Gość: Szalony Kucharz
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
27.11.02, 18:10
Zniesmaczeni Eroto-forumowicze!
Tak mi się smutno zrobiło, że z mojego powodu co niektórzy z Was muszą
odchodzić od komputera z objawami rozstroju żołądka, iż postanowiłem
rozpogodzić nieco Wasze kwaśne miny proponując Wam, moi drodzy, przepis na
niezawodny lubczyk dla Pań i Panów, czyli sernik tygrysi z morelami!
Ten biało-brązowy puszysty afrodyzjak działa na wszystkich bez wyjątku: na
muskularnych zdobywców niewieścich serc, starsze damy, bibliotekarki-
ladacznice, misiowatych mechaników z wąsem, znudzone urzędniczki państwowe,
kibiców żużlowych, forumowe weteranki, małoletnie internetowe jętki,
mizoginów, orchiektomiczne feministki, arcykobiecych transów, bezpłciowych
smutasów, netowe flirciarki, przechwalające się koguty, zakompleksionych
licealistów, kasjerki w supermarketach, nałogowych hazardzistów, romantyczne
kinomanki, oraz całą resztę ludzkości we wszelkich możliwych układach i
konfiguracjach!
Potrzebne będą:
- tabliczka czekolady z masą orzechową
- 200 g masy nugatowej (lub kremu orzechowego)
- 450 g mąki
- 40 g kakao
- 4 łyżeczki cukru waniliowego (lub wanilinowego)
- 500 g cukru
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 8 jaj
- 400 g masła
- 3 puszki (450ml) moreli w syropie
- 1,5 kg twarogu
- 1,5 torebki budyniu waniliowego
Dzierżąc w dłoni berło (nie to, kochani, nie to!) na kolana sadzamy sobie
makutrę. Wrzucamy doń 300 g masła, 200 g (szklanka) cukru, 2 vejce i ucieramy
na gładko. Uwielbiam ucierać ciasto w makutrze, a Wy? Dosypujemy mąkę
zmieszaną z proszkiem, 2 łyżeczki cukru waniliowego (wanilinowego) i kakao.
Ucieramy dalej - ciężko, co? Dodajemy zmiażdzoną czekoladę i 100 g nugatu.
Warto przemóc naturalne dla większości osób obrzydzenie konsystencją oraz
kolorem ciasta, i pomóc sobie rękoma. Po dokładnym wyrobieniu odłożyć ciasto
na bok, najlepiej do lodówy.
Teraz tak: bierzemy następną makutrę (jak to, nie macie w domu dwóch?),
wbijamy doń 6 jaj, wsypujemy 300 g cukru (1,5 szkl.), pozostały cukier
waniliowy czy jak mu tam oraz budyń. Ucieramy na gładką błoniastą masę,
wywołującą nieodparte skojarzenia z "Obcym". Wrzucamy ser, a także stopione
(i wystudzone) 100 g masła. Ucieramy. Jeżeli komuś sprawia kłopot ucieranie
masy twarogowej berłem, to może uciec się do najnowszych zdobyczy techniki
AGD.
Bierzemy dużą blachę do serników. 3/4 ciasta wykładamy uprzednio
nasmarowaną/wyłożoną papierem blachę. Na cieście układamy (pewnie już o nich
zapomnieliście) odsączone połówki moreli (tylko nie podżerać, bo są strasznie
drogie!). Wylewamy masę. Do reszty ciasta dodajemy 100 g nugatu, kręcimy w
dłoniach wałeczki (obrzydlistwo!) i dekorujemy nimi wierzch ciasta, tak aby
imitowały one pręgi tygrysa syberyjskiego.
Pieczemy ok. 50' w 175 st. C. Zapach roznoszący się w czasie pieczenia
rozmiękczy nawet najbardziej zatwardziałe charaktery i sprowadzi na ziemię
niewiarygodne cuda. Skąpcy oddadzą swoją ostatnią koszulę, rozgadane
psiupsiapsióły zamilkną, gburowate milczki błysną sympatycznym dowcipem, żona
ucałuje męża tam, gdzie się zawsze brzydziła, nieszczęsną frygidę wreszcie
wyniesie na szczyt, w telewizji pokażą wreszcie o dwudziestej dobry film,
wredny pies sąsiada posprząta po sobie naszą wycieraczkę i poczujecie, jak
Wasze serca, dłonie, oczy, usta, uszka, alabastrowe piersi ze sterczącymi
brodawkami, smukłe uda, twarde jak skała pośladki, posągowe penisy z
ciemnopurpurowymi główkami - słowem całe Wasze ciało uśmiecha się do Was
wiosennie.
No, i tyle. Tylko nie mówcie mi, błagam, że znaliście wcześniej ten przepis i
że wcale nie jest rewelacyjny.
Szalony Kucharz