Zdziwienia w lozku

IP: 217.11.144.* / 192.168.100.* 27.11.02, 14:56
Nie mialam wielu partnerow, nie mam wiec duzego doswiadczenia, pewnie dlatego
taaaak sie zdziwilam, gdy moj kolega polozyl sie do lozka w rajstopach. Znalismy sie
wczesniej dwa miesiace, wydawalo mi sie, ze wszystko o nim wiem, ale gdy to
zobaczylam, zdebiam i rozesmialam sie. On sie speszyl, ubral i wyszedl. Hm... Nie
pytam, czy to jest normalne. Raczej, co Was zdziwilo w sytuacjach intymnych i jak na to
zareagowaliscie. A moze to Wy kogos zdziwiliscie i jak chcielibyscie, by zareagowala
Wasza partnerka/partner?
    • Gość: Facio Re: Zdziwienia w lozku IP: *.tele2.pl 27.11.02, 15:03
      Zdziwila mnie opowiesc mojego kumpla ze studiow, poszedl do lozka z panna ktora
      poznal w pubie, dobral sie do niej, wszedl w nia, glaszcze z przodu, a tam
      zwisa pryta. Wrzasnal jak opentany i uciegl w samych gaciach do domu, niestety
      zostawil portfel z adresem, i dlugo nie mogl sie od kochanki (?) uwolnic.
      Blee.
      • Gość: ss Re: Zdziwienia w lozku IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.02, 14:21
        jakbe byla fajna panienka to bym jej pociagnal ta laske.zawsze o tym marzylem o
        panience z fiutem.
    • tfuj_aniou_strusz Re: Zdziwienia w lozku 27.11.02, 17:16
      moja partnerka sie zdziwila z chwila gdy sie dowiedziala ze powietrze s=moze sie dostawac do pochwy i w czasie stosuku wydawac dziwne dzwieki, byla bardzo zazenowana i powiaedeziala ze tak nie chce mie.,niewiem czy mozna cos na to poradzic
      • kalina79 Re: Zdziwienia w lozku 02.12.02, 18:56
        tfuj_aniou_strusz napisał:

        > moja partnerka sie zdziwila z chwila gdy sie dowiedziala ze powietrze s=moze
        si
        > e dostawac do pochwy i w czasie stosuku wydawac dziwne dzwieki

        NO PROSZE.. A MYSLAŁAM, ŻE TYLKO JA TAK MIEWAM ;-) NA SZCZĘŚCIE "TO" JUZ SIĘ
        SKOŃCZYŁO, ALE ZDARZAŁO SIĘ, ZDARZAŁO ZUPELNIE NIE WIEM DLACZEGO CZASEM TAK, A
        CZASEM NIE. ALE ZAWSZE W POZYCJI OD TYŁU. :)))
    • rb13 Re: Zdziwienia w lozku 27.11.02, 17:34
      ...a może to były męskie kalesony i działo się to na Dzikim Zachodzie. To dosyć
      częsty obrazek na westernach. Po prostu miałaś kowboja w łóżku i to bardzo
      delikatnego i nieśmiałego...
      Smutne to ,ale brak podejścia do takiego delikatnego mężczyzny może mu złamać
      przyszłe życie erotyczne. A seksuolog to bardzo drogie wizyty i nie efektywne
      leczenia.
      Więć do dzieła dziewczyno - kowboja w swoje ręce czas brać i do wspólnej nauki
      sexu .Poooowooodzenia.
    • dobrek38 Re: Zdziwienia w lozku 27.11.02, 17:36
      Witam.
      I całe szczęście że wyszedł.
      Pomyśl, że mógłby zostać. Karamba!!!!!!!!!1
    • Gość: Jolka Re: Zdziwienia w lozku IP: 217.11.144.* / 192.168.100.* 02.12.02, 17:13
      Moze to jest normalne, ale mnie zdziwlo, gdy moj facet nim zabral sie do dziela musial
      sie przez chwile onanizowac. Powiedzialam mu, ze glupio sie czuje, gdy on to robi.
      Przeprosil mnie, ale wyjasnil, ze inaczej nie moze. Po kilku miesiacach sie rozstalismy,
      ale co innego bylo powodem.
      • kalina79 największe zdziwienie 02.12.02, 18:59
        Najbardziej się zdziwiłam, gdy 35 letni mężczyzna sprawiający wrażenie mastera
        seksu (zwłaszcza oralnego) wyznał mi w łóżku, że "jeszcze nigdy tego nie
        robił".
        • matrek Zaraz... 05.12.02, 09:38
          kalina79 napisała:

          > Najbardziej się zdziwiłam, gdy 35 letni mężczyzna sprawiający wrażenie
          mastera
          > seksu (zwłaszcza oralnego) ...

          A po czym to widać, że ktoś jest takim mistrzem w seksie oralnym ? ;))
          • kalina79 Re: Zaraz... 05.12.02, 12:10
            matrek napisał:

            > kalina79 napisała:
            >
            > > Najbardziej się zdziwiłam, gdy 35 letni mężczyzna sprawiający wrażenie
            > mastera
            > > seksu (zwłaszcza oralnego) ...
            >
            > A po czym to widać, że ktoś jest takim mistrzem w seksie oralnym ? ;))

            Super lizał, ale migał sie przed stosunkiem (mowil,ze za krotko sie znamy (4
            miesiace) i takie tam), potem wydalo sie, ze sie boi bo "on jeszcze nigdy..."
            Ale i tak byl slodki :)
            • matrek Re: Zaraz... 05.12.02, 14:16
              kalina79 napisała:

              > matrek napisał:
              >
              > > kalina79 napisała:
              > >
              > > > Najbardziej się zdziwiłam, gdy 35 letni mężczyzna sprawiający wrażeni
              > e
              > > mastera
              > > > seksu (zwłaszcza oralnego) ...
              > >
              > > A po czym to widać, że ktoś jest takim mistrzem w seksie oralnym ? ;))
              >
              > Super lizał, ale migał sie przed stosunkiem (mowil,ze za krotko sie znamy (4
              > miesiace) i takie tam), potem wydalo sie, ze sie boi bo "on jeszcze nigdy..."
              > Ale i tak byl slodki :)


              A to coś zupełnie innego - raczej okazał się być mistrzem, niż było widać :)
    • nieznana3 ..moje! ...zdziwienia .. 02.12.02, 22:42
      ...kiedys facet poprosil mnie ,bym sie tydzien przed spotkaniem ...
      nie myla,nie uzywala pachnidel ,dezodorantow
      A jego zona
      to sie rozwiodla z tego powodu
      i mowila o nim -"zboczeniec "
      A mi sie to podobalo !
      I pewnie na mnie nakrzyczycie
      Ale ..co mi tam ...
      poslucham se :-)
      • kalina79 TO SIĘ DOPIERO NAZYWA... 02.12.02, 22:53
        nieznana3 napisała:

        > ...kiedys facet poprosil mnie ,bym sie tydzien przed spotkaniem ...
        > nie myla,nie uzywala pachnidel ,dezodorantow
        > A jego zona
        > to sie rozwiodla z tego powodu
        > i mowila o nim -"zboczeniec "
        > A mi sie to podobalo !
        > I pewnie na mnie nakrzyczycie
        > Ale ..co mi tam ...
        > poslucham se :-)

        PEŁNA AKCEPTACJA KOBIETY ;-)

        Mój miły też lubi naturalny zapch mojego ciała. Bywa, że wdycha mój zapach pod
        pachami po całym dniu (nie używam antyperspirantów- specjalnie nie muszę), a
        czasem stopy, ale cipkę lubię mieć umytą i on też chyba woli gdy jest
        świeżutka. Stanowczo odmówiłabym niemycia się przez tydzień. To wręcz
        niezdrowe. Ale raz... w ramach eksperymentu... skoro ktos tak lubi?


        • Gość: Wiądek stefan Re: TO SIĘ DOPIERO NAZYWA... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.02, 00:35
          kalina79 napisała:

          Z ci4ebie jest największa dziwka tego forum. dajesz młodym , starym a w3iedzy o
          seksie nic. dziwi sie szanowna pani czemu cipą popierduje jak ją dziad od tylca
          ładuje. popierdujesz, bo ci tłoczy powietrze jak pompa. nadmuchuje cie jak
          ropuche. ten co większego w obwodzie , mniej wdmuchuje, ten co malego, więcej.
          ale z ciebie idiotka. ani fizyki, ani logiki tylko rypanie. jestes tak
          obrzydliwa, ze muszę wiać, bo mi niedobrze.
          Stef
          • matrek Wiej facet, wiej 05.12.02, 09:40
            boś żałosny
      • olivvka Re: Już wiem, jesteś Marysieńką :-)) 03.12.02, 09:22
        nieznana3 napisała:

        > ...kiedys facet poprosil mnie ,bym sie tydzien przed spotkaniem ...
        > nie myla,nie uzywala pachnidel ,dezodorantow
        > A jego zona
        > to sie rozwiodla z tego powodu
        > i mowila o nim -"zboczeniec "
        > A mi sie to podobalo !
        > I pewnie na mnie nakrzyczycie
        > Ale ..co mi tam ...
        > poslucham se :-)

        Nieznana, miła,
        Już wiem, jestes Marysieńką, a Twój luby to Sobieski :-)))


        pozdrawiam
        olivvka :-)))
    • Gość: telemasca Re: Zdziwienia w lozku IP: *.acn.waw.pl 02.12.02, 22:43
      zaakceptowalabym ale i tak ryknala smiechem...nie rozumiem jego reakcji,
      przeciez mogl to z toba wczesniej przedyskutowac
    • kohinor Re: Zdziwienia w lozku 04.12.02, 12:41
      Gość portalu: Kobieta napisał(a):
      > Raczej, co Was zdziwilo w sytuacjach intymnych i j
      > ak na to
      > zareagowaliscie. A moze to Wy kogos zdziwiliscie i jak chcielibyscie, by
      zareag
      > owala
      > Wasza partnerka/partner?

      Zdziwienie niemale. Kolezanka z pracy zadzwonila o polnocy: chodz na tance.
      Poszedlem, byla niezle wstawiona. Kazala sie odprowadzic, opowiedziec bajke.
      Poniewaz to juz bylo drugi raz, wiedzialem, czym sie to opowiadanie skonczy:-)
      No i nie mylilem sie. Akcja nabiera tempa, rozwija sie, nabiera kolorow.
      Zaczynam... i czuje, ze Ona „tam” jest wygolona!
      Zdziwko niesamowite, tym bardziej, ze za pierwszym razem tego nie bylo, a wiem,
      ze jej staly facet siedzi za granica i jestem (prawdopodobnie) jej
      jedynym „zastepczym” partnerem.
      No nie dalem nic po sobie poznac, choc na pewno przez chwile mialem oczy jak
      spodeczki.
      Ale na nastepny dzien nie wytrzymalem. Spytalem, co sie stalo.
      Usmiechnela sie tylko.
      Ale w sumie to zdziwienie bylo bardzo, bardzo mile
      :-)
    • Gość: Kobieta Re: Zdziwienia w lozku IP: 217.11.144.* / 192.168.100.* 04.12.02, 16:07
      troche mi bylo glupio, ze go tak wysmialam, bo wczesniej bardzo go lubilam.
      Spotkalismy sie wczoraj w klubie, ale zdecydowanie mnie unikal. Nie rozumiem.
      Ciekawe, jak on by zareogowal, gdybym ja nagle polozyla sie do lozka z przyklejonymi
      wasami. Swoja droga rozmawialam z kolezankami. I jedna miala przygode z facetem, kt
      mial kolczyk na ptaszku. Tez zdebiala, ale jemu chyba wlasnie o to chodzilo.
      • Gość: gość Re: Zdziwienia w lozku IP: *.chello.pl / *.chello.pl 05.12.02, 01:31
        kobiety mają tę dziwną właściwość, że z byle czego się śmieją. nie wystarczyło
        się uśmiechnąć? no, ale skąd można było wiedzieć o co mu chodzi...przecież mógł
        chcieć zagrać w bierki;)
      • kalina79 na twoim miejscu... 05.12.02, 09:04
        Poleciałabym do kosmetyczki i dorysowala sobie wąsy, wzglednie, brodę :)
        Ciekawe, jak on by się wtedy zachował. Ja się nie dziwię, ze zareagowałaś
        śmiechem. To była szokująca i kłopotliwa dla Ciebie sytuacja i śmiech jest
        bardzo częstą mimowolną wręcz reakcją na takie "stresy".

        Ja np. bardzo często nie mogę się pohamować od śmiechu na pogrzebach!!! Jest to
        dla mnie strasznie kłopotliwe. Zazwyczaj ubieram się na pogrzeb w coś, w co
        mogę ukryć twarz i trzęsę się w ukryciu dusząc śmiech (np. przygryzając język
        do bólu, że mi się odechciewa śmiać) każdy z żałobników myśli, że ja tak łkam.
        Nie wiem, czym mam sobie moją reakcję wytłumaczyć! Przecież ja cierpię i
        odczuwam boleśnie stratę :((( Gdy zobaczyłam dziadka na wystawieniu zwłok, to,
        co zrobili mu w zakładzie pogrzebowym (wygladał jak upiór), było dla mnie tak
        szokujące, że musiałam wybiec z kaplicy i... wyśmiać się na dworze!!! Czy
        jestem normalna? Ma ktos podobny problem?
        • olivvka Re: :-))))) 05.12.02, 09:30
          kalina79 napisała:

          > Poleciałabym do kosmetyczki i dorysowala sobie wąsy, wzglednie, brodę :)
          > Ciekawe, jak on by się wtedy zachował. Ja się nie dziwię, ze zareagowałaś
          > śmiechem. To była szokująca i kłopotliwa dla Ciebie sytuacja i śmiech jest
          > bardzo częstą mimowolną wręcz reakcją na takie "stresy".
          >
          > Ja np. bardzo często nie mogę się pohamować od śmiechu na pogrzebach!!! Jest
          to
          >
          > dla mnie strasznie kłopotliwe. Zazwyczaj ubieram się na pogrzeb w coś, w co
          > mogę ukryć twarz i trzęsę się w ukryciu dusząc śmiech (np. przygryzając język
          > do bólu, że mi się odechciewa śmiać) każdy z żałobników myśli, że ja tak
          łkam.
          > Nie wiem, czym mam sobie moją reakcję wytłumaczyć! Przecież ja cierpię i
          > odczuwam boleśnie stratę :((( Gdy zobaczyłam dziadka na wystawieniu zwłok,
          to,
          > co zrobili mu w zakładzie pogrzebowym (wygladał jak upiór), było dla mnie tak
          > szokujące, że musiałam wybiec z kaplicy i... wyśmiać się na dworze!!! Czy
          > jestem normalna? Ma ktos podobny problem?

          Kalinko,
          Niczego nie cenię w ludziach tak bardzo, jak ich poczucia humoru i umiejętności
          zachowania uśmiechu nawet w trudnych sytuacjach, naprawde :-))))))))))


          pozdrawiam
          olivvka
        • Gość: Basia Re: na twoim miejscu... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.02, 01:31
          kalina79 napisała:


          > jestem normalna?

          Nie jesteś. Na dodatek, jak się dowiadujemy, popierdujesz narządami do rozrodu
          przeznaczonymi.
    • anyaw73 Re: Zdziwienia w lozku 06.12.02, 21:38
      A ja najbardziej sie zdziwilam kiedy poszlam do lozka z facetm poznanym tego
      samego wieczoru i on juz po bardzo udanym seksie zapytal sie "Dlaczego On?" i
      ja poprostu wymieklam. Musze zaznaczyc ze facet jak najbardziej dobrze
      wygladajacy i w dodtku nie glupi.
      Czy ktos mi moze to wytlumaczyc?
      • Gość: Kobieta Re: Zdziwienia w lozku IP: 217.11.144.* / 192.168.100.* 09.12.02, 18:19
        Wiesz, to pytanie akurat wydaje mi sie typowe... dla facetow, czy to ledwo poznanych czy
        znanych od hoho.
        • anyaw73 Re: Zdziwienia w lozku 09.12.02, 21:34
          Gość portalu: Kobieta napisał(a):

          > Wiesz, to pytanie akurat wydaje mi sie typowe... dla facetow, czy to ledwo
          pozn
          > anych czy
          > znanych od hoho.

          Typowe? Czyli ze wiekszosc z nich nie wiezy w siebie? Panowie jak to jest? To
          ze to kobieta decyduje z kim idzie do lozka to dawno wiadomo, ale nadal nie
          rozumiem po co to pytanie?
          • Gość: AR Re: Zdziwienia w lozku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.02, 02:40
            anyaw73 napisała:
            > Typowe? Czyli ze wiekszosc z nich nie wiezy w siebie? Panowie jak to jest? To
            > ze to kobieta decyduje z kim idzie do lozka to dawno wiadomo, ale nadal nie
            > rozumiem po co to pytanie?

            To nie jakiś kwalifikowany brak pewności siebie.. poprostu extra laska jesteś i
            chłopak zwątpił ;)

            AR
            • Gość: to ja Re: Zdziwienia w lozku IP: *.*.*.* 13.12.02, 12:53
              Skąd takie straszne zdziwko? Ot chciał wiedzieć coś więcej o motywach i czegoś
              się nauczyć.
              A swoją drogą wolicie może takich co po wszystkim pytają Ajak ty właściwie masz
              na imię?
              • anyaw73 Re: Zdziwienia w lozku 13.12.02, 20:37
                No, nie, nie, oczywiscie ze dobrze jest znac i pamietac imie osoby z ktora sie
                wlasnie uprawialo sex, ale tu chodzi o cos zupelnie innego, ale musze sie
                przyznac ze jezeli w gre wchodzi przelotny romans, to ja wole sie nie zaglebiac
                w szczegoly personalne.
                • Gość: anyway Re: Zdziwienia w lozku IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 13.12.02, 22:02
                  bardzo dziwie sie tym osobom ktore tak nawrzeszczaly na osobe ktora mowi
                  o "popierdywaniu" w czasie stosunku. Jest to jak najbardziej normalna sytuacja.
                  Ja to nazywam - i tak nalezaloby - zapowietrzaniem. I moze zacznijcie uzywac
                  takiego slownictwa!
                  Bo to, ze jest to forum zatytulowane erotica wcale nie oznacza ze nalezy byc
                  chamem!
Pełna wersja