Czy przyjąć propozycję przyjaciela-geja?

IP: 212.160.182.* 05.11.02, 00:16
Mój przyjaciel jest gejem. Zarówno on i ja mamy stałych partnerów. Mój
przyjaciel zaproponował mi weekend nad morzem. On byłby ze swoim chłopakiem, a
ja ze swoim. Takie przyjacielskie spotkanie. Mój przyjaciel wymyslił jednak,
żebyśmy kochali się w jednym pokoju. On ze swoim , a ja ze swoim. Pierwotna
wersja była taka, że spimy w osobnych pokojach i nie krępujemy sie z niczym,
także z odgłosami miłości ;-)

Potem zaczęliśmy fantazjowac ostrzej i wymysliliśmy, żeby spać w jednym
pokoju, ale na osobnych łóżkach. Moglibyśmy wtedy obserwowac się wzajemnie.
Jeśli powiedziało sie A, można powiedzieć B... W ostatecznej wersji...
moglibyśmy polączyć lóżka i w ten sposób się kochać w takiej bliskości.
Oni są zdeklarowanymi gejami, a my zagorzałymi heterykami (tolerancyjnymi),
więc wymiana partnerów odpada.

Sam pomysł w pierwotnej i tej nieco zaostrzonej wersji mi się podoba.... ale
tez szokuje i daje do myślenia.
Dwie pary.... w takim nietypowym układzie.... Co wy na to? Czy to pomysł
godny realizacji?
    • Gość: Karoshi Re: Czy przyjąć propozycję przyjaciela-geja? IP: *.acn.waw.pl 05.11.02, 00:24
      Tylko intymność
    • amelia_ Re: Czy przyjąć propozycję przyjaciela-geja? 05.11.02, 02:05

      może być ciekawie :)
    • Gość: Szalony kucharz Re: Czy przyjąć propozycję przyjaciela-geja? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 07:05
      Jeżeli sam pomysł Ci się spodobał, to jest to już dobry zaczyn na jego
      realizacje. Problem polega na tym, żeby nie spalić wszystkiego poprzez
      towarzyszące często takim sytuacjom (i unoszące się jeszcze w powietrzu po
      wszystkim) zwykłe ludzkie zażenowanie. Ale jeżeli sobie z tym poradzicie i
      odstawicie radosny spektakl, to czemu, kurczę blade, nie?
    • niuniek6 On leci na twojego chlopaka:) 05.11.02, 08:47
      Twoj przyjaciel mysli ze pewno jak juz bedziecie wszsycy na jednym lozku w
      goraczce milosnej to juz nie duzo brakuje zeby np twojemu facetowi sie pomylila
      twoja dziorka z jego albo jakies inne kombinacje.
      a jak juz dojdzie do tego to ty idziesz w odstawke i ma twoj przyjaciel
      upragnione trio meskie:)
      • Gość: Kalina ale moj na niego nie poleci IP: 212.160.182.* 05.11.02, 09:21
        Myślałam o tym i tez mi przeszło to przez myśl. Ska inąd wiem, że mój chłopak
        mu się fizycznie podoba (jest na co popatrzeć). Jednak jak już mówiłam, mój
        chłopak to absolutny heteryk, taka zdrada z jego strony mi nie grozi. :)
        Wczoraj powiedziałam mu o tym pomyśle i zgodził sie na osobne pokoje "bo tak w
        jednym pokoju z gejami by 'nie mógl'" -pożyjemy, zobaczymy. Muszę powiedziec,
        że nigdy nie robiłam tego w czyims towarzystwie, co też mogłoby mnie speszyć.
        • olivvka Re: nie bądź tego taka zupełnie pewna :-))) 05.11.02, 09:34
          Gość portalu: Kalina napisał(a):

          > Myślałam o tym i tez mi przeszło to przez myśl. Ska inąd wiem, że mój chłopak
          > mu się fizycznie podoba (jest na co popatrzeć). Jednak jak już mówiłam, mój
          > chłopak to absolutny heteryk, taka zdrada z jego strony mi nie grozi. :)
          > Wczoraj powiedziałam mu o tym pomyśle i zgodził sie na osobne pokoje "bo tak
          w
          > jednym pokoju z gejami by 'nie mógl'" -pożyjemy, zobaczymy. Muszę powiedziec,
          > że nigdy nie robiłam tego w czyims towarzystwie, co też mogłoby mnie speszyć.

          Witaj,
          Oczywiście niczego nie sugeruję, mogę jedynie tylko i wyłącznie snuć
          przypuszczenia, ale może rzeczywiście istnieć takie "niebezpieczeństwo", że
          Twoj przyjaciel "zagiął haka" na Twojego partnera i chciałby móc obserwować go
          w intymnej sytuacji, a być może także nakłonić go do podjęcia wespół z nim
          aktywności seksualnej. Kiedyś jeden mój przyjaciel gay powiedział: "Nie ma
          takiego heteryka, którego nie udałoby się nakłonić na seks męsko-męski. To
          tylko kwestia umiejętności przekonania tego heteryka i stworzenia odpowiednio
          intymnej atmosfery. No i przede wszystkim zagwarantowania dyskrecji. Bo nie
          jest tak, że heterycy nie mają ochoty na seks z mężczyzną. Oni chcieliby
          podświadomie tego spróbować. Wstydzą się jednak tego i boją się, że utracą w
          ten sposób męską dumę, gdy wszystko się wyda" - taki był sens jego słów.

          Ja uważam podobnie, gdyż sama jestem biseksualna i zdarzało mi się utrzymywać
          intymne kontakty z kobietami, które także deklarowały się jako zdecydowane
          heteryczki.
          Myśle jednak, że w Twoim przypadku nie byłoby wiekszego zagrożenia, gdyż nawet
          gdyby Twoj przyjaciel napastował seksualnie Twojego partnera, to są świadkowie
          tego aktu, których obecność z pewnością wpływałaby deprymująco na Twojego
          mężczyznę i nie podejrzewam by się odważył na taki krok.

          Sam pomysł jednak uczestniczenia w takim akcie voyeryzmu podoba mi się i
          zaryzykowałabym. Wielokrotnie uczestniczyłam w tego typu zabawach i zawsze są
          one mile wspominane. Choć niektórzy po przebudzeniu o poranku czują sie nieco
          zażenowani. Ale zażenowanie to mija już podczas drugiego takiego spektaklu.

          pozdrawiam
          olivvka
          • Gość: Kalina masz rację IP: 212.160.182.* 05.11.02, 09:46
            Jest sporo racji, w tym, co napisałas Olivvko, bo ja równiez miewam fantazje o
            seksie z kobietą. Miałam w okresie dojrzewania, pewne doświadczenia z
            dziewczyną i czasem te wspomnienia wracają do mnie, tak, że czuję, iż mogłabym
            i chciałabym zbliżyć się do jakiejś kobiety. Ale tylko fizycznie, nie mogłabym
            się w kobiecie zakochać. Pociąga mnie ciało kobiet, ale nie mam na myśli żadnej
            kobiety, którą znam. Musiałaby to być właśnie jakaś nieznajoma.
            • olivvka Re: masz rację 05.11.02, 09:52
              Gość portalu: Kalina napisał(a):

              > Jest sporo racji, w tym, co napisałas Olivvko, bo ja równiez miewam fantazje
              o
              > seksie z kobietą. Miałam w okresie dojrzewania, pewne doświadczenia z
              > dziewczyną i czasem te wspomnienia wracają do mnie, tak, że czuję, iż
              mogłabym
              > i chciałabym zbliżyć się do jakiejś kobiety. Ale tylko fizycznie, nie
              mogłabym
              > się w kobiecie zakochać. Pociąga mnie ciało kobiet, ale nie mam na myśli
              żadnej
              >
              > kobiety, którą znam. Musiałaby to być właśnie jakaś nieznajoma.


              Powiem jeszcze tylko tyle: kilkukrotnie zdarzało się, ze wraz z moim mężem
              umawialismy się na sex-party z parami, których ogłoszenia erotyczne
              dostrzegliśmy w internecie. W ogłoszeniu stało wyraźnie: "oboje hetero".
              Natomiast podczas spotkania, gdy każde z nas wypiło lub wypaliło
              jakiegoś "rozluźniacza obyczajów" hamulce jakby ustępowały i z tych
              zadeklarowanych heteryków wychodziła biseksualna natura. Poźniej w rozmowie
              twierdzili, że nie wiedzą czy to powtórzą, ale samo doświadczenie oceniali jako
              bardzo ciekawe (w duszy jednak myśle, że nawet jeśli nie będą mieli okazji tego
              powtórzyć, to same wspomnienia i fantazje na ten temat będą im przez wiele
              czasu towarzyszyly i będą mocnym psychicznym afrodyzjakiem).

              pozdrawiam
              olivvka
          • Gość: Szalony kucharz Czy geje to naprawdę tacy niepoprawni uwodziciele? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 11:54
            najwyklejsza w świecie olivvka napisała:

            > Kiedyś jeden mój przyjaciel gay powiedział: "Nie ma
            > takiego heteryka, którego nie udałoby się nakłonić na seks męsko-męski. To
            > tylko kwestia umiejętności przekonania tego heteryka i stworzenia odpowiednio
            > intymnej atmosfery.

            Homoseksualny epizod w moim życiu był na tyle krótki i infantylny, że może nie
            powininem wypowiadać się w tej kwestii, ale zastanawia mnie postawione w tytule
            niniejszego postu pytanie. A wypowiedź twojego przyjaciela geja, droga olivvko,
            jeszcze dolewa olivvki do ognia. Czy bycie gejem dla wielu zasadza się po
            prostu na nieustannym zaliczaniu partnerów tej samej płci, najlepiej jeszcze
            takich zarzekających się, że z facetem to nigdy, przenigdy, no może w przypadku
            długotrwałej izolacji od kobiet, czy może to coś głębszego? Jeżeli rzeczywiście
            większość homoseksualnych mężczyzn to wygodniccy hedoniści, którym po prostu
            dużo łatwiej nakarmić swoją potrzebę niezobowiązującego seksu w męskim
            towarzystwie, a przyjaciel Kaliny zalicza się do tej kategorii i zależy mu
            wyłącznie w całej tej zabawie na "puknięciu" kolejnego smakowitego heteryka,
            bez baczenia na zdanie jego i jego lubej, to chyba nie jest to osoba warta ich
            przyjaźni. No, chyba że Kalinka nie ma nic przeciwko temu i wprost umiera z
            ciekawości ujrzenia swojego chłopca w ramionach innego chłopca. No i przede
            wszystkim jej chłopiec też chciałby tego spróbować.

            Bawcie się dobrze,

            Szalony kucharz
            • kalina79 Nie wszyscy geje to tacy niepoprawni uwodziciele 06.11.02, 12:33
              Go�ć portalu: Szalony kucharz napisał(a):
              a przyjaciel Kaliny zalicza się do tej kategorii i zależy mu
              > wyłšcznie w całej tej zabawie na "puknięciu" kolejnego smakowitego heteryka,
              > bez baczenia na zdanie jego i jego lubej, to chyba nie jest to osoba warta
              ich
              > przyja�ni. No, chyba że Kalinka nie ma nic przeciwko temu i wprost umiera z
              > ciekawo�ci ujrzenia swojego chłopca w ramionach innego chłopca. No i przede
              > wszystkim jej chłopiec też chciałby tego spróbować.

              Kucharzu... mój przyjaciel jest wierny wobec swojego chłopaka i raczej nie
              zdradziłby go, tym bardziej z moim chłopakiem. I nigdy nie "pukał" zadnego
              heteryka. On w ogóle niewiele "pukał", bo woli, żeby to jego "pukano". Jestem
              na 100% pewna, że mój facet też nie będzie chciał go "pukać". ;-)) I oczywi�cie
              wcale bym nie chciała widzieć ich razem w miłosnym u�cisku. W tym pomy�le
              chodziło raczej, o pewnš pikanterię wynikajšcš z samego faktu, że kochałyby się
              dwie, tak skrajnie różne pary. ;-)
              • Gość: Szalony kucharz To dobrze! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 14:24
                Droga Kalino,

                Nie miałem na myśli oczywiście pisząc o gejowskich easy-riderach Twojego
                przyjaciela - przecież go nie znam. Chodziło mi o szerszy problem środowiska
                homoseksualnego, problem, który dostrzegają sami geje, a mianowicie kwestia
                luzackiego, zbyt luzackiego, traktowania związków i życia od namiętnej męskiej
                przygody do następnej. Nie tak dawno był nawet na TVN program o zdradach wśród
                gejów, i z tego co mówili sami zaproszeni do studia ok. 90% (tak to oszacowali)
                kochających inaczej menów nagminnie nie dochowuje swoim partnerom wierności.
                Zresztą może warto byłoby wszcząć na tym Forum jakąś na ten temat dyskusję -
                chętnie bym poczytał.

                A jeżeli naprawdę rajcuje Cię pomysł dwuparkowego spektaklu hetero-
                homoseksualnego i darzysz wystarczającym zaufaniem mające wziąć w nim udział
                osoby, to na co jeszcze czekasz, dziewczyno? Owszem, pojawić się może po
                wszystkim poranne zażenowanie, ale jak napisała nasza doświadczona koleżanka
                Olivvka, mija ono w czasie powtórki. Nie martw się więc - pierwsze śliwki
                robaczywki!

                Moje uszanowanie,

                Szalony kucharz
                • Gość: Kalina zdrada!!! IP: 212.160.182.* 06.11.02, 14:44
                  Gość portalu: Szalony kucharz napisał(a):

                  ok. 90% (tak to oszacowali)
                  >
                  > kochających inaczej menów nagminnie nie dochowuje swoim partnerom wierności.

                  A ciekawe ilu facetów heteryków nigdy nie zdradziło swojej kobiety. Myślę, że
                  liczba zdradzających heteryków oscyluje na podobnym poziomie, co liczba
                  zdradzających homoseksualistów. Co prawda, im łatwiej jest zdradzać, bo nie
                  mają wobec partnerów takich zobowiązan, co klasyczny mąż, tj. dzieci, teściowe,
                  opinia środowiska... obowiązki domowo-rodzinne itp... Myslę, że problem zdrady
                  tyczy sie męzczyzn niezaleznie od orientacji seksualnej.
                  Geje szybko chodzą ze soba do łóżka. Nie muszą martwic sie o antykoncepcje, sex
                  przychodzi im łatwiej, niz np. takiemu chlopaczkowi z dziewczyną. Kobiety sa
                  wrazliwsze (zazwyczaj) i sex czesto lacza z miloscia. Mezczyzni niekoniecznie i
                  czesciej go od milosci oddzielaja. To sprzyja latwemu nawiazywaniu intymnych
                  kontaktow miedzy mezczyznami homo.
                  • Gość: Mizogin Re: zdrada!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 14:59
                    Gość portalu: Kalina napisał(a):

                    > Geje szybko chodzą ze soba do łóżka. Nie muszą martwic sie o antykoncepcje,
                    sex
                    >
                    > przychodzi im łatwiej, niz np. takiemu chlopaczkowi z dziewczyną. Kobiety sa
                    > wrazliwsze (zazwyczaj) i sex czesto lacza z miloscia. Mezczyzni niekoniecznie
                    i
                    >
                    > czesciej go od milosci oddzielaja. To sprzyja latwemu nawiazywaniu intymnych
                    > kontaktow miedzy mezczyznami homo.

                    No właśnie. Czy więc to, że "nie muszą martwic sie o antykoncepcje, sex
                    przychodzi im łatwiej, niz np. takiemu chlopaczkowi z dziewczyną" nie sprzyja
                    kulturze "manolo" wśród gejów, i czy pewna przynajmniej część homoseksualistów
                    to nie są po prostu najzwylejsi rozpustnicy, którzy nie przepuszczą nikomu, kto
                    ma dwie nogi i na drzewo nie spierdala? To ostanie to był oczywiście gruby żart
                    i proszę gejów i ich przyjaciół o nieobrażanie się na mnie.

                    Szacuneczek,

                    Szalony kucharz
    • _pablo_21 Re: Czy przyjąć propozycję przyjaciela-geja? 05.11.02, 12:22
      Puknij sie w leb. Rany bossskie znowu o pedalach.
      Jeszcze zeby siedziec z nimi w jednym pokoju .....
      Podaj mi adres gdzie jedziecie to podesle bombe ...
      • Gość: Kalina jaki chrześcijanin! IP: 212.160.182.* 05.11.02, 15:25
        _pablo_21 napisał:

        > Puknij sie w leb. Rany bossskie znowu o pedalach.
        > Jeszcze zeby siedziec z nimi w jednym pokoju .....
        > Podaj mi adres gdzie jedziecie to podesle bombe ...
        >


        Po pierwsze, nie wzywaj imienia Pana Boga swego nadaremno, po drugie, jeśli z
        Ciebie taki chrześcijanin, to chyba znasz przykazanie miłości "Kochaj bliźniego
        swego ,jak siebie samego". Dziwnie okazujesz tę "miłość". Skoro według Ciebie
        polega ona na podkładaniu bomby, to sam się wysadź- udowodnisz , jak bardzo
        siebie kochasz, i przy okazji uwolnisz świat od takiej ciemnogrodzkiej,
        nietolerancyjnej zarazy, jak ty!
    • Gość: exHeteryk Re: Czy przyjąć propozycję przyjaciela-geja? IP: proxy / *.tele2.pl 06.11.02, 13:41
      Moim zdaniem to poprostu podnieca Cię idea podglądnięcia dwóch gejów albo masz
      ochotę na seks z kilkoma facetami naraz. Możliwe też że Twój przyjaciel ma
      ochotę na Twojego chłopaka. Dziwię się tylko Twojemu facetowi, że zgadza się na
      seks w obecności dwóch gejów. Heteryków na ogół to razi. (Przynajmniej mnie
      kiedy jeszcze byłem heterykiem raziło coś takiego.) A może Twój facet nie jest
      heterykiem, tylko sam o tym jeszcze nie wie?

      W kaźdymbądźrazie napewno będzie to coś ciekawego, a co z tego wyniknie to już
      inna historia...
      • kalina79 mój facet.... 06.11.02, 13:54
        Gość portalu: exHeteryk napisał(a):

        > Moim zdaniem to poprostu podnieca Cię idea podglądnięcia dwóch gejów albo
        masz
        > ochotę na seks z kilkoma facetami naraz. Możliwe też że Twój przyjaciel ma
        > ochotę na Twojego chłopaka. Dziwię się tylko Twojemu facetowi, że zgadza się
        na
        >
        > seks w obecności dwóch gejów. Heteryków na ogół to razi. (Przynajmniej mnie
        > kiedy jeszcze byłem heterykiem raziło coś takiego.) A może Twój facet nie
        jest
        > heterykiem, tylko sam o tym jeszcze nie wie?
        >
        > W kaźdymbądźrazie napewno będzie to coś ciekawego, a co z tego wyniknie to
        już
        > inna historia...

        A jak zostałeś EX-HETERYKIEM? To mnie bardzo intryguje.... :-)
        Mój chłopak zgodził sie na wyjazd nad morze. Lubią się z moim przyjacielem, a
        poza tym taki wypad to też nielada gratka. Czemu by nie skorzystać z
        zaproszenia? :) Ale jak mu powiedziałam o pomyśle kolegi.... powiedział, że nie
        zgadza sie na to, a poza tym, na pewno mu nie stanie, jak bedzie musiał ogladac
        dwóch ściskających się facetów. Tak, że pewnie będziemy spać w osobnych
        pokojach.
        Mnie nie tyle podnieca pomysł seksu z kilkoma facetami, ile w ogóle dziwność,
        nietypowość tej ewentualnej sytuacji. :) Sama nie wiem, jak bym zareagowała :)
    • Gość: dan111 Re: Czy przyjąć propozycję przyjaciela-geja? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 14:29
      Czytam Twój wątek i też jestem zaciekawiony czy przypadkiem Twojemu
      przyjacielowi coś innego nie chodzi po główce.

      Jak już będzie po wszystkim - podziel się z nami swoimi wrażeniami.

      Pozdrowienia
    • daemianus Re: Czy przyjąć propozycję przyjaciela-geja? 09.11.02, 00:43
      Propozycję przyjąć. Całość sfilmować. Na stare lata będzie jak znalazł.

      Daemianus
Pełna wersja