Co myslicie o wirtualnym seksie?

15.11.02, 11:16
Sa osoby, ktore wykorzystuja to forum wylacznie
w celach uprawiania wirtualnego seksu.
Przyklad: Szkodnik1 bez kropeczki, bo nam sie
rozmnozyl i ma teraz sobowtora :)
Moim zdaniem sa to ludzie sfrustrowani, ktorzy
w realu nie potrafia znalezc partnera
lub nie potrafia stworzyc zwiazku z osoba plci
przeciwnej... Wykorzystuja wirtualny seks jako
namiastke prawdziwej relacji damsko-meskiej.
Ja nie krytykuje tego typu zachowan jesli ktos
bawi sie tak od czasu do czasu i z umiarem...
No, ale przepraszam -jesli ktos to robi bez przerwy,
to graniczy to chyba z choroba tak samo jak
nadmierna, przymusowa masturbacja...
Wasze opinie?
    • Gość: Smyk Re: Co myslicie o wirtualnym seksie? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 15.11.02, 11:20
      Ja tam wole zwykły seks owszem z wirtuozerią
    • Gość: Kobalt Re: Co myslicie o wirtualnym seksie? IP: *.acn.waw.pl 15.11.02, 11:25
      Wirtualny seks się nie liczy. Najlepszy dowód - nie można stracić dziewictwa.
      • meduza4 Panowie... 15.11.02, 11:27
        ale ja sie pytam co myslicie o ludziach,
        ktorzy bawia sie w ten sposob calymi dniami...
        To przeciez gorzej niz z wlasna reka...
        • grzmotnik Re: Panowie... 15.11.02, 11:34
          ........................................
        • szkodnik.1 Tu sobowtor ;) 15.11.02, 11:39
          Powiem tak -kolega bez kropeczki znany
          jest w rodzinnych stronach z roznych rzeczy...
          I jego osoba nie podlega dyskusji...
          Nic wiecej :)
          • meduza4 Przepraszam, ze temat... 15.11.02, 11:43
            tak ambitny zaproponowalam :(
            Wiedzialam, ze nic nowego nie uslysze :(
    • _mysza Re: Co myslicie o wirtualnym seksie? 15.11.02, 11:50
      meduza4 napisała:

      > Sa osoby, ktore wykorzystuja to forum wylacznie
      > w celach uprawiania wirtualnego seksu.
      > Przyklad: Szkodnik1 bez kropeczki, bo nam sie
      > rozmnozyl i ma teraz sobowtora :)
      > Moim zdaniem sa to ludzie sfrustrowani, ktorzy
      > w realu nie potrafia znalezc partnera
      > lub nie potrafia stworzyc zwiazku z osoba plci
      > przeciwnej... Wykorzystuja wirtualny seks jako
      > namiastke prawdziwej relacji damsko-meskiej.
      > Ja nie krytykuje tego typu zachowan jesli ktos
      > bawi sie tak od czasu do czasu i z umiarem...
      > No, ale przepraszam -jesli ktos to robi bez przerwy,
      > to graniczy to chyba z choroba tak samo jak
      > nadmierna, przymusowa masturbacja...
      > Wasze opinie?

      TY OBSLIZGLA GALARETO
      co ty sobie nie myslisz?
      to ty jestes sfrustrowana a nie ludzie lubiacy virtualsex
      zreszta kazdy pchycholog ci powie ze jestes niespelniona kobieta bo inaczej bys
      nie siedziala na forum erotika i nie czytala co inni fajnego pisza. sex
      wirtualny jest dopelnieniem prawdziwego bo mozna wprowadzic w swoje erotyczne
      zycie cos fajnego a czego ty pewnie nigdy nie poczujesz
      • grzmotnik Re: Co myslicie o wirtualnym seksie? 15.11.02, 11:55
        Bez urazy !!! myszo ! No ale jak już wcześniej napisałem to wszyscy jesteśmy
        popieprzeni siedząc na forach!!!(dziwne wszyscy mówią o tym samym) ! no a co do
        meduzy uważam , że wiele osób chciałoby być tak spełnionymi jak ona!!!!
      • Gość: Finezyjny Re: Co myslicie o wirtualnym seksie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.02, 11:59
        Sława!

        Sex wirtualny jest bezpieczny...
        Zdrowy jak każdy sex...

        I mozna wcześniej sprawdzić wyobraźnie partnerki...

        Jej podatność...

        A biorąc pod uwagę, że jak sama napisałaś są ludzie, którzy normalnego sexu nie
        są w stanie z różnych powodów uprawiać...

        To niech se ulżą wirtualnie...

        Ja lubię gdy partnerka wykaże się wyobraźnią...

        Zanim do niej pojadę ze 300km...

        Pozdrawiam!

        Twój Finezyjny

        PS
        Faktycznie niektórych nie stać na inny sex...
        więc mają jak się zaspokoić...
        Inaczej chodziliby cały dzień nabuzowani...

        A dowodem, że tak jest jet ogromna popularość stron erotycznych...

        Więc jeśli ludzie plącą, to widzocznie taką mają potrzebę...

        J nie chodzę po obrazkach i net wykorzystuję do poznawania nowych partnerek...

        Bo jak poznać kogoś w Krakowie, na odległość..

        Więc jest to wartościowa dla mnie rzecz...
      • amstaf1 Re: Co myslicie o wirtualnym seksie? 16.11.02, 16:15
        czesc mysza
        własnie chcialem to samo odpisac meduzie, ale wyreczylas mnie w 100%, no moze
        w 99%, bo ten 1 to to ze meduza ma kurewską słabość do szkodnika i chętnie
        zrobiła by to z nim teraz na necie, co meduzka?
        pozdrawiam
        do usłyszonka

        _mysza napisał(a):

        > meduza4 napisała:
        >
        > > Sa osoby, ktore wykorzystuja to forum wylacznie
        > > w celach uprawiania wirtualnego seksu.
        > > Przyklad: Szkodnik1 bez kropeczki, bo nam sie
        > > rozmnozyl i ma teraz sobowtora :)
        > > Moim zdaniem sa to ludzie sfrustrowani, ktorzy
        > > w realu nie potrafia znalezc partnera
        > > lub nie potrafia stworzyc zwiazku z osoba plci
        > > przeciwnej... Wykorzystuja wirtualny seks jako
        > > namiastke prawdziwej relacji damsko-meskiej.
        > > Ja nie krytykuje tego typu zachowan jesli ktos
        > > bawi sie tak od czasu do czasu i z umiarem...
        > > No, ale przepraszam -jesli ktos to robi bez przerwy,
        > > to graniczy to chyba z choroba tak samo jak
        > > nadmierna, przymusowa masturbacja...
        > > Wasze opinie?
        >
        > TY OBSLIZGLA GALARETO
        > co ty sobie nie myslisz?
        > to ty jestes sfrustrowana a nie ludzie lubiacy virtualsex
        > zreszta kazdy pchycholog ci powie ze jestes niespelniona kobieta bo inaczej
        bys
        >
        > nie siedziala na forum erotika i nie czytala co inni fajnego pisza. sex
        > wirtualny jest dopelnieniem prawdziwego bo mozna wprowadzic w swoje
        erotyczne
        > zycie cos fajnego a czego ty pewnie nigdy nie poczujesz
    • meduza4 Do Myszy 15.11.02, 12:18
      Skad tyle agresji do mojej osoby?Agresja jest podobno
      reakcja
      na poczucie zagrozenia? Ja zagrozeniem dla ciebie?
      Alez skadze... Ciekawe co tobie powiedzialby psycholog,
      jesliby ciebie mierzyc miara, ktora mnie zmierzylas:)))
      Moje zycie erotyczne? Na pewno lepsze niz niejednej
      osoby na tym forum, ostatnio nie narzekam...
      Cos fajnego czego nie poczulam... A ty myslisz, ze
      poczujesz
      i to ze Szkodnikiem??? No coz, towar przereklamowany
      i widocznie mnie i moich forumowych kumpli zaczal dawno
      wkurzac
      skoro wlezlismy w tyle osob na jego watek zeby naniesc
      mu tam blota na buciorach :))))) Ale pasujesz do niego
      -jestes rownie niewychowana i prostacka wiec nie bedziemy
      wam przeszkadzac w miernej jakosci seksie -wirtualnym
      czy prawdziwym :)))
      • Gość: Smyk Re: Do Myszy IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 15.11.02, 12:27
        A bzykaj sobie ze szkodnikiem na zdrowie daj wam boże jeszcze orgazm wirtualny!
        • meduza4 Re: Do Smyka 15.11.02, 12:35
          Ty wiesz Smyk, ze dobrze gadasz...
          Z nim to tylko wirtualne orgazmy mialam,
          bo na privie... No wiesz -k(l)aput i nici
          z seksu :)))
      • szkodnik1 Re: Do Meduzy 15.11.02, 12:34
        meduza4 napisała:

        > Skad tyle agresji do mojej osoby?Agresja jest podobno
        > reakcja
        > na poczucie zagrozenia? Ja zagrozeniem dla ciebie?
        > Alez skadze... Ciekawe co tobie powiedzialby psycholog,
        > jesliby ciebie mierzyc miara, ktora mnie zmierzylas:)))
        > Moje zycie erotyczne? Na pewno lepsze niz niejednej
        > osoby na tym forum, ostatnio nie narzekam...
        > Cos fajnego czego nie poczulam... A ty myslisz, ze
        > poczujesz
        > i to ze Szkodnikiem??? No coz, towar przereklamowany
        > i widocznie mnie i moich forumowych kumpli zaczal dawno
        > wkurzac
        > skoro wlezlismy w tyle osob na jego watek zeby naniesc
        > mu tam blota na buciorach :))))) Ale pasujesz do niego
        > -jestes rownie niewychowana i prostacka wiec nie bedziemy
        > wam przeszkadzac w miernej jakosci seksie -wirtualnym
        > czy prawdziwym :)))



        A kto tu jest agresywny ?
        Ty masz jakiś forumowych kumpli ?
        Nie wiedziałem, przepraszam grzmotnika, smyka....nie wiem kogo jeszcze że
        denerwuję waszą koleżankę.
        Myślałem że mogę napisać sobie spokojnie jakiś wątek ale widzę że mi nie
        wolno....rozumiem że to forum jest już dla was zarezerwowane.
        Dziękuję za to że nie będziecie nam przeszkadzać - choć w to nie wierzę...
        A tak na marginesie - źlke osądzasz meduzo ludzi, którzy mówią tu o sexie i
        uprawaija sex virtualny. Jeśli cofniemy się w czasie i pooglądamy twoje wątki i
        odpowiedzi to zauważymy coś innego ?
        Przecież to ty stworzyłaś wątek "Wykorzystam sexualnie..." i inne...
        pozdrawiam Zawiszę czy szkodnika/kropka/1......jeszcze nie jestem twoim
        kumplem...
        • meduza4 Re: Do Szkodnika 15.11.02, 12:50
          "wykorzystam seksualnie" bylo zartem
          adresowanym do Apf z forum Romantica...
          Ciebie tez tam zreszta poznalam i nie bede ci
          przypominac o tym o czym pisalismy na tamtym
          forum....
          Dobrze wiesz, ze nie szukam tutaj przygod
          i ze caly czas patrzylam na ciebie przez pryzmat
          tego co napisales o sobie na romantice
          i co pisales mi w mailach. Bylam swiecie przekonana,
          ze szukasz stalego zwiazku i ze interesuje cie
          moja osoba. No i przeciez ty doskonale o tym
          wiedziales, chociaz sam sie tylko chciales zabawic.
          Ale nie wyprowadziles mnie z bledu, pozwoliles
          sie ludzic co do twojej osoby, klamliwie
          odpowiadales na wszystkie zarzuty jakie mieli
          co do ciebie ludzie z forum... Pytalam jak widzisz
          nasza znajomosc, bo chcialam to wyjasnic
          -zero odpowiedzi, gierki, uniki, klamstwa, wymowki...
          Ani slowa prawdy.... I ty teraz masz do mnie pretensje,
          ze nie jestem glupia i ze znalazlam sobie wtyczki
          i kable ktore mi o tobie wszystko wyspiewaly?
          No ale przeciez co mialam zrobic skoro z ciebie
          taki tchorz, ze nawet nie miales odwagi prawdy
          prosto w oczy mi powiedziec....
          Umiejetnosc klamstwa i manipulacji opanowales
          do perfekcji... i co z tego??? Nie rob z siebie
          wiec teraz mojej ofiary, bo to przeciez ty sie sprytnie
          zakreciles kolo mnie gdy sie pojawilam na tym
          forum... Zreszta -o czym ja z toba rozmawiam...
          Prawdziwy facet zalatwilby to ze mna na privie,
          wyjasnil, przeprosil, dogadal sie zeby nie bylo
          pretensji. Nie zrobiles tego i masz skutki.
          To sa tylko konsekwencje twoich czynow !!!
          A ktorzy to moi forumowi kumple -no przeciez
          wiesz dobrze, wiec nie pytaj :)
        • grzmotnik Re: Do SZKODNIKA 15.11.02, 16:00
          kURWA SZKODNIK !
          po pierwsze na tym to polega , ze każdy może pisać to na co ma ochotę i
          doskonale wiesz , że na tym forum od dłuższego już czasu pojawiam sie
          zdecydowanie sporadycznie ! Po 2 mój post był adresowany do myszy - i nie
          spodobało mi się w jaki sposób pisała o meduzie - którą lubie to prawda i mam
          nadzieję , ze ona również mnie lubi !
          A przypomne Ci tylko , ze jak meduza napisała swój sławny post jakiś czas temu
          to byłem jedna z pierwszych osób , która ją skrytykowała !

          W związku z tym proponuje żebyśmy pierdykneli wirtualnego browara i wrócili do
          początku!

          szkodnik1 napisał:

          > meduza4 napisała:
          >
          > > Skad tyle agresji do mojej osoby?Agresja jest podobno
          > > reakcja
          > > na poczucie zagrozenia? Ja zagrozeniem dla ciebie?
          > > Alez skadze... Ciekawe co tobie powiedzialby psycholog,
          > > jesliby ciebie mierzyc miara, ktora mnie zmierzylas:)))
          > > Moje zycie erotyczne? Na pewno lepsze niz niejednej
          > > osoby na tym forum, ostatnio nie narzekam...
          > > Cos fajnego czego nie poczulam... A ty myslisz, ze
          > > poczujesz
          > > i to ze Szkodnikiem??? No coz, towar przereklamowany
          > > i widocznie mnie i moich forumowych kumpli zaczal dawno
          > > wkurzac
          > > skoro wlezlismy w tyle osob na jego watek zeby naniesc
          > > mu tam blota na buciorach :))))) Ale pasujesz do niego
          > > -jestes rownie niewychowana i prostacka wiec nie bedziemy
          > > wam przeszkadzac w miernej jakosci seksie -wirtualnym
          > > czy prawdziwym :)))
          >
          >
          >
          > A kto tu jest agresywny ?
          > Ty masz jakiś forumowych kumpli ?
          > Nie wiedziałem, przepraszam grzmotnika, smyka....nie wiem kogo jeszcze że
          > denerwuję waszą koleżankę.
          > Myślałem że mogę napisać sobie spokojnie jakiś wątek ale widzę że mi nie
          > wolno....rozumiem że to forum jest już dla was zarezerwowane.
          > Dziękuję za to że nie będziecie nam przeszkadzać - choć w to nie wierzę...
          > A tak na marginesie - źlke osądzasz meduzo ludzi, którzy mówią tu o sexie i
          > uprawaija sex virtualny. Jeśli cofniemy się w czasie i pooglądamy twoje wątki
          i
          >
          > odpowiedzi to zauważymy coś innego ?
          > Przecież to ty stworzyłaś wątek "Wykorzystam sexualnie..." i inne...
          > pozdrawiam Zawiszę czy szkodnika/kropka/1......jeszcze nie jestem twoim
          > kumplem...
      • _mysza Re: Do Myszy 15.11.02, 12:39
        meduza4 napisała:

        > Skad tyle agresji do mojej osoby?Agresja jest podobno
        > reakcja
        > na poczucie zagrozenia? Ja zagrozeniem dla ciebie?
        > Alez skadze... Ciekawe co tobie powiedzialby psycholog,
        > jesliby ciebie mierzyc miara, ktora mnie zmierzylas:)))
        > Moje zycie erotyczne? Na pewno lepsze niz niejednej
        > osoby na tym forum, ostatnio nie narzekam...
        > Cos fajnego czego nie poczulam... A ty myslisz, ze
        > poczujesz
        > i to ze Szkodnikiem??? No coz, towar przereklamowany
        > i widocznie mnie i moich forumowych kumpli zaczal dawno
        > wkurzac
        > skoro wlezlismy w tyle osob na jego watek zeby naniesc
        > mu tam blota na buciorach :))))) Ale pasujesz do niego
        > -jestes rownie niewychowana i prostacka wiec nie bedziemy
        > wam przeszkadzac w miernej jakosci seksie -wirtualnym
        > czy prawdziwym :)))

        Te, Meduza, a co ty tak nie lubisz szkodnika?
        co przespalas sie z nim "na zywo" co wiesz jakiego ma penisa?
        bo jesli tak to daruj sobie te komentarze, bo kto tu jest sfrustrowany w takim
        razie zeby sie dac przeleciec w real'u komus poznanemu w internecie. Naiwna z
        ciebie kobieta....
        A no wlasnie, jesli rzeczywiscie sie z nim bzyklas to bardzo wspolczuje twojemu
        zyciu erotycznemu i pozostalemu, bo z tego wynika ze nie potrafisz nawet
        znalezc kochanka w real'u i musisz wykorzystywac ten wirtualny swiat. Przykro
        mi z twojego powodu

        • meduza4 Re: Do Myszy 15.11.02, 12:58
          No tak -w kilka tygodni po rozstaniu sie
          z mezem to sie bierze co leci i sie nie wybrzydza:)
          Czlowiek nie mysli wtedy rozsadnie :)
          • _mysza Re: Do Myszy 15.11.02, 13:10
            meduza4 napisała:

            > No tak -w kilka tygodni po rozstaniu sie
            > z mezem to sie bierze co leci i sie nie wybrzydza:)
            > Czlowiek nie mysli wtedy rozsadnie :)

            jak bylas taka zdesperowana to trzeba bylo isc do agencji towarzyskiej albo do
            sex shopu a nie zaszywac sie w wirtualnym swiecie i poszukiwac kolejnego
            partnera. Co ty taka naiwna jestes ze wierzysz w to co ci mowi facet oddalony
            nie wieadomo ile km od ciebie, a do tego nie wiesz ze w internecie kazdy jest
            anonimowy imoze takie sciemy puszczac jak nigdzie indziej? przeciez w
            internecie nie widac wyrazu twarzy a zwlaszcza oczu ktore sa "zwierciadlem
            duszy". Ile ty masz lat ze tego nie wiesz meduzo?
            A i przepraszam za obslizgla galarete- ponioslo mnie

            • meduza4 Re: Do Myszy 15.11.02, 13:19
              Myszko -nie twoja sprawa wiec nie wsadzaj
              w nia noska... Mam w domu koty :)))
              A ze naiwna jestem... No coz -mam to
              uwarunkowane genetycznie, ze jesli ktos patrzy
              mi prosto w oczy to uwierze, ze mowi prawde.....
              W to co sie pisze w mailach, nie wierze, ale skoro
              facet mowi patrzac prosto w oczy i twierdzi, ze jest
              tak a nie inaczej.....
              • _mysza Re: Do Myszy 15.11.02, 13:30
                meduza4 napisała:

                > Myszko -nie twoja sprawa wiec nie wsadzaj
                > w nia noska... Mam w domu koty :)))
                > A ze naiwna jestem... No coz -mam to
                > uwarunkowane genetycznie, ze jesli ktos patrzy
                > mi prosto w oczy to uwierze, ze mowi prawde.....
                > W to co sie pisze w mailach, nie wierze, ale skoro
                > facet mowi patrzac prosto w oczy i twierdzi, ze jest
                > tak a nie inaczej.....

                no i taki jest wlasnie los kobiet ktore nie maja co robic: wymadrzaja sie na
                forum i maja stado kotow w domu, bo coz innego im pozostalo w zyciu.
                zal mi ciebie bo facetow trzeba na zywo testowac a nie uwierzyc w to co mowi.
                kazdy facet jest swietnym aktorem, a jak nie rozpoznalas tej gry to mi przykro.
                Acha, zapomnialabym, daj spokoj ludziom ktorzy chca sie wirtualnie poseksic na
                tym akurat przeznaczonym do tego forum. Pa meduzo i daj juz sobie spokoj.
          • amstaf1 Re: Do Myszy 16.11.02, 16:20
            meduza4 napisała:

            > No tak -w kilka tygodni po rozstaniu sie
            > z mezem to sie bierze co leci i sie nie wybrzydza:)
            > Czlowiek nie mysli wtedy rozsadnie :)

            z tym mężem to chyba przesadziłas....
            uwolniona ze smyczy... czy co????
    • szkodnik1 Re: Co myslicie o wirtualnym seksie? 15.11.02, 12:57
      meduza4 napisała:

      > Sa osoby, ktore wykorzystuja to forum wylacznie
      > w celach uprawiania wirtualnego seksu.
      > Przyklad: Szkodnik1 bez kropeczki, bo nam sie
      > rozmnozyl i ma teraz sobowtora :)
      > Moim zdaniem sa to ludzie sfrustrowani, ktorzy
      > w realu nie potrafia znalezc partnera
      > lub nie potrafia stworzyc zwiazku z osoba plci
      > przeciwnej... Wykorzystuja wirtualny seks jako
      > namiastke prawdziwej relacji damsko-meskiej.
      > Ja nie krytykuje tego typu zachowan jesli ktos
      > bawi sie tak od czasu do czasu i z umiarem...
      > No, ale przepraszam -jesli ktos to robi bez przerwy,
      > to graniczy to chyba z choroba tak samo jak
      > nadmierna, przymusowa masturbacja...
      > Wasze opinie?



      Mnie się wydaje że ty nie jesteś pewna do końca tego co mówisz dlatego prosisz
      o opinie innych......kolegów......hehehhehehehehe
      • meduza4 Do Szkodnika.. 15.11.02, 13:01
        A ty jestes taki pewien swego?
        Jakbys byl to po co tyle klamstw i udawania?
        Nawet nie potrafisz poderwac dziewczyny
        bez kretactwa i grania kogos kim nie jestes.
        Tez mi wyczyn...Zalosny z ciebie facet....
        • amstaf1 Re: Do Szkodnika.. 16.11.02, 16:23
          meduza4 napisała:

          > A ty jestes taki pewien swego?
          > Jakbys byl to po co tyle klamstw i udawania?
          > Nawet nie potrafisz poderwac dziewczyny
          > bez kretactwa i grania kogos kim nie jestes.
          > Tez mi wyczyn...Zalosny z ciebie facet....

          pobijcie sie ze szkodnikiem, fajnie bedzie!!!!
          i to jest forum erotyczne???
Pełna wersja