niuniek6
07.11.02, 10:31
Proponuje zabawę w napisanie pracy zbiorowej forum erotica na w/w temat.
Ja osobiście rzuciłem kilka poniższych punktów opartych na własnych
doświadczeniach. Ale nie upieram się przy żadnym z nich. Wyraźcie swoje
opinie forumowicze, pewne punkty zmieńcie, pewne dodajcie. A ja to
przeredaguje wg waszych uwag i wyjdzie praca grupowa :)
Zasada 1.
Nie ma żadnych zasad, ani jedynego niezawodnego sposobu. Wszystko zależy od
jej charakteru, a nawet u tej samej kobiety w zależności, jaki akurat ma
nastrój te same bodźce wywołują różne efekty. No i oczywiście zawsze troszkę
zależy od szczęścia. Jak we wszystkim.
Istnieją jedynie pewne zalecenia, których stosowanie lub nie przybliży nas
bądź oddali od upragnionego celu. Ale na pewno nie są one gwarancja jego
osiągnięcia. Pomijam tu oczywiście znaną zasadę ze uwodząc lepiej być zdrowym
pięknym i bogatym niz. biednym, chorym i brzydkim - ale przedstawiciele obu
tych grup popełniają błędy, które można wyeliminować.
Zasada 2.
Maczo czy czuły? To ma małe znaczenie... Nieważne czy facet jest maczo czy
czułym i dobrym. Najważniejsze, o czym należy pamiętać to by być sobą. Aby
ktoś, kto nie ma predyspozycji do tego nie starał się być Maczo i na odwrót.
BYC SOBA to najważniejsze. Wg mnie najbardziej w cenie są aniołki, z których
czasem wyskakuje diabełek lub diabełki, w których drzemie aniołek.
Instrukcje szczegółowe postępowania:
Punkt 1
Nieważne czy facet jest skurwielem. Wazne żeby zawsze był gentlemanem.
Powyższe zdanie należy wbić sobie do głowy. np.. Niezależnie czy facet
przyjeżdża po kobietę maluchem czy mercedesem, czy oboje są po uroczej
pogawędce, czy tez ona dostała właśnie od niego wciry.... Zawsze, gdy facet
zabiera kobietę do auta powinien wyjść i otworzyć jej drzwi, pomagać w
ściągnięciu czy założeniu płaszcza i w ekskluzywnej restauracji i w
najgorszym pubie, wyciągnąć papierosa z ust gdy podaje jej ogień itd. Jest
cala masa takich właśnie „szczegółów”, o których należy pamiętać.
Punkt 2
Pieniądze. Nie należy o nich mówić. Pieniądze najlepiej poprostu mieć (lub
sprawiać takie wrażenie - albo, nie dać poznać ze cierpi się na chroniczny
brak gotówki). Czyli:
a.) W przypadku, gdy mamy nadmiar gotówki należy unikać przechwałek
typu: "Mój sprzęt grający kosztował X tys. zł." albo "Moje auto
kosztowało...” Nie znaczy to ze to nie ma znaczenia, ale kobiety, choć czasem
nie dają o po sobie poznać same zauważają takie rzeczy (bardziej niż nam się
wydaje), a takie stwierdzenia wskazuje jedynie ze chcemy ukryć jakieś
kompleksy. Czasem, gdy rachunek jest wysoki niektórzy specjalnie tak starają
się go trzymać by kobieta widziała kwotę i aby czasem jej to nie umknęło.
Kobieta dobrze zdaje sobie sprawę z wysokości rachunku bez zaglądania a także
zdaje sobie sprawę z tego ze specjalnie ma go podsuwanego pod nos. I dla
niektórych kobiet świadczy to tylko o tym ze facet jest dupkiem. Należy po
prostu płacić i nie robić z tego powodu ceregieli. Pieniądze to dobry
afrodyzjak bez dwóch zdań ale ... nie sposób na wszystko jak to się wydaje
wielu tym co ich nie maja.
b.) W dzisiejszych czasach częściej mamy do czynienia z sytuacja, w której
jednak z ta gotówka jest nienajlepiej. Co raz modniejsze się staje wspólne
opłacanie rachunków(np. kino), i wcale nie jest to cos, co dyskwalifikuje
faceta, (choć na pewno nie pomaga). Ale nawet najgorsza sytuacja finansowa
nie usprawiedliwia sytuacji, w której facet rozlicza nawet kupiona jej jedna
herbatę (!). A słyszałem o takich sytuacjach. Pewne granice istnieją. Nie
mając grubszej gotówki zawsze można omiajać miejsca, w których jest ona
potrzebna. Ale chociaż raz na jakiś czas można (a nawet należy) cos
zaoszczędzić i zaszaleć porywając kobietę w niezłe miejsce na własny koszt.
No i oczywiście należy pamiętać ze mądrzejsze kobiety patrzą także, jakie kto
ma perspektywy. Wiec i w biednym ale ambitnym studencie, lub w kimś
niebogatym, ale przedsiębiorczym pełnym energii i pomysłów tez mogą zobaczyć
(nieładnie określę) "wartość materialna".
Punkt 3
Przechwałki. Wiele kobiet jest na to uczulone. Oczywiście chciałbyś, aby ona
to wiedziała ze masz 5 tytułów profesorskich, jesteś honorowym członkiem
klubu golfowego, masz super chatę w Tatrach i na Florydzie oraz ze grywasz w
brydża z Antonio Banderasem. A nawet, jeśli twoje osiągnięcia nie są aż tak
duże to pewno masz cos w zanadrzu, czym chciałbyś się pochwalić. Jednak one
nie lubią chwalipięt. Wola facetów, którzy maja świadomość swej wartości i
nie musza nikomu niczego udowadniać. Ale tu zachodzi konflikt interesów bo
naprawdę dobrze działa jeśli istnieje cos co może jej zaimponować i ona o tym
czymś wie. Najlepiej tak umiejętnie postępować aby samo to wyszło w
kontekście aktualnej rozmowy. Dobrze tez zachować odrobinie autoironii w
stosunku do swych osiągnięć i do siebie. Wiec gdy w końcu dowie się ze jesteś
laureatem nagrody Nobla nie wywyższaj się tylko zrób przesadnie poważna i
dumna minę i zapisz ja do kolejki po autograf lub cos w tym stylu.
Punkt 4
Wygląd. Kultura osobista i higiena to podstawa. Brud za paznokciami i przykry
zapach to skuteczny odstraszacz. Warto przywiązać duża wagę do ubioru -
szczególnie przed randka. Bo nawet jeśli facet nie zwróci na to uwagi to
może być pewien ze kobieta na pewno to zrobi i sobie zakoduje. A jeśli ktoś
uznając zasadę „jestem facetem i to powinno jej wystarczyć” olewa to jak
wygląda to na własne życzenie zmniejsza swe szanse w walce o przekazanie
swych genów i to jego sprawa
Są tu także inne sprawy takie jak dbanie o sylwetkę (np siłownia – silna
sylwetka bardzo przyciąga wiele kobiet), czy tez np. uważane przez wielu za
szczyt zniewieściałości, bywanie w solarium. Ja osobiście uważam ze jeśli
ktoś nie przesadza robiąc się na mulata to niewielkie odbladzenie zawsze
wpływa pozytywnie na ogólny wizerunek. Z tym ze .... facet jednak wg mnie
powinien znać pewne granice i nie afiszować się z ciacikaniem nad sobą -
niezależnie od upiększeń powinien wyglądać naturalnie bo w przeciwnym razie
wygląda jak ciota.
Punkt 5
Mowa ciała. Tu występują chyba największe braki. A jest to istotna sprawa nad
która można popracować. Ta sama osoba całkowicie inaczej wygląda idąc
przygarbiona ciągnąc nogi za sobą a inaczej gdy się wyprostuje i podąża
pewnym krokiem. Wyprostowana sylwetka, pewne ruchy, nieprzybieranie pozycji
obronnych (skrzyżowane pod sobą nogi, skurczony na krześle, złączone dłonie
na brzuchu itp. itd. (odsyłam do innych publikacji). To bardzo wpływa na
podświadomość która bezbłędnie odczytuje te znaki jako strach, niepewność czy
nawet fałszywość.
I warto nad tym popracować albo przynajmniej starać się zwracać na to uwagę.
Efekty mogą być oszałamiające.
Punkt 6
Autoreklama. Idąc na randkę jest oczywiste ze facet chce się najlepiej
zaprezentować jednak nie może dojść do tego ze spotkanie zmienia się w hymn
pochwalny na jego temat. Faktem jest ze kobieta także chce się czegoś
dowiedzieć o partnerze ale przede wszystkim należy dbać o to by się jak
najlepiej czuła w naszym towarzystwie a nie o to by ona była pod jak
największym wrażeniem. I nie zapominajmy o komplementach.
Punkt 7
Dotyk. Kobietę w dużej mierze zdobywa się dotykiem. To pierwsza bariera
intymności. Wiele kobiet ma dość mocno rowiniętą linę obrony dotycząca
dotyków z nieznajomymi. W interesie uwodzącego jest by jak najszybciej ta
linie obrony przełamać. Należy jednak przełamywać te opory z pewnym wyczuciem
choć trzeba postępować konsekwentnie. Czasem muskając dłoń kobiety od razu
czuje się jak lgnie do dotyku. Wtedy nie ma problemów i w zasadzie świadczy
to często o tym ze są możliwości na szybki seks. Czasem natomiast kobieta
musi się oswoić. Dobre miejsce do pokonywania tego typu barier to np. parkiet
na dyskotece (tylko nie techno), przy wolniejszych kawałkach