pa.
      • czarna_26 Re: masturbacja - poważne pytania do kobiet 01.11.02, 22:26
        A moje zdanie jest takie: Rektom i Marcia to jedna i ta sama osoba, także
        najpierw zadał sobie zboczek pytanie a następnie na nie odpowiedział,
        wczytajcie sie dobrze:) żednada
        POZDRAWIAM, CZARNA
        • amstaf1 Re: masturbacja - poważne pytania do kobiet 04.11.02, 19:10
          czarna skąd wiedzialas? ty to jestes prawdziwy szpieg z krainy deszczowcow
        • Gość: Moni Re: masturbacja - przeczytaj koniecznie IP: *.mos.gov.pl / 194.181.153.* 05.11.02, 17:54
          Czesc,
          Przeczytalam uważnie wasze wypowiedzi.
          Czrana jestes bystra, trezba to przyznac.
          Jednak rowniez pokusilam sie o sprawdzenie kilku IP na tym forum w roznych
          tematach.
          Co sie okazalo ?
          Nawet nie wiecie z kim rozmawiacie !
          Oj czarna..tutaj latwo to wykrylas. iestey w kilku inncyh tematach, gdzie
          rowniez sa twoje wypowiedzi rozmawialas z tymi samymi osobami.
          Czy to rowniez uznasz za żenadę?
          NIe chce nikogo bronic, ani ganić.
          Sądzę, ze takie działania,jeżeli są sporadyczne, wywołują ciekawą dyskusję, tak
          jak ma to miescje tutaj.
          Czy pozostali uczestnicy tego tematu to tez te same osoby?
          Bzdura. KAzdy mowi sam za siebie.
          Jaką jednak mamy pewnosc, ze rektom nie jest w rzeczywistosci kobietą?

          Co do tematu - tez to robie, czasami czesciej, czasami rzadziej. Lubie paluszki
          i prysznic. Kilka miesiecy temy rowniez mialam takie nastroje jak Kalina.
          Kawiarenki internetowe, i te duuugie rozmowy, a wraz z nimi ......no
          wlasnie.....mokro, mokro i jeszcze raz mokro.

          NA razie tyle....

          Dziewczyny wiecej odwagi i otwartosci.

    • Gość: Kalina odpowiedz IP: 212.160.182.* 01.11.02, 13:08
      1. Co sadzicie o masturbacji?
      MASTURBACJA JEST PRZYJEMNA I NIE MA W NIEJ NIC ZŁEGO. cZASEM TO WRĘCZ
      KONIECZNOŚĆ, JAK BARDZO CHCE SIĘ SEKSU, A NIE MA W POBLIŻU FACETA :)

      2. Jak piescicie swoje lechtaczki - okreznymi ruchami czy tez z boku na bok ?
      JA RACZEJ Z BOKU NA BOK.

      3. Czy onanizujac sie piescicie tylko lechtaczke, czy wkladacie palce do
      cipci?
      GŁÓWNYM PUNKTEM ROZKOSZY JEST U MNIE ŁECHTACZKA, ALE LUBIE COS WKŁADAĆ DO
      CIPKI, CZASEM DO PUPY. ZAZWYCZAJ PIESZCZE JEDNAK TYLKO ŁECHTACZKĘ.

      4. Jak czesto same piescicie cipcie?
      TO ZALEŻY OD DNIA CYKLU. NAJWIĘCEJ (NAWET 4 RAZY DZIENNIE) ROBIŁAM TO NA KILKA
      DNI PRZED OKRESEM. TERAZ BIORE PIGUŁKI I POPĘD MAM STAŁY. ROBIE TO RZADKO, BO
      DUZO SIĘ KOCHAM I WŁŚCIWIE MASTURBACJA JEST MI JUZ ZBEDNA.

      5. Czy podczas masturbacji dotykacie swoich piersi ?
      CZESTO JEDNYM PALUSZKIEM ZASUWAM PO CIPCE, A PALUSZKAMI DRUGIEJ RĘKI
      PODSZCZYPUJĘ SUTECZKI.

      6. O czym fantazjujecie podczas pieszczac sie ?
      NAJCZĘŚCIEJ O SEKSIE Z FACETEM. ZAZWYCZAJ MOIM, LUB INNYM, ALE NIEKONKRETNYM
      (TAKI KOCHANEK BEZ TWARZY) JEST TO SEKS DZIKI, NAMIETNY, CZĘSTO Z JEGO LEKKĄ
      DOMINACJĄ NADE MNĄ.
      • Gość: Kalina OBSERWOWANIE IP: 212.160.182.* 01.11.02, 13:13
        Podnieca mnie patrzenie, jak on to robi. Lubie wtedy tez to robic. Obserwujemy
        sie wzajemnie. Ale i tak zazwyczaj nie dochodzimy do konca, bo wolimy konczyc
        kochajac sie, lub pieszczac nawzajem.

        Nie wiem, czy zdołasz nauczyć żonę masturbacji. Jesli tego nie lubi... to marne
        szanse. Skoro ją nie podnieca dotykanie siebie. Chciaz to troche dziwne.
        Przeciez jak byla sama to chyba czula czasem popęd. Czy w ogole nie przyszlo
        jej na mysl, zeby sobie ulzyc samej?
        Poza tym masturbacja u kobiet pozwala sie zapoznac z wlasnym cielem i jego
        reakcjami. Kobieta musi sie nauczyc przezywania orgazmu.
        • Gość: rektom Re: OBSERWOWANIE IP: *.crowley.pl 01.11.02, 13:33
          Kalino, dziekuję za wypowiedź.
          Mówisz, że mam marne szanse nauczyć żonę.....Będę próbował....
          Sam byłem zaskoczony, gdy mi powiedziała, że nie lubi pieścić cipci sama.
          Zastanawiałem się nad tym.....istotnie musiała czuć wielekrotnie podniecenie,
          na przykład oglądając film erotyczny, czy też czytając taką książkę....ale
          zawsze mi odpowiadała, że nic wtedy nie robiła...
          Po prostu czuła, jak jej cipcia wilgotnieje i na tym koniec. W zaden sposob
          nie probowala ulzyc sobie.
          Moze to kwestai wychowania, lub sprawy genetyczne - jezeli nikt z rodzicow sie
          nie oanizuje (onanizował) to dziecka rowniez tego nie robi ?
          Nie wiem co o tym myslec.
          W kazdym razie jest mi ciężko - chcialbym aby to robiła, abyśmy razem
          onanizowali sie patrzac na siebie.
          Zona akceptuje jednak moja masturbacje - np. jak ogladamy razem film porno -
          lezymy w lozku i ja onanizuje sie (lecz nie koncze), a zona patrzy ma mnie i
          na ekran.....
          Pozniej klade dlon na jej szparce i czuje jak jej soczki wyplywaja z
          dziurki....ale jeszcze nic nie robie.....Tylko delikatnie rozkladam wargi,
          rozkoszujac sie dotykiem mokrej cipci.
          A wlasnie...Kalino....czy masturbujesz sie rowniez przy ogladaniu filmow ero ?
          Ile czasu zabiera cei dojscie do orgazmu ?
          W jakim wieku zaczelas sie masturbowac i dlaczego ? (wplyw srodowiska,
          ciekawosc, przypadkiem )?
          Pozdrawiam.
          Rektom
          • Gość: amelia_ Re: OBSERWOWANIE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.02, 20:42
            był kiedyś taki wątek na seksuologii "Masturbacja przez zaciskanie ud". Było
            tam wszystko dość szczegółowo opisane, i sposoby i częstotliwość. Jak jesteś
            zainteresowany to poszukaj.
          • Gość: Kalina Re: OBSERWOWANIE IP: 212.160.182.* 03.11.02, 17:01
            > A wlasnie...Kalino....czy masturbujesz sie rowniez przy ogladaniu filmow ero ?
            > Ile czasu zabiera cei dojscie do orgazmu ?
            > W jakim wieku zaczelas sie masturbowac i dlaczego ? (wplyw srodowiska,
            > ciekawosc, przypadkiem )?

            CZESTO MASTURBUJE SIE PRZY FILMACH PORNO. CHOCIAZ "CZESTO" TO ŹLE POWIEDZIANE,,
            GDYŻ TAK CZĘSTO ICH NIE OGLĄDAM. CZASEM OGLADAM Z CHŁOPAKIEM, ALE NIE ZDARZYŁO
            SIĘ, ŻEBYSMY SIĘ PRZY TYM MASTURBOWALI. CZĘŚCIEJ NASTRAJA NAS TO EROTYCZNIE I
            NP. PO OBEJRZENIU CZEGOS TAKIEGO NACHODZI NAS OCHOTA NA WYPRÓBOWANIE CZEGOŚ, CO
            ZOBACZYLISMY NA FILMIE.
            DOJŚCIE DO ORGAZMU ZABIERA MI MALUTKO JEŚLI ROBIĘ TO SAMA PALUSZKIEM- OKOŁO 2
            MINUT, ALE LUBIĘ TO PRZECIĄGAĆ, BO PO TAKIM HAMOWANIU SIĘ ORGAZM JEST
            SILNIEJSZY. BARDZO SZYBKO JESTEM BLISKA ORGAZMU KOCHAJĄC SIĘ W PUPĘ, WTEDY
            RÓWNIEŻ MAM ORGAZM BŁYSKAWICZNIE, CZĘSTO JEDEN PO DRUGIM. NAJDŁUŻEJ TO TRWA
            PRZY ZWYKŁYM STOSUNKU.
            MADTURBACJĘ ZACZEŁAM BARDZO WCZEŚNIE- MOŻE W 5 KLASIE PODSTAWÓWKI. CHYBA PO
            PRZECZYTANIU JAKIEJŚ KSIĄŻKI EROTYCZNEJ, ALBO PO OBEJRZENIU FILMU PORNO Z
            VIDEOTEKI OJCA. POCZUŁAM PODNIECENIE I CHYBA INSTYNKTOWNIE WIEDZIAŁAM CO ROBIC.
            • rektom Re: OBSERWOWANIE 03.11.02, 19:16
              Wczoraj oglądalismy z żoną film porno.
              pod koniec wyszedłem wziąć prysznic, sądząc, że żona zacznie pieścić się sama.
              Miała bardzo mokrą cipcie.....Podnieca ją zwłaszcza jak dwóch facetów kocha
              się z jedną kobietą....jak tryskają na jej ciało.....
              Niestety nic z tego....patrzyla tylko na ekran i nawet nie położyła paluszka
              na szparce.
              Póżniej mieliśmy całkiem namiętny sex.

              Kalino....
              czy masturbowałaś się kiedyś ogladając jakieś strony ero w netcie ?
              czy piesciłaś swoją cipcie rozmawiając na chatcie erotycznym lub przez tel.?
              Może namówię żonę do czegoś takiego.
              Czekam na odpowiedź.


              • Gość: Kalina cyber sex i sex telefon IP: 212.160.182.* 04.11.02, 19:48
                "Kalino....
                czy masturbowałaś się kiedyś ogladając jakieś strony ero w netcie ?
                czy piesciłaś swoją cipcie rozmawiając na chatcie erotycznym lub przez tel.?
                Może namówię żonę do czegoś takiego.
                Czekam na odpowiedź."

                Rektom!
                Erotyczne zdjęcia w necie mało mnie podniecają, jeśli już to filmy- czasem przy
                ich oglądaniu pieszczę cipkę.
                Pamiętam, jak na początku mojej przygodny z netem (czyli około 2 lata temu)
                erotyczne pogawedki na czacie potrafiły mnie rozpalać do białości. Niestety
                wtedy nie miałam netu w domu i zdarzało się, że noce spędzałam w kawiarence
                internetowej. Raz rozmowa na sex czacie podnieciła mnie do tego stopnia, że
                doprowadziłam się do orgazmu poprzez samo zaciskanie ud. na szczęscie (?) byłam
                wtedy sama, a obsługa cafe spała i chyba nikt nie słyszał moich stłumionych
                siłą jęków. Gdy wracałam nad ranem do domu byłam tak mokra, że przemokły mi
                majtki i spodnie w kroku i z przodu. Po prostu utworzyła się jedna mokra plama
                soków z cipki. Nie dziwne zważywszy, że niemal całą noc byłam podniecona do
                granic. Więcej nie zdazyło mi się aż tak przemoknąć.
                Cyber sex zbladł mi ,gdy poznałam zalety sex telefonu. Miałam kilku znajomych,
                którzy wydzwaniali namietnie do mnie po całych nocach. Bardzo to lubiłam.
                Pozwoliło mi sie to otworzyć, nauczyłam się głośnego wyrażania swoich potrzeb
                (były to niekiedy naprawdę ostre fantazje) i mówienia o seksie. (Miałam dobrego
                nauczyciela ;)
                Aż w końcu rok temu zakochałam się z wzajemnością i przestałam mieć czas na
                internet. Poznałam, co znaczy prawdziwy sex, przy którym straciły na
                atrakcyjności wszelkie zastepcze formy erotyczne. Nie szukam rozkoszy na sex
                czacie. Czasem jednak w przypadku rozłąki telefonujemy do siebie (ja i mój
                facet) i robimy TO razem, słysząc się, mówiąc sobie czułe słówka i różne
                spośności.
                To by było na tyle. :)
                A czy ty, Rektom, lubisz cyber sex, lub erotyczne pogawędki przez telefon?
                Kalina
            • Gość: Adrian Re: OBSERWOWANIE IP: 62.29.248.* 04.11.02, 14:53
              Kalino - piszesz że masz chłopka - to właściwie powinno mnie zniechęcić,
              ale...
              Tak wspaniale i [podniecająco opisujesz swoje wrażenia sexu analnego.
              Mam lekkiego świra na tym punkcie - choć wierz poza tym tematem jestem raczej
              przyzwoitym i zrównoważonym facetm. A moze odnajdziesz w sobie ochotę żeby
              poflirtować z innym gościem , a może wydam Ci się interesującym ,a może .....

              Proszę odezwij się..
              • Gość: Kalina re: Adrian IP: 212.160.182.* 04.11.02, 19:28
                Gość portalu: Adrian napisał(a):

                > Kalino - piszesz że masz chłopka - to właściwie powinno mnie zniechęcić,
                > ale...
                > Tak wspaniale i [podniecająco opisujesz swoje wrażenia sexu analnego.
                > Mam lekkiego świra na tym punkcie - choć wierz poza tym tematem jestem raczej
                > przyzwoitym i zrównoważonym facetm. A moze odnajdziesz w sobie ochotę żeby
                > poflirtować z innym gościem , a może wydam Ci się interesującym ,a może .....
                >
                > Proszę odezwij się..

                Adrianie, dlaczego właśnie anal cie tak kręci? Mnie zawsze podniecało
                fantazjowanie na ten temat, i czasem sama pieściłam swoją ciasną dziurkę. Sex
                analny jest dla mnie łamaniem pewnego tabu i juz samo wraże nie"zakazanego
                owocu" powoduje u mnie napływ soków do szparki. Lubię czuć, jak członek porusza
                się w tej dziurce. Odczuwam to chyba równie intensywnie, jak kiedy jest w
                cipce. A jak Ty to odczuwasz? Masz partnerkę z którą możesz tak się kochać?
                Jakie pozycje preferujesz kochając się w ten sposób?
                Kalina
                • Gość: Adrian Re: Kalina IP: 62.29.248.* 05.11.02, 12:07
                  > Adrianie, dlaczego właśnie anal cie tak kręci? Mnie zawsze podniecało
                  > fantazjowanie na ten temat, i czasem sama pieściłam swoją ciasną dziurkę. Sex
                  > analny jest dla mnie łamaniem pewnego tabu i juz samo wraże nie"zakazanego
                  > owocu" powoduje u mnie napływ soków do szparki. Lubię czuć, jak członek
                  porusza
                  >
                  > się w tej dziurce. Odczuwam to chyba równie intensywnie, jak kiedy jest w
                  > cipce. A jak Ty to odczuwasz? Masz partnerkę z którą możesz tak się kochać?
                  > Jakie pozycje preferujesz kochając się w ten sposób?
                  > Kalina

                  Bardzo się cieszę że odpisałaś -
                  Miłość analna to dla mnie marzenie dawniej spełnione i doświadczenie za którym
                  dzisiaj bardzo tęsknię. Czemu to takie ekscytujące ? Z pewnością chodzi tu o to
                  że coś czego nie wolno jest bardziej ekscytujące i podniecające. Ale jest
                  jeszcze jeden aspekt. Kiedy pierwszy raz przyszło mi do głowy zeby zaproponować
                  to mojej dziewczynie - spotkałem sie z dużym sprzeciwem i oburzeniem. Uważała
                  że to paskudne. Wiele tygodni minęło zanim w końcu to zrobiliśmy. W ciągu tych
                  tygodni narodził się rytuał który potem chyba bezwiednie podtrzymywaliśmy. Ona
                  kładła się na brzuchu - pieściłem jej kark robiłem masaż pleców ramion - lędzwi
                  aż rozpoczynała się zbazwa z pośladkami - wiele dni krążyłem w wokół tego
                  zaczarowanego miejsca głaszcząc masując całując jej pośladki i mejsca nad i pod
                  tą dziurką , kolejnym etapem było dotknięcie dziurki potem jej pocałowanie
                  ąż w końcu to się stało - to było ładnych parę lat temu - i chyba nie poszło
                  tak łatwo ale nie zapomnę superpodniecającego wrażenia jak główka "mojego
                  kolegi" przeciska sie przez tą ciasność na początku i robi się lużno miło i
                  gorąco.
                  Nie trwało to długo - właściwie nigdy nie trwało to długo!
                  I to co było równie ekscytujące jak łamanie tabu - to taki lekkie poczucie
                  dominacji. Wiem że to było dla niej czasem troche bolesne, że czasem
                  szczególnie z początku musiałem pokonywać jej opór zarówno psychiczny jak i
                  fizyczny - i to poczucie może nie z pogranicza gwałtu - ale coś z tego gwałtu w
                  sobie mające było super!!!!

                  Niestety rozstaliśmy sie po siedmiu latach i tamto się skończyło. Mam
                  przyjaciółkę która nie jest moja dziewczyna ( czasem po prostu sypiamy ze
                  sobą ) ale to nie to . Nie ten sex o analu jeż nie mówiąc. BArdzo za tym
                  tęsknię.
                  I jak czytam że bardzo to lubisz i to jak o tym piszesz - jest dla mnie
                  maksymalnie podniecające.

                  Pytanie o pozycje - analowi sprzyjają wszelki pozycje "od tyłu". Było ich kilka
                  ALE NAJMILEJ WSPOMINAM 3 kiedy ona klęczła w wypiętym okrągłym tyłeczkiem aa
                  gowe miała nisko przy poduszcze lub kiedy ja klęczałem niby w przysiadzie
                  siadając na piętach o ona w podobnej pozycji przysiadała na moich udach i na
                  krześle kiedy siedziała do mnie tyłem a ja mogłem pieścić jej cipeczkę.
                  Adrian
        • Gość: gosiaczek Re: OBSERWOWANIE IP: *.crowley.pl 01.11.02, 13:52
          Musze przyznac, ze ja tez lubie masturbacje.
          Zwlaszcza razem z facetem...patrzec jak on posuwa penisa - to niezwykle
          ekscytujące.
          Razem z partnerem czesto zabawiamy sie w taki sposob - ja leżę na łóżku i
          pieszcze cipke, on z kolei siedzi na fotelu przede mną i nie wolo mu nic
          robić, nawet dotykac swojego penisa dopóki mu nie pozwolę.
          To cudowne uczucie - patrzeć jak jego kutas powoli unosi się do góry, co
          jednocześnie oznacza,że podnieca go patrzenie jak robie to sama.
          Widze że bardzo chcialby dotknąć mnie i zarazem swojego kutaska.
          Moze to nieco perwersyjne, ale doprowadzam sie w ten sposob prawie na sam
          szczyt, nie koncze - prosze jego aby wziął następnie kutasa do ręki i szybkimi
          ruchami zaczął go posuwać.
          Teraz ja patrze na niego.
          Wiem, ze s=wystarczyloby mi kilka sekund na wspanialy orgazm - czekam jednak
          na niego - widze ze jest juz blisko.
          Wtedy kladzie sie na łózku, ja siadam na jego twarzy (ma wspaniały jezyk) i
          jednoczesnie zajmuje sie jego kutaskiem, podczas gdy on bierze mnie oralnie.
          W ten sposob czesto konczymy.
          Niestety nie potrafie przezywac orgazmów potdczas stosunku. Dlatego tez
          preferuje taka forme sexu.
          • sea_man Re: OBSERWOWANIE 04.11.02, 15:43
            Musze sie przyznac, ze po przeczytaniu twojego wyznania moj maly tak mi stanal, ze teraz nie moge wyjsca zza
            biurka.. .
            • pomadka Re: OBSERWOWANIE 06.11.02, 15:56
              cos w tym jest !
    • Gość: kasia Re: masturbacja - poważne pytania do kobiet IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.02, 14:56
      Lubie wkladac paec jednej reki do cipci i masowac gorna scianke,palcem drugiej
      reki "robie koleczka" na lechtaczce.Pod prysznicem kieruje strumien wody na
      lechtaczke i jest super..Ostatnio kochalam sie na tylnym siedzeniu w aucie w
      pozycji na jezdzca i moj partner pokierowal moja reka na lechtaczke .Pobudzalam
      sie sama jednoczesnie jadac na nim.To bylo bardzo fantastyczne uczucie.I to
      podniecenie w jego oczach!!Ale nie lubie patrzec jak on sam sobie robi dobrze w
      mojej obecnosci,od razu go wyreczam:-))Pozdrawiam i zycze powodzenia!
    • meg27 Re: masturbacja - poważne pytania do kobiet 03.11.02, 19:58
      rektom napisał(a):

      > Witajcie,
      > Jestem tutaj od niedawna, ale musze przzynac, i to bardzo interesujace forum.
      > Od niedawna rowniez jestem zonaty. Kochamy sie kilka razy w tygodniu.
      > Niestety moja zona nie jest otwarta na nowe doswaidczenia.
      > Nie potrafi sie np. onanizowac. Nie chce tez sprobowac wspolnej masturbacji.
      > Twierdzi, iz kiedyzs probowala piescic sama cipcie, ale nie podnieca ja tego
      > rodzaju stymulacja.
      > Dlatego tez, chcialbym pomoc zonie i mam do was kilka pytan - kieruje je do
      > kobiet-
      > 1. Co sadzicie o masturbacji?
      > 2. Jak piescicie swoje lechtaczki - okreznymi ruchami czy tez z boku na bok ?
      > 3. Czy onanizujac sie piescicie tylko lechtaczke, czy wkladacie palce do
      > cipci?
      > 4. Jak czesto same piescicie cipcie?
      > 5. Czy podczas masturbacji dotykacie swoich piersi ?
      > 6. O czym fantazjujecie podczas pieszczac sie ?
      >
      > Mam nadzieje, iz wasze wzpowiedzi przekonaja moja zone do onanizmu i nasz
      > sex bedzie jeszcze bardziej namietny.
      >
      > Pozdrawiam,
      > prosze o powazne potraktowanie tematu.
      > Rektom.

      Drogi Rektomie...po przeczytaniu Twojego pytania postaniwiłam Ci pomoc...na
      tyle na ile moe a wie c odpowiem na Twoje pytania:

      1.Uwazam ze masturbacja jest wspanialym sposobem na np.poprawienie nastroju,
      zbicie napiecia seksualnego ..ale przedewszystkim na poznanie wlasnego ciala co
      znacznie poprawia doznania seksualne oraz moze byc przydatne przy wspołzyciu z
      partnerem..chodzi o przekazanie mu tej wiedzy aby piescil mnie tak jak
      lubie..skad jedank bede wiedziec jak lubi ejak sie nie naucze? I sama nie
      spróbuje? A wiec do dziela!
      2. Ja pieszcze sie okreznymi ruchami, przyspieszajac je przed
      szczytowaniem...moj partner jednak poprzednia partnerke piescil w bok tj. od
      lewej do prawej..w taim razie trudno powiedziec
      3. czasami wkladam palce do cipki..czasami nawet sztuczny penis...wielokrotnie
      jedak wystarcza mi samo pieszczenie lechtaczki...kiedy jedannk piesci mnie
      partner uwaielbiam kiedy wklada mi palce do cipki najlepiej dwa.
      4. średnio raz w tygodniu..czasami podczas stosunku z partnerem lub przed..on
      to bardzo lubi...kiedy bylam sama robilam to prawie codziennie, byly tez jedank
      pkresy gdy mialam przrwy..to tak jak z seksem..raz tego potrzebujesz a raz nie
      5. czasmi dotykam piersi, pieszcze je gniote, szczegolnie sutki..nie jest to
      jedank regóła
      6.Najczesciej ze kocham sie wtedy z partnerem..wyobrazam sobie ze to on mnie
      piesci..

      mam nadzieje ze moje odopowiedzi nie wystrasza Twojej zony i przekonaja ja do
      pojęcia próby popieszczenia siebie i Ciebie...to naprawde wspaniałe doznania
      nie dające sie z niczym porównac.
      POwodzenia, pozdrawiam,
      Meg
    • Gość: telemasca Re: masturbacja - poważne pytania do kobiet IP: *.acn.waw.pl 04.11.02, 00:00
      Mysle ze moja doswiadczenia tu nie pomoga. Twoja zona chyba sama potrafi dojsc
      do wniosku jak fantazjowac i jak to robic. Ona nie jest glupia i
      niedoswiadczona tylko najzwyczajniej jej to nie podnieca. Tylko ok. 55% kobiet
      znajduje przyjemnosc w samodzielnej masturbacji. Mezczyzni mysla ze skoro u
      nich onanizuje sie 100% to u kobiet tez. Otoz nie. Twoja zona ma prawo
      najzupelniej w swiecie nie podniecac sie przy masturbacji i to jest calkiem
      normalne. I mysle ze pytanie jak, gdzie, i kiedy raczej sluza zaspokojeniu
      twojej ciekawosci.
    • kwiatuszek30 Re: masturbacja - poważne pytania do kobiet 04.11.02, 13:13
      Ja też uwielbiam pieścić sobie cipunię.Robię to na różne sposoby,czasem wkładam
      sobie paluszek do środka,ale jednak najczęściej kładę paluszek na mojej
      łechtaczce i delikatnie okrężnymi ruchami doprowadzam się do orgazmu.Uwielbiam
      ten moment,kiedy mój guziczek rośnie,robi się duży i czerwony,a cipulka
      wilgotnieje.Często pieszczę się też przy pomocy prysznica-strumień wody
      nakierowuję na łechtaczkę.To wspaniałe uczucie,moja pisia wtedy szaleje z
      rozkoszy,a ja wraz z nią.
      Bardzo często onanizuję się też oglądając strony erotyczne w necie-wtedy
      obowiązkowo masuję sobie cipkę i guziczka palcem i natychmiast robię się mokra.
    • Gość: jola Re: masturbacja - poważne pytania do kobiet IP: *.dop.krakow.pl 05.11.02, 13:32
      Drągiem! Drągiem! Wy wszyscy zboczeńcy!!!!!!!!
      • Gość: Ssakowa Nie rozumiem?Onanizowałaś sie drągiem?Współczuje! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.11.02, 14:56
    • meduza4 Czarna ma racje :)))) 05.11.02, 13:55
      Sprawdzilam IP -Rektom i Marcia to ta sama osoba :))))
      Nie no -odpowiadania na wlasne posty to
      ja naprawde nie rozumiem...
      Komus chyba zalezalo na popularnosci.
      Masz racje Czarna -rzeczywiscie zenada....
      • amelia_ Re: Czarna ma racje :)))) 05.11.02, 22:01

        a jak marcia to chyba i gosiaczek, czyż nie?
        • finezyjny A nie używacie moje śliczne... 06.11.02, 01:34
          Witam!

          To bardzo podniecające np prysznicem...

          Uwielbiam taką grę wstępną w wannie...



          Wogóle uwielbiam...

          Masturbujące się kobiety...
          Bo są dla mnie...

          najbardziej podniecające widoki...

          Ale kobiety najczęściej wolą abym ja to im robił...



          A czy oprócz ruchow w kółeczko...

          Po samuśkim koniuszki...

          Lubicie też wdłuż...

          Po bokach...

          I jeszcze dwoma paluszkami jednocześnie...

          Leciuteńko ściskasz ją a obu stron..




          A sama penetracja...

          Pod jakim kątem wsuwasz sobie palusek...

          Na którą ściankę naciskasz najbardziej...

          A przy glębokiej penetracji...

          Lubisz okrężnie...

          Wokól szyjki macicy...

          Albo dwoma paluszkami...

          lekko ściskając szyjkę...



          A pieszczoty piersi...

          Tarmosisz sobie brodawki...

          Albo gdy już staną...

          zwilżonym paluszkiem...

          W kółeczko...

          Po samym koniuszku...



          A czy zdarza Ci się czasem marząc...

          o delikatnych pieszczotach...

          Twojego czekoladowego oczka...

          Wodzić delikatnie wokół...

          Wilgotnym paluszkiem...



          I wyobrażasz sobie, że on...

          Robi to językiem...

          I gdy leciutko naciskasz...

          To czujesz jak jędrny zwieracz..

          Broni dostępu...

          Do środka...

          I marzysz coraz bardziej...


          Abym wsunął Ci tam...

          Do środka...

          Swój...

          Język...

          I odruchowo ściskasz pupcię...

          Jeszcze bardziej
          potęgując...
          Twoją rozkosz...



        • meduza4 Re: Czarna ma racje :)))) 07.11.02, 13:20
          amelia_ napisała:

          >
          > a jak marcia to chyba i gosiaczek, czyż nie?

          Zgadza sie -to samo IP :)))))))))))))
          Co ja mam na to powiedziec???
    • kwiatuszek30 Re: masturbacja - poważne pytania do kobiet 06.11.02, 13:52
      Moja cipcia jest już mokruteńka,właśnie zaczynam sobie robić paluszkiem,tak
      się podnieciłam...
      • finezyjny Re: masturbacja - poważne pytania do kobiet 06.11.02, 16:22
        kwiatuszek30 napisała:

        > Moja cipcia jest już mokruteńka,właśnie zaczynam sobie robić paluszkiem,tak
        > się podnieciłam...

        Moja Śliczna!

        A jak robisz sobie paluszkiem...

        W koleczko po wierzchołku...

        Czy też wzdłuż...,

        leciutko ściskając dowma równoległymi paluszkami...


        A co z penetracją...

        Jak lubisz najbardziej...

        Poczytaj inne moje wątki...

        Dojdziesz bardzo szybko...

        To takie podniecające...

        Jak bardzo mokra już jesteś...

        jeszcze troszeczkę...

        za chwilę osiągniesz rozkosz...

        Napiszesz jak doszłaś...
        • kalina79 Ja jestem macho.... ;-))) 06.11.02, 16:47
          finezyjny napisał:




          >
          > Poczytaj inne moje wątki...
          >
          > Dojdziesz bardzo szybko...
          >
          > To takie podniecające...
          >
          > Jak bardzo mokra już jesteś...
          >
          > jeszcze troszeczkę...
          >
          > za chwilę osiągniesz rozkosz...
          >
          > Napiszesz jak doszłaś...


          finezyjny!
          Na początku miałam Cie za fajnego faceta, ale teraz widze, ze jestes
          nieprawdopodobnym narcyzem, przekonanym o własnej doskonałości. "poczytaj inne
          moje wątki, dojdziesz bardzo szybko, to takie podniecające". Phi! Jak dla kogo.
          Albo jak w temacie iwusi napisaleś "jak ci się podobają moje wątki"? Juz iwusia
          i kaza inna laska na tym forum zabiera się do przekopywania całego forum w
          poszukiwaniu twoich artystyczno- erotyczno- literackich perełek. I na pewno
          kazda dozna orgazmu wielokrotnego w czasie ich lektury. ;-))))) Może
          opatentujesz swoje wątki jako niezawodny lek na kobiecą oziębłość?
          Chyba zbytnio sobie pochlebiasz. ;-)
          Z calym szacunkiem- Kalina
          • finezyjny Re: Ja jestem macho.... ;-))) 06.11.02, 17:11
            kalina79 napisała:

            > finezyjny napisał:
            >
            >
            >
            >
            > >
            > > Poczytaj inne moje wątki...
            > >
            > > Dojdziesz bardzo szybko...
            > >
            > > To takie podniecające...
            > >
            > > Jak bardzo mokra już jesteś...
            > >
            > > jeszcze troszeczkę...
            > >
            > > za chwilę osiągniesz rozkosz...
            > >
            > > Napiszesz jak doszłaś...
            >
            >
            > finezyjny!
            > Na początku miałam Cie za fajnego faceta,

            Finezyjny: Dziękuję, to mi schlebia...

            ale teraz widze, ze jestes
            > nieprawdopodobnym narcyzem, przekonanym o własnej doskonałości.

            Finezyjny: Narcyzem? A któż z nas nie jest próżny..?
            Ja sie potrafię przyznać do tego otwarcie...
            Czy potrafisz to docenić..?

            Pozatem cóż jest nagannego w dążeniu do własnej doskonałości...
            Pisałem o tym już w paru wątkach, niekoniecznie wprost...

            "poczytaj inne
            > moje wątki, dojdziesz bardzo szybko, to takie podniecające". Phi! Jak dla
            kogo.
            >
            > Albo jak w temacie iwusi napisaleś "jak ci się podobają moje wątki"? Juz
            iwusia
            >
            > i kaza inna laska na tym forum zabiera się do przekopywania całego forum w
            > poszukiwaniu twoich artystyczno- erotyczno- literackich perełek. I na pewno
            > kazda dozna orgazmu wielokrotnego w czasie ich lektury. ;-))))) Może
            > opatentujesz swoje wątki jako niezawodny lek na kobiecą oziębłość?

            Finezyjny: Opatentuję..? Ja nie biorę pieniędzy od kobiet za ich rozkosze
            przeżywane dzięki mnie...
            Za co Ty mnie masz..?

            A jeśli pytam o zdanie innych, szczególnie kobietę, to niekoniecznie znaczy, że
            jestem doskonały...
            Bo poszukiwanie doskonałości jest cechą chyba pozytywną.., twórczą...
            Nie sądzisz..?

            I szczerze mówiąc jest mi obcy styl południowca, czyli macho, co pręży
            bicepsy, a jak przyjdzie co do czego, to wszystko zwala na partnerkę...
            Bo sam przed samym sobą nie potrafi się przyznać do błędu.., do fuszerki...

            W mojej mentalności z popularnych postaci z pop-kultury nie jest zatem ideałem
            Banderas, za którym przepadają nasze kobiety, bo egzotyczny, ale czy taki
            męski..?
            Myślę, że dlatego przepadają, że nie znają jego rzeczywistej wartości...

            Mnie znacznie bardziej odpowiada wizerunek kogoś raczej w stylu Jamesa Bonda i
            jego relacji z kobietami...

            Bo James Bond jest zawsze myślący ( głową a nie główką..) zawsze
            odpowiedzialny, zawsze wierny...

            I jednocześnie jakiż on jest pomysłowy.., jakiegoż on ma bigla!

            Zdaję sobie jednak sprawę, że Banderas jest bardziej popularny...

            Ale ja erotykę traktuję prywatnie, nie na pokaz...
            Nie macho.., nie Banderas...
            Ale Bond.., James Bond!


            > Chyba zbytnio sobie pochlebiasz. ;-)
            > Z calym szacunkiem- Kalina

            Zatem pozdrawiam i zyczę wielu odlotowych orgazmów, nawet z Banderasem!

            Twój F.


            Witam!

            Moje odpowiedzi powyżej...
            • kalina79 Gdzie Bond, gdzie wielbłąd !? 06.11.02, 18:03
              Co innego dążenie do doskonałości (jestem jak najbardziej ZA), co innego
              wmawianie komuś, że się jest doskonałym. Krowa, która dużo ryczy, mało mleka
              daje. Nawet jeśli nie przyjmujesz postawy typowego macho (nie cierpie takich
              facetów), to puszysz się jak paw. Twoja postawa przypomina mi Johny'ego Bravo-
              bohatera kreskówki pod tym samym tytułem. Jego ulubionym tekstem na randce
              było "Porozmawiajmy o mnie" lub "Powiedz mi cos jeszcze o mnie". Czyli typowy
              narcyz.... jednak nie ma czego doceniać, że się do tego przyznajesz, bo to
              widać na kilometr.
              Poza tym do Bonda Ci jeszcze bardzo daleko! Przede wszytskim naucz się
              skromności. Bond był gentelmanem i nigdy nie chwalił się swoimi dokonaniami. Na
              razie przypominasz pawia.
              • Gość: Adrian Re: Gdzie Bond, gdzie wielbłąd !? IP: 62.29.248.* 06.11.02, 18:05
                I to takiego na chodniku :-)
              • finezyjny Popełniasz błąd przeinaczając moje wypowiedzi... 06.11.02, 22:11
                kalina79 napisała:

                > Co innego dążenie do doskonałości (jestem jak najbardziej ZA), co innego
                > wmawianie komuś, że się jest doskonałym.

                Finezyjny: Wcale nie wmawiam nikomu, że jest doskonały( raczej a), ale zachęcam
                do doskonalenia się na dowolnym polu, tu: erotycznym, bo lepiej być dobrym
                kochankiem(ą) niż mierną...


                Krowa, która dużo ryczy, mało mleka
                > daje. Nawet jeśli nie przyjmujesz postawy typowego macho (nie cierpie takich
                > facetów), to puszysz się jak paw.

                Finezyjny: A czy ryczę? Puszę się..?
                Skąd to spostrzeżenie..?
                Widzę, że interesujesz się psychologią...
                Choć to jest forum erotyczne, to jednak Eros i Psyche byli nierozłączną parą...


                Twoja postawa przypomina mi Johny'ego Bravo-
                > bohatera kreskówki pod tym samym tytułem. Jego ulubionym tekstem na randce
                > było "Porozmawiajmy o mnie" lub "Powiedz mi cos jeszcze o mnie". Czyli typowy
                > narcyz.... jednak nie ma czego doceniać, że się do tego przyznajesz, bo to
                > widać na kilometr.

                Finezyjny: Nie znam Johna Bravo, ten pan nie został mi przedstawiony...
                Chyba na wiele kilometrów, co?

                > Poza tym do Bonda Ci jeszcze bardzo daleko! Przede wszytskim naucz się
                > skromności. Bond był gentelmanem i nigdy nie chwalił się swoimi dokonaniami.
                Na
                >
                > razie przypominasz pawia.

                Finezyjny: Oczywiście James Bond jest pewną idealizacją, czasem nawet parodią...
                Cenię jego skromność i właśnie to że jest dżentelmenem najbardziej mi imponuje,
                bardziej niż tanie skomlikowanie Banderasa...
                Pozatem gdzie się chwaliłem..,czym i czy..?
                • kalina79 nie... już nic nie mówiłam 07.11.02, 18:26
                  Ty swoje, ja swoje. Nie było moim zamiarem, finezyjny, zmieniac Cię. W tym
                  wieku marne szanse , że sie zmienisz. Poza tym chyba uważasz, że cały jesteś
                  zajebisty i nie dostrzegasz potrzeby zmian. Bozia taki świat stworzyła, żeby
                  był kolorowy i nie nudny.Tacy,jak Ty tez są potrzebni :) Chciałam Ci tylko
                  uświadomić, że nie każda kobieta da się nabrać na twój finezyjny, kwiecisty
                  styl. I to tyle.
                  • Gość: Finezyjny Ale ja szukam takich, co chcą dać się nabrać... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.02, 18:56
                    kalina79 napisała:

                    > Ty swoje, ja swoje. Nie było moim zamiarem, finezyjny, zmieniac Cię. W tym
                    > wieku marne szanse , że sie zmienisz. Poza tym chyba uważasz, że cały jesteś
                    > zajebisty i nie dostrzegasz potrzeby zmian. Bozia taki świat stworzyła, żeby
                    > był kolorowy i nie nudny.Tacy,jak Ty tez są potrzebni :) Chciałam Ci tylko
                    > uświadomić, że nie każda kobieta da się nabrać na twój finezyjny, kwiecisty
                    > styl. I to tyle.
                    • kalina79 Re: Ale ja szukam takich, co chcą dać się nabrać. 08.11.02, 09:46
                      Powodzenia! ;-)))
                      • Gość: Finezyjny Re: Ale ja szukam takich, co chcą dać się nabrać. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.02, 09:56
                        kalina79 napisała:

                        > Powodzenia! ;-)))

                        dziękuję! :))))
Pełna wersja