Sex ze zwierzętami - historia

IP: proxy / 213.17.170.* 28.11.02, 12:20
Mam kumpla na medycynie, który słyszał od sanitariusza podobną historię.

Wezwano karetkę. Drzwi otwiera 40 letnik koleś. Blady. Lekarz patrzy na niego
i myśli, że facet zaraz dostanie wylewu.
- Słucham. Po co nas pan wezwał.
- Proszę za mną.
Otwiera drzwi do następnego pokoju. A tam pies wali jego 16 letnią córkę.
Kochana córeczna dostała skurczu pochwy (nie wiem jak to się nazywa) i pies w
niej został. Tatuś wrócił z pracy i zobaczył to. Możecie wyobrazić sobie jego
zdziwienie. Dziewczyna dostała zastrzyk, a tatuś proszki na serce. Jednak
przed tem sanitariusz pozwolił sobie na żart. Kiedy trzeba było wyciągnąć z
niej psa powiedział do ojca.
- Łap pan zięcia i ciągnij.
    • verka.w Re: Sex ze zwierzętami - historia 28.11.02, 12:26
      Gość portalu: Xanatos napisał(a):

      > Mam kumpla na medycynie, który słyszał od sanitariusza podobną historię.
      >
      > Wezwano karetkę. Drzwi otwiera 40 letnik koleś. Blady. Lekarz patrzy na niego
      > i myśli, że facet zaraz dostanie wylewu.
      > - Słucham. Po co nas pan wezwał.
      > - Proszę za mną.
      > Otwiera drzwi do następnego pokoju. A tam pies wali jego 16 letnią córkę.
      > Kochana córeczna dostała skurczu pochwy (nie wiem jak to się nazywa) i pies w
      > niej został. Tatuś wrócił z pracy i zobaczył to. Możecie wyobrazić sobie jego
      > zdziwienie. Dziewczyna dostała zastrzyk, a tatuś proszki na serce. Jednak
      > przed tem sanitariusz pozwolił sobie na żart. Kiedy trzeba było wyciągnąć z
      > niej psa powiedział do ojca.
      > - Łap pan zięcia i ciągnij.

      Wiesz co, jesli to prawda to ja zaraz zwymiotuje, jak nie prawda to chyba
      tez... obrzydlistwo, dziewczyna musiala byc w niezlej potrzebie...
    • meduza4 Re: Sex ze zwierzętami - historia 28.11.02, 12:27
      Eeeeeee... Zwykla anegdota -dziesiec lat temu od
      znajomej z medycyny slyszalam to samo........
      • Gość: Xanatos Re: Sex ze zwierzętami - historia IP: proxy / 213.17.170.* 28.11.02, 12:30
        meduza4 napisała:

        > Eeeeeee... Zwykla anegdota -dziesiec lat temu od
        > znajomej z medycyny slyszalam to samo........


        W każdej anegdocie jest ziarnko prawdy.
        • meduza4 Re: Sex ze zwierzętami - historia 28.11.02, 12:37
          Ale ta historyjka ma juz ze trzydziesci lat, czlowieku!
          • Gość: Xanatos Re: Sex ze zwierzętami - historia IP: proxy / 213.17.170.* 28.11.02, 12:50
            meduza4 napisała:

            > Ale ta historyjka ma juz ze trzydziesci lat, czlowieku!


            To coś zmienia?
            • meduza4 Re: Sex ze zwierzętami - historia 28.11.02, 12:51
              W kazdym badz razie -nie wnosi nic nowego.
              • Gość: Xanatos Re: Sex ze zwierzętami - historia IP: proxy / 213.17.170.* 28.11.02, 12:56
                meduza4 napisała:

                > W kazdym badz razie -nie wnosi nic nowego.


                :))) Dobrze powiedziane.
      • czarna_26 Re: Sex ze zwierzętami - historia 28.11.02, 18:17
        meduza4 napisała:

        > Eeeeeee... Zwykla anegdota -dziesiec lat temu od
        > znajomej z medycyny slyszalam to samo........

        Nie koniecznie Meduzo:))) wiem że to akurat może mało wiarygodnie brzmieć, ale
        tak mogło być.... wiesz czemu? - miałam UWAGA!!! w podstawówce taką koleżankę,
        która to robiła dość często z psem i to wilkiem, czarnym, ochyda, sama mi o tym
        mówiła, noi też została na tym przyłapana:))) ale obciach.......
        • chatte Re: Sex ze zwierzętami - historia 28.11.02, 19:12
          ja znam z opowiesci podobna historie. a wiec: kilka lat temu moj znajomy
          mieszkal na zachodzie. rekordy popularnosci bil tam wowczas program na zywo, w
          ktorym "robiono niespodzianki" bohaterom - polegalo to najczesciej na
          zaproszeniu idola tej osoby do niej do domu lub w jakis inny sposob
          zaaranzowaniu ich spotkania. rodzice nastoletniej corki tak postanowili uczcic
          jej urodziny. zaproszona zostala ekipa filmowa do domu, zainstalowano kamery
          (ukryte, bo cala zabawa polegala na sfilmowaniu "efektu" jaki niespodzianka
          wywola) no i oczywiscie zaproszony zostal jakis piosenkarz czy aktor, nie
          pamietam - i zostal zamkniety w pokoju corki w szafie. w odpowiednim momencie
          mial sie ujawnic i zlozyc zyczenia. coreczka nie przeczuwajac nic wraca ze
          szkoly, wchodzi do "pustego' domu, rozrzuca buty, rzuca teczke i idzie do
          kuchni. tam szykuje sobie kanapke z pasztetem, zabiera ja na gore, a za nia
          leci... piesek. dziewczyna szybciutenko zrzuca majtki, rozkracza sie na
          tapczanie i smaruje sobie cipke pasztetem i.... to wszystko na oczach tysiecy,
          a moze i milionow widzow! podobno skandal byl ogromny. biedna dziewczyna, tak
          sie teraz zastanawiam, co ona potem miala za zycie?
          • Gość: Tommy Re: Sex ze zwierzętami - historia IP: *.net.pl 15.12.02, 23:26
            Biedna?? Za glupote trzeba placic. A widzowie mieli smiechy:)
          • devote Re: Sex ze zwierzętami - historia 25.12.02, 17:14
            chatte napisała:


            > a moze i milionow widzow! podobno skandal byl ogromny. biedna dziewczyna, tak
            > sie teraz zastanawiam, co ona potem miala za zycie?



            totalna bzdura
            zadna telewizja by tego nie pokazala bo by przerwali transmisje od razu
            macie bujna fantazje
            • chatte Re: Sex ze zwierzętami - historia 06.01.03, 17:20
              devote napisał:

              > totalna bzdura
              > zadna telewizja by tego nie pokazala bo by przerwali
              transmisje od razu

              od razu nie, po paru sekundach ;-) do konsumpcji na
              oczach widzow nie doszlo. bylo pokazane dokladnie tyle
              ile napisalam

              > macie bujna fantazje

              a fantazje, jak widac, to ty masz bujna. gratuluje

        • bzykacz_ Re: Sex ze zwierzętami - historia 28.11.02, 23:20
          czarna_26 napisała:
          > Nie koniecznie Meduzo:))) wiem że to akurat może mało wiarygodnie brzmieć,
          ale
          > tak mogło być.... wiesz czemu? - miałam UWAGA!!! w podstawówce taką
          koleżankę,
          > która to robiła dość często z psem i to wilkiem, czarnym, ochyda, sama mi o
          tym
          >
          > mówiła, noi też została na tym przyłapana:))) ale obciach.......

          Tia. A nie zdarzało Ci się, że bogaci młodzi biznesmeni przyprowadzali swoich
          pupilków do klubu Go-Go, w którym rzekomo tańczyłaś? Nie, nie, to raczej
          emerytowani starsi panowie. Myślę, że to była by ciekawsza anegdotka.

          Pozdrawiam,

          Bzykacz_

          PS. Miałaś mi kiedyś wysłać zaproszenie na jakieś gruppen-sex-party. No i co?
          • Gość: starszy_pan Prostaku... IP: 217.153.44.* 29.11.02, 10:42
            odczep się od starszych panów. Już twój pseudonim artystyczny sugeruje
            fanfaronadę charakterystyczna dla młodych, niewyzytych, mitomańskich karków.

            Poza tym emerytów nader rzadko stać na go-go. Zapewne kol. czarna to
            potwierdzi...
            • czarna_26 Re: Prostaku... 29.11.02, 16:54
              Gość portalu: starszy_pan napisał(a):

              > odczep się od starszych panów. Już twój pseudonim artystyczny sugeruje
              > fanfaronadę charakterystyczna dla młodych, niewyzytych, mitomańskich karków.
              >
              > Poza tym emerytów nader rzadko stać na go-go. Zapewne kol. czarna to
              > potwierdzi...


              Wyjąłeś mi to z ust.....:)))
              Pozdrawiam, CZARNA
          • czarna_26 Re: Sex ze zwierzętami - historia 29.11.02, 16:53
            bzykacz_ napisał:

            > czarna_26 napisała:
            > > Nie koniecznie Meduzo:))) wiem że to akurat może mało wiarygodnie brzmieć,
            >
            > ale
            > > tak mogło być.... wiesz czemu? - miałam UWAGA!!! w podstawówce taką
            > koleżankę,
            > > która to robiła dość często z psem i to wilkiem, czarnym, ochyda, sama mi
            > o
            > tym
            > >
            > > mówiła, noi też została na tym przyłapana:))) ale obciach.......
            >
            > Tia. A nie zdarzało Ci się, że bogaci młodzi biznesmeni przyprowadzali swoich
            > pupilków do klubu Go-Go, w którym rzekomo tańczyłaś? Nie, nie, to raczej
            > emerytowani starsi panowie. Myślę, że to była by ciekawsza anegdotka.
            >
            > Pozdrawiam,
            >
            > Bzykacz_
            >
            > PS. Miałaś mi kiedyś wysłać zaproszenie na jakieś gruppen-sex-party. No i co?

            Co ty pierdolisz (za przeproszeniem?) od kiedy to "EMERYCI" przychodzą do night
            clubów? to raczej żadkość, jak narazie to emeryci są niewypłacalni:)))))
            P.S.
            Jak ja bym mogła zaprosić kogoś tak pustego i z tak beznadziejnym nickiem na
            sexik grupowy?:))))))
    • Gość: kultura :) Re: Sex ze zwierzętami - historia IP: *.glowno.sdi.tpnet.pl 08.12.02, 00:47
      sex ze zwierzatami to jest tylko mozliwe na filmach porno, ale historia jest
      zajebista nie patrzac na to czy jest prawdziwa czy nie. biedny tatus jak tak
      dalej pojdzie to coreczka go wykonczy. ciekawe z kim sie szczepila poraz
      drugi.jej facet bedzie mial z nia przejebane jak to jej sie bedzie
      powtarzalo.jestem ciekawy czy cama dala temu psu ;)
      • Gość: alka Re: Sex ze zwierzętami - historia IP: *.ny325.east.verizon.net 08.12.02, 04:30

        Moj zanajomy jest wspolwlascicielem malej stadniny koni. Maja tam kilka koni a
        takze pare kucykow. Na noc oczywiscie stadnina jest zamykana i zostaje tylko
        cieci, ktory ma tego calego balaganu pilnowac, mimo tego kilka razy zdarzylo im
        sie na ranem znalezc owe kucyki przewrocone na bok ze zwiazanymi kopytami.
        Nikt nie wiedzial co jest grane, az ciec postanowil sie zaczaic i zobaczyc kto
        to robi i po co. No i mu sie udalo. Zlapali faceta, kiedy juz te biedne kucki
        powiazal, sciagnal spodnie i zabieral sie do sciagniecia gatek. Co by zrobil
        dalej prosze sie domyslic.
    • efwa Re: Sex ze zwierzętami - historia 08.12.02, 05:28
      ja tez slyszalam historie o pannie z psem.
      krotki okres mojego zycia spedzilam w afryce i tam sie zdarzalo, ze aresztowali
      kogos za uprawianie seksu (jesli to mozna tak nazwac) z np. koza.
    • adamek42 Re: Sex ze zwierzętami - historia 08.12.02, 08:18
      Taki skurcz pochwy to się fachowo (po łacinie) nazywa "Vaginalis".
    • Gość: piosza Re: Sex ze zwierzętami - historia IP: *.recluce.one.pl / 192.168.0.* 08.12.02, 21:40
      Wiecie co to jednak chyba bajki ... Przecież dla zwierząt nie jesteśmy
      obiektami seksualnymi a u zwierząt podstawowym warunkiem inicjacji jest
      możliwość zapłodnienia abstrachując tu od sytacji z pasztetem bo to inna sprawa
      bo zauważcie nigdy nie słyszałem o sytacji żeby zwierzęta różnych ras gatunków
      szukały szczęścia ... choć psa można wielu rzeczy nauczyć szkoda mi tych
      kucyków , nie wiem jakbym takiego kolesia dorwał to bym chyba poszedł siedzieć !
      • Gość: tupolew Re: Sex ze zwierzętami - historia IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 09.12.02, 03:20
        albo wy kurwa jestescie dzieci albo nierozgarnieci...wali sie wszystko co ma
        dziure i na drzewo nie ucieka.piekne mlodziutkie dziewczyny nadstawiaja dupe
        psom ktore wala jak w kaczy kuper...nie mowiac o
        krowach ,koniach,wezach ,knurach itd...w jakikolwiek search engine wpisz
        sobie "animal sex" ....
        • Gość: piosza Re: Sex ze zwierzętami - historia IP: *.recluce.one.pl / 192.168.0.* 09.12.02, 21:38
          Wiesz co w Internecie jak poszukasz zapewne zobaczysz jak Sadam np jedzie
          Buscha albo coś w ten deseń miałem nadziej że wyjaśnimy sobie pewne problemy
          a swoją drogą ludzie mają dziwne pomysły po lekturze tego forum to stanę się
          chyba członkiem Ligi Polskich Rodzin tolerancja tolerancją ale to co tu się
          piszę to włosy dęba stają ...
          • Gość: hamulecod karuzeli Re: Sex ze zwierzętami - historia IP: proxy / *.public.lawson.webtv.net 13.12.02, 01:43
            szkoda mi tych kucykow. kumpel raz wyjebal kure a potem ja zjadl
            • k9girl Re: Sex ze zwierzętami - historia 16.12.02, 11:47
              Dziwny jest ten swiat, a Wy tutaj bardzo ograniczeni...

              Od wielu lat kocham sie z moimi psami. Jak czytam takie bzdury jak tu, to mi
              sie chce plakac. Kobieta moze miec bardzo satysfakcjonujacy stosunek z psem.
              Dla psa jest to tez wielka przyjemnoscia. To co tu wypisujecie to stek bzdur
              powielajacych obiegowe polprawdy, mity i zwykle klamstwa.

              Zycze wiecej tolerancji

              K9
              • Gość: wesoły romek Re: Sex ze zwierzętami - historia IP: *.carcade.com.pl 16.12.02, 16:05
                BARDZO DOBRZE; POWINNIŚMY SIĘ INTEGROWAĆ ZE ZWIERZĘTAMI. A PRZY OKAZJI MAM
                PROŚBĘ; MOGŁABYŚ SIĘ JAKOŚ UMÓWIĆ Z MOIM OWCZARKIEM NIEMIECKIM ? TYLKO ON LUBI
                STOSUNKI ANALNE...
                • k9girl Re: Sex ze zwierzętami - historia 17.12.02, 14:10
                  Ty sie Smutny Romku zajmij ta upadajaca firma leasingowa z ktorej piszesz...
                  albo szukaj juz pracy a nie wypisuj takie zalosne kretynizmy.
                  • Gość: Asia Re: Sex ze zwierzętami - historia IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.02, 01:42
                    Mam47 lat i jestem samotna , ale mam psa owczarka, ktorego systematycznie do
                    siebie dopuszczam i nie widze w tym nic złego, a poza tym , moj pies w
                    przeciwienstwie do niejednego faceta gdy już ze mnie zejdzie nie odwraca sie
                    do mnie tylkiem , tylko leży między moimi nogami i długo mnie wylizuje
                    dostarczając mi wiele przyjemności. Pozdrawiam
                    • k9girl Re: Sex ze zwierzętami - historia 19.12.02, 14:39
                      Tak trzymaj i nie przejmuj sie głupimi komentarzami. Pozdrawiam Cię gorąco.
                      • jerry_the_toothfairy Przepraszam k9girl... 19.12.02, 16:33
                        ... i proszę o sprawdzenie poczty.

                        Jerry the Toothfairy
                    • rubeus Re: Sex ze zwierzętami - historia 20.12.02, 18:51
                      a co z drapaniem - owijasz mu jakos lapy ?
                    • rubeus jak to jest 20.12.02, 18:56
                      jak to jest z psem.
                      jak go przywabiasz ?
                    • kochanek_do_bani Re: Sex ze zwierzętami - historia 25.12.02, 16:49
                      Wiesz co jak sie Twemu owczarkowi znudzisz, daj znac, ja sie Toba zajme jeszcze
                      lepiej niz on,,,GG 2403035 czekam z utesknieniem na sama mysl juz mi sie
                      podnosi pala...
                    • Gość: buldog Re: Sex ze zwierzętami - historia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.12.02, 01:45
                      daj mi znać, jak ci się znudzi
          • Gość: thorsten Re: Sex ze zwierzętami - historia IP: *.dip.t-dialin.net 26.12.02, 07:21
            Gość portalu: piosza napisał(a):

            > Wiesz co w Internecie jak poszukasz zapewne zobaczysz jak Sadam np jedzie
            > Buscha albo coś w ten deseń miałem nadziej że wyjaśnimy sobie pewne problemy
            > a swoją drogą ludzie mają dziwne pomysły po lekturze tego forum to stanę się
            > chyba członkiem Ligi Polskich Rodzin tolerancja tolerancją ale to co tu się
            > piszę to włosy dęba stają ...
            .i nie tylko wlosy deba staja.
      • Gość: zenek robie to z muchami IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 17.12.02, 07:05
        obrywam jej skrzydelka i zasam na czubku penisa, podczas gdy reszta ciala
        zanurzona jest w wodzie. Ta biedulka biega po nim, jak po malej wysepce a dotyk
        jej delikatnych nozek doprowadza mnie do szalu. W momencie wytrysku porywa ja
        strumien spermy wyrzuca w gore. Jest super, sprobujcie sami
        • Gość: zdzisiek Re: robie to z muchami IP: *.tele2.pl 17.12.02, 14:53
          Dobry ten Twój microsex Zenku, godny polecenia. Jak znajde na wiosne jakoś
          mucho to sprubuje. buehehehehehehhehehehehehehe
    • mista_lova_lova ja jestem pies na kobiety !!! 21.12.02, 16:44
      a jak ktoras jest seksualnym zwiarzatkiem to nawet
      lepiej ;o)
      • chatte Re: ja jestem pies na kobiety !!! 21.12.02, 16:48
        mista_lova_lova napisał:

        > a jak ktoras jest seksualnym zwiarzatkiem to nawet
        > lepiej ;o)

        mr boombastic, ja jestem kotka! a jak wiadomo pies z
        kotem...;-)
        • mista_lova_lova Re: ja jestem pies na kobiety !!! 06.01.03, 20:06
          chatte napisała:

          > mr boombastic, ja jestem kotka! a jak wiadomo pies z
          > kotem...;-)

          i tak lepije niz jeze ;o)
    • Gość: marakuda Re: Sex ze zwierzętami - historia IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.12.02, 15:50
      Poradzcie gdzie można zdodyć filmy tego typu .
      • Gość: Kostek Re: Sex ze zwierzętami - historia IP: 195.22.176.* 28.12.02, 18:05
        Gość portalu: marakuda napisał(a):

        > Poradzcie gdzie można zdodyć filmy tego typu .

        W KazaA wpisujesz animal, bestiality i masz od metra do sciagania...
    • Gość: MARAKUDA Re: Sex ze zwierzętami - historia IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 04:10
      KOSTEK DIĘKUJE ZA PORADE ALE ZNALAZŁAM TAM TYLKO KILKUNASTO SEKUNDOWE FILMIKI I
      TRUDNO JE ŚCIĄGNĄĆ. MOŻE MóGŁBY MI KTOŚ JESZCZE COŚ PORADZIC Z GÓRY
      DZIĘKUJE.MÓJ EMAIL marakuda35@poczta.onet.pl
    • Gość: PONIECONY JANUSZ MY ZYDZI ZAWSZE JEBALISMY I DO DZIS JEBIEMY KOZY IP: *.157.179.72.Dial1.Tampa1.Level3.net 31.12.02, 03:27
      NIC NADZWYCZAJNEGO.
      MY ZYDZI ZAWSZE JEBALISMY I DO DZIS JEBIEMY KOZY.

    • weronika74 Re: Sex ze zwierzętami - historia 01.01.03, 18:10
      ta historia jest stara jak świat a owieczki biedne ze swoimi bacami-to tak troche dla żartu.
      Swoja drogą ludzie mają coś z główką. Z ciekawości zajrzałam teraz co będzie pod hasłem animal sex i
      rzeczywiście w internecie jest pełno tego świństwa. Lezy sobie młoda śliczna laska a na niej pies sie
      wyżywa. Kurcze takie strony powinien ktoś wykosic w pien.. Totalna dewiacja
      • eucaliptus Re: Sex ze zwierzętami - historia 03.01.03, 18:53
        moze i dewiacja ale masa ludzi to robi tylko sie nie przyznaje.
        kiedys na czacie poznalem pare z dogiem i namowilem ich na spektakl.
        co oni z tym psem wyrabiali to sie nie miesci w glowie, nie wyrobilem i
        wyszedlem stamtad.
        mysle ze nie tylko szwedzi sa tacy zboczeni
    • krzysiek.wa_wa Z jednej i z drugiej strony 03.01.03, 08:03
      Z JEDNEJ STRONY : takie rzeczy się zdarzają

      W drugiej połowie lat osiemdziesiątych jakaś gazeta
      opisała taką historyjkę: że pewien tatuś przyłapał swoją
      córkę na "zabawie" z psem, oddał go do przebadania, czy
      jest zdrowy wenerycznie i lekarze po badaniu
      powiedzieli mu coś takiego: "zabierz od nas swego
      zięcia, bo nas jeszcze pogryzie".

      Rok, dwa lub trzy po tym oglądałem program w telewizji -
      była rozmowa kilku seksuologów i jeden z nich nawiązał
      do tej historii mówiąc, że gdy był w pewnej szkole na
      pogadance uświadamiającej seksualnie, to większość
      pytań, jakie wcześniej dziewczyny/nki mogły zadać na
      anonimowych kartkach dotyczyłą: "jak to się robi z
      psem?". I to nie był żart, bo facet sądząc z wyrazu
      twarzy był trochę tym oburzony (nie wiem: służbowo czy
      prywatnie też).

      Dla młodej dziewczyny taki układ może mieć pewne zalety:
      - pies nie rozpowie w szkole, że jest "puszczalska"
      - z psem nie zajdzie w ciążę
      - jeśli rodzice za bardzo pilnują córeczki, to żaden
      chłopak się do niej nie prześliźnie, a pies będzie poza
      podejrzeniami


      Z DRUGIEJ STRONY: za dużo jest jest opowiastek o
      zczepieniu się dziewczyny z psem w porównaniu z ilością
      opowieści o zczepieniu się kobiety i mężczyzny. Przecież
      atak pochwicy może się też zdarzyć podczas stosunku z
      facetem, a takie stosunki są chyba ze sto razy częstsze.

      Niektóre historyjki po prostu żyją własnym życiem, np:
      - "Super Express" opisywał niedawno po raz wtóry
      historię wędrującej po Polsce plotki o przestępcach,
      którzy zbijają lub usypiają po dyskotekach ludzi aby
      wyciąć im nerkę
      - w wojsku przynajmniej w kilku miejscach w Polsce
      opowiadano identyczną historyjkę o tym, jak "na tej
      właśnie wartowni" żołnierze zgwałcili kiedyś cygańską
      dziewczynę, Cyganie odczekali aż wróci ta sama zmiana i
      w nocy wyrżnęli wszystkich nożami.

      Niektóre historyjki żyją własnym życiem...
    • Gość: jasiu Sex ze zwierzętami - rybka IP: *.chello.pl / *.chello.pl 03.01.03, 18:48
      www.funpic.hu/fun-bin/picviewe.cgi?pic=ad91&kateg=adultgfx
      • letalin Re: Sex ze zwierzętami 03.01.03, 21:55
        Słyszałem tę historię z psem kilkanaście lat temu. Dalszy ciąg był taki, że
        dziewczynę zabrali do szpitala z psem, tam zwierzę zostało uśpione i zdjęte z
        kobiety. Następnego dnia panna powiesiła się w toalecie...
        Z tego co słyszałem to rzeczywiście ryzyko uwięzienia psiego członka w ludzkiej
        pochwie jest duże, bo puchnie on po immisji do dużo większych rozmiarów niż
        męski. I nie chodzi tu o wspominaną przez szanownych dyskutantów pochwicę
        (vaginismus) ale właśnie specyfikę psiej kuśki.
        • Gość: juhas my robim to tylko z łowieckami, IP: *.dip.t-dialin.net 03.01.03, 21:58
          i gdyby te biedule jesce gotować umioły, to by nam babów wcale nie brakowało
    • Gość: mała Re: Sex ze zwierzętami - historia IP: *.internetia.opole.pl 06.01.03, 13:17
      Miałam kiedyś koleżanki - blixniaczki. Miały psa jamnika. Nie wiem jak daleko sie posunęły, ale przy mnie dawały sie lizać swojemu pieskowi. Było to dla mnie jeszcze bardziej niezrozumiałe ponieważ miałyśmy wtedy chyab po 10 lat. W tym wieku miały takie zapędy:) Nie wiem jak jest dzisiaj ale jeżeli tak zaczynały to sama nie wiem co teraz praktykują.
    • Gość: MARAKUDA Re: Sex ze zwierzętami - historia IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.03, 03:45
      CHCĘ DOPUŚCIĆ DO SIEBIE MOJEGO PIESKA ALE MAMOBAWY CZY MI TO CZYMŚ NIE
      GROZI.CZY NIEBĘDZIE TO MIAŁO WPŁYWU NA ZDROWIE.
Pełna wersja