sex w pracy

28.11.02, 13:48
Kobiety chętne do seksu ze stażystami

Kobiety częściej nawiązują kontakty seksualne w pracy ze stażystami niż
mężczyźni ze stażystkami, wynika z sondażu przeprowadzonego przez Playboya.

Dwie trzecie kobiet przyznaje się, że uprawiało seks z kolegą z pracy.

Wśród badanych mężczyzn połowa spała z biurowymi koleżankami, podał Playboy,
który przeprowadził w sierpniu sondaż za pośrednictwem internetu wśród 10
tysięcy mężczyzn i kobiet.

"20 procent kobiet spało ze stażystami, wśród mężczyzn wskaźnik ten wyniósł
12 procent.

46 procent kobiet uprawiało seks z szefem, wśród mężczyzn 18 procent
przyznało się do kontaktów seksualnych z szefową. Takie proporcje Playboy
wiąże z faktem, iż w biurach większość szefów to mężczyźni.

Ulubionym miejscem kobiet do uprawiania w biurze seksu było biurko, tymczasem
mężczyźni woleli kanapę lub krzesło.

Ponad 80 procent kobiet i mężczyzn przyznało się do flirtu ze
współpracownikami."

artykuł za onetem: info.onet.pl/599014,69,1,0,120,686,item.html

A jak to u was w pracy? Bo u mnie jakoś cicho...
A wogóle to chyba nie są to badania z Polski, w Polsce odsetek byłby duuużo
niższy. (tak mi się wydaje)
    • meduza4 Re: sex w pracy 28.11.02, 14:12
      U mnie w pracy wszyscy jacys tacy aseksualni
      -i szef i koledzy.... Kolezanki, rzeczywiscie troche
      zycia maja w sobie, opowiedza czasem jakis swinski
      kawal, probuja troche poflirtowac z kolegami.
      A panowie nic... Cisza....
      • niuniek6 Re: sex w pracy 28.11.02, 14:31
        A moze poprostu sawsze za pozno przychodzisz. I z rana zawsze jest jedna wielka
        orgia kazdy z kazdym. A jak ty sie zjawiasz juz jest po ... i faceci juz
        wyeksploatowani to im sie nie chce a ze kobiety mogla wiecej to jeszcze na
        jakis zaczepki sie zdobywaja:))))

        meduza4 napisała:

        > U mnie w pracy wszyscy jacys tacy aseksualni
        > -i szef i koledzy.... Kolezanki, rzeczywiscie troche
        > zycia maja w sobie, opowiedza czasem jakis swinski
        > kawal, probuja troche poflirtowac z kolegami.
        > A panowie nic... Cisza....
        • meduza4 Oj niuniek, niuniek... 28.11.02, 14:49
          Przychodze jako jedna z pierwszych wiec nie opowiadaj
          takich rzeczy...
          --
          I'm only human born to make mistakes...
          • niuniek6 to moze za predko wychodzisz? 28.11.02, 14:54
            meduza4 napisała:

            > Przychodze jako jedna z pierwszych wiec nie opowiadaj
            > takich rzeczy...
            > --
            > I'm only human born to make mistakes...
      • ptic_a Re: sex w pracy 28.11.02, 14:49
        Gdy wspominam uczelniane czasy, to uświadamiam sobie, że wszystkie koleżanki
        traktowane były aseksualnie. I to pomimo rażącej dysproporcji – jedna niewiasta
        przypadała na dziesięciu samców. One były zawsze koleżankami, i nikim więcej.
        Chodziły nawet z nami na podryw, na panienki.
        Coś w tym musiało być, że ich nie zauważaliśmy.

        Ale (uwaga Meduzo) wykładowczynie kusiły nas niesamowicie! Zwłaszcza jedna,
        która oprócz roztaczania swojego powabu raczyła nas opowieściami o rozmaitych,
        bliskich, kontaktach ze swoimi studentami.
        • meduza4 Ptic_a... 28.11.02, 14:54
          Jakos nijak sie to nie przeklada na to co my
          u nas robimy... A nie robimy nic zdroznego...
          Jak sobie przypomne moje studenckie lata to tez
          odnosze wrazenie, ze koledzy nas ignorowali
          i to totalnie. No i co z wami zrobic, skoro nie umiecie
          docenic tego, co macie pod reka?
          • ptic_a Re: Ptic_a... 28.11.02, 15:27
            Teraz potrafiłbym już docenić! Tylko, że nie mam Ciebie pod ręką.
            • meduza4 Re: Ptic_a... 28.11.02, 15:29
              Jakbys mial mnie pod reka to moze bys zalowal,
              ze mnie doceniles :)))))))))
Pełna wersja