Jak uwodzić kobietę. V 1.0 beta

07.11.02, 10:31
Proponuje zabawę w napisanie pracy zbiorowej forum erotica na w/w temat.
Ja osobiście rzuciłem kilka poniższych punktów opartych na własnych
doświadczeniach. Ale nie upieram się przy żadnym z nich. Wyraźcie swoje
opinie forumowicze, pewne punkty zmieńcie, pewne dodajcie. A ja to
przeredaguje wg waszych uwag i wyjdzie praca grupowa :)


Zasada 1.
Nie ma żadnych zasad, ani jedynego niezawodnego sposobu. Wszystko zależy od
jej charakteru, a nawet u tej samej kobiety w zależności, jaki akurat ma
nastrój te same bodźce wywołują różne efekty. No i oczywiście zawsze troszkę
zależy od szczęścia. Jak we wszystkim.
Istnieją jedynie pewne zalecenia, których stosowanie lub nie przybliży nas
bądź oddali od upragnionego celu. Ale na pewno nie są one gwarancja jego
osiągnięcia. Pomijam tu oczywiście znaną zasadę ze uwodząc lepiej być zdrowym
pięknym i bogatym niz. biednym, chorym i brzydkim - ale przedstawiciele obu
tych grup popełniają błędy, które można wyeliminować.

Zasada 2.
Maczo czy czuły? To ma małe znaczenie... Nieważne czy facet jest maczo czy
czułym i dobrym. Najważniejsze, o czym należy pamiętać to by być sobą. Aby
ktoś, kto nie ma predyspozycji do tego nie starał się być Maczo i na odwrót.
BYC SOBA to najważniejsze. Wg mnie najbardziej w cenie są aniołki, z których
czasem wyskakuje diabełek lub diabełki, w których drzemie aniołek.

Instrukcje szczegółowe postępowania:

Punkt 1
Nieważne czy facet jest skurwielem. Wazne żeby zawsze był gentlemanem.
Powyższe zdanie należy wbić sobie do głowy. np.. Niezależnie czy facet
przyjeżdża po kobietę maluchem czy mercedesem, czy oboje są po uroczej
pogawędce, czy tez ona dostała właśnie od niego wciry.... Zawsze, gdy facet
zabiera kobietę do auta powinien wyjść i otworzyć jej drzwi, pomagać w
ściągnięciu czy założeniu płaszcza i w ekskluzywnej restauracji i w
najgorszym pubie, wyciągnąć papierosa z ust gdy podaje jej ogień itd. Jest
cala masa takich właśnie „szczegółów”, o których należy pamiętać.

Punkt 2
Pieniądze. Nie należy o nich mówić. Pieniądze najlepiej poprostu mieć (lub
sprawiać takie wrażenie - albo, nie dać poznać ze cierpi się na chroniczny
brak gotówki). Czyli:
a.) W przypadku, gdy mamy nadmiar gotówki należy unikać przechwałek
typu: "Mój sprzęt grający kosztował X tys. zł." albo "Moje auto
kosztowało...” Nie znaczy to ze to nie ma znaczenia, ale kobiety, choć czasem
nie dają o po sobie poznać same zauważają takie rzeczy (bardziej niż nam się
wydaje), a takie stwierdzenia wskazuje jedynie ze chcemy ukryć jakieś
kompleksy. Czasem, gdy rachunek jest wysoki niektórzy specjalnie tak starają
się go trzymać by kobieta widziała kwotę i aby czasem jej to nie umknęło.
Kobieta dobrze zdaje sobie sprawę z wysokości rachunku bez zaglądania a także
zdaje sobie sprawę z tego ze specjalnie ma go podsuwanego pod nos. I dla
niektórych kobiet świadczy to tylko o tym ze facet jest dupkiem. Należy po
prostu płacić i nie robić z tego powodu ceregieli. Pieniądze to dobry
afrodyzjak bez dwóch zdań ale ... nie sposób na wszystko jak to się wydaje
wielu tym co ich nie maja.
b.) W dzisiejszych czasach częściej mamy do czynienia z sytuacja, w której
jednak z ta gotówka jest nienajlepiej. Co raz modniejsze się staje wspólne
opłacanie rachunków(np. kino), i wcale nie jest to cos, co dyskwalifikuje
faceta, (choć na pewno nie pomaga). Ale nawet najgorsza sytuacja finansowa
nie usprawiedliwia sytuacji, w której facet rozlicza nawet kupiona jej jedna
herbatę (!). A słyszałem o takich sytuacjach. Pewne granice istnieją. Nie
mając grubszej gotówki zawsze można omiajać miejsca, w których jest ona
potrzebna. Ale chociaż raz na jakiś czas można (a nawet należy) cos
zaoszczędzić i zaszaleć porywając kobietę w niezłe miejsce na własny koszt.
No i oczywiście należy pamiętać ze mądrzejsze kobiety patrzą także, jakie kto
ma perspektywy. Wiec i w biednym ale ambitnym studencie, lub w kimś
niebogatym, ale przedsiębiorczym pełnym energii i pomysłów tez mogą zobaczyć
(nieładnie określę) "wartość materialna".

Punkt 3
Przechwałki. Wiele kobiet jest na to uczulone. Oczywiście chciałbyś, aby ona
to wiedziała ze masz 5 tytułów profesorskich, jesteś honorowym członkiem
klubu golfowego, masz super chatę w Tatrach i na Florydzie oraz ze grywasz w
brydża z Antonio Banderasem. A nawet, jeśli twoje osiągnięcia nie są aż tak
duże to pewno masz cos w zanadrzu, czym chciałbyś się pochwalić. Jednak one
nie lubią chwalipięt. Wola facetów, którzy maja świadomość swej wartości i
nie musza nikomu niczego udowadniać. Ale tu zachodzi konflikt interesów bo
naprawdę dobrze działa jeśli istnieje cos co może jej zaimponować i ona o tym
czymś wie. Najlepiej tak umiejętnie postępować aby samo to wyszło w
kontekście aktualnej rozmowy. Dobrze tez zachować odrobinie autoironii w
stosunku do swych osiągnięć i do siebie. Wiec gdy w końcu dowie się ze jesteś
laureatem nagrody Nobla nie wywyższaj się tylko zrób przesadnie poważna i
dumna minę i zapisz ja do kolejki po autograf lub cos w tym stylu.

Punkt 4
Wygląd. Kultura osobista i higiena to podstawa. Brud za paznokciami i przykry
zapach to skuteczny odstraszacz. Warto przywiązać duża wagę do ubioru -
szczególnie przed randka. Bo nawet jeśli facet nie zwróci na to uwagi to
może być pewien ze kobieta na pewno to zrobi i sobie zakoduje. A jeśli ktoś
uznając zasadę „jestem facetem i to powinno jej wystarczyć” olewa to jak
wygląda to na własne życzenie zmniejsza swe szanse w walce o przekazanie
swych genów i to jego sprawa
Są tu także inne sprawy takie jak dbanie o sylwetkę (np siłownia – silna
sylwetka bardzo przyciąga wiele kobiet), czy tez np. uważane przez wielu za
szczyt zniewieściałości, bywanie w solarium. Ja osobiście uważam ze jeśli
ktoś nie przesadza robiąc się na mulata to niewielkie odbladzenie zawsze
wpływa pozytywnie na ogólny wizerunek. Z tym ze .... facet jednak wg mnie
powinien znać pewne granice i nie afiszować się z ciacikaniem nad sobą -
niezależnie od upiększeń powinien wyglądać naturalnie bo w przeciwnym razie
wygląda jak ciota.

Punkt 5
Mowa ciała. Tu występują chyba największe braki. A jest to istotna sprawa nad
która można popracować. Ta sama osoba całkowicie inaczej wygląda idąc
przygarbiona ciągnąc nogi za sobą a inaczej gdy się wyprostuje i podąża
pewnym krokiem. Wyprostowana sylwetka, pewne ruchy, nieprzybieranie pozycji
obronnych (skrzyżowane pod sobą nogi, skurczony na krześle, złączone dłonie
na brzuchu itp. itd. (odsyłam do innych publikacji). To bardzo wpływa na
podświadomość która bezbłędnie odczytuje te znaki jako strach, niepewność czy
nawet fałszywość.
I warto nad tym popracować albo przynajmniej starać się zwracać na to uwagę.
Efekty mogą być oszałamiające.

Punkt 6
Autoreklama. Idąc na randkę jest oczywiste ze facet chce się najlepiej
zaprezentować jednak nie może dojść do tego ze spotkanie zmienia się w hymn
pochwalny na jego temat. Faktem jest ze kobieta także chce się czegoś
dowiedzieć o partnerze ale przede wszystkim należy dbać o to by się jak
najlepiej czuła w naszym towarzystwie a nie o to by ona była pod jak
największym wrażeniem. I nie zapominajmy o komplementach.

Punkt 7
Dotyk. Kobietę w dużej mierze zdobywa się dotykiem. To pierwsza bariera
intymności. Wiele kobiet ma dość mocno rowiniętą linę obrony dotycząca
dotyków z nieznajomymi. W interesie uwodzącego jest by jak najszybciej ta
linie obrony przełamać. Należy jednak przełamywać te opory z pewnym wyczuciem
choć trzeba postępować konsekwentnie. Czasem muskając dłoń kobiety od razu
czuje się jak lgnie do dotyku. Wtedy nie ma problemów i w zasadzie świadczy
to często o tym ze są możliwości na szybki seks. Czasem natomiast kobieta
musi się oswoić. Dobre miejsce do pokonywania tego typu barier to np. parkiet
na dyskotece (tylko nie techno), przy wolniejszych kawałkach
    • szkodnik1 Re: Jak uwodzić kobietę. V 1.0 beta 07.11.02, 10:38
      hej niuniuś - kur..... ty chyba całą noc przy tym siedziałeś....
      ...nic nie dodam do tego jeśli pozwolisz - oceniam całość na bdb-....
      Dodałbym tylko, że należy mówić w sposób spokojny i opanowany, patrzyć głęboko
      w oczy....najlepiej z pożądaniem....
      pozdrawiam...
      • meduza4 Re: Jak uwodzić kobietę. V 1.0 beta 07.11.02, 12:50
        szkodnik1 napisał:

        > hej niuniuś - kur..... ty chyba całą noc przy tym
        siedziałeś....
        > ...nic nie dodam do tego jeśli pozwolisz - oceniam
        całość na bdb-....
        > Dodałbym tylko, że należy mówić w sposób spokojny i
        opanowany, patrzyć głęboko
        > w oczy....najlepiej z pożądaniem....
        > pozdrawiam...

        Zapomniales dodac, ze trzeba jeszcze opowiadac
        o BMW, ktorego nie ma i o magisterium z zarzadzania
        i marketingu, ktorego takze sie nie robi...
        Do tego najlepiej udawac zranionego romantyka,
        ktorego narzeczona szlajala sie pod dyskoteka.
        Zwlaszcza to ostatnie jest dobre, bo na litosc
        bardzo latwo jest kobiete nabrac. Od razu zaczyna lubic
        faceta... Mozna jeszcze zadeklarowac przyjazn
        i troche sie do niej poprzytulac -w koncu i tak sama
        zrobi pierwszy ruch i zaciagnie cie do wyra:)))
        A ze seks okaze sie do bani -calkiem inna sprawa,
        i tak cie juz polubila, seks to przeciez nie wszystko:)))
        A jak sie dziewczyna dowie calej prawdy -trzeba
        zbierac dupe w troki i uciekac zanim urwie jaja :))))
      • niuniek6 Re: Jak uwodzić kobietę. V 1.0 beta 07.11.02, 12:51
        no czasem mam takie napady inwencji tworczej:) mialo byc tylko pare linijek ale
        jakos sie rozroslo. Dzieki za przychylne oceny
        pozdrowka

        szkodnik1 napisał:

        > hej niuniuś - kur..... ty chyba całą noc przy tym siedziałeś....
        > ...nic nie dodam do tego jeśli pozwolisz - oceniam całość na bdb-....
        > Dodałbym tylko, że należy mówić w sposób spokojny i opanowany, patrzyć
        głęboko
        > w oczy....najlepiej z pożądaniem....
        > pozdrawiam...
      • Gość: madzka Re: Jak uwodzić kobietę. V 1.0 beta IP: *.lubin.dialog.net.pl 07.11.02, 19:05
        szkodnik1 napisał:

        > hej niuniuś - kur..... ty chyba całą noc przy tym siedziałeś....
        > ...nic nie dodam do tego jeśli pozwolisz - oceniam całość na bdb-....
        > Dodałbym tylko, że należy mówić w sposób spokojny i opanowany, patrzyć
        głęboko
        > w oczy....najlepiej z pożądaniem....
        > pozdrawiam...


        A ja dodam Kochanie:).... że przede wszystkim należy byc soba i nie podążać
        jakimiś schematami...
        Oczka ...hmm..fajnie ale co będzie gdy blask ich się wypali...

        " Z kobietami nie ma żartu !... W miłości , czy gniewie,
        co mysli, nikt nie zgadnie, co zrobi, nikt nie wie."

        A.Fredro
    • niuniek6 Jak uwodzić kobietę. V 1.0 beta c.d. 07.11.02, 11:20
      Punkt 7
      Dotyk. Kobietę w dużej mierze zdobywa się dotykiem. To pierwsza bariera
      intymności. Wiele kobiet ma dość mocno rowiniętą linę obrony dotycząca dotyków
      z nieznajomymi. W interesie uwodzącego jest by jak najszybciej ta linie obrony
      przełamać. Należy jednak przełamywać te opory z pewnym wyczuciem choć trzeba
      postępować konsekwentnie. Czasem muskając dłoń kobiety od razu czuje się jak
      lgnie do dotyku. Wtedy nie ma problemów i w zasadzie świadczy to często o tym
      ze są możliwości na szybki seks. Czasem natomiast kobieta musi się oswoić.
      Dobre miejsce do pokonywania tego typu barier to np. parkiet na dyskotece
      (tylko nie techno), przy wolniejszych kawałkach można kobiecie gładzic, plecy,
      biodra, osuwać dłonie na pośladki - jak bardzo? to tu już należy mieć wyczucie.
      Czasem można pozwolić sobie na wszystko czasem tylko na troszkę. Ale na
      parkiecie na pewno nie należy traktować kobiety jak ze szkła ze byle dotkniecie
      ja rozbije. Ona zwykle daje do zrozumienia na ile sobie można pozwolić, i
      trzeba sobie pozwolić właśnie na tyle i jeszcze troszkę więcej. Inne sposoby to
      np. masarz szyi, ramion , sprawdzanie łaskotek, siłowanie się z nią itp. Dobre
      miejsce to np. jakiś taras widokowy z murkiem przy którym można stanąć za
      kobieta i wspólnie "podziwiajac widoki" objac ja lekko badając reakcje. Jeśli
      wszystko Ok można musnąć ustami jej szyje itd. itp. tu już wszystko zależy od
      sytuacji doświadczenia i wyczucia.

      Punkt 8
      Kwiaty. Także bardzo niedoceniana bron w "walce z kobietami" :) Każda kobieta
      ma słabość do zielska. I to strasznie na nie działa - rozmiękcza nawet
      najtwardsze sztuki. A kiedy dawać? Najlepiej bez okazji, z zaskoczenia i tak
      żeby jak najwięcej jej koleżanek widziało i im więcej tym lepiej.

      Punkt 9
      Zaskakiwanie. To tez mocna bron. Porwij ja czasem na ręce przenosząc nad
      kałuża. Zaciągnij w dziwne miejsce .. Sam cos wymyśl ... za ciebie nie będę
      kombinował.

      Punkt 10
      Niepewność. Na pewno należy okazywać swoje zainteresowanie ale dobrze działa
      odrobina niepewności. Po uroczej randce dobrze można np. dwa dni nie dawać
      znaku życia – kobiety tego nie lubią ale .... daje to dobre efekty. Zwykle na
      pierwszy dzień po są bardziej pewne swego. Nawet czasem pojawiają się u nich
      wątpliwości czy aby na pewno on jest taki super i są pewne że za chwile odezwie
      się telefon. Po drugim dniu bez telefonu przychodzi niepewność czy aby one
      dobrze wypadły i się spodobały i w tym momencie przestają zastanawiać się nad
      wadami partnera. A w trzecim dniu już nawet mogą być troszkę złe i w końcu gdy
      dzwoni telefon jest on dla nich wybawieniem – ale nie dadzą tego po sobie
      poznać. No chyba że same dzwonią to znaczy że już są w garści.

      Punkt 11
      Niedostępność. Dobrze jeśli się nie jest na zawołanie. Należy być towarem
      deficytowym. Czyli jeżeli jej pasuje spotkanie na czwartek to niekoniecznie
      znaczy że jemu też musi ten dzień pasować.

      Punkt 12
      Zazdrość. Często jest niszcząca ale czasem też działa pozytywnie. Dobrze robi
      jeśli jest jakaś trzecia – najlepiej była dziewczyna. Jeśli np. masz się
      spotkać z byłą nawet w sprawach służbowych to często twoja obecna nie pozwoli
      byś poszedł na to spotkanie niedopieszczony. W ogóle świadomość ze jego coś
      może jeszcze z kimś łączyć uczuciowo czy w inny sposób sprawia że ona bardziej
      się stara.

      Punkt 13
      Należy pamiętać ze one tez tego potrzebują i nie traktować je jak twierdze.
      Czasem wszystkie powyższe punkty są zbędne i siła przyciągania będzie tak silna
      że niezależnie co zrobicie i tak ją zdobędziecie w pierwszej godzinie
      znajomości. Czasem jednak trzeba nad sukcesem dłużej popracować a znajomość
      pewnych wskazówek na pewno nie zaszkodzi.


    • Gość: AEL Re: Jak uwodzić kobietę. V 1.0 beta IP: *.instytut.com.pl 07.11.02, 11:38
      Moim zdaniem publikowanie takich rzeczy powinno byc scigane przez prawo!!!
      To zdrada tajemnicy państwowej/ wojskowej/ sluzbowej!!!

      Modle sie,zeby moj facet tego nie przeczytal...

      Ale chetnie przeczytalabym cos takiego w wersji dla kobiet...
      • niuniek6 Re: Jak uwodzić kobietę. V 1.0 beta 07.11.02, 12:46
        > Modle sie,zeby moj facet tego nie przeczytal...

        nie boj sie ze jak twoj facet sie dowie to wszystkie beda jego, Najwazniejsze
        zeby facet mial w sobie to cos.
        Dla kazdje kobiety to cos jest czyms innym i nie ma takiej instrukcji obslugi
        ktora zalatwia ta sprawe. Dla ciebie on to ma. Dla wielu inych nie. I na odwrot.

        > Ale chetnie przeczytalabym cos takiego w wersji dla kobiet...

        Ja tez. Uwiesc faceta do lozka ... to malutki problem - ale zatrzymac go w nim
        na dlugie lata .... ? - chyba sie nikt jeszcze nie powazyl zmierzyc z tym
        tematem.
        • Gość: AEL Re: Jak uwodzić kobietę. V 1.0 beta IP: *.instytut.com.pl 07.11.02, 13:09
          niuniek6 napisał:

          > > Modle sie,zeby moj facet tego nie przeczytal...
          >
          > nie boj sie ze jak twoj facet sie dowie to wszystkie beda jego, Najwazniejsze
          > zeby facet mial w sobie to cos.

          Ok,on ma ,ale czy ja to mam dla niego???????

          > Dla kazdje kobiety to cos jest czyms innym i nie ma takiej instrukcji obslugi
          > ktora zalatwia ta sprawe. Dla ciebie on to ma. Dla wielu inych nie. I na
          odwrot

          no wlasnie, na odwrot....
          > .
          >
          > > Ale chetnie przeczytalabym cos takiego w wersji dla kobiet...
          >
          > Ja tez. Uwiesc faceta do lozka ... to malutki problem - ale zatrzymac go w
          nim
          > na dlugie lata .... ? - chyba sie nikt jeszcze nie powazyl zmierzyc z tym
          > tematem.


          und hier ist Hund begraben.... czy cos takiego ;))
        • Gość: messalina Re: Jak uwodzić kobietę. V 1.0 beta IP: *.rginternet.pl 07.11.02, 13:20
          Musze Ci pogratulowac,nie wiem jak z praktyka ale teoria na piatke:)))
          Mam nadzieje ze jednak nie zawsze wszystkie kwalifikujemy sie pod te schematy (trafne owszem ale jednak schematy):))Jesli moge cos dodac jako kobieta; nie zpominajcie o kobiecych uszach...zmysl sluchu jest wielka strefa erogenna...i nie chodzi tu o wymyslne komplementy..:))i jeszcze jedno; kobiety uwielbiaja tych mezczyzn, ktorzy naprawde kochaja kobiety: ze wszytskimi ich wadami i zaletami, ktorych interesuje to co one mowia, mysla i czuja...wiekszosc kobiet bardzo szybko wyczuwa zawodnika ktory chce ja po prostu tylko i wylacznie przeleciec; nawet jesli kobieta uprawia z mezczyzna sex bez milości- lubi czuc z jego strony wszechstronne zainteresowanie (nie udawane!)
          pozdrawiam (jestem ogolenie po wrazeniem Twoich obserwacji)
          messalina
          • niuniek6 Re: Jak uwodzić kobietę. V 1.0 beta 07.11.02, 13:47
            > minajcie o kobiecych uszach...zmysl sluchu jest wielka strefa erogenna...i
            nie
            > chodzi tu o wymyslne komplementy..:))

            wiec o co? konkrety ... bo moze je zawre w nastepnej wersji

            >i jeszcze jedno; kobiety uwielbiaja tych m
            > ezczyzn, ktorzy naprawde kochaja kobiety: ze wszytskimi ich wadami i
            zaletami,
            > ktorych interesuje to co one mowia, mysla i czuja...wiekszosc kobiet bardzo
            szy

            no tak. Zapomnialem dodac punktu: Sluchacz ... facet powinien byc dobrym
            sluchaczem to tez wazna sprawa a nie umiescilem jej w przez przeoczenie -
            dzieki za przypomnienie.

            a jesli chodzi o schematy ... to mozna postepowac schematycznie ale wazne zeby
            kobieta tego nie dostrzegla. Kazda chce byc wyjatkawa i taka chce sie widziec w
            oczach mezczyzny. Tez dzieki za przypomnienie.
            • messalina1 Re: Jak uwodzić kobietę. V 1.0 beta 07.11.02, 14:44
              Jesli chodzi o ten sluch...i komplementy...hmmm...w zasadzie duzo zalezy od kobiety, mamy przeciez tak rozne upodobania..ja na przyklad uwielbiam kiedy mezczyzna sexownym glosem szepcze mi do ucha swinstwa (choc nie wulgarne) i to nie koniecznie wtedy kiedy sie kochamy ale takze w zupelnie aseksualnych sytuacjach (np. w kolejce do kasy w hipermarkecie). Skutki sa czasem piorunujace!
              Acha trzeba mierzyc sily na zamiary. Nie kazdy ma odpowiedni glos i nie kazdemu to wychodzi tak jak nalezy:)))Ale ryzyko w tej grze jest zawsze!:))
              pozdrawiam
              • niuniek6 Re: Jak uwodzić kobietę. V 1.0 beta 07.11.02, 15:05
                No racja. Mowiac o komplementach nie mialem tu tylko na mysli wznioslych,
                romantycznych ksiazkowych hasel. Czesto wlasnie przyziemne komplementy typu "wg
                mnie niezly towar z ciebie" (lub bardziej dosadne) bardziej oddzialuja bo
                wlasnie sa blizej ziemi a przez to prawdziwsze. Oczywiscie aby taki komplement
                mial pozytywny efekt kobieta musi wiedziec ze tak naprawde jej rola nie
                sprowadza sie dla niego do bycia jedynie niezlym towarem.
                A kto nie ryzykuje ten nie je:)

                messalina1 napisał(a):

                > Jesli chodzi o ten sluch...i komplementy...hmmm...w zasadzie duzo zalezy od
                kob
                > iety, mamy przeciez tak rozne upodobania..ja na przyklad uwielbiam kiedy
                mezczy
                > zna sexownym glosem szepcze mi do ucha swinstwa (choc nie wulgarne) i to nie
                ko
                > niecznie wtedy kiedy sie kochamy ale takze w zupelnie aseksualnych sytuacjach
                (
                > np. w kolejce do kasy w hipermarkecie). Skutki sa czasem piorunujace!
                > Acha trzeba mierzyc sily na zamiary. Nie kazdy ma odpowiedni glos i nie
                kazdemu
                > to wychodzi tak jak nalezy:)))Ale ryzyko w tej grze jest zawsze!:))
                > pozdrawiam
        • finezyjny Re: Jak uwodzić kobietę. V 1.0 beta 10.11.02, 22:44
          niuniek6 napisał:

          > > Modle sie,zeby moj facet tego nie przeczytal...
          >
          > nie boj sie ze jak twoj facet sie dowie to wszystkie beda jego, Najwazniejsze
          > zeby facet mial w sobie to cos.
          > Dla kazdje kobiety to cos jest czyms innym i nie ma takiej instrukcji obslugi
          > ktora zalatwia ta sprawe. Dla ciebie on to ma. Dla wielu inych nie. I na
          odwrot
          > .
          >
          > > Ale chetnie przeczytalabym cos takiego w wersji dla kobiet...
          >
          > Ja tez. Uwiesc faceta do lozka ... to malutki problem - ale zatrzymac go w
          nim
          > na dlugie lata .... ? - chyba sie nikt jeszcze nie powazyl zmierzyc z tym
          > tematem.

          Znam takich, co się poważyli już...

          Zainteresowanym Paniom prześlę maile...
      • finezyjny Re:Nie martw się to dopiero przedszkole... 10.11.02, 22:37
        Gość portalu: AEL napisał(a):

        > Moim zdaniem publikowanie takich rzeczy powinno byc scigane przez prawo!!!
        > To zdrada tajemnicy państwowej/ wojskowej/ sluzbowej!!!
        >
        > Modle sie,zeby moj facet tego nie przeczytal...
        >
        > Ale chetnie przeczytalabym cos takiego w wersji dla kobiet...
    • meduza4 A ja wam powiem jedno... 07.11.02, 13:59
      To zadna sztuka uwiesc kobiete, bo kazdy
      dupek gdyby sie postaral to by to zrobil...
      Prawdziwa sztuka polega na tym zeby zdobyc
      wartosciowa kobiete bez klamstwa, oszustwa,
      szpanowania pieniedzmi i zatrzymac ja przy
      sobie juz na cale zycie...
      No, ale niektorzy wola latwiejsze rozwiazania
      i mysla, ze dokonuja wielkich wyczynow :)))
      • niuniek6 Re: A ja wam powiem jedno... 07.11.02, 14:27
        ty jak juz cos palniesz to siasc i plakac.
        I uwazaj bo twe slowa mozna zinterpretowac jako "kazdy dupek moze mnie miec i
        to zaden wielki wyczyn" - bo przeciez ty takze jestes kobieta - prawda?

        meduza4 napisała:

        > To zadna sztuka uwiesc kobiete, bo kazdy
        > dupek gdyby sie postaral to by to zrobil...
        > Prawdziwa sztuka polega na tym zeby zdobyc
        > wartosciowa kobiete bez klamstwa, oszustwa,
        > szpanowania pieniedzmi i zatrzymac ja przy
        > sobie juz na cale zycie...
        > No, ale niektorzy wola latwiejsze rozwiazania
        > i mysla, ze dokonuja wielkich wyczynow :)))
        • meduza4 Re: A ja wam powiem jedno... 07.11.02, 15:00
          No tak -zwlaszcza jesli ja mam ochote
          na tego dupka i robie wszystko, zeby on
          myslal, ze mnie zdobywa -to rzeczywiscie
          zaden wyczyn, bo tak naprawde -moge miec
          kazdego dupka :))))))))))))))))))))))))))))))))))))
          • niuniek6 Re: A ja wam powiem jedno... 07.11.02, 15:08
            no ty mozesz miec kazdego dupka ale nie kazdy ciebie.
            I masz racje ze to kobieta pozwala sie zdobywac i to ona ma ochote. Ale o to
            chodzi zeby w niej te ochote spowodowac. i spowodowac chcec bycia zdobywana
            przez zdobywajacego.
            nawet jesli jest dupkiem:))))))

            meduza4 napisała:

            > No tak -zwlaszcza jesli ja mam ochote
            > na tego dupka i robie wszystko, zeby on
            > myslal, ze mnie zdobywa -to rzeczywiscie
            > zaden wyczyn, bo tak naprawde -moge miec
            > kazdego dupka :))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            • meduza4 Re: A ja wam powiem jedno... 07.11.02, 15:16
              A jesli ona mialaby ochote nawet wtedy
              gdyby on nic nie robil? Gdyby wziela sobie
              tak faceta jak sie bierze rzecz?
              Sukces czy kleska z twojego punktu widzenia?
              • niuniek6 Re: A ja wam powiem jedno... 07.11.02, 15:23
                To sie nie zmiescilo w pierwszym posccie . i reszta jest w reply jako cd.
                punkt 13 - ze czasem wszystkie punkty sa zbedne jesli ona od bardzo go chce.

                A sukces czy kleska? Jesli konczy sie obopolna radoscia i nie ma potem zadnych
                ale to Ja mysle ze to sukces obojaga - bo czasem niewiele w tym zyciu radosci -
                a seks jest jedna z nich.
                a poza tym Faceci lubia byc czasem brani jak rzecz.

                meduza4 napisała:

                > A jesli ona mialaby ochote nawet wtedy
                > gdyby on nic nie robil? Gdyby wziela sobie
                > tak faceta jak sie bierze rzecz?
                > Sukces czy kleska z twojego punktu widzenia?
                • meduza4 Re: A ja wam powiem jedno... 07.11.02, 15:31
                  Pocieszyles mnie Niuniek, mowiac, ze faceci
                  lubia byc czasem brani jak rzecz :)))
                  No to sobie wezme takiego jednego blondyna
                  ktory wpadl mi w oko :)))
                  I co -jego meskie ego na tym nie ucierpi?
                  • niuniek6 Re: A ja wam powiem jedno... 07.11.02, 15:37
                    Na pewno nie ucierpi. No chyba ze jest gejem.
                    To dla faceta nawet pochlebstwo jesli to kobieta go zaciaga na manowce a nie on
                    ja:) tylko uwazaj zeby mu przez to za bardzo do glowy nie udezylo.


                    meduza4 napisała:

                    > Pocieszyles mnie Niuniek, mowiac, ze faceci
                    > lubia byc czasem brani jak rzecz :)))
                    > No to sobie wezme takiego jednego blondyna
                    > ktory wpadl mi w oko :)))
                    > I co -jego meskie ego na tym nie ucierpi?
                    • meduza4 Re: A ja wam powiem jedno... 07.11.02, 15:39
                      Wiem... Jednemu juz uderzylo niedawno :)))
                      No wiec troche nad tym popracuje, zeby
                      nie wyszlo, ze za bardzo na niego lece :)))
                      Ide brac sie do roboty :)))
    • goraca_kicia brawo!!! 07.11.02, 14:32
      swego czasu przezylam ranke-najwiekszy koszmar swojego zycia, dlugo sie
      zastanawialam, co bylo tego powodem i doszlam do wniosku, ze bylam wczesniej
      uprzedzona i gdyby nawet facet stanal na rzesach to i tak nic by z tego nie
      wyszlo. a tu prosze, popelnil on wszystkie te bledy wymienione przez Ciebie.

      nie bede opowiadac jak zniechcecil mnie do siebie swoim wygladem, nieudolnymi
      probami pocalowania mnie na sile. powiem jedno, dobil mnie kiedy w restauracji
      po obiedzie wyjal na stol wszystkie swoje karty kredytowe i z radoscia w oczach
      zaczal mnie informowac ile to kasy na kazdej z nich ma. nie musze chyba
      wspominac ze takie sumy to ja na przyslowiowe "waciki" wydaje.

      ech, smiech ogarnia, chociaz ja po tej randce wrocilam do domu i upilam sie jak
      prosiak.

      pozdrawiam autora:))
      • niuniek6 Re: brawo!!! 07.11.02, 15:33
        To jak sie bedizesz nastepnym razem umawaiac to wysylaj zawsze facetowi
        najpierw zamieszczona przezemnie ta "instrukcje obslugi kobiety" :). Tylko ja
        jeszcze dopracuje wg konstruktywnych uwag forumowiczow. to mzoe unikniesz
        takich wieczorow:)


        goraca_kicia napisała:

        > swego czasu przezylam ranke-najwiekszy koszmar swojego zycia, dlugo sie
        > zastanawialam, co bylo tego powodem i doszlam do wniosku, ze bylam wczesniej
        > uprzedzona i gdyby nawet facet stanal na rzesach to i tak nic by z tego nie
        > wyszlo. a tu prosze, popelnil on wszystkie te bledy wymienione przez Ciebie.
        >
        > nie bede opowiadac jak zniechcecil mnie do siebie swoim wygladem, nieudolnymi
        > probami pocalowania mnie na sile. powiem jedno, dobil mnie kiedy w
        restauracji
        > po obiedzie wyjal na stol wszystkie swoje karty kredytowe i z radoscia w
        oczach
        >
        > zaczal mnie informowac ile to kasy na kazdej z nich ma. nie musze chyba
        > wspominac ze takie sumy to ja na przyslowiowe "waciki" wydaje.
        >
        > ech, smiech ogarnia, chociaz ja po tej randce wrocilam do domu i upilam sie
        jak
        >
        > prosiak.
        >
        > pozdrawiam autora:))
    • Gość: kleo Re: Jak uwodzić kobietę. V 1.0 beta IP: 195.117.144.* 07.11.02, 16:35
      wszystko ok. ale warto by bylo zeby facet mial jeszcze cos sensownego do
      powiedzenia. Czarowanie komplementami, czyste paznokcie i kawalek kwiatka nic
      nie da jesli wszysko trzeba z niego wyciagac sila, nie ma wlasnego zdania i
      trzeba zabawiac go rozmowa. Pogoda i motoryzacja to nie sa jedyne tematy ktore
      warto poruszac na spotkaniu z kobieta.
    • Gość: Kobalt Re: Jak uwodzić kobietę. V 1.0 beta IP: *.acn.waw.pl 07.11.02, 17:10
      Bardzo mi się ten materiał spodobał, bo raz że podsuwa kilka cennych sugestii,
      a dwa zgadzam się z jego treścią. Pytanie do autora -jak zbierałeś materiały do
      tego opracowania, ile to trwało itd, no proces twórczy ogólnie jak wyglądał ? I
      dzięki, zaraz sobie wydrukuję.
      • niuniek6 Re: Jak uwodzić kobietę. V 1.0 beta 07.11.02, 19:52
        Jak zbieralem materialy? z zycia glownie. I nalezy sluchac kobiet szczegolnie
        jak chca nas ulepszac - a strasznie lubia to robic. Troszke tez moze z
        literatury. Takie rozne skrawki z calego zycia zebrane w jedna calosc.

        Ale najlepiej uczyc sie na wlasnych bledach:) a tych tez byla cala masa.


        Gość portalu: Kobalt napisał(a):

        > Bardzo mi się ten materiał spodobał, bo raz że podsuwa kilka cennych
        sugestii,
        > a dwa zgadzam się z jego treścią. Pytanie do autora -jak zbierałeś materiały
        do
        >
        > tego opracowania, ile to trwało itd, no proces twórczy ogólnie jak wyglądał ?
        I
        >
        > dzięki, zaraz sobie wydrukuję.
      • Gość: Zbok Wydrukuj sobie, wydrukuj, bo... IP: 213.77.27.* 11.11.02, 12:07
        ... się w tych wszystkich cyckach nie połapiesz! ;)
    • Gość: Pani Re: Jak uwodzić kobietę. V 1.0 beta IP: *.jastrzebie.sdi.tpnet.pl 11.11.02, 05:19
      Niuniek :) Czy juz wiesz kto to pisze ?... pewnie tak :) Z zaciekawieniem
      przeczytalam twoja instrukcje i teraz tak sobie wszystko analizuje haha
      Juz ja cie dokladnie poinstruuje co do zawilosci kobiecej natury ....
      Do zobaczenia wkrotce / juz nie moge sie doczekac!!!/.
      • niuniek6 Re: Jak uwodzić kobietę. V 1.0 beta 11.11.02, 09:57
        a ty o 5 tej rano post wyslalas????
        No chyba rzeczywiscie lepiej nie zostawiac kobiet w takim stanie bo noc
        nieprzespana:)))))) :P
        calusy
        • Gość: Pani Re: Jak uwodzić kobietę. V 1.0 beta IP: *.jastrzebie.sdi.tpnet.pl 11.11.02, 19:12
          niuniek6 napisał:

          > a ty o 5 tej rano post wyslalas????
          > No chyba rzeczywiscie lepiej nie zostawiac kobiet w takim stanie bo noc
          > nieprzespana:)))))) :P
          > calusy

          Witaj:) No tak sam widzisz ... jak to jest:) Teoria swoja drogą a praktyka
          swoją ... Ale kobieta to pamiętliwa bestia więc strzeż się niuniek strzeż
          hahah i żadne instrukcje ci nie pomogą . A wiesz co cię czeka oj myśle ,że
          wiesz jaka kobieta może być "twarda "...
          A tak na marginesie książka ŚWIETNA !!!!
          • finezyjny Panowie zgłoście się do mnie, a dostaniecie coś... 11.11.02, 20:51
            Sława!

            ...Coś więcej niż tylko ogólne komunały, z których większość jest czystymi
            przesądami...

            Pozdrawiam!

            Finezyjny
Pełna wersja