Gość: Szczesciarz
IP: *.ehn.de.prserv.net
28.11.02, 16:05
Witam!
Wypowiedz może zabrzmieć głupio I prowokacyjnie, ale wierzcie mi, ze tak nie
jest.
Chciałem wam wyznać ze jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Mam
najcudowniejsza żonę świata i najpiękniejsze i najmądrzejsze dwie małe
córeczki. Uwielbiam je wszystkie. Zawsze, kiedy wracam do domu i słyszę ich
radosny pisk, serce obciążone zawodowymi problemami topi mi się jak sopel
lodu. Widok moje pięknej dobrej żony sprawia mi rozkosz.
Nasze pożycie małżeńskie po pięciu latach jest cudowne na każdej płaszczyźnie
życiowej. Lecz ponieważ jest to forum zatytułowane erotyka to tylko o tym
będę się ty wypowiadał.
Mimo ze jestem mężczyzna, obciążony zostałem przez (może naturę, może co
innego) dosyć trudna przypadłością. Otóż jestem transwestyta. Zawsze mnie to
pociągało i sprawiało olbrzymia przyjemność. Jednocześnie zdawałem sobie
sprawę z tego, ze powinienem się tego wstydzić i pozostawać w ukryciu.
Wykorzystywałem każdą sytuacje aby sprawiać sobie przyjemność noszenia
damskich ciuchów.
Stawało się to dla mnie bardzo bolesne i trudne, zwłaszcza po ślubie, ze
przez cały czas moja żoneczka miała o mnie inne wyobrażenie niż w istocie
byłem. Zdobyłem się jednak na odwagę i ja w to wtajemniczyłem. I wiecie, co?
Nic. Moja żona przyjęła to do wiadomości i po krótkim okresie niedowierzania
spostrzegła, ze ta przypadłość nie ma żadnego wpływu na nasze życie i
pożycie. Powiedziała, ze takiego czy innego zawsze będzie mnie kochać. Mowie
wam o tym, bo ostatnio pojawiło się kilka wątków na ten temat, w których
kobiety z podobnym problemem gotowe są posunąć się do radykalnych wręcz
środków zaradczych. Mówią o stracie zainteresowania seksem, odrazie,
obrzydzeniu, szoku. Zgoda jest to szok na początku, ale z perspektywy czasu i
paru tygodniach obserwacji powinny zrozumieć, ze to tak naprawdę nic takiego.
Seks w moim przypadku i jej również, stal się bardziej pikantny, pełniejszy.
Zrozumieliśmy, ze nie powinniśmy się niczego przed sobą wstydzić i jeżeli
mamy ochotę na cos szczególnego, to musimy sobie o tym po prostu powiedzieć.
Np. ja mam ochotę na seks w damskiej bieliźnie a ona na zabawę przy tym
wszystkim z wibratorem i skrępowanymi rękoma i nogami. Nie potrafiła mi o tym
powiedzie zanim ja się przed nią otworzyłem.
Chce wam przez to powiedzieć, ze seks jest bardzo ważną, podstawową cechą
udanego małżeństwa, (ale o tym nie muszę nikogo przekonywać). A do udanego
seksu potrzebna jest śmiałość w wyrażaniu swoich preferencji. Jeżeli facet
się wam przyznaje do ochoty na cos „EXTRA” to nie powinniście wyciągać
pochopnych wniosków. Bo może się zdarzyć, ze i TY będziesz miała na to
ochotę. Tolerujcie własne małe perwersyjki, bo one dodają kolorytu waszemu
pożyciu. Bez nich robi się powoli nudno, a później już nic się nie robi i to
jest lepszy powód do uciekania się do rozwiązań radykalnych, a nie nikogo nie
krzywdząca dewiacja.
Podobno około 90% mężczyzn przynajmniej raz w życiu przymierzało damska
bieliznę. Co to zmienia? Spośród 10 facetów siedzących w jednym
pomieszczeniu, statystycznie 9 cos tam kiedyś przymierzało, a 2 robi to w
miarę regularnie. Możecie się spodziewać, ze wasz facet, kiedy pozostaje w
samotności w domu właśnie tak się zabawia. Być może przymierza twoja bieliznę
i zakłada twoje pończochy. Spróbuj to sprawdzić, ułóż swoja garderobę w nie
powtarzalny sposób i przekonaj się czy tam grzebał. A jeśli tak, to czy cos
to zmieni? Na pewno ni będzie mu to przeszkadzać w byciu sobą i w sprawianiu
tobie i twoim dzieciom przyjemności.
Powodzenia,
Szczęściarz