moje niedoswiadczenie a jej orgazm....

IP: *.unregistered.net.telenergo.pl / 192.168.1.* 06.11.02, 01:47
Dziendobry. Jestem niedoswiadczonym 19 latkiem. Niedawno po raz 1 uprawialem
seks z moja dziewczyna ktora jest dziewica. A wlasciwie to byla. Powiem
szczerze ze wyobrazalem sobie to gorzej niz rzeczywiscie bylo. Tylko ze
zabolalo mnie to ze ja to troche zabolalo... no wiecie co... rozdziewiczanie.
Po jakims czasie sie uspokoilo a pozniej powiedziala ze jest juz ok i ze
sprawia jej to przyjemnosc. Duzego czlonka nie mam bo tylko 13-14cm, nie
mialem problemow z erekcja i dalszymi czynnosciami......ale wiedzialem ze ona
nie miala orgazmu. mam pytanie... czy to normalne za 1 razem ze tylko facet
dostaje orgazmu i to dosyc szybko a dziewczyna nic i na tym sie konczy cala
zabawa? moze cos nie tak robilem? z tego co wiem rozmiar czlonka nie gra tu
roli wiec o co chodzi? za ktorym razem dziewczyny przewaznie dochodza do
orgazmu i czy badzo boli defloracja?? ktos mi kiedys powiedzial ze one sie
tego ucza nie raz latami a min to kilkanascie stosunkow zeby wyszlo. czy to
prawda? dziekuje z gory za pomoc i pozdrawiam wszystkich uczestnikow forum :)
    • Gość: Chacialbywiecej Re: moje niedoswiadczenie a jej orgazm.... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 06.11.02, 03:54
      Nawet jesli bedziesz wychodzil ze skory starajac sie a ona bedzie zblokowana,
      to nic z tego kolego. IMHO dobry kochanek to nie taki co dobrze i dlugo rusza
      biodrami ale taki, ktory czuje o co chodzi kobiecie. Moze sie zdazyc ze Twoja
      kobieta nigdy nie bedzie w stanie osiagnac orgazmu podczas typowego stosunku,
      bo jest wrazliwa 'zewnetrznie' - czytaj tylko lechtaczka.
      Rozmowa, sexperymenty, zabawa = przyjemnosc dla dwojga.

      Pamietaj - nie ma zadnych zasad!
      • Gość: Finezyjny Re: moje niedoswiadczenie a jej orgazm.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.11.02, 04:04
        Witam!

        Trzeba ją otworzyć na przeżywanie, przyjmowanie rozkoszy...
        Jeśli penetracja jej sprawia ból...
        To możesz delikatnie pieścić ją palcem...

        Oczywiście sex oralny...

        Pieszczoty całego ciała...

        I jak najwięcej delikatności i czulości...

        Pozatem znawcy mawiają, że strefą najbardziej erogenną u kobiety jest...

        Mózg, czyli wyobraźnia...

        Zabawy w wannie...
        Sam zapytaj jak się masturbowała...
        Czy dochodzila wtedy do oragzmu...
        Jak jej to przychodziło najłatwiej...

        A do perfekcji dochodzi się latami...

        Jak wirtuoz do swego kunsztu...

        Pozdrawiam!

        Finezyjny

    • Gość: siteczko Re: moje niedoswiadczenie a jej orgazm.... IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 06.11.02, 09:30
      Choć sama jestem dziewicą, posiadam jednakowoż pewną wiedzę teoretyczną na
      temat seksu. A ujmuje mnie Twoja czułość wobec partnerki, niepokój, pragnienie
      jej przyjemności.
      Jak pójdzie dalej - nie wiem. Natomiast doprawdy, to, że nie miała orgazmu za
      pierwszym razem, to najabsolutniej w świecie nic dziwnego. To się prawie nie
      zdarza. Przecież to kobietę po prostu boli. A jeżeli nawet ma niewielką błonę
      i nie odczuwa bólu, to mniemam, że to doświadczenie i tak stanowi pewien
      stres; dziewczyna nie wie uprzzednio, czego oczekiwać (tj. może mieć tę wiedzę
      teoretyczną, ale nie wie choćby, jak silny jest ten ból).
      Jedno, co mogę poradzić... Nie wiem, jak dawno nastąpił Wasz pierwszy raz. W
      każdym razie około tygodnia albo trochę więcej należy odczekać, żeby ranka się
      zagoiła. Inaczej będzie boleć i przy kolejnych zbliżeniach.
      Szczerze życzę powodzenia. :)
      • Gość: Kalina troskliwy IP: 212.160.182.* 06.11.02, 09:53
        Fajnie, że troszczysz sie o swoja dziewczynę i o jej przyjemność z seksu.
        Prawdopodobnie wszytsko robiłeś prawidłowo, ale, jak już ktos przede mną
        napisał- za pierwszym razem orgazm praktycznie się nie zdarza. Zwłaszcza młode
        dziewczyny muszą się go uczyć. Bardziej prawdopodobne jest, że dasz jej orgazm
        poprzez pieszczenie jej łechtaczki, palcami, językiem, lepiej delikatniej niz
        mocno. Dobrze by było gdybyście umieli ze soba szczerze rozmawiać o swoich
        pragnieniach i doznianaich. Często dziewczyny wstydzą się powiedziec
        chłopakowi, jakiej pieszczoty oczekują, albo nawet udają orgazm, żeby sprawić
        chłopakowi tę satysfakcję, że z niego taki cudowny kochanek. Poza tym, jeśli
        dziewczyna obawia się ciąży, jest zestresowana, też może mieć kłopoty z
        osiągnięciem orgazmu. Zadbajcie o zabezpieczenie i intymną atmosferę.
      • meduza4 Re: moje niedoswiadczenie a jej orgazm.... 06.11.02, 09:54
        Jaki bol, jakie rany, jakie gojenie....
        Boze -uwielbiam sluchac jak sie straszy
        czyms takim mlodych ludzi :(((
        • Gość: messalina Re: moje niedoswiadczenie a jej orgazm.... IP: *.rginternet.pl 06.11.02, 14:48
          Brak orgazmu w takiej sytuacji to zupelna norma; wiele kobiet ma cale zycie problemy z przezywaniem orgazmu podczas penetracji..jedne maja taka zdolnosc inne nie..wiele tez zalezy od partnera (ale nie zawsze! czasami kobiety maja jakas blokade i nie umieja przezywac orgazmu) ja mialam pierwszy "normalny" orgazm chyba po 2 latach uprawiania seksu; rzadko mi sie tez zdarza miec orgazm kiedy robie to z jakims nowym partnerem a prawie zawsze mam go z mezem...
          Wazne zebys nie wzbudzil w swojej dziewczynie przekonania ze skoro nie moze dojsc do orgazmu to cos z nia jest nie ok...przyjdzie czas...bez orgazmu mozna czerpac rowniez duza przyjemnosc z seksu zwlasza jesli chodzi o osobe ktora de facto nigdy go nie zaznala. Zgadzam sie Kalina...powinienes raczej dazyc do tego palcami lub jezykiem (zwlaszcza jezykiem!)Nie znam zbyt wielu kobiet ktore w ten sposob "nie dochodza"; u mnie zawsze jezyk= 100% orgazm:)))
          pozdrawiam
        • Gość: siteczko Re: moje niedoswiadczenie a jej orgazm.... IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 06.11.02, 17:51
          meduza4 napisała:

          > Jaki bol, jakie rany, jakie gojenie....
          > Boze -uwielbiam sluchac jak sie straszy
          > czyms takim mlodych ludzi :(((
          1. Napisałam "ranka", a nie "rany".
          2. Kogo ja straszę? Autora wątku to nie czeka ;)), jego luba ma ten krok już
          za sobą. Niech będzie, że sama siebie straszę - a co to, już się bać nie
          wolno? ;)
          • Gość: Maciej19 Re: moje niedoswiadczenie a jej orgazm.... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl / 192.168.1.* 06.11.02, 17:59
            i po co sie spierac... moze to prawda moze nie ale na pewno nie jest to powodem
            zeby tu mialo dochodzic do jakichs kontrowersji zaraz... ale co do tej ranki to
            interesujace interesujace... ciesze sie ze my tego nie musimy przechodzic...
            ale z drugiej strony nie wiem jak dla innych facetow ale dla mnie przezycie z
            nia tego 1 razu bylo bardzo emocjonalne... jak widzialem grymas bolu na jej
            slicznej twarzyczce to az mnie cos klulo w sercu i po prostu przytulalem ja do
            siebie... nie moglem tego zniesc... takie male przerwy robilem... na ukojenie
            nerwow... moich i jej :)
            • Gość: siteczko Re: moje niedoswiadczenie a jej orgazm.... IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 06.11.02, 18:05
              Z tą ranką to najwyraźniej prawda, czytałam u Wisłockiej i nie tylko.
              Sama bardzo tęsknię, ale nigdy nie zrobiłabym tego z kimś, kogo nie kocham. A
              jakoś miłość nigdy nie przyszła... :..(
              • Gość: Maciej19 Re: moje niedoswiadczenie a jej orgazm.... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl / 192.168.1.* 06.11.02, 18:10
                z ta miloscia to roznie jest... zacytuje ci cos:

                "Love... I think I had never felt it before... so i cannot say that i have felt
                it this time... but you were my ever..."

                nie wymaga komentarza :(
        • Gość: lalleah Re: moje niedoswiadczenie a jej orgazm.... IP: *.acn.waw.pl 25.12.02, 15:10
          To proponuje Ci cofnac sie troszeczke w przeszlosc...a moze po prostu jesli
          jestes k. to znaczy, ze mialas cienka blone, albo taka budowe jej, ze byla
          tylko na orzezach...wtedu nie boli
    • Gość: Maciej19 Re: moje niedoswiadczenie a jej orgazm.... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl / 192.168.1.* 06.11.02, 14:44
      Dziekuje wam bardzo wszystkim za rady... naprawde zalezy mi zeby wszystko sie
      nam dobrze ukladalo a w tym i wspolzycie seksualne. Na pewno skorzystam z
      waszych rad (dzieki szczegolne dla finezyjnego :))) i na koniec powiem tylko ze
      nie rozumiem takich ludzi jak linda albo kahula czy jak jej tam.... nie
      potrafilbym pojsc z kims do lozka tak po prostu bo mnie cipa czy kutas za
      przeproszeniem swedzi... ludzie, do tego trzeba uczucia do drugiej osoby i to
      glebokiego uczucia!! Seks bez milosci to jak student bez oblanego kolokwium,
      kto nie przezyl nigdy nie zrozumie... i niech zaluje bo jest czego!! pozdr
      • Gość: siteczko Re: moje niedoswiadczenie a jej orgazm.... IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 06.11.02, 17:55
        Gość portalu: Maciej19 napisał(a):

        > na koniec powiem tylko ze
        >
        > nie rozumiem takich ludzi jak linda albo kahula czy jak jej tam.... nie
        > potrafilbym pojsc z kims do lozka tak po prostu bo mnie cipa czy kutas za
        > przeproszeniem swedzi... ludzie, do tego trzeba uczucia do drugiej osoby i
        to
        > glebokiego uczucia!! Seks bez milosci to jak student bez oblanego kolokwium,
        > kto nie przezyl nigdy nie zrozumie... i niech zaluje bo jest czego!! pozdr

        Seks bez miłości to dużo gorzej, niż student bez oblanego kolokwium... Ale
        dobrze, że są jeszcze ludzie o takich poglądach. Pozdr. nawzajem :)
    • Gość: Szalony kucharz Nie martw się Maćku... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 15:03
      Ja też nie miałem orgazmu za pierwszym razem. Tego się trzeba po prostu
      nauczyć...
      • Gość: Maciej19 Re: Nie martw się Maćku... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl / 192.168.1.* 06.11.02, 15:09
        Gość portalu: Szalony kucharz napisał(a):

        > Ja też nie miałem orgazmu za pierwszym razem. Tego się trzeba po prostu
        > nauczyć...

        hehe zle mnie zrozumiales... ja mialem ale ona nie i w tym rzecz :)
        • Gość: Finezyjny Treninig i wyobraźnia czynią mistrza... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.11.02, 15:14
        • kalina79 Re: Nie martw się Maćku... 06.11.02, 15:15
          Gość portalu: Maciej19 napisał(a):

          > Gość portalu: Szalony kucharz napisał(a):
          >
          > > Ja też nie miałem orgazmu za pierwszym razem. Tego się trzeba po prostu
          > > nauczyć...
          >
          > hehe zle mnie zrozumiales... ja mialem ale ona nie i w tym rzecz :)

          On Cie zrozumial, tylko, ze lubi sobie zarowac. a moze rzeczywiscie nie mial
          orgazmu w czasie przerwszego razu? Wypadki chodzą po ludziskach :) Na przyklad
          zaczal sie kochac z dziewczyna, az tu nagle ktos wchodzi do pokoju
          i ..kiszka ;)
          • Gość: Maciej19 Re: Nie martw się Maćku... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl / 192.168.1.* 06.11.02, 15:23
            a to tez przerabialem juz... :)))) moze i jestem mlody i niedoswiadczony ale i
            to sie zdarzalo (z moja obecna i jedyna dziewczyna hehe u niej w domu i to
            jeszcze jak rodzice w domu byli :P )... niezle przegiecie... ale coz skonczylo
            sie na rozebraniu i jak uslyszelismy z kuchni jak ja wola ojciec to
            spekalismy :))
            • Gość: Elder Piękne chwile IP: 193.59.95.* 06.11.02, 15:33
              Dzisiaj moja żona szczytuje jak karabin maszynowy i bardziej mi się to podoba
              niż mój jeden marny orgazm. Ale bardzo miło wspominam nasze pierwsze nieudane
              próby w różnych okolicznościach. Eksperymentujcie będziecie mieli dużo
              wspomnień.
              • Gość: Maciej19 Re: Piękne chwile IP: *.unregistered.net.telenergo.pl / 192.168.1.* 06.11.02, 15:38
                Eeehh elder... tyle czasu to ja nie wytrzymam... i nie wiem czy ona wytrzyma...
                a moze pomysli ze to wina partnera... i stanie sie najgorsze.. zniecheci sie do
                seksu... mam nadzieje ze nie, trzeba praktykowac czesto i namietnie :)) pozdr
                • finezyjny Re: Piękne chwile 06.11.02, 17:28
                  Gość portalu: Maciej19 napisał(a):

                  > Eeehh elder... tyle czasu to ja nie wytrzymam... i nie wiem czy ona
                  wytrzyma...
                  >
                  > a moze pomysli ze to wina partnera... i stanie sie najgorsze.. zniecheci sie
                  do
                  >
                  > seksu... mam nadzieje ze nie, trzeba praktykowac czesto i namietnie :)) pozdr


                  I...

                  delikatnie!
                  • Gość: Maciej19 Re: Piękne chwile IP: *.unregistered.net.telenergo.pl / 192.168.1.* 06.11.02, 17:32

                    >
                    > I...
                    >
                    > delikatnie!

                    Nie robilem tego jeszcze nigdy inaczej... taki zwierzecy seks to nie dla
                    mnie... poki co... :) delikatnie z wyczuciem... i nutka dekadencji :))
          • Gość: Szalony kucharz Wcale nie żartuję... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 15:37
            Tylko byłem tak spięty, że po prostu nie mogłem dojść. I wielu facetów przyzna,
            że ich pierwszy raz wcale nie był taki zajebisty.

            Szalony kucharz
            • Gość: Maciej19 Re: Wcale nie żartuję... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl / 192.168.1.* 06.11.02, 15:42
              no rozumiem.. powiem szczerze ze nasza 1 proba tez zakonczyla sie fiaskiem zle
              nie dlatego ze mi nie moglem dojsc czy cos podobnego ale heh kolejny problem -
              zakladanie gumki... zanim odpakowalem zalozylem itd to maly troszke oklapl, ona
              stwierdzila ze wyschla troche i skonczylo sie na przytulance.... ale nastepny
              raz czyli ten opisany juz bylo git :)) pozdr
        • Gość: asd Re: Nie martw się Maćku... IP: *.99.hostpool.rsmi.com 08.11.02, 21:35
          Gość portalu: Maciej19 napisał(a):

          > Gość portalu: Szalony kucharz napisał(a):
          >
          > > Ja też nie miałem orgazmu za pierwszym razem. Tego się trzeba po prostu
          > > nauczyć...
          >
          > hehe zle mnie zrozumiales... ja mialem ale ona nie i w tym rzecz :)

          jezeli laska lezy jak kloda to gosciowi tez nie jest tak fajnie.
          • Gość: Finezyjny Tylko dla Panów! Uprasza się Panie o niezaglądanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.11.02, 00:07
            Gość portalu: asd napisał(a):

            > Gość portalu: Maciej19 napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Szalony kucharz napisał(a):
            > >
            > > > Ja też nie miałem orgazmu za pierwszym razem. Tego się trzeba po pros
            > tu
            > > > nauczyć...
            > >
            > > hehe zle mnie zrozumiales... ja mialem ale ona nie i w tym rzecz :)
            >

            Slawa!

            Panowie: kłody pozostawmy... drwalom!

            My nie będziemy tego r...( wykropkowałem na wypadek gdyby kóraś jednak
            zajrzała...)

            > jezeli laska lezy jak kloda to gosciowi tez nie jest tak fajnie.
          • daemianus Re: Nie martw się Maćku... 09.11.02, 00:16
            Maćku! To bardzo w porządku że się martwisz i leży ci na sercu dobro partnerki
            (czyli w tym przypadku DUŻA przyjemność). Nie bierz tylko zbyt mocno do siebie
            braku orgazmu u swojej dziewczyny. Być może nie jest on jej pisany teraz albo i
            wcale. Nie stresuj się zbytnio (paru facetow źle na tym wyszło), rób swoje i
            nie kończ zbyt szybko :P a żadne z Was na tym nie ucierpi. Pozdrawiam!

            Daemianus
            • Gość: siteczko Re: Nie martw się Maćku... IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 09.11.02, 09:40
              Przyjemność kobiety naprawdę też się liczy. Ale zaiste bym się nie martwiła,
              bo to się nie da tak od razu.
    • Gość: Kobalt Re: Talent IP: *.acn.waw.pl 09.11.02, 19:46
      Talent jest tu ważniejszy niż doświadczenie
      • finezyjny Talent ma każdy, dośw. zdobywa.., ale wyczucie... 09.11.02, 20:18
        Gość portalu: Kobalt napisał(a):

        > Talent jest tu ważniejszy niż doświadczenie
    • penisy Orgazm kobiety przy pierwszych razach.... 25.12.02, 08:38
      Orgazm kobiety przy pierwszych razach to prawdziwy wyjątek. Wiele kobiet osiąga
      go dopiero po kilku latach a część nie osiąga go nigdy (około 10-30 %).
      A ty juz chcesz by miała go za pierwszym razem. Oj a jednak szkoda że nie ma
      edukacji seksualnej :))

      --
      penisy.glt.pl
Pełna wersja