Gość: Roy Re: CZY 14 CM DL. CZLONKA TO MALO? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.02, 21:57 a ile masz lat ? Odpowiedz Link Zgłoś
ziereal Re: CZY 14 CM DL. CZLONKA TO MALO? 26.11.02, 22:00 wystarczajaca dlugosc. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolo Re: CZY 14 CM DL. CZLONKA TO MALO? IP: *.attu.pl / 192.168.2.* 27.11.02, 00:24 Liczy sie grubosc a nie dlugosc ;) Odpowiedz Link Zgłoś
charissa Re: CZY 14 CM DL. CZLONKA TO MALO? 29.11.02, 16:26 Gość portalu: Kolo napisał(a): > Liczy sie grubosc a nie dlugosc ;) czyzby jakies kompleksy?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: CZY 14 CM DL. CZLONKA TO MALO? IP: *.attu.pl / 192.168.2.* 27.11.02, 00:36 to zalezy w jakim jestes wieku, ale zapewniam Cie ze nawet 10 cm potrafi sprawic kobiecie wiele radosci;) Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: 10 cm to jednak trochę za mało 27.11.02, 09:16 Gość portalu: mala napisał: > to zalezy w jakim jestes wieku, ale zapewniam Cie ze nawet 10 cm potrafi > sprawic kobiecie wiele radosci;) Obawiam się jednak, że 10 cm nie potrafiłoby mi sprawić absolutnie żadnej radości :-))) Chyba że.....nadrabiałby ten członek swą grubością. Ale i tak brakowałoby mi paru centymetrów długości do szczęścia. Zaznaczam, że powyższy pogląd jest tylko i wyłącznie moim punktem widzenia odniesionym do moich indywidualnych potrzeb i preferencji. pozdrawiam olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szalony Kucharz Olivvko, Olivvko, niepoprawna chwalipięto! :-))) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.02, 15:55 Szanowna Olivvko, Chłopiec pisze na Forum poważnie zaniepokojony chojnością swego męskiego daru, a Pani jeszcze go dodatkowo stresuje nienasyconym apetytem swej przecudnej szparki. Dobrze wiem, że nie miała Pani zamiaru wprawiać kogokolwiek w kompleksy, oraz doskonale zdaję sobie sprawę z faktu, że 10-cm penis to jednak nieco poniżej normy, ale czy mały członek czyni mężczyznę małym? Przecież zadowolić seksualnie kobietę można na nieskończoną ilość sposobów i niekoniecznie musi to być penetracja odpowiednich rozmiarów penisem. Są przecież pary uprawiające satysfakcjonujący seks, gdzie mężczyzna jest niepełnosprawny i po prostu nie jest w stanie posługiwać się w ogóle swoim berłem. Uśmiecham się dyskretnie, Szalony Kucharz Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Musze odrobinkę zripostować:-))) 27.11.02, 16:12 Gość portalu: Szalony Kucharz napisał: > Szanowna Olivvko, > > Chłopiec pisze na Forum poważnie zaniepokojony chojnością swego męskiego daru, > a Pani jeszcze go dodatkowo stresuje nienasyconym apetytem swej przecudnej > szparki. > > Dobrze wiem, że nie miała Pani zamiaru wprawiać kogokolwiek w kompleksy, oraz > doskonale zdaję sobie sprawę z faktu, że 10-cm penis to jednak nieco poniżej > normy, ale czy mały członek czyni mężczyznę małym? Przecież zadowolić > seksualnie kobietę można na nieskończoną ilość sposobów i niekoniecznie musi to > > być penetracja odpowiednich rozmiarów penisem. Są przecież pary uprawiające > satysfakcjonujący seks, gdzie mężczyzna jest niepełnosprawny i po prostu nie > jest w stanie posługiwać się w ogóle swoim berłem. > > Uśmiecham się dyskretnie, > > Szalony Kucharz Kucharzu kochany, Odpowiadałam "małej", która wspomniała o możliwości odczuwania zadowolenia z 10 cm. Nie nawiązywałam więc do 14 cm autora wątku, które wydaja mi się być przeciętnymi, a więc normalnymi. 10 cm jednak jest wymiarem znajdującym się poza normą wymiarową przewidzianą dla statystycznego penisa we wzwodzie, bowiem za średnie uważa się wymiary 12-18 cm (Encyklopedia Seksu L.Starowicz). Ja chciałam tylko wyrazić swoje osobiste zdanie, co wcale nie oznacza, że inna kobieta nie będzie odczuwała przyjemności przy współżyciu z mężczyzną być może jeszcze skromniej obdarzonym przez nature. Być może jestem osobą kultywującą mit penisa, nie neguję tego. I głównie mojemu zmysłowi wzroku potrzebny jest solidny męski atrybut, niż zmysłowi dotyku przy wnikaniu w głąb mojej pochwy czy też innej części ciała. Poza tym w którymś z wątków nadmieniałam już przecież, że penis jest jedynie jedną z części ciała, która bierze udział w erotycznym spektaklu i że są ciekawsze formy współżycia niźli tylko wpychanie penisa w kobiece otworki. Dla mnie 14 cm jest jeszcze zadowalającym wymiarem, 10 cm niestety już nie (choć wspomniałam oczywiście wcześniej o ważnej dla większości kobiet grubości). Może więc w takim razie poprosimy inne Panie o wypowiedzenie się w temacie nie 14 cm, a właśnie 10 cm. Czy chciałyby mieć kochanków tak obdarzonych? pozdrawiam olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szalony Kucharz Proszę się nie przejmować swoim fetyszem :-))) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.02, 18:36 Olivvka napisała: > Być może jestem osobą kultywującą mit penisa, nie neguję tego. I głównie > mojemu zmysłowi wzroku potrzebny jest solidny męski atrybut, niż zmysłowi > dotyku przy wnikaniu w głąb mojej pochwy czy też innej części ciała. Szanowna Olivvko, Wszystko jest w jak najlepszym porządku z Pani odczuciami względem pokaźniejszych fallusów. Z badań przeprowadzonych na zlecenie GW przez niejakiego Gruchę wynika, że większości żeńskiej populacji niniejszego Forum niekłamaną przyjemność sprawia wzrokowe przynajmniej obcowanie z dużymi penisami. Graniczące z boskim uwielbienie, jakim darzą włoskiego amanta kina xxx Rocco Sifreddi'ego jego filmowe partnerki zdaje się potwierdzać tezę o wrodzonym u kobiet fallicznym fetyszu. Już nawet autor XIII księgi "Pana Tadeusza" dostrzegał to zjawisko pisząc: "Baby chujem nie strasz, bo się nie przelęknie!"... Dlatego nie należy powstrzymywać swoich naturalnych niewieścich instyktów i niepotrzebnie krępować się w obecności dorodnego okazu męskiego mięska. Mam nadzieję, że dobrze bawi się Pani w moim towarzystwie, Szalony Kucharz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szalony Kucharz To zdecydowanie za dużo!!! ;-) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.02, 09:12 Ty potworze! ;-) To ty nie wiesz, że przeciętna długość kobiecej pochwy to "zaledwie" 8 cm? Chcesz pozabijać swoje kochanki takim naganiaczem!? ;-) A tak na poważnie, naprawdę nie ma się czym przejmować, chyba że zależy Tobie bardzo na popadnięciu w kompleksy i nabawieniu się przez to problemów z erekcją w intymnych sytuacjach. I pamiętaj, mierzymy od odbytu! ;-) Szalony Kucharz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 14 Re: CZY 14 CM DL. CZLONKA TO MALO? IP: *.mrkch.pl / 10.10.15.* 27.11.02, 09:36 stary, jmójma akurat tyle samo, a żebyś widział ile lasek się pod nim wiło. tylko musisz wiedzieć, że sex to nie tylko fallus. trzeba kobietę pobudzić, a dalej pójdzie samo... Odpowiedz Link Zgłoś
pomadka Re: CZY 14 CM DL. CZLONKA TO MALO? 29.11.02, 14:11 OJ ZA MAŁO , za mało !!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vvojtek Re: CZY 14 CM DL. CZLONKA TO MALO? 29.11.02, 14:17 Tobie może by wystarczyło (nie przekomarzaj się) Odpowiedz Link Zgłoś
mroc Re: CZY 14 CM DL. CZLONKA TO MALO? 29.11.02, 19:00 Faceci często mają kompleksy na tle długości swojego penisa. Czytam czasami, że nawet ci którzy mają np. 17 czy 19 cm chcieliby mieć więcej. Taka to próżność męska. Co ciekawe, dziewczynom tak bardzo na tych centymetrach u ich chłopów nie zależy. Wymyślono więc dla poprawienia męskiej dumy, różne sposoby powiększania penisa. W internecie pełno jest ogłoszeń stron sprzedających instrukcje powiększania. Można za 90 lub 50 zł dostac tekst, który ja mogę wysłać mailem za darmo. Jeżeli ktoś chce to niech przyśle mi maila a ja wyśle mu te materiały - gratis, w ramach męskiej samopomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spoko Re: CZY 14 CM DL. CZLONKA TO MALO? IP: 80.51.242.* 04.12.02, 18:07 ja mam 13,5 i sie nie lamie!choc mialm kiedys opory!nasza slabosc jest nasz sila!bo staramy sie w przeciwienstwie do niektorych panow ktorym natura nie pozalowala!czytaj,trenuj,a kobiety beda szalaly za Toba! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kobalt Re: CZY 14 CM DL. CZLONKA TO MALO? IP: *.acn.waw.pl 04.12.02, 18:15 Ja miewałem 19cm w porywach ale nie przywiązywałem do tego daru większej wagi. Liczy się serce... Odpowiedz Link Zgłoś
kalina79 Gdzie te chłopy? 04.12.02, 21:06 Rozmawiając z męzczyznami na czatach, ircu itp... nigdy nie pytam o długość, sami sie chwalą i zaden nie ma mniej "w zawodzie" niz 17- 18 cm. Raz zażartowalam, czy stałe łącze zakładają tylko tym "obdarzonym" i wtedy gość mi sie przyznał, że ma "niecale 15 cm" tylko wstydził się przyznać. Panowie! Spokojnie! Nie popadajcie w paranoję! Kobieta to nie krowa i nie potrzebuje kija "bejzbolowego", żeby coś poczuć. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szalony Kucharz O fallicznej paranoi, czyli "size does matter" IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.12.02, 22:50 Droga Kalino, Przyznasz chyba, że z dwóch nawet tych samych kształtów penisów większy zachwyt wzbudzi ten 18-cm niż jego trzy centymetry krótszy kolega. Tylko nie pisz obłudnie, że nie czyni to Tobie ani żadnej kobiecie absolutnie żadnej różnicy - wystarczy zajrzeć na wątek Gruchy Piątego, aby przekonać się o "obojętności" dam na duże penisy. Problemu wielkości członka nie da się tak łatwo porównać do kompleksu małych piersi, czy jakichkolwiek innych kompleksów wynikających z przeróżnych "niedoskonałości" kobiecej urody. Penis to nie jest zwykła część ciała, tak jak ręka, twarz, stopa. Penis to atrybut główny, jeśli nie jedyny, męskości, rozumianej tutaj czysto "zwierzęco-seksualnie" i dla każdego mężczyzny niezwykle istotnym jest jego postrzeganie przez potencjalne oraz aktualne partnerki seksualne oraz innych mężczyzn, niekoniecznie homoseksualnych. A wiadomo, że... Aby uzmysłowić Tobie bardziej seksualną potęgę fallusa przytoczę przykład z moich szkolnych lat. Był u mnie w klasie taki przedwcześnie fizycznie dojrzały chłopak, który już w piątej klasie podstawówki mógł się z końmi na szable bić. To nic, że nie był zbyt bystry z matmy, polaka, gegry, hipy - słowem ze wszystkich przedmiotów z wyjątkiem w-f, kiedy w naszym gronie dzieciaków był jedynym prawdziwym facetem, który niczym dumny paw obnosił się ze swoim pióropuszem. I nabuzowany wcześnie krążącym w jego żyłach testosteronem nie miał żadnych problemów z masturbowaniem się na lekcjach i pokazywaniem swego salami klasowym koleżankom. Myślisz, że dziewczęta się go brzydziły? Wręcz przeciwnie! Był on wprost uwielbiany, nie tylko dlatego, że dysponował tym, czym dysponował, ale przede wszystkim dlatego, że hojna natura pozwalała mu czuć się niezwykle pewnie w stosunkach z kobietami (zarówno tymi dorastającymi, jak i tymi dorosłymi) i z mężczyznami. Był to po prostu wyjątkowo szarmancki, miły głupol, który brał z życia, co chciał. Wszyscyśmy mu, piątoklasiści zaledwie, nie wiedzieć czemu, tych dwudziestu paru centymetrów zazdrościli... Nie powiesz mi chyba, Kalinko, że nie jest niezwykle miło natrafić w spodniach nowopoznanego oblubieńca na duuuużą niespodziankę. Szalony Kucharz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rachele Re: O fallicznej paranoi, czyli 'size does matter IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 07.12.02, 00:38 Jak zwykle splyciles temat sugerujac ze jedyne co decyduje o stosunkach damsko meskich to wielkosc tego co Twoj rodzaj nosi w spodniach.To forum ma to do siebie ze gromadza sie tu gawedziarze (seksualni tez) niedoceniani i niedopieszczeni,szukajacy podniet ,porownan i potwierdzenia wlasnej sprawnosci.Sa kobiety dla ktorych kawal chuja to wszystko sa mezczyzni dla ktorych byle dziura to wszystko ale to nie znaczy ze wszystkie kobiety czy wszyscy mezczyzni maja mozg miedzy nogami.Moj partner ma ta urzadzenie normalnej wielkosci ale ma to czego wielu nie ma i dlatego jest jedyny i niezastapiony.Tak wiec panowie miast naciagac tego nieboraka w czasie pomiaru dlugosi pomyslcie ze kobiety dla ktorych tylko dlugosc jest wazna to "worki treningowe"....albo "dziury treningowe"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szalony Kucharz Re-re: O fallicznej paranoi IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.02, 09:07 Rachelo! Tematu wcale nie spłyciłem - wręcz przeciwnie - wyolbrzymiłem go! :-))) I wydaje mi się, że to Ty jesteś stroną upraszczająca sprawę – posługiwanie się operatorami generalnymi „jak zwykle”, „jedyne”, „wszystko”, „wszyscy”, „tylko” zdaje się moje przypuszczenia potwierdzać. Grubo się mylisz, jeżeli uważasz, że moja wypowiedź w tym temacie pogłębi jeszcze czyjąś falliczną megalomanię. Na długo przed moim urodzeniem i długo po mojej śmierci mężczyźni mierzyli, mierzą i mierzyć będą swoje „berła” i porównywać ich wielkość z innymi. I to nie po to, aby przekonać się, który z nich ma najkrótszego czy najbardziej „piętnastocentymetrowego”, tylko...... największego właśnie. A tak samo kobiety od wieków reagują raczej pozytywnie na okazałe męskie przyrodzenia. Nazwij to jak chcesz, bylebyś nie obrażała innych stwierdzeniami „worki treningowe”, czy „mózg między nogami”. Bo nie jest prawdą, że kobieta, której podobają się duże członki (a takich jest naprawdę wiele, rzekłbym zdecydowana większość, uwierz mi), stanowi od razu nienasyconą królewnę, która „tylko krzyczy: ‘to za mało dla mej piczy!’”. Możliwe, że większość z nich nie potrafiłaby poradzić sobie z naprawdę dużymi penisami, ale to wcale w niczym nie umniejsza ich nad nimi zachwytu. I może to męska próżność, ale faceci dostrzegają ten zachwyt i czują się bardziej dowartościowani z racji tych paru centymetrów więcej, dlatego wciąż tak zażarcie o nie walczą. Szalony Kucharz PS. Chyba wiem co Twój partner ma, czego inni nie mają – ma Ciebie! Proszę przyjąć to jako komplement. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alcool Re: CZY 14 CM DL. CZLONKA TO MALO? IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 06.12.02, 23:21 To się człowieku tydzień nie myj. Tak Ci będzie ch*j śmierdfział że kobieta (tylko nie zapalaj światła) pomyśli że masz przynajmniej pół metra i 10 kg wagi ... ha, ha,ha, he,he :):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
i100 Re: CZY 14 CM DL. .... WAGA PARÓWKI 07.12.02, 02:27 Znasz dBugo[ i obwód to mo|e jeszcze rzucisz PARÓWKE na wage :-) LUDZIE DAJCIE SOBIE STOP Z TAKIMI POSTAMI Odpowiedz Link Zgłoś