POMOZCIE, BO NIE WIEM CO MYSLEC:((((

IP: *.wne.uw.edu.pl 12.11.02, 15:29
Prosze, potraktujcie moje pytanie powaznie (((
Mam partnera, z ktorym spotykam sie od 2 miesiecy. To niezbyt dlugo...
dlatego martwi mnie 1 rzecz. Do niedawna kochalismy sie codziennie, ale od
kilku tygodni mam wrazenie, ze on juz tego nie chce. Spytany mowi, ze
wszystko jest ok, po prostu jest zmeczony itp. Przy tym nadal jest czuly i
nic poza ta 1 rzecza sie nie zmienilo... Ale jest mi troche przykro, bo nie
wiem, czy to ze juz nie jest tak jak kiedys to normalna rzecz... czy moze po
prostu juz go tak nie "krece". Wieczorem przytula mnie i ... zasypia... a ja
leze i mysle co jest nie tak i czemu nie ma na mnie ochoty.
:(((((
    • meduza4 Re: POMOZCIE, BO NIE WIEM CO MYSLEC:(((( 12.11.02, 15:51
      A nie jest to przypadkiem taki typ faceta
      dla ktorego wlasna kobieta nigdy nie jest
      atrakcyjna? Bo zdarzaja sie tacy, ktorzy
      mysla, ze jak ona jest z nim to nie jest juz
      pociagajaca i traca nia zainteresowanie.
      Moze sprobuj zrobic cokolwiek zeby byc dla
      niego wyzwaniem, zeby mial swiadomosc,
      ze moze cie stracic, ze mozesz byc z innym...
    • Gość: filip-wawa Re: POMOZCIE, BO NIE WIEM CO MYSLEC:(((( IP: *.point / localhost 12.11.02, 16:22
      Absolutnie nie chciałbym wyrokować by nie znam faceta, ale jeśli jesteście
      dopiero do 2 mieś. a jemu już przeszła ochota na sex z Tobą, to ...
      krótkomówiąc juz powinnaś dać sobie z nim spokój ...
      Wiem, że jest to brutalne co napisałem, ale niestety prawdziwe. Patrząc na to
      zdarzenie z męskiego punktu widzenia wiem, że facet ma praktycznie zawsze
      ochotę i zmeczenie go nie usprawiedliwia. Tym bardziej jeśli sie to powtzarza.
      Niektórzy faceci mają coś takiego, że chca zdobyć kobiete (chociaż nie do
      końca ich pociąga, nie do końca myślą o niej powaznie), a później (w efekcie)
      nie potrafią się wyplątać z tego układu. A fiał jest taki jak opisałaś -
      czyli, że po prostu unika zbliżenia z Tobą, bo po prostu nie ma juz na ciebie
      ochoty ... Przykro mi ...

      Jeśli chcesz sprawdzić moje słowa zrób jeden experyment - kiedy będziecie sami
      pokaż mu zdjęcia innych kobiet (gazeta, filme, etc.) i spytaj o jego reakcje;
      tzn czy mu sie podoba, czy chciałby sie z nią kochać. Jeśli jego odpowiedź
      bedzie twierdząca - Ty również bedziesz miała odpowiedź na swoje wątpliowści.

      Nie poddawaj sie w swoich wysiłakch - jak nie ON to INNY ... :)

      Fill
      • Gość: kobitka Re: POMOZCIE, BO NIE WIEM CO MYSLEC:(((( IP: *.wne.uw.edu.pl 12.11.02, 18:29
        po prostu unika zbliżenia z Tobą, bo po prostu nie ma juz na ciebie
        > ochoty ... Przykro mi ...

        tez mi to przyszlo do glowy... tyle ze on nadal jest bardzo czuly i koffany,
        caluje przytula itp. -czy tak robi facet ktory juz "nie ma na mnie ochoty"?

        > Jeśli chcesz sprawdzić moje słowa zrób jeden experyment - kiedy będziecie
        sami
        > pokaż mu zdjęcia innych kobiet (gazeta, filme, etc.) i spytaj o jego reakcje;
        > tzn czy mu sie podoba, czy chciałby sie z nią kochać.

        ...wybacz, ale nie rozumiem idei Twojego pomyslu :PPPP
        • kalina79 testy jak na małpie 13.11.02, 07:20
          jakis poroniony pomysl z tymi zdjeciami. ona ma pokazac mu zdjecia nagich
          panienek i zapytac, czy chcialby sie z nimi kochac? moze sklamac i
          powiedziec ,ze nie chccialby, moze powiedziec prawde, ze niechcialby, moze
          sklamac i powiedziec, ze chcialby, moze sklamac i powiedziec, ze nie chcialby.
          mozliwosci odpowiedzi, jest tak duzo, ze dziewczyna w koncu sama nie bedzie
          wiedziala, co myslec. ale rzeczywiscei, zle sie dzieje, jesli on nie ma ochoty
          na sex z nia. pamietam, ze kiedy bedac z jednym facetem zaczelam romans z
          innym, to ten "prawowity" przestal mnie pociagac i tez unikalam sexu. zwiazek
          sie rozpadl, zaluje tylko, ze tak to przeciagalam.
    • Gość: Kobalt Re:Kompletnie się nie przejmuj IP: *.acn.waw.pl 12.11.02, 16:32
      Twój partner jest prawdopodobnie w lekkiej depresji spowodowanej porą roku i
      małą ilością światła. W każdym zaś razie nie ma na razie żadnych podstaw aby
      wiązać jego listopadowy spadek libido z Twoją osobą.
      • Gość: kobitka echhh....... IP: *.wne.uw.edu.pl 12.11.02, 16:48
        no i nadal nic nie wiem :)
        Poprosze o wiecej opinii :)
        I thx za dotychczasowe...

        • Gość: Finezyjny To żaden problem.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.11.02, 17:12
          Sława!

          Jest kilka możliwości:

          1. Jest przemęczony, przechodzi depreche, jest chory...
          Wtedy odczekaj.
          2. Nasycił się Tobą, więc daj mu zgłodnieć, bo na przejedzenie najlepsza jest
          dieta...
          3. Znudził mu się dotyczasowy sposób wspólżycia, więc coś zmień.
          4. Ma Cię rzeczywiście dość, to poszukaj nowego, napewno będzie lepszy...

          Pozatem oprócz miłości jest jescze dobór naturalny, z którym należy się
          liczyć...

          Więc zawse lepiej rozstać się po koleżeńsku i potem mile jest wspominać , czy
          nawet spotkać się...

          Zatem bez żadnych scen i wymówek...

          Pozdrawiam i życzę szybkiego rozwiązania i wielu wspniałych orgazmów nie z tym
          to z lepszym...

          Twój F.
      • Gość: Kobalt Re:Kompletnie się nie przejmuj IP: *.acn.waw.pl 12.11.02, 17:07
        Ja tylko dodam: Jak facetowi smutno, to i mały głowę schyla.
        • jo-ke Re:Kompletnie się nie przejmuj 13.11.02, 22:13
          Oczywiście, że nie przejmuj się. Kobiety!!! Mężczyzna to nie wibrator. Wiem na
          pewno, że gdyby nie miał na ciebie ochoty albo miał inną to odczułabyś to nie
          tylko w łóżku. W zależności od wielu czynników,kłopotów w pracy, szwankującym
          samochodzie itp. czyli stresów których przecież nie brakuje, może mieć takie
          okresy. Sam miewam okresy po kilka dni kiedy nie mogę się skupić na tych
          sprawach ale kiedy indziej chciałoby się i kilka razy dziennie. Może tylko nie
          chce albo nie umie o tym rozmawiać. Nie każdy miał fantazyjnego trenera i
          potrafi wyłaczać się i włączać na zawołanie ;-) Pomyśl o tym na zimno i głową
          he, he, he.
          A jeśli już musisz się poradzić to nie na forum po napisaniu paru zdań
          wprowadzenia. Jak można radzić w takiej sytuacji zostawienie faceta, ludzie-
          litości?
          Pozdrawiam.
    • Gość: Doświadczony Re: POMOZCIE, BO NIE WIEM CO MYSLEC:(((( IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 23:15
      Rada Doświadczonego.
      Nie patrz tylko na łóżko. Jeśli poza nim także cię nie zauważa, to cienko.
      Jesli zauważa, odzywa sie z inicjatywą, tęskni, uśmiecha się (po uśmiechu
      poznasz wszystko!!!) to w łóżku ma jesienny kryzys.
      Czesć
    • seksuolog Sprobuj zebrac informacje 14.11.02, 07:18
      Gość portalu: kobitka napisał(a):

      > Prosze, potraktujcie moje pytanie powaznie (((
      > Mam partnera, z ktorym spotykam sie od 2 miesiecy. To niezbyt dlugo...
      > dlatego martwi mnie 1 rzecz. Do niedawna kochalismy sie codziennie, ale od
      > kilku tygodni mam wrazenie, ze on juz tego nie chce. Spytany mowi, ze
      > wszystko jest ok, po prostu jest zmeczony itp. Przy tym nadal jest czuly i
      > nic poza ta 1 rzecza sie nie zmienilo... Ale jest mi troche przykro, bo nie
      > wiem, czy to ze juz nie jest tak jak kiedys to normalna rzecz... czy moze po
      > prostu juz go tak nie "krece". Wieczorem przytula mnie i ... zasypia... a ja
      > leze i mysle co jest nie tak i czemu nie ma na mnie ochoty.
      > :(((((

      Nalezaloby zebrac dodatkowe informacje aby wyjasnic co tu moze sie krecic.

      Po pierwsze czy partner nie ma dodatkowych problemow i rzeczywiscie nie jest
      zestresowany i przemeczony. Na przyklad jesli zmienil ostatnio prace.

      Po drugie czy stan zdrowia sie nie pogorszyl.

      Po trzecie jak czeste jest obecnie wasze wspolzycie. Otoz codziennie na dluzsza
      mete to nie jest czesto spotykane. Jesli wspolzycie jest rzadsze ale regularne
      (np. 1 na tydzien) to jest w normie - zalezy to rowniez bardzo od wieku
      partnera. Bardzo typowy dla mezczyzn w srednim wieku majacych nowa (mlodsza)
      partnerke jest przyplyw sil, na poczatku wyglada jakby powrot do wczesnej
      mlodosci. Niestety jest to efekt nowosci, swiezego mlodego ciala, jedrnego
      biustu i pochwy. Efekt jest krotkotrwaly, wszystko wraca do normy po
      kilku miesiacach, a (mloda) rozbudzona partnerka jest bardzo rozczarowana.

      Jezeli w powyzszych sprawach nie nastapily istotne zmiany a wspolzycie ma
      tendencje do zaniku to nalezaloby zastanowic sie na psychika partnera, znacie
      sie dopiero 2 miesiace i moze zaczelo sie pojawiac jego prawdziwe oblicze.

      Sa osoby ktore graja bardzo ladne role na poczatku, pozniej wychodzi na jaw
      jakie sa naprawde. Jest bardzo wiele roznych mozliwosci: partner w gruncie
      rzeczy nie lubi seksu, dziala na niego tylko efekt nowego ciala, jest egoista
      myslacym tylko o sobie, nie jest zdolny do dluzszych stabilnych zwiazkow, itd.

      Jaka jest historia partnera, wiek? Jesli ma za soba wieksza liczbe dluzszych
      zwiazkow, malzenstw to mogloby to oznaczac ze sa tego typu problemy.
Pełna wersja