rb13
26.11.02, 17:53
Wygasłe pożądanie
A z ust Twoich słowo „a..ah” w różnych odcieniach się wyrywa
Niczym symfonia pieści me ciało , niczym muzyka wygrywa
Niewidzącym wzrokiem -widzę zapaliłem Ci rumieniec na twarzy
A wargi Twe krzyczą hymn uwielbienia w chwili co zaraz się zdarzy
Kiedy wspólnie ze mną zadrżysz niczym w febrze .Jakbyś była chora
Przyduszona mym ciałem bezwładnym co spadnie na Cię jak zmora
Kiedy gdzieś wlecę w przestrzeń wszechświata . To nicość - być może
W ciemność rozświetloną błyskiem błyskawic ,w wzlatującą zorzę
Dreszcz mnie przenika .Choć prawie Cię nie znam .Za tę w raju chwilę
Krzyczę - kocham Cię ! Nieprawda .To tylko sex , a może się mylę
I nagle mija szał .Wszystko cichnie , gaśnie - gdzieś odpływa
Czuję jakaś niechęć do Ciebie coraz większą co falami napływa
Leżę przy Tobie zimny , zwinięty w kłębek niczym kula śnieżna
Jeszcze zdyszana też cichniesz ,a jeszcze przed chwilą taka drapieżna
Patrzysz na mnie szeroko ,żebrając oczami o trochę pieszczoty
Prysło uniesienie .Daj spokój już dosyć .Nie mam już na to ochoty
Zapach twój drażni , choć przed chwilą odurzał .Leżę sam na boku
Jak nieżywy ,znikło pożądanie .Odpłynął gdzieś szał miłosnego amoku
Kochany - chodź do mnie .Wyciągasz błagalnym geście swe ramiona
Dłoń twa pełznie w mym kierunku .Patrzę i zadaję pytanie . Czyja ona?
Ryś B. 10.11.02 godz 23 11