Prosta, skuteczna i wszechstronna technika....

14.11.02, 07:23
1. Jak to robią mistrzowie. John Grinder w akcji. Napisał Lech Dębski.(na
podstawie „Trance- formations” Johna Grindera i Richarda Bandlera)


NLP jest znane z niezwykle skutecznych technik pozwalających na szybkie
dokonywanie zmian. Co więcej, zmiany te nie muszą dokonywać się w zaciszu
gabinetów psychoterapeutycznych. NLP można stosować dosłownie na ulicy, by
znacząco zmieniać życie ludzi z którymi się stykamy. Przyjrzyjmy się jak to
zrobił współtwórca NLP- John Grinder.



Pewnego razu John Grinder odwiedził swojego przyjaciela w południowej
Kalifornii. Przyjaciel akurat wydawał przyjęcie, wiec John udał się do
sklepu, by kupić parę butelek szampana.



W sklepie zobaczył starą kobietę, kupującą wino. Grinder od razu zorientował
się, że kobieta nadużywa alkoholu, rozpoznając charakterystyczny dla
alkoholików wygląd skóry, stopień napięcia mięśni, oddech i postawę ciała.
Była niska, miała około 65 lat, choć wyglądała staro. John chwilę pożartował
ze znajomą sprzedawczynią, a kobieta wtrąciła się do rozmowy, mówiąc coś
zabawnego, tak że wszyscy troje się roześmiali.



Gdy John wychodził ze sklepu, starsza kobieta spytała: „Czy przez przypadek
nie przejeżdża pan ulicą obok poczty?”



„Z przyjemnością panią podwiozę. Zaczekam w samochodzie” odpowiedział John.



W trakcie jazdy kobieta ściskała dłonie, patrząc na Johna. Było oczywiste, że
chce coś powiedzieć. Wreszcie spytała; „Czemu pan pije?”



Grinder z trudem powstrzymał się od śmiechu, gdyż oczywiście kobieta
zastanawiała się czemu ona sama pije. Odpowiedział: „Cóż, osobiście piję dla
samego smaku. Piję wytrawne wino i pije szampana. Niezbyt lubię smak whisky,
więc jej nie piję. Piję też piwo dla ochłody, gdy jestem na plaży.” A potem
powiedział: „Ale to nie jest pytanie które naprawdę chcesz mi zadać. Pytanie
które chcesz mi zadać to „Dlaczego ty pijesz?””



Kobieta rozpłakała się, gdyż to, co powiedział Grinder doskonale
odzwierciedlało jej doświadczenie.



W takiej sytuacji większość ludzi próbowałoby ją uspokoić. Większość
terapeutów zachęciłaby ją do dalszego płaczu, wychodząc z założenia, że warto
w pełni wyrażać swoje emocje. Grinder postąpił inaczej. Uznał, że płacz nie
jest w tej sytuacji użyteczną reakcją ani dla niej, ani dla niego. Pokazał na
wałęsającego się na zewnątrz samochodu psa i głośno krzyknął: „POPATRZ! CZY
TO TWÓJ PIES?”, aby przerwać jej płacz.



Zaskoczona kobieta odpowiedziała w sposób bardzo spójny na pytanie Grindera.
Wyjrzała na zewnątrz, potem popatrzyła na Johna i zdezorientowana
powiedziała: „Przecież ja nawet nie mam psa”. Przestała jednak płakać, co
było rezultatem który Grinder chciał uzyskać przy pomocy tego manewru.



Wtedy Grinder opowiedział jej historię.

„Wiesz, ten pies przypomina mi małego pieska którego znałem- bardzo małą
psinę, która mieszkała w San Francisco. Ta psina uważała że nikt na świecie
jej nie rozumie. Tak właśnie powiedziała mi ta psina, i niemal miała rację.
Ponieważ to była prawda, gdyż niemal nikt na świecie tak naprawdę jej nie
rozumiał. A ta psina nie wiedziała, że istnieje wielka różnica między tym że
nikt jej nie rozumie i tym, że niemal nikt jej nie rozumie.” Kobieta znów się
rozpłakała.



Historia opowiedziana przez Grindera w metaforyczny sposób odzwierciedlała
to, czego zapewne doświadczała stara alkoholiczka w swoim życiu: samotność i
poczucie braku zrozumienia ze strony innych ludzi. Wprowadzała też nową ideę:
że istnieją ludzie, którzy mimo wszystko ją rozumieją.



Po pewnym czasie kobieta powiedziała Johnowi: „Masz rację, pytanie
brzmi” „Dlaczego piję?””



„A nawet to jest złym pytaniem” powiedział Grinder. „Przez całe życie ludzie
zadawali ci to pytanie, i sama tez zadawałaś sobie pytanie „Dlaczego piję?” .
Wszyscy mówili „dlaczego pijesz?”, ale to tylko wprowadziło cię w błąd. Nie
tylko zadałaś mi złe pytanie, ale też sama sobie zadawałaś złe pytanie przez
ostatnie 30 lat. Wszyscy wokół zadawali ci to złe pytanie i wprowadzili cię w
błąd, gdyż skupili twą uwagę na tym pytaniu, a nie jest to właściwe pytanie,
które powinnaś sobie zadać.”



Jaki cel chciał uzyskać Grinder? Poza dalszym potwierdzeniem jej
doświadczenia i wprowadzeniem lekkiej dezorientacji, uzyskał to, co Erickson
nazywał „budowaniem potencjału oczekiwania”. Teraz cała jej uwaga i ciekawość
została zogniskowana na tym nieznanym „właściwym pytaniu”.



Dojechali do jej domu. Grinder zaparkował, kobieta popatrzyła na niego i
najpierw zadała mu pytanie „Kim ty tak naprawdę jesteś?” John tylko się
uśmiechnął. Wtedy powiedziała: „Czy powiesz mi jakie jest to właściwe
pytanie?”



W tym momencie była gotowa przyjąć wszystko co Grinder jej powie. Poprzednie
potwierdzanie jej doświadczenia i budowanie potencjału oczekiwania otworzyło
ją na zmianę, która miała nastąpić.



Grinder powiedział: „Powiem ci pod jednym warunkiem. Warunek jest taki: gdy
skończę mówić wyciągnę rękę i dotknę twojego ramienia. Kiedy poczujesz mój
dotyk na ramieniu wstaniesz, wyjdziesz z samochodu, wejdziesz do domu i
zaczniesz znajdywać odpowiedzi na pytanie które ci zadam. A kiedy znajdziesz
odpowiedź, zadzwonisz do mnie.” I dał jej telefon swego przyjaciela.



Kobieta powiedziała: „Dobrze, zgadzam się”. Wtedy John powiedział: „Pytanie
nie brzmi: „Dlaczego pijesz?” właściwe pytanie to ( mówiąc powoli) Co byś
robiła gdybyś nie piła?”



Cały wygląd kobiety momentalnie się zmienił. Jej twarz zaczęła zmieniać
wyraz, zmienił się jej oddech, kolor skóry i postawa. Było to efekt, który
Ginder chciał uzyskać. Do tej pory kobieta nigdy nie rozważała, co by robiła
zamiast picia. Weszła w dość głęboki trans. Po paru minutach John dotknął jej
ramienia, kobieta trochę się obudziła i weszła do domu.



John przyjechał do przyjaciela. Pięć minut później zadzwonił telefon-
oczywiście była to ta kobieta. Powiedziała: „Czy to naprawdę ty?... Chciałam
ci powiedzieć, że dzisiaj uratowałeś mi życie. Chciałam pojechać do domu i
popełnić samobójstwo. Ale stwierdziłam, że po prostu nie wiem jaka jest
odpowiedź na to pytanie które mi zadałeś. Nie wiem jakie to ma dla ciebie
znaczenie, ale to jest najpiękniejsze pytanie na świecie.”



Grinder odparł: „Nie obchodzi mnie czy ci się spodobało to pytanie, ani czy
uważasz, że jest najpiękniejsze pytanie na świecie. To mnie nie interesuje.
Interesuje mnie odpowiedź na to pytanie. I zadzwoń do mnie jutro by podać mi
kilka odpowiedzi na to pytanie.”



W którymś momencie rozmowy kobieta użyła wspaniałego idiomu.
Powiedziała: „Czułam, że trafię do rynsztoka” Grinder odpowiedział: „Ludzie
nie trafiają do rynsztoka. Inne rzeczy tam trafiają!” I oczywiście, gdy
kobieta zadzwoniła następnego dnia, okazało się, że spuściła do rynsztoka
cały alkohol znajdujący się w domu.



Grinder przebywał w tamtym mieście przez dwa tygodnie i wie, że w tym czasie
kobieta nie piła. Naturalnie nie wiadomo jak się dalej potoczyły jej losy,
ale nawet w ruchu AA podkreśla się znaczenie „osiągnięcia dna”- jednego
wydarzenia zmieniającego życie alkoholika i sprawiającego, że wchodzi na
drogę trzeźwości.



Warto zwrócić uwagę, że to co Grinder zrobił w pracy z tą kobietą, było
konwersacyjną odmianą procedury zwanej w NLP przeformułowaniem w sześciu
krokach (6 step reframing). Technika ta opiera się na założeniu, że za każdym
zachowaniem kryje się jakaś pozytywna intencja i na oddzieleniu tej intencji
od zachowania. Samo zachowanie moż
    • finezyjny Re: Prosta, skuteczna i wszechstronna technika... 14.11.02, 07:30
      Warto zwrócić uwagę, że to co Grinder zrobił w pracy z tą kobietą, było
      konwersacyjną odmianą procedury zwanej w NLP przeformułowaniem w sześciu
      krokach (6 step reframing). Technika ta opiera się na założeniu, że za każdym
      zachowaniem kryje się jakaś pozytywna intencja i na oddzieleniu tej intencji od
      zachowania. Samo zachowanie może być szkodliwe (np. picie alkoholu) natomiast
      stojąca za tym zachowaniem intencja jest pozytywna (np. chęć rozluźnienia lub
      znalezienia ulgi). Sedno przeformułowania polega na skłonieniu osoby do
      znalezienia innych, lepszych sposobów osiągnięcia tej pozytywnej intencji.
      Krótko mówiąc: „Co byś robiła, gdybyś nie piła?”



      Gdy John Grinder dostrzegł okazję do użycia swych umiejętności NLP, uczynił to
      bez wahania. Codzienne życie dostarcza wielu okazji, by wpływać pozytywnie na
      ludzi którzy nas otaczają. Wystarczy na to się zdecydować, uważnie obserwować
      ich reakcje i eksperymentować z metodami NLP tak długo, aż zauważymy pożądane
      zmiany zachodzące w ich życiu.



      __________________

      * Lech Dębski jest trenerem NLP, lekarzem psychiatrą II stopnia specjalizacji,
      doskonałym hipnoterapeutą i dyrektorem Pomorskiego Instytutu Neurolingwistyki.
      Opisanych powyżej technik będzie uczył na rozpoczynającym się wkrótce szkoleniu
      NLP Practitioner Certification w Gdańsku.


      Sława!

      To może się wydać trochę nie na temat...

      Ale wielu z Was sygnalizowało potrzebę zmainy podejścia do spraw erotycznych u
      siebie lub u partnera...

      Jak widzicie w 15 minut można "wyleczyć" alkoholika...

      To jeszcze szybciej można zmienić postawy w lżejszych przypadkach...


      A co Wy o tym myslicie..?
      Gdybyście posługiwali się tak skutecznymi metodami wpływania na swoich
      partnerów życiowych, to byście u nich zmienili..?

      Pozdrawiam!


      Wasz Finezyjny
    • Gość: Szalony Kucharz Finezyjny, Finezyjny, ty psychologiczny fantasto.. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.02, 07:38
      Tak myślałem, że będziesz miał coś wspólnego z szarlatańskimi sztuczkami
      psychologicznymi typu NLP.

      Ostrzegam, że jako socjolog jestem szczególnie antagonistycznie nastawiony do
      PSYchologów. Dlatego prosiłbym abyś przestał wreszcie hipnotyzować Forumowiczki
      tymi swoimi przerwanymi wpół zdaniami, zdobnymi w elipsisy. Nie widzisz,
      biedaku, że się z Ciebie śmieją?

      W końcu któraś z naszych Forumowych koleżanek ze śmiechu nie wytrzyma, spadnie
      z krzesła na łebek na szyjkę i się nieboga mocno pokaleczy - nie chciałbyś
      chyba ranić kobiet w ten sposób, prawda?

      Popróbuj sił na Forum "Psychologia". Z badań socjologicznych przeprowadzonych w
      tym zakresie wynika, że najbardziej podatni na techniki wpływu są Ci, którzy je
      stosują oraz posiadają pewne podstawy teoretyczne z nimi związane.

      Z poważaniem,

      Szalony Kucharz
      • finezyjny Re: Finezyjny, Finezyjny, ty psychologiczny fanta 14.11.02, 07:59
        Gość portalu: Szalony Kucharz napisał(a):

        > Tak myślałem, że będziesz miał coś wspólnego z szarlatańskimi sztuczkami
        > psychologicznymi typu NLP.
        >
        Finezyjny: szarlatańskimi?

        > Ostrzegam, że jako socjolog jestem szczególnie antagonistycznie nastawiony do
        > PSYchologów. Dlatego prosiłbym abyś przestał wreszcie hipnotyzować
        Forumowiczki
        >
        > tymi swoimi przerwanymi wpół zdaniami, zdobnymi w elipsisy. Nie widzisz,
        > biedaku, że się z Ciebie śmieją?
        >
        Finezyjny: Oczywiście masz prawo być nastawiony antagonistycznie.., ale ja nie
        jestem psychologiem i do psychologów mam antagonistyczne nastawienie...
        Kto się ze mnie śmieje..?

        > W końcu któraś z naszych Forumowych koleżanek ze śmiechu nie wytrzyma,
        spadnie
        > z krzesła na łebek na szyjkę i się nieboga mocno pokaleczy - nie chciałbyś
        > chyba ranić kobiet w ten sposób, prawda?

        Finezyjny: A Ty nie chciałbyś aby któraś z nich się zadławiła prawda.., albo
        dostała np zaparcia...?

        >
        > Popróbuj sił na Forum "Psychologia". Z badań socjologicznych przeprowadzonych
        w
        >
        > tym zakresie wynika, że najbardziej podatni na techniki wpływu są Ci, którzy
        je
        >
        > stosują oraz posiadają pewne podstawy teoretyczne z nimi związane.
        >
        > Z poważaniem,

        Finezyjny: Rownież TY mozesz założyć sobie nowe froum: chirurgia przewodu
        pokarmowaego oraz techniki laryngologiczne...

        Czytam i widzę, że masz ciekawe badania socjologiczne, bo twierdzisz, mniej-
        więcej, że np reklama jest skuteczna tylko dla twórców i specjalistów reklamy...
        Ale chyba masz na mysli tylko zakres negocjacji o wysokość kontraktu...

        W ogóle zalecałbym Tobie mniej pewności siebie, a więcej danych
        doświadczalnych, bardziej praktyczne podejście, nie tylko do erotyki...

        Bo skromność jest cnotą...

        Ale ja wcale nie chcę Ciebie pouczać, bo już dawno wyrosłem z pouczania ludzi,
        co Ty masz jeszcze przed sobą...

        A wiesz, co spowodowało moją dzisiejszą skromność..?

        Właśnie zaznajomienie się z kulturą i postawą NLP

        Na koniec wreszcie dam Ci dobrą radę: zanim coś skrytykujesz, ex catedra, to
        najpierw się z tym zapoznaj...

        A na
        >
        > Szalony Kucharz
Pełna wersja