Dodaj do ulubionych

Fellatio w czternastu odsłonach.

IP: 213.77.27.* 10.11.02, 12:56
OD TŁUMACZA

Poniżej prezentuję Wam, drodzy Forumowi erotomani i przemiłe erotomanki,
lekki poradniczek dotyczący oralnej miłości. Tekst źródłowy znajduje się na
stronach www.sexuality.org

Drobna uwaga odnośnie tłumaczenia. Angielski oryginał został napisany już
jakiś czas temu przez geja i raczej skierowany był do gejowskiego czytelnika.
Traktując jednak fellatio jako uniseksualną formę pieszczot (przecież męskie
usta niczym szczególnym nie różnią się od kobiecych), postanowiłem idąc nieco
wbrew intencjom autora przerobić jego dzieło na przewodnik w zasadzie dla
kobiet. Wszystkich kochających inaczej mężczyzn urażonych tym jawnym
niedopatrzeniem z mojej strony serdecznie w tym miejscu przepraszam i
jednocześnie zapewniam, ze wartość praktyczna zawartych w tych czternastu
lekcjach porad wcale na tym nie ucierpiała.

Podobnie wychodząc z założenia o monogamiczności Waszych związków, pominąłem
komiczne niekiedy uwagi dotyczące bezpiecznego seksu. Lecz nie zwalnia Was to
oczywiście, mili moi, od jego uprawiania.

Zapraszam więc do lektury wszystkich Forumowiczów szczerze zainteresowanych
seksualnością człowieka, odradzając jednak zapoznanie się z tym tekstem
niedojrzałym sztubakom-zgrywusom, zakompleksionym facetom, pruderyjnym paniom
i wszystkim tym, którzy ze szczególnym upodobaniem lżą tutaj innym, wyzywając
od pedałów, Żydów, ladacznic zadających się z brudasami i co tam jeszcze
paluchy na klawisz przyniosą.

Szalony kucharz
Obserwuj wątek
    • Gość: Szalony kucharz Lekcja pierwsza IP: 213.77.27.* 10.11.02, 12:57
      Zacznijmy od podstaw, czyli „ogólnej budowy” penisa. Traktuję seks oralny jako
      najwyższą formę wyrażenia miłości pomiędzy dwiema osobami. Mam nadzieję, że
      poniższe informacje pomogą Wam przełamać wszelkie bariery broniące Wam okazania
      ustami swoich uczuć i stojące na przeszkodzie ich odwzajemnieniu.
      Przede wszystkim SPÓJRZCIE na kutasa. Wcale nie chodzi mi o śpieszny rzut
      okiem, ani o ukradkowe przyglądanie się zza palców. Postaraj się przekonać
      partnera o czystości swoich intencji, a on z pewnością odda siebie, a przede
      wszystkim swe przyrodzenie w Twoje kochające ręce.
      Ułóż swojego mężczyznę na wznak w dobrze oświetlonym pomieszczeniu. Chwyć jego
      kuśkę w dłoń i SPÓJRZ na nią. Prawdopodobnie nie starczy mu dość siły woli, aby
      pozostać na Twój wzrok obojętnym - przecież składasz właśnie hołd istocie jego
      męskości. Niewielu facetów pozostanie miękkimi w takich okolicznościach, kiedy
      wiadomo, że wzrok Twój równoznaczny jest z oddawaniem mu czci.
      Gdy tylko dotkniesz kutasa, ten z miejsca stanie się sztywnym i pozostanie
      takim przez cały czas badania. Jakże fajnie byłoby gdyby każde badanie
      lekarskie było tak przyjemne!
      Penis winien być wzwiedziony tak, aby można było wyraźnie dostrzec wszystkie te
      jego obszary, które wrażliwe są na pieszczoty Twoich warg i języka.
      Najpierw w oczy rzuci się Tobie brak (albo obecność) napletka. Obrzezanie nie
      jest praktyką powszechnie stosowaną: są zarówno pozytywne jak i negatywne
      skutki tego zabiegu w aspekcie rozpatrywanych tutaj oralnych karesów.
      Przyjrzyj się następnie dokładnie trzonowi penisa. Na samym jego szczycie
      znajduje się obłe zakończenie, przeważnie nieco większe w obwodzie od trzonu,
      potocznie nazywane główką. To żołądź penisa (łac. „glans penis”). Prawda, że
      przypomina żołędzia?
      Dolna krawędź żołędzi to tzw. korona. Stanowi ona połączenie główki z trzonem i
      jest zarazem najwrażliwszą częścią penisa. To w tym właśnie miejscu powinniście
      skoncentrować swoje wysiłki podczas robienia loda. Przebiegnijcie wzrokiem
      wzdłuż korony aż do jej spodniej części. Ja nazywam to miejsce podbrzuszem.
      Uwielbiam pieścić podbrzusza!
      Zauważycie pewnie miejsce złączenia się tych dwóch półelips. Jeżeli partner
      Wasz nie jest obrzezany, to miejsce to powinno być punktem zawieszenia
      napletka. Ten niewielki obszar zwany wędzidełkiem jest najczulszym z
      najczulszych miejsc na ciele mężczyzny. Można doprowadzić go do szczytu samym
      tylko delikatnym poklepywaniem wędzidełka koniuszkiem języka. Popieść przez
      chwilkę żołądź i jej najbliższe okolice.
      Poniżej żołędzi znajduje się trzon penisa. Nie jest on zbytnio unerwiony, tak
      więc pobudzanie jego (ręczne czy ustne) z pominięciem żołędzi nie wywoła
      jakiejś większej reakcji. Dziwi mnie, kiedy słyszę z ust wielu mineciarek i
      mineciarzy opinie taką, że ssanie trzonu doprowadzi faceta do orgazmu.
      Nieprawda, moi drodzy! Jeśli tak się zdarzy, to tylko dlatego, że żołądź
      drażniona była gardłem. Wasze krtanie robią wtedy loda!
      Pod trzonem znajdują się jądra (a właściwie moszna – przyp. tłum.): jaja,
      orzechy, klejnoty; jak je zwał tak je zwał, lecz nie zapomnijmy o ich
      znaczeniu. Jądra są niezwykle czułe na ból, tak więc przeważnie nie są one
      obiektem jakichś szczególnych pieszczot. A tak nie powinno być! Można znacznie
      wzmocnić doznania mężczyzny odpowiednio zajmując się jego drogocennymi kulami.
      A teraz powróćmy do fallusa. Te małe usteczka na szczycie żołędzi to ujście
      cewki moczowej (łac. „meatus”). To właśnie tędy wytryska sperma. (Powinienem
      napisać “następuje ejakulacja”, ale nie chciałem zabrzmieć zbyt medycznie).
      Są jeszcze inne strefy męskiego ciała żywo reagujące na pieszczoty ustami.
      Wielu facetów ma niezwykle czułe brodawki. Kiedy pierwszy raz całowałem je u
      mojego partnera, to wypalił zanim nawet zbliżyłem się do jego berła. Nie jestem
      tego oczywiście w stanie potwierdzić laboratoryjnymi testami (mój ukochany
      laboratoria omija szerokim łukiem), tym niemniej wciąż bardzo podnieca go mój
      język na jego sutkach.
      Więc przyjrzyj się dobrze penisowi swojego mężczyzny. Przestudiuj go. Poznaj
      wszystkie jego najczulsze miejsca i postaraj się uczynić z tej wiedzy użytek
      swoim językiem i wargami, kiedy następny raz będziesz schylać swą śliczną
      główkę ku niemu. Mało który akt zawiera w sobie taką ekspresję miłości, jak
      pełne oddania oralne pieszczoty.
    • Gość: Szalony kucharz Lekcja druga IP: 213.77.27.* 10.11.02, 12:58
      To smutne, ale większość ludzi, zarówno kobiet jak i mężczyzn, nie ma bladego
      pojęcia o obciąganiu. Wydaje im się, że wystarczy usta uformować w cipkę, objąć
      nimi penisa, poujeżdżać go szaleńczo głową aż do wytrysku, aby uzyskać tytuł
      Mistrzyni/Mistrza Minety. Nic bardziej mylnego!
      Potrzeba nie lada wprawy, aby dobrze ssać członka, dostarczając przy tym jego
      właścicielowi maksimum rozkoszy. Kiedy sama zaczynałam naukę, nie miałam
      żadnego nauczyciela, do którego mogłabym zwrócić się o poradę. Wszystkiego
      musiałem dowiedzieć się metodą prób i błędów. To było niczym wielkie
      poszukiwanie tajemnego ciosu, który powali każdego mężczyznę! I chociaż nie
      oddałbym za nic w świecie tych lat eksperymentów i wiem, że dochodzenie samemu
      do różnych spraw jest również dla Was ważne, to nie chciałabym abyście mieli
      stracić partnera tylko dlatego, że zabrakło Wam wiedzy.
      Załóżmy, że etap wzrokowego badania penisa macie już za sobą. Przyjrzeliście
      się dobrze każdej jego części i macie już jako takie rozeznanie w jego
      wrażliwości. Odróżniacie poszczególne obszary i wiecie się są nawet znacznie
      zróżnicowane pod względem erogenności.
      Aby dobrze nauczyć się reakcji partnera na Wasze pieszczoty proponuję:
      Podczas gdy jego penis śmiało spogląda w górę, chwyćcie w dłoń jego woreczek i
      delikatnie, samym tylko językiem przesuńcie po całej długości spodniej części
      trzonu. Bardzo szybko dowiesz się, których obszarów lizanie sprawia mu
      najwięcej rozkoszy. No, chyba że facet jest z kamienia.
      Podwój swoje wysiłki w miejscach o wzmożonej czułości. U większości mężczyzn
      najczulszym punktem jest wędzidełko, tam gdzie napletek przyczepiony jest do
      żołędzi (oczywiście u nieobrzezanych). Nieprzerwanym lizaniem i muśnięciami
      języka bardzo szybko doprowadzić możesz do erupcji wulkanu. Jeżeli więc brakuje
      ci lodziarskiego otrzaskania i chcesz dogodzić swemu chłopcu jak najszybciej,
      to proponuję ten właśnie sposób pieszczot. Zapoznasz się wtedy lepiej z
      urzekającą naturą męskiego orgazmu.
      Zbliżając się do finału daje się zauważyć zmiany w penisie. Nie powinny się one
      zbytnio różnic między sobą za każdym razem, tak więc masz niepowtarzalną okazję
      nauczenia się ich i odpowiedniego przygotowania się na jego wytrysk w
      przyszłości. Główka penisa pęcznieje jeszcze bardziej. Pojawić mogą się
      wzmożone pchnięcia bioder, tak jakby kochanek Twój chciał wyrzucić nasienie
      daleko ze swojej armaty. I u większości facetów na przecudnych usteczkach ich
      penisów wykwitną jedna lub dwie kropelki przypominającego nasienie płynu. Kiedy
      je poczujesz, to wiedz, że nadchodzi chwila prawdy. Do popiersia, cel trzy,
      pojedynczym OGNIA!
      A gdzie powinniście się znajdować w czasie ciągnięcia druta? Między nogami
      partnera, nad nim, czy w pozycji 69? No właśnie, gdzie? Ze względu na budowę
      penisa, jak i anatomię ust, języka i zębów, najlepszą pozycją jest pozycja
      klęcząca, kiedy to język atakuje penis od spodu, a nie od góry, czy z boku. Nie
      wierzycie mi? No to wypróbujcie różne pozycje i przekonajcie się, co Wam
      najbardziej odpowiada.
    • Gość: Szalony kucharz Lekcja trzecia IP: 213.77.27.* 10.11.02, 12:59
      Włóż jego sztywny organ do ust, lecz nie zaciskaj dookoła niego warg. Zacznij
      wykonywać okrężne ruchy głową. Członek zacznie ślizgać się w Twojej jamie
      ustnej. Uważaj, aby go nie pokąsać. Pozycja klęcząca nie jest zła, ale warto
      spróbować robić to nad leżącym na plecach partnerem. Ruchy powinny być
      wykonywane powoli i uważnie, naprzemiennie raz zgodnie z ruchem wskazówek
      zegara, a raz w przeciwnym kierunku. Spotkałem wielu nowojorczyków, którzy
      przedkładali tę technikę nad inne. Jeden koleś potrafił obracać w ustach moim
      kutasem godzinami, a ja wciąż szczytowałem i szczytowałem, a po żadnym z
      wytrysków ani na chwilę nie stawałem się wiotki. Jeżeli sztukę tę opanuje się
      do perfekcji, to stanie się ona przepustką do wielogodzinnych seansów
      niezmąconej niczym rozkoszy.
    • Gość: Szalony kucharz Lekcja czwarta IP: 213.77.27.* 10.11.02, 13:00
      Podczas gdy twój facet stoi przed tobą, a ty klęczysz przed nim, unieś jego
      stwardniałą pałę odsłaniając worek mosznowy. Umieść woreczek na swoim języku. A
      teraz poliż go w górę, aż po sam czubeczek żołędzi. Można pomóc sobie w tym
      przypadku dłonią. Ruchy należy powtarzać, tak jakby lizało się lizaka albo
      loda. Wychowałem się na Południu. A chłopcy z Południa słyną z szybkości.
      Przedstawiona tu technika lizaka jest jedną z najszybszych metod doprowadzenia
      mężczyzny do orgazmu.
    • Gość: Szalony kucharz Lekcja piąta IP: 213.77.27.* 10.11.02, 13:01
      Przejdźmy teraz do najpopularniejszej chyba metody obciągania. Weź penisa do
      ust, ale nie za głęboko - do głębokiego gardła przejdziemy później. Technika
      niniejsza nie jest rewelacyjna, ale jeżeli chcesz zostać Królową/Królem
      Głębokiego Gardła to zacznij od niej i powoli „zagłębiaj” się w zagadnienie.
      Umieść penisa w ustach ślizgając językiem po żołędzi, aż usta twoje obejmą
      trzon tuż poniżej korony. Nie otwieraj szeroko ust i nie zaciskaj ich potem
      ciasno. Niech fallus wśliźnie się - to o wiele przyjemniejsze. Wystającą z ust
      część zamknij w dłoni. Pamiętaj, że trzon jest stosunkowo niewrażliwy na
      pieszczoty. Biorąc go w dłoń stworzysz wrażenie całkowitego połknięcia.
      Teraz masz kilka możliwości. Spróbuj przechylać głowę na boki, mając na
      baczeniu to, aby Twe wilgotne usta pozostawały w ciągłym kontakcie z koroną
      żołędzi. Lekko pocieraj przy tym ręką penisa. Kiedy partner zacznie szczytować,
      to może próbować docisnąć Twoją głowę do krocza, odruchowo pragnąc zagłębić się
      w Tobie. Na tym etapie nauki moglibyście przegapić pewne istotne szczegóły
      pozwalając na ejakulacje głęboko w przełyku. Postaraj się więc delikatnie
      pobudzać go ustami przy koronie w trakcie wytrysku, potęgując w ten sposób jego
      rozkosz.
      Z biegiem prób będziesz w stanie dokładnie przewidzieć moment szczytowania
      Twojego faceta.
    • Gość: Szalony kucharz Lekcja szósta IP: 213.77.27.* 10.11.02, 13:01
      Do omówionej wyżej techniki dodamy teraz jeden uszlachetniający element.
      Kciukiem dłoni naciskając mocno u podstawy penisa i blokując tym samym przepływ
      nasienia przez cewkę, wstrzymujesz wytrysk, mimo przedorgazmicznych spazmów.
      Ssąc w tym samym czasie mocno główkę penisa, jesteś w stanie opóźnić moment
      ejakulacji o ładnych parę chwil. Kiedy wreszcie odpuścisz, zobaczysz jak obfita
      będzie jego biała erupcja.
      To były podstawy lodziarstwa. Nie zagłębiaj się dalej, jeżeli ich dobrze nie
      opanowałaś, zarówno samych technik, jak i reakcji twojego chłopca. Jeżeli
      uważasz, że jesteś gotowa na więcej to przedstawię teraz bardziej wyrafinowane
      formy oralnego współżycia.
      Nie traktuj tylko moich porad z nabożną czcią – postaraj się także odkryć coś
      sama. Poznaj upodobania swojego chłopaka a swoją minetę uczyń tak
      niepowtarzalną jak swój podpis. Przecież chcesz, aby to Ciebie właśnie wybrał
      spośród tysiąca innych ciągutek.
    • Gość: Szalony kucharz Lekcja siódma IP: 213.77.27.* 10.11.02, 13:03
      Pewnie pierwszym poważnym problemem, który wystąpił w czasie fellatio był
      odruch wymiotny. Większość facetów usiłuje wepchnąć swoje berła jak najgłębiej
      tylko można. Szczególnie w trakcie orgazmu.
      Wyobraź sobie, że głębokość jamy ustnej wynosi około 8-8,5 cm, podczas gdy
      średnia długość penisa białego mężczyzny to piętnaście centymetrów. Prawa
      przyrody zdają się przeczyć możliwości zmieszczenia całego penisa w ustach.
      Ale można to uczynić. Słyszałaś już pewnie o takich sztukmistrzyniach i pewnie
      dlatego tu zajrzałaś. Każdy jest w stanie opanować tę technikę. Nie chcę Was
      zanudzać, ale jeżeli poznasz swą anatomię, to zrozumiesz jak można dokonać tej
      pozornie niemożliwej rzeczy. Największą przeszkodą stojącą na drodze penisa do
      Twojego gardła jest fakt, że jama ustna łączy się z przełykiem pod prawie
      prostym kątem. Trzeba więc ten zakręt pokonać.
      Najlepiej ćwiczyć to zagadnienie układając się w takiej pozycji, w której usta
      i gardło będą leżeć w linii prostej. Proponuję więc położyć się na łóżku z
      głową blisko brzegu i szyją odchyloną w tył. Umożliwi to twemu partnerowi tak
      głęboką penetrację Twych ust, tak aż na wargach poczujesz jego włosy łonowe.
    • Gość: Szalony kucharz Lekcja ósma IP: 213.77.27.* 10.11.02, 13:04
      W tej lekcji szlifować będziemy kontrolę reakcji gardła, co jest warunkiem sine
      qua non opanowania sztuki głębokiej penetracji. Odruch wykrztuśny to naturalna
      reakcja na umieszczenie jakiegoś przedmiotu głęboko w przełyku. Można nad nią
      jednak zapanować poprzez pełne rozluźnienie mięśni gardła w momencie immisji
      członka. Równie ważne jest utrzymanie tego stanu relaksacji w czasie całego
      seansu głębokiego gardła.
      Niech partner umieści swój członek na tyle głęboko w Twych ustach, na ile
      jesteś w stanie to znieść. Ze względu na swoją pozycję nie będziesz w stanie
      się poruszyć i jedyną pieszczotą, jaką będziesz swego mężczyznę obdarzać będzie
      uścisk Twych warg dookoła jego pulsującego organu. Możesz również, o ile jest
      to wykonalne, pobudzać językiem podbrzusze penisa.
      Pełen relaks mozliwy jest jedynie wtedy, gdy nieograniczenie ufasz swemu
      chłopcu. Bo to on w tym momencie przejmuje pałeczkę. On wykonuje wszystkie
      ruchy i utrzymuje ich tempo. To jedyne chyba ćwiczenie, w którym na powrót
      oddajesz mu władzę nad jego męskością. Z pewnością to doceni, bo po raz
      pierwszy może wsadzić Tobie penisa do ust na taką głębokość, na jaką zechce.
      Twój partner powinien wykonywać ruchy posuwisto-zwrotne tak, jakby klasycznie
      się z Tobą pieprzył. Powinien zacząć powolutku, szczególnie jeżeli jesteście
      oboje absolutnymi głębokogardłowymi debiutantami. Przecież jeżeli sprawi Ci
      ból, to pozbawi się na długo jednej z największych przyjemności w życiu.
      Dodatkowo powinien utrzymać jednolitą drogę penetracji podczas tego ustnego
      ćwiczenia - w przełyku Twoim po prostu nie ma zbyt wiele miejsca na rozpychanie
      się na boki.
    • Gość: Szalony kucharz Lekcja ósma c.d. IP: 213.77.27.* 10.11.02, 13:05
      I jeszcze jedna ważna sprawa.
      Niech go nie poniesie podczas szczytowania! W tej kluczowej dla nas chwili
      będzie pragnął wniknąć w Ciebie jak najdalej mu na to lędźwia pozwolą. Nie
      powinien wtedy zaburzać rytmu. A zaletą głębokiego gardła jest eliminacja
      problemu łykania nasienia. Niezależnie od tego czy ma na sobie prezerwatywę,
      czy nie. Po prostu penis ominął już Twoje kubki smakowe i gardło, więc tryska
      Ci prosto do żołądka! Fakt ten nie powinien chyba sprawić Wam przykrości,
      jeżeli darzycie się głębokim uczuciem.
      Możliwe, że nie każda z Was opanuje technikę głębokiego gardła, lecz to wcale
      nie czyni Was pośledniejszymi ciągutkami. Warto jednak próbować i rozluźniać
      gardło podczas głębszej ustnej penetracji. Opanowanie odruchu wymiotnego z
      pewnością nie przyjdzie w jeden, czy dwa dni. Trening czyni mistrza. Mam
      nadzieję, że mężczyzna Twój jest na tyle wyrozumiały, że także zrozumie, iż nie
      od razu Kraków zbudowano. Nie zrażajcie się więc początkowymi niepowodzeniami,
      bo w ten sposób przenigdy nie osiągniecie mistrzostwa w tej dyscyplinie.
      Powtarzajcie tę lekcję do znudzenia. Znam osoby, które poświęciły na to
      zagadnie aż 10 miesięcy. Ćwicz powoli i cierpliwie, a zobaczysz, że za każdym
      razem jesteś w stanie pochłonąć coraz więcej i więcej penisa na coraz dłuższe i
      dłuższe chwile. W końcu osiągniesz upragniony sukces. Musisz tylko chcieć!
    • Gość: Szalony kucharz Lekcja dziewiąta IP: 213.77.27.* 10.11.02, 13:05
      Zajmijmy się teraz inną częścią męskiej anatomii, której nie należy
      zaniedbywać - klejnoty rodowe. Te dwa kuliste twory mogą wzmocnić doznania
      faceta, jak żadne inne. Wiele osób nie traktuje jaj z należytą powagą. Są one
      niezwykle wrażliwe u większości mężczyzn, tak więc podobnie jak w przypadku
      lekcji ósmej zaufanie stanowi klucz do umiejętnego pobudzenia tych dwóch
      perełek ekstazy.
      Na początek popróbuj lizanie moszny. Jeżeli partner ma do Ciebie naprawdę duże
      zaufanie to zacznij bawić się jego brodawkami. Wybadaj jego reakcje,
      podszczypując je to lżej to mocniej. Możesz też delikatnie masować jego członek
      dłonią podczas lizania orzechów.
      Pamiętaj, że wisiorki są niezwykle czułe na ból i Twój chłopak straci do Ciebie
      zaufanie, jeżeli przekroczysz granice pieszczot, którymi swe klejnoty
      obwarował, tak samo jak Ty przestałabyś mu ufać, jeżeli posunąłby się w Twym
      gardle za daleko.
      Można z czasem popróbować zmieścić oba jądra w ustach. Warto jednak zwilżyć
      dobrze mosznę językiem. O ile Twój partner nie uległ modzie depilacji, to
      powinien mieć trochę włosów na woreczku. Przylizując je dokładnie przed
      włożeniem do ust, eliminujesz nieco ryzyko przypadkowego zahaczenia nimi o
      zęby.
      Ta pozornie łatwa lekcja odkryje przed Wami świat nowych jądrowych doznań!
    • Gość: Szalony kucharz Lekcja dziesiąta IP: 213.77.27.* 10.11.02, 13:06
      Długo się wahałem, czy wprowadzić tę lekcje, ale w końcu przełamałem się:
      potrafisz chyba zrobić to bezpiecznie, a ja przecież chcę udzielić Tobie porad,
      jak zostać Mistrzynią Świata w Obciąganiu.
      Analingus. Pieszczenie odbytu językiem. Lizanie tyłka.
      Zanim do tego przystąpisz, upewnij się wpierw, że chłopak Twój jest
      krystalicznie czysty. Prosto spod prysznica.
      Ułóż partnera na wznak, z przyciągniętymi do klatki piersiowej kolanami. W ten
      sposób pośladki jego rozchylą się, a Ty uzyskasz łatwy dostęp do jego kakaowego
      oczka.
      Wydaje Ci się pewnie, że aby sprawić mu przy tym najwięcej przyjemności należy
      wsunąć język głęboko do pupy. Spokojnie, to nie tak! Zakończenia nerwowe u
      ujścia odbytu nie są wcale gorsze, i sprawisz swemu facetowi tyle samo
      przyjemności namaszczając dokładnie językiem odbyt i okolice, co wciskając mu
      ozór w tyłek!
      Tak jak w przypadku innych lekcji, ta stymulacja bez akompaniamentu raczej nie
      doprowadzi go na szczyt, tym niemniej warto poznać wszelkie aspekty pieszczot
      ustnych i poznać wszystkie reakcje Twojego partnera na nie. Bowiem po wielu
      godzinach oralnych karesów okazać się może, że istnieją takie miejsca na jego
      ciele, na których warto się mocniej skoncentrować.
      Analingus to potężna podnieta, która w połączeniu z innymi działaniami wyzwolić
      może niesłychanej mocy orgazm!
    • Gość: Szalony kucharz Lekcja jedenasta IP: 213.77.27.* 10.11.02, 13:07
      Do większości lekcji potrzebna jesteś Ty i Twój partner. No i może kondom,
      gumowe rękawiczki, i tym podobne zabezpieczenia. Ale można jeszcze do zabawy
      wprowadzić mini-wibrator. Może on wnieść wiele podniecającego ożywienia do
      oralnej miłości. Zacznijmy może jednak od palców.
      Podczas ciągnięcia druta, zacznij delikatnie gmerać w okolicach jego odbytu.
      Wielu mężczyzn pozytywnie reaguje na stymulację tego miejsca, więc delikatna
      stymulacja paluszkiem z pewnością wzbogaci repertuar Twoich pieszczot. Kiedy
      zauważysz, że Twój facet rozluźni się dostatecznie, to powoli wepchnij mu palec
      do środka. Wyczuj aksamitną wyściółkę jego kanału.
      Gdy twój palec tkwi już w nim głęboko, to postaraj się odszukać nim gruczoł
      prostaty. Masaż tego miejsca dostarczy Twemu kochankowi niesłychanych wprost
      przeżyć. Pamiętam, kiedy po raz pierwszy doznałem tego uczucia w czasie badania
      lekarskiego. Jak opętany pognałem do domu, prosząc od progu mojego chłopaka,
      aby powtórzył to, co robił mi doktor. Mimo, że każde lekarskie badanie jest
      nieco żenujące, to uczucie przy dotykaniu prostaty było całkiem przyjemne!
      Do tej lekcji wystarcza w zupełności Twój palec. Lecz niektórzy członkowie
      Amerykańskiego Klubu Lachociągów twierdzą, że mini-wibrator to najlepsze, co
      można tu polecić. Rozmiary jego nie przekraczają rozmiarów palca, jednak ten
      umywa się do wytwarzanych przez niego drgań.
      Jeśli ten rodzaj pieszczot spodoba się Twemu chłopcu, to postaraj się odkryć
      najlepszy ich wariant. Niektórzy lubią ruchy posuwisto-zwrotne, inni nie. Dla
      mnie osobiście to zbyt bolesne - niczym pchnięcie nożem w ciemnym zaułku. Wolę
      gdy palec lub wibrator nieruchomo uciska gruczoł krokowy. Cóż, gusta są różne.
    • Gość: Szalony kucharz Lekcja jedenasta c.d. IP: 213.77.27.* 10.11.02, 13:08
      Aha, byłbym zapomniał. Podczas wytrysku występuje naturalny odruch wypychania
      palca, czy wibratora z tyłka. Jeżeli jednak chcesz zmaksymalizować doznania
      swojego faceta, to postaraj się temu zapobiec. Przytrzymaj stanowczo palec lub
      wibrator, a objętość ejakulatu zadziwi Cię.
      Wiele osób pytało mnie o stymulację penisa wibratorem. Pomaga czy nie?
      Mojemu partnerowi tak, mi nie. Zależy jak leży. Ale jeżeli już bawicie się
      wibratorem, to czemuż nie mielibyście spróbować? Poliż jego klejnoty. Wyliż mu
      rowek. Spróbuj w tym czasie przesuwać włączonym wibratorkiem po całej długości
      penisa. Jeżeli nie spodoba się to Twemu chłopcu, to nie próbuj więcej.
    • Gość: Szalony kucharz Lekcja dwunasta IP: 213.77.27.* 10.11.02, 13:08
      Zdarzą się sytuacje, kiedy będziesz chciała doprowadzić swego partnera do
      natychmiastowego orgazmu. Chłopcy z Południa od tego właśnie zaczynają swą
      naukę. Jeżeli więc chcesz mienić się ekspertką we wszystkich aspektach oralnej
      miłości, to z tą techniką także musisz się zapoznać. Od lekcji czwartej różni
      ją fakt, że teraz jesteś już zaawansowaną mineciarką. Twojemu facetowi na pewno
      spodoba się to, że usta Twoje potrafią zrobić z jego berłem dosłownie wszystko!
      To bardzo prosta sztuczka i pojmiesz ją w mig. Obejmij ustami żołądź penisa i
      masuj wilgotnymi wargami po całym jej obrzeżu. Nie trzeba być wcale
      wyrafinowaną technicznie lodziarką, metoda ta świetnie się sprawdza, ponieważ
      pobudzasz najczulsze miejsce na penisie mężczyzny.
      Naprawdę nie potrzeba wielkiej wprawy. Koncentrując się na koronie dość szybko
      doprowadzisz do gwałtownego wytrysku. Nie musisz przy tym wcale ruszać głową.
      Technika ta jest także niezwykle pomocna przy ponownym stawianiu masztu po
      dopiero co przeżytym sztormie.
      • baranek23 Re: Lekcja dwunasta 18.02.05, 17:20
        Dla mnie niektore z tych lekcji (np 11) sa po prostu chore, nigdy bym nie
        pozwolil mojej dziewczynie wlozyc mi palca do tylka. Nie chce zeby wiedziala co
        jadlem na obiad.
    • Gość: Szalony kucharz Lekcja trzynasta IP: 213.77.27.* 10.11.02, 13:09
      Nie zdziw się za bardzo, jeżeli okaże się, że lekcja ta zabierze Tobie więcej
      niż jeden dzień. Wspominałem już w poprzedniej lekcji o możliwości wskrzeszenia
      zwiotczałego po małej śmierci członka. Pogłębmy więc dzisiaj zagadnienie
      przywracania erekcji. Nie tylko zresztą jej przywracania, lecz także utrzymania
      jej na tyle długo, aby facet Twój zechciał trysnąć jeszcze raz!
      Będziesz musiała wykorzystać wszelkie dostępne Ci metody, aby postawić go znów
      na baczność. Wielu mężczyzn (nie wszystkich, ale sporą liczbę) jeden wytrysk
      kompletnie wyczerpuje i mimo wznowionej erekcji przed następnym szczytem może
      być jeszcze bardzo długa droga.
      Samo ssanie kutasa może nie wystarczyć. Nie wahaj się więc i puść swój zwinny
      język w ekscytującą podróż dookoła męskiego ciała. Odwieź jego brodawki,
      orzechy, tyłek, pachy, uszy, pępek, stopy...
      Najlepsze w tym wszystkim jest to, że nie obciążają cię już żadne ograniczenia
      czasowe: masz całą wieczność na to, aby umyć Twojego mężczyznę całego językiem.
      Poznaj resztę jego ciała tak, jak poznałaś jego penisa – to znak, że
      przeradzasz się w prawdziwą smakoszkę męskiego mięska, tak jak ja!
    • Gość: Szalony kucharz Lekcja czternasta IP: 213.77.27.* 10.11.02, 13:10
      Szęśćdziesiąt dziewięć to niekoniecznie niezawodny sposób na sprawienie
      partnerowi rozkoszy. Koniec końców, któreś z Was za bardzo skoncentruje się na
      odbiorze doznań, tym samym zaniedbując ich dostarczanie drugiej osobie. Dlatego
      69 znalazło swoje miejsce w ostatnim wykładzie. Dla wielu głębokie gardło to
      szczyt oralnych możliwości. Ja uważam, że na miano to zasługuje
      właśnie „soixante-neuf”.
      Przy prawidłowym, “niesamolubnym” wykonaniu, kiedy potraficie już nastawić się
      na najsubtelniejsze doznania partnera technika ta dostarcza najwyższych lotów
      rozkoszy. Jednak wiele osób zabiera się za tę formę ustnej miłości zdecydowanie
      za wcześnie i kończy się na tym, że doświadczenie zaspokaja jedną ze stron
      kosztem drugiej. Dopiero, kiedy naprawdę zaczniecie nadawać na tej samej fali
      odkryjecie, że jest to najlepszy sposób na obopólną ekstazę.
      Warunek najważniejszy jest jeden: oboje musicie być oralnymi ekspertami! Jeżeli
      partner Twój woli brać niż dawać, to sześćdziesiąt dziewięć nigdy wam nie
      wyjdzie.

      Winszuję!

      Idzie Ci bardzo dobrze a on jest wniebowzięty! Kontynuuj więc dopóki się nie
      zmęczysz. Dla dodatkowej dla niego przyjemności i dla siebie urozmaicenia pobaw
      się jego klejnocikami. Albo nawet brodawkami. Odwróci to nieco uwagę Twojego
      kochanka i opóźni jego wytrysk. Jeśli czujesz, że szczyt jest tuż tuż, to
      przestań na chwilkę, niech ochłonie. W końcu nie chcesz chyba tak szybko
      skończyć zabawy z jego penisem? Przedłuż więc jego rozkosz w nieskończoność!
      • Gość: siteczko GRATULACJE IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 10.11.02, 13:34
        1. Jesteś absolutnie rewelacyjnym tłumaczem!!! Mówię Ci, marnujesz się... ;)
        Naprawdę mógłbyś tłumaczyć różne teksty, także poważniejsze.
        2. No i sama rzecz fantastycznie napisana, z humorem...
        3. Mnie to się w czasie uchwytnym wzrokiem nie przyda, horyzont mego
        oczekiwania pozostaje niewidoczny... Ale mogę sobie powyobrażać, że robię tak
        wymarzonemu ukochanemu...
        • kalina79 fellatio i culingus 10.11.02, 14:53
          wszelkie pieszczoty oralne są fantastyczne! tych porad jest tyle, że
          przebrnęłam przez pierwsze 3. właściwie wiele nowego się nie dowiedziałam. na
          codzien ufam swej wyobraźni i zastrzeżen nie ma.
        • Gość: Szalony kucharz Re: GRATULACJE IP: 213.77.27.* 10.11.02, 15:47
          Gość portalu: siteczko napisał(a):

          Ad. 1. Tłumaczę za piędniądze już od ponad dwóch lat. Przełożyłem już
          informator historyczny o pewnym podpoznańskim miasteczku, instrukcję montażu i
          obsługi niezatapialnej stacji pomp, jakieś procedury magazynowania, projekt
          przebudowy fabryki, wypis siostrzeńca ze szpitala, instrukcję obsługi pieca
          piekarniczego, głupawe raporty z dziedziny psychologii pracy, parę naukowych
          artykułów oraz wiadomo co. Tylko jakoś od dwóch miesięcy nie dostałem od jednej
          agencji tłumaczeń żadnego zlecenia, a inna już chyba szesnasty tydzień
          rozpatruje moje próbki. Ale dość o tym - to jest forum uciech zmysłowych, a nie
          bezrobotnych frustracji!

          Ad. 2. Tekst był po prostu "gay", czyli wesoły.

          Ad. 3. I oto chodzi - wyobraźnia to potęga.
          • finezyjny Re: GRATULACJE I text dla lesbijek przytoczysz..? 10.11.02, 18:01
            Sława!

            W głebokiej penetracji niezapomnianym wrażeniem dla mężczyzny jest odczucie
            skurczów takich jak przy połykaniu...

            Przypomina to skurcze orgazmowe przy klasycznym stosunku, ale że jest to wyższa
            szkoła jazdy więc znacze przyjemniejsze...

            Pozatem gdybyś miał materiiał jak pieścić kobietę...

            Albo mógł uzupełnić i rzowinąć samą technikę opanowania połykania sondy...

            To byłoby super!

            Bo reszta textu buduje pozytywne obrazy oralizmy, ale nie wnosi zbyt wielkich
            rewelacji gdyż wystarczy tu namietność i pomysłowość partnerki...

            Pozdrawiam!

            Finezyjny

            PS Moja recenzja ogólnie pozytywna daję swoje imprimatur i upraszam o jescze...
    • Gość: Tedi Re: Fellatio w czternastu odsłonach. IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 11.11.02, 00:34
      Szalony Kucharzu
      tekst jest smaczny, jak sztukę, którą opisujesz. Ma żona stwierdzila wręcz, że
      jest niezłą Ciągutką, bowiem wszystkie te lekcje opanowała. Ja nieskromnie
      przypominam o zebach, gdyż potrafią czynić cuda z samym berlem, jak również
      klejnotami oraz pośladki też lubią być kąsane. Miła lektura przed pójściem do
      łożnicy.
      Dziękuję i pozdrawiam
      Tedi
    • Gość: Szalony Kucharz Podsumowanie IP: *.policom.com.pl 12.11.02, 11:10
      Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy zadali sobie trud przeczytania tego
      poradniczka i nie znużyło ich zbytnio w trakcie lektury. Dziękuję także
      niedojrzałym bywalcom tego Forum za powstrzymanie się od głupich i
      niepotrzebnych komentarzy.

      Tym wszystkim, dla których treść podręcznika wydała się zbyt oczywista
      obiecuję, że dostarczę Wam podobny samouczek, poświęcony tym razem nie tak
      oczywistej chyba sztuce głębokiego gardła - nie powiecie mi chyba "E tam, z
      żoną uprawiamy to już od 10 lat..." Musicie się jednak, lubieżnice i satyrzy
      moi, uzbroić w odrobinę cierpliwości, bowiem TPSA w niezbadanej złośliwości
      swojej postanowiła mnie na jakiś czas odciąć od dobrodziejstw telekomunikacji.
      Zbulwersowanych tym faktem proszę o składanie reklamacji pod adres:
      TELEKOMUNIKACJA POLSKA S.A., Pion Obsługi Klienta,... ;)

      Pozdrawiam wszystkich, a w szczególności "tajemniczo znikniętą" Olivvkę,

      Wasz Szalony Kucharz
    • kochamgobardzo Re: Fellatio w czternastu odsłonach. 21.01.05, 17:58
      Wydaje mi się,że posiadam znajomosc "robienia loda".Nie wiem czy to wada, ale
      robie to czasem tak ze w ogóle nie wqykonuje ruchow"w góre, w dół",trzymam
      członka zdecydowanie lecz nieruchomo,a cala uwage skupiam
      na 'głowce"czlonka,robie rozmaite ruchy jezykiem i ustami, wiem gdzie jest
      najbardziej wrazliwy.Moi partnerzy sa zawsze zadowoleni,zawsze osiągaja orgazm
      w moich ustach.Uwielbiam smak spermy i nie przelykam jesz szybko aby pozbyć się
      jej smaku.Bo go lubię i delekuje się nim.Czasami robie to tak, że zgrywam ruchy
      ustami z gwaltownymi (ale z wyczuciem)ruchami dlonia .Lepiej wychodzi mi
      wariant pierwszy.Jesli moim partnerom tez to odpowiada to chyba jest ok.Kiedyś
      zdarzył mi sie jeden który wolał abym trzymając go w buzi ruszała członkiem "w
      góre w dol" Co o tym myslicie eksperci?Jak Wy wolicie/?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka