Największe i najskrytsze marzenia...

05.11.02, 23:59
Witam!

Jaki macie najskrytsze marzenia...

Jak chcecie przeżyć choć raz...


Marzenia ze snu...

Które są poezją, gdyby można było je wyrazić słowami...

Jakie jest Twoje wyobrażenie o idealnym kochanku...

Wiesz...

Może nawet takim jakiego nie miałaś jeszcze...

I na samą myśl o tym...

Jak to robisz z nim...

W jakich okolicznościach...

Co wtedy czujesz...

Gdy masz już świadomość, że...

On to zrobi z Tobą...

W sposób jaki sobie wymarzyłaś...

Tak, że już teraz...

Na samą myśl...

Czujesz jak Cie wypełnia...

To uczucie...

Gdy czujesz już...

Jak wzbiera w Tobie pożądanie...

I na samo przywołanie tego marzenia...

Obrazu..


Zapachu...


Dotyku...


Wzbiera w Tobie...


Ta wilgoć...


Co się już nie mieści...


I wykrapla się rosą...

Nektar Twojej rozkoszy...

Przez...

Koronki Twoich majteczek...


Mój gorący oddech...

Czujesz już...


Na swoich...


Wargach...



To napisz jak to by mogło być...

Twój Finezyjny

A może zadzwonisz...
To sobie pogawędzimy...

tel 606823164
    • finezyjny Zobaczcie jakiego dostałem... 07.11.02, 00:16

      Witam!

      SMSA:

      Witaj Finezyjny!

      Oto moja fantazja.

      W pustym pokoju o białych ścianach
      z jednym dużym oknem
      osłoniętym białą zwiewną zasłonka
      na wielkim łożu okrytym jedwabiem
      i
      zasypanym płatkami kwiatów,
      kocham się z pewnym mężczyzną,
      którego ogromnie pożądam.

      A cały pokój jest wypełniony
      tysiącem mydlanych baniek,
      które w rytm ciszy
      wśród naszych westchnień
      spadają powoli
      rozpryskują się
      uderzając
      o nasze nagie splecione ciała...


      Nie urocze..?

      Ale Wam nie podam telefonu...

      Autorkę prosimy o jeszcze tej poezji, co drzemie w każdym z nas..
      Może Ty też lubisz smsować..?

      Dyskrecja zapewniona jak widać...



      • Gość: linda zamoczyć penisa w cipie i zasnąć blogo! Ot, co! nt IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 07.11.02, 01:07
      • szarywilk Re: Zobaczcie jakiego dostałem... 07.11.02, 08:36
        Takich elaboratów nie chce mi sie nawet czytać....
      • Gość: Szalony kucharz Re: Zobaczcie jakiego dostałem... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 10:13
        I to się wszystko zmieściło w jednym sms-ie?
        • Gość: Finezyjny Zobaczcie jakiego dostałem dzisiaj w 12 smsach... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.02, 18:47
          1Wyobraź sobie,że pracujesz dużym zakładzie produkcyjnym, jest upalne lato,
          zostałeś po godzinach więc już nikogo nie ma, wpadłeś na pomysł...
          2.Otóż wyobraź sobie że nie tylko ty wpadłeś na ten cudowny pomysł,
          pomysł wzięcia prysznicu,
          2.gdy wchodzisz do łazienki
          w swoim zakładzie pracy
          twoim oczom ukazuje sie naga kobieta...
          cała
          3. łaźnia jest zaparowana prez mgłę widzisz jak jej po karku, plecach i jedrnej
          pupie spływa gorąca woda, w łazience poza
          4 wami nie nikogo innego...
          postanawiasz zobaczyć z ukrycia co wydarzy się później...
          w tym momencie kobieta odwarca się
          5 się Twoim oczom ukazują dwie pełne jak dojrzałe owoce piersi...
          spoglądasz niżej widzisz jej płaski i ponentny
          6brzuszek...
          chcesz podejść do niej jednak postanawiasz poczekać az zdejmie z tej jędrnej
          pupy swqoje biale majteczki, które
          7pod wpływem wody stały się przezroczyste, tak jakby owinięta zwiewną firanką...
          kobieta dotyka swoich piersi
          8 masuje je i drażni jednocześnie aż do momentu w którym stają się twarde i
          sterczące...
          jej dłonie teraz sachodzą niżej,
          9gładzi deikatnie swój brzuszek teraz pomalutku sciaga z siebie majteczki...
          Twoim oczom ukazuje się mały trójkącik...
          10 teraz dotyka swojej myszki delikatnie i jednak stanowczo masuje ją najpierw
          bardzo wolniutko ja rozgrzewa...
          po
          11 chwili jednak coraz szybciej i namiętniej...
          czuje jak gorąco ogarnia ją nie tylko z zewnątrz przez gorącą wodę, dreszcze...
          ... z jej ust nagle wydobywa się jęk rozkoszy...
          widok ten sprawia, że postanawiasz wyjść z ukrycia...
          podchodzisz do niej
          12 podchodzisz do niej i uczucie gorąca obejmuje jej ciało...


          Proszę Autorkę o jeszcze...
    • Gość: lily Re: Największe i najskrytsze marzenia... IP: *.rginternet.pl 07.11.02, 21:14
      Wracalam pozno z pracy pewnego jesiennego wieczoru; bylo chlodno ..padal deszcz...zmierzalam prawie sama pusta stara ulica pelnych ciemnych bram i zakamarkow i nagle uslyszalam kroki....staralam sie nie popadac w paranoje jednak przyspieszylam kroku...kroki za mna przyspieszyly rowniez..zaczelam odczuwac strach...nie wiedzialam czy stane sie ofiara gwaltu czy tylko moja wyobraznia szaleje...obejrzalam sie do tylu....kroczyl za mna przystojny mezczyzna...wysoki...postawny...zapierajacy dech w piersiach zwazywszy na okolicznosci...jakos nagle przestalam chciec uciekac...instynktownie czulam ze nie jest to przypadkowy przechodzien ktory zmierza w tym samym kierunku..szlam coraz wolniej...i wolniej..pozwalajac mu podejsc blizej..czekalam z napieciem na moment kiedy to nastapi...balam sie..mogl byc przeciez zwyrodnialym zboczencem- psychopata...ale ten zwierzecy instynkt...kazal mi brnac w to nie baczac na konsekwencje...w pewnym momencie mezczyzna jakby wiedzac ze tylko na to czekam podszedl do mnie od tylu i zaslaniajac reka usta (o dziwo chcialam jednak krzyknac!) wciagnal do najblizszej bramy...w ciemnosciach nie widzialam jego twarzy...pachnial tak dziko...byl silny...przycisnal mnie twarza do zimnego muru i poczulam na karku jego zeby...jego dlonie byly silne duze i sprawne...moj oddech stawal sie coraz szybszy kiedy rozpinal mi plaszcz i wygarnial chciwie piersi spod bluzki kiedy je bezlitosnie i zachlannie tlamsil czulam narastajace podniecenie polaczone z przerazeniem...
      zerknelam najego dlonie...byly naprawde piekne..zaskakujaco..mial drogi zegarek i obraczke...sprawial wrazenie normalnego...i ten dziki zapach..polaczenie wody kolonskiej , cygar i whisky...amator sexu w brami...drgnelam kiedy poczulam jak przyciska do mnie swoje biodra ...poczulam czlonka wielkiego jak maczuga i twardego jak stal...podczas gdy jego prawa dlon w dalszym ciagu gwalcila moja piers lewa zeslizgnela sie wzdluz ciala poprzez biodra i uda i poczulam jak moja spodnica wedruje do gory a mezczyzna z zapalem obmacuje gladki nagi pas pomiedzy ponczocha a reszta bielizny...aaach czulam ze moje stringi sa juz cale mokre...mezczyzna odgarnal je bez ceramonialnie i zaczal badac wnetrze mojej cipki...byla juz taka wilgotna...jego palce wsuwaly sie i wysuwaly w ta i z powrotem doprowadzajac mnie do skraju szalenstwa..byly takie dlugie...takie sprawne...wtedy swoim silnym udem rozsunal mi nogi i zaczal rozpinac spodnie...dzwiek rozsuwanego rozporka..przyprwial mnie o zawroty glowy...chcialam go poczuc w sobie ...zwolnil mnie zupelnie ze swojego zelaznego uscisku...a ja poczulam nagle chlod...oparlam sie rekami o sciane i wypielam dla swojego pogromcy posladki tak mocno jak moglam..dalam mu na tacy moja wilgotna...drazaca z podniecenia szparke...poczulam jego goracy zoladz na wargach..wchodzil powoli a ja czulam jak slup ognia ogarnia po woli coraz glebsze czesci mojej dziurki..poczulam jego silne dlonie na swoich biodrach..i wtedy zaczal mnie posuwac...krzyczalam juz wtedy...ale nie ze strachu...nie z bolu..ale z wscieklej zwierzecej zadzy ktora we mnie rozpalil..wchodzil we mnie miarowo...brutalnie..coraz mocniej raz po raz wysuwajac sie prawie do konca a moja rozedrgana cipka przyjmowala go za kazdym razem jak matka syna po 10 latach rozlaki..aaach...coz to byla za rozkosz...wilgoc wydostajaca sie litrami z mojej cipki splywalam mi po udach..a on wchodzil wciaz na nowo...moje serce galopowalo...moj oddech byl juz tylko dyszeniem..a orgazm kiedy przyszed..wstrzasnal mna tak...ze zadrzalo cale moje cialo..i nie przestawalo drzec...


      • finezyjny Re: Największe i najskrytsze marzenia... 07.11.02, 22:01
        Gość portalu: lily napisał(a):

        > Wracalam pozno z pracy pewnego jesiennego wieczoru; bylo chlodno ..padal
        deszcz
        > ...zmierzalam prawie sama pusta stara ulica pelnych ciemnych bram i
        zakamarkow
        > i nagle uslyszalam kroki....staralam sie nie popadac w paranoje jednak
        przysp
        > ieszylam kroku...kroki za mna przyspieszyly rowniez..zaczelam odczuwac
        strach..
        > .nie wiedzialam czy stane sie ofiara gwaltu czy tylko moja wyobraznia
        szaleje..
        > .obejrzalam sie do tylu....kroczyl za mna przystojny
        mezczyzna...wysoki...posta
        > wny...zapierajacy dech w piersiach zwazywszy na okolicznosci...jakos nagle
        prze
        > stalam chciec uciekac...instynktownie czulam ze nie jest to przypadkowy
        przecho
        > dzien ktory zmierza w tym samym kierunku..szlam coraz wolniej...i
        wolniej..pozw
        > alajac mu podejsc blizej..czekalam z napieciem na moment kiedy to
        nastapi...bal
        > am sie..mogl byc przeciez zwyrodnialym zboczencem- psychopata...ale ten
        zwierze
        > cy instynkt...kazal mi brnac w to nie baczac na konsekwencje...w pewnym
        momenci
        > e mezczyzna jakby wiedzac ze tylko na to czekam podszedl do mnie od tylu i
        zasl
        > aniajac reka usta (o dziwo chcialam jednak krzyknac!) wciagnal do najblizszej
        b
        > ramy...w ciemnosciach nie widzialam jego twarzy...pachnial tak dziko...byl
        siln
        > y...przycisnal mnie twarza do zimnego muru i poczulam na karku jego
        zeby...jego
        > dlonie byly silne duze i sprawne...moj oddech stawal sie coraz szybszy kiedy
        r
        > ozpinal mi plaszcz i wygarnial chciwie piersi spod bluzki kiedy je
        bezlitosnie
        > i zachlannie tlamsil czulam narastajace podniecenie polaczone z
        przerazeniem...
        > zerknelam najego dlonie...byly naprawde piekne..zaskakujaco..mial drogi
        zegarek
        > i obraczke...sprawial wrazenie normalnego...i ten dziki zapach..polaczenie
        wod
        > y kolonskiej , cygar i whisky...amator sexu w brami...drgnelam kiedy poczulam
        j
        > ak przyciska do mnie swoje biodra ...poczulam czlonka wielkiego jak maczuga i
        t
        > wardego jak stal...podczas gdy jego prawa dlon w dalszym ciagu gwalcila moja
        pi
        > ers lewa zeslizgnela sie wzdluz ciala poprzez biodra i uda i poczulam jak
        moja
        > spodnica wedruje do gory a mezczyzna z zapalem obmacuje gladki nagi pas
        pomiedz
        > y ponczocha a reszta bielizny...aaach czulam ze moje stringi sa juz cale
        mokre.
        > ..mezczyzna odgarnal je bez ceramonialnie i zaczal badac wnetrze mojej
        cipki...
        > byla juz taka wilgotna...jego palce wsuwaly sie i wysuwaly w ta i z powrotem
        do
        > prowadzajac mnie do skraju szalenstwa..byly takie dlugie...takie
        sprawne...wted
        > y swoim silnym udem rozsunal mi nogi i zaczal rozpinac spodnie...dzwiek
        rozsuwa
        > nego rozporka..przyprwial mnie o zawroty glowy...chcialam go poczuc w
        sobie ...
        > zwolnil mnie zupelnie ze swojego zelaznego uscisku...a ja poczulam nagle
        chlod.
        > ..oparlam sie rekami o sciane i wypielam dla swojego pogromcy posladki tak
        mocn
        > o jak moglam..dalam mu na tacy moja wilgotna...drazaca z podniecenia
        szparke..
        > .poczulam jego goracy zoladz na wargach..wchodzil powoli a ja czulam jak slup
        o
        > gnia ogarnia po woli coraz glebsze czesci mojej dziurki..poczulam jego silne
        dl
        > onie na swoich biodrach..i wtedy zaczal mnie posuwac...krzyczalam juz
        wtedy...a
        > le nie ze strachu...nie z bolu..ale z wscieklej zwierzecej zadzy ktora we
        mnie
        > rozpalil..wchodzil we mnie miarowo...brutalnie..coraz mocniej raz po raz
        wysuwa
        > jac sie prawie do konca a moja rozedrgana cipka przyjmowala go za kazdym
        razem
        > jak matka syna po 10 latach rozlaki..aaach...coz to byla za rozkosz...wilgoc
        wy
        > dostajaca sie litrami z mojej cipki splywalam mi po udach..a on wchodzil
        wciaz
        > na nowo...moje serce galopowalo...moj oddech byl juz tylko dyszeniem..a
        orgazm
        > kiedy przyszed..wstrzasnal mna tak...ze zadrzalo cale moje cialo..i nie
        przesta
        > walo drzec...
        >
        Finezyjny: Ślicznie i bardzo podniecająco opisane...

        A gdzieś w górach...
        na uroczysku...
        nad skrajem przepaści...
        Gdy w uszach wibruje świst halnego wiatru...
        • Gość: swet Re: Największe i najskrytsze marzenia... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 22:15
          A ja wam powiem,że moje marzenie jest bardzo przyziemne.Chciałbym jeszcze raz
          zobaczyć dyskretnie moją żonę !! Tak,tak-moją żonę w takiej sytuacji jak
          zobaczyłem ją kiedyś niespodziewanie.Ona o tym nie wie i wiedzieć nie
          będzie.Nie wiem,co spowodowało,że tak bardzo była podniecona.Wracałem od
          sąsiadów i całkiem przypadkiem zerknąłem przez uchylone okno do pokoju/zasłona
          była troszeczkę odsunięta./Moja żona patrzyła na film porno i nadzwyczajniej w
          świecie masturbowała się.Było to niesamowite,jescze nigdy nie byłem tak
          straszliwie podniecony.Teraz próbuję aranżować takie sytuacje w których żona
          mogłaby to robić,ale niestety nie wychodzi mi,a może ona straciła juz ochotę na
          samozaspokojenie.To tyle a wogóle to chciałbym poznać opinię dziewczyn na tę
          sprawę.
          • finezyjny Re: Największe i najskrytsze marzenia... 07.11.02, 22:29
            Gość portalu: swet napisał(a):

            > A ja wam powiem,że moje marzenie jest bardzo przyziemne.Chciałbym jeszcze raz
            > zobaczyć dyskretnie moją żonę !! Tak,tak-moją żonę w takiej sytuacji jak
            > zobaczyłem ją kiedyś niespodziewanie.Ona o tym nie wie i wiedzieć nie
            > będzie.Nie wiem,co spowodowało,że tak bardzo była podniecona.Wracałem od
            > sąsiadów i całkiem przypadkiem zerknąłem przez uchylone okno do
            pokoju/zasłona
            > była troszeczkę odsunięta./Moja żona patrzyła na film porno i nadzwyczajniej
            w
            > świecie masturbowała się.Było to niesamowite,jescze nigdy nie byłem tak
            > straszliwie podniecony.Teraz próbuję aranżować takie sytuacje w których żona
            > mogłaby to robić,ale niestety nie wychodzi mi,a może ona straciła juz ochotę
            na
            >
            > samozaspokojenie.To tyle a wogóle to chciałbym poznać opinię dziewczyn na tę
            > sprawę.

            Sława!

            Mnie też niesamowicie podnieca masturbacja kobiet...

            Uwielbiam nawet w trakcie stosunku, przy klasycznych pozycjach, gdy sobie
            dopieszcza łechtaczkę...

            Pozdrawiam!

            Finezyjny
            • kalina79 Re: Największe i najskrytsze marzenia... 08.11.02, 10:11
              Nie robię przed chlopakiem tajemnicy z masturbacji- pokazywalam mu jak to
              robie, ale gdyby mnie przylapal, bylabym zapewne zazenowana :)))
      • Gość: Jaxx Jak matka z synem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.02, 10:23
        "a moja rozedrgana cipka przyjmowala go za kazdym razem jak matka syna po 10
        latach rozlaki"

        dobre, Nobel literacki murowany, marnujesz się tu lilly
    • Gość: Kobalt Re: Polisex, oczywiście IP: *.acn.waw.pl 08.11.02, 10:21
      Dwie (chyba nie trzy, a może ?) partnerki w jednym łóżku ze mną. Do tego
      doświadczenia chętnie bym wracał od czasu do czasu. Jest jakoś szczególnie
      podniecająco gdy krzątasz się wokół dwóch pań jednocześnie i one się wokół
      ciebie krzątają, atmosfera wielkiego wydarzenia erotycznego.
      • Gość: Finezyjny Re: Polisex, oczywiścieBINGO! Ale rozwiń... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.02, 12:28
        Gość portalu: Kobalt napisał(a):

        > Dwie (chyba nie trzy, a może ?) partnerki w jednym łóżku ze mną. Do tego
        > doświadczenia chętnie bym wracał od czasu do czasu. Jest jakoś szczególnie
        > podniecająco gdy krzątasz się wokół dwóch pań jednocześnie i one się wokół
        > ciebie krzątają, atmosfera wielkiego wydarzenia erotycznego.
        • Gość: Kobalt Re: Polisex, oczywiścieBINGO! Ale rozwiń... IP: *.acn.waw.pl 08.11.02, 16:00
          Cóż tu można rozwijać, kiedy już sama obsada decyduje o sukcesie erotycznym. No
          ale może wyobraźmy sobie taki moment w sesji: jedna partnerka cię ujeżdża, a
          druga głaszcze po ramionach i całuje. "Przeganiasz" tę jockeykę i wchodzisz tym
          samym spracowanym fallusem w tę pannę która jeszcze przed chwilą "tylko" cię
          całowała.
    • daemianus Re: Największe i najskrytsze marzenia... 09.11.02, 00:40
      Porno-poezja rodem z czasopisma "Twój weekend". Brawo! Prosze o jeszcze i
      niecierpliwie czekam na zbiorczy tomik. Buahahahahahahahahaha

      Daemianus
Pełna wersja