Gość: Xanatos
IP: proxy / 213.17.170.*
28.11.02, 12:20
Mam kumpla na medycynie, który słyszał od sanitariusza podobną historię.
Wezwano karetkę. Drzwi otwiera 40 letnik koleś. Blady. Lekarz patrzy na niego
i myśli, że facet zaraz dostanie wylewu.
- Słucham. Po co nas pan wezwał.
- Proszę za mną.
Otwiera drzwi do następnego pokoju. A tam pies wali jego 16 letnią córkę.
Kochana córeczna dostała skurczu pochwy (nie wiem jak to się nazywa) i pies w
niej został. Tatuś wrócił z pracy i zobaczył to. Możecie wyobrazić sobie jego
zdziwienie. Dziewczyna dostała zastrzyk, a tatuś proszki na serce. Jednak
przed tem sanitariusz pozwolił sobie na żart. Kiedy trzeba było wyciągnąć z
niej psa powiedział do ojca.
- Łap pan zięcia i ciągnij.