....ojej...czuje sie lekko...nieswojo...bo...

02.12.02, 14:59
....bo wlasnie sie umowilam z facetem z sasiedniej ulicy .
Na zaraz .
Za 9 i pol minuty tu bedzie .
Poznalam go przez net ,raz rozmawialismy na czacie ,raz przez tel.
Mial mily glos ...
.....
Co to bedzie ?....Co to bedzie ???
........
Ale ..coz ..pocieszam sie ,iz oficjalnie...
to ustalilismy tylko ,iz na wodke sie spotkamy .
Wiec niby niewinnie tak ...
Trzymajcie kciuki !!!! plizzzzzzzzzz
    • olivvka Re: ....ojej...czuje sie lekko...nieswojo...bo... 02.12.02, 15:02
      nieznana3 napisała:

      > ....bo wlasnie sie umowilam z facetem z sasiedniej ulicy .
      > Na zaraz .
      > Za 9 i pol minuty tu bedzie .
      > Poznalam go przez net ,raz rozmawialismy na czacie ,raz przez tel.
      > Mial mily glos ...
      > .....
      > Co to bedzie ?....Co to bedzie ???
      > ........
      > Ale ..coz ..pocieszam sie ,iz oficjalnie...
      > to ustalilismy tylko ,iz na wodke sie spotkamy .
      > Wiec niby niewinnie tak ...
      > Trzymajcie kciuki !!!! plizzzzzzzzzz

      Trzymam kciuki za Ciebie "łatwa kobieto" :-)))

      pozdrawiam
      olivvka

      • niuniek6 Re: ....ojej...czuje sie lekko...nieswojo...bo... 02.12.02, 15:12
        lepiej zgrzeszyc i zalowac niz nie zgrzeszyc i tez.... zalowac:)

        olivvka napisała:

        > nieznana3 napisała:
        >
        > > ....bo wlasnie sie umowilam z facetem z sasiedniej ulicy .
        > > Na zaraz .
        > > Za 9 i pol minuty tu bedzie .
        > > Poznalam go przez net ,raz rozmawialismy na czacie ,raz przez tel.
        > > Mial mily glos ...
        > > .....
        > > Co to bedzie ?....Co to bedzie ???
        > > ........
        > > Ale ..coz ..pocieszam sie ,iz oficjalnie...
        > > to ustalilismy tylko ,iz na wodke sie spotkamy .
        > > Wiec niby niewinnie tak ...
        > > Trzymajcie kciuki !!!! plizzzzzzzzzz
        >
        > Trzymam kciuki za Ciebie "łatwa kobieto" :-)))
        >
        > pozdrawiam
        > olivvka
        >
        • meduza4 Re: ....ojej...czuje sie lekko...nieswojo...bo... 02.12.02, 15:15
          niuniek6 napisał:

          > lepiej zgrzeszyc i zalowac niz nie zgrzeszyc i tez....
          zalowac:)
          >

          Moja siostra mowi to troche inaczej:
          lepiej zgrzeszyc a potem zalowac niz zalowac, ze sie nie
          grzeszy.
          • niuniek6 Re: ....ojej...czuje sie lekko...nieswojo...bo... 02.12.02, 15:19
            kobiety tak mowia a faceci tak robia:)
            meduza4 napisała:

            > niuniek6 napisał:
            >
            > > lepiej zgrzeszyc i zalowac niz nie zgrzeszyc i tez....
            > zalowac:)
            > >
            >
            > Moja siostra mowi to troche inaczej:
            > lepiej zgrzeszyc a potem zalowac niz zalowac, ze sie nie
            > grzeszy.
            • meduza4 Re: ....ojej...czuje sie lekko...nieswojo...bo... 02.12.02, 15:32
              Ja tam nie wiem czy moja siostra tak tylko mowi,
              czy robi -dorosla w koncu jest :)))))))))))))
      • nieznana3 do Olivvki...mej idolki ..:-))) 02.12.02, 20:11

        ...tak ,tak ...wiec przyszedl .
        Mlodszy,pewny siebie-akurat jak trzeba ,inteligentny,ladny,mily w dotyku .

        Koniec koncow zostalam "latwa kobieta "!

        A moze bylam nia zawsze ?...
        (dzis tylko ujawnilam sie na forum )

        Ale ,czy tak czy inaczej ,w ustach Twych,Olivvko ...bycie latwa
        (czytaj :niezalezną -dokonujacą wyboru sama -swiadomą -wy..eeee..mancypowaną )
        brzmi milo i czuje w tym ziarno ..komplementu

        • olivvka Re: do Olivvki...mej idolki ..:-))) 03.12.02, 09:03
          Witaj nieznana3 :-)))

          nieznana3 napisała:

          >
          > ...tak ,tak ...wiec przyszedl .
          > Mlodszy,pewny siebie-akurat jak trzeba ,inteligentny,ladny,mily w dotyku .
          >
          > Koniec koncow zostalam "latwa kobieta "!
          >
          > A moze bylam nia zawsze ?...
          > (dzis tylko ujawnilam sie na forum )
          >
          > Ale ,czy tak czy inaczej ,w ustach Twych,Olivvko ...bycie latwa
          > (czytaj :niezalezną -dokonujacą wyboru sama -swiadomą -
          wy..eeee..mancypowaną )
          >
          > brzmi milo i czuje w tym ziarno ..komplementu
          >
          Z tą emancypancją trochę przesada:-))), ale oczywiście ze był to komplement.

          pozdrawiam i życzę kolejnych udanych przygód
          olivvka
    • mis_uszateq Re: ....ojej...czuje sie lekko...nieswojo...bo... 02.12.02, 15:22
      Powodzenia i czekam(y) na gorącą relację jak się sytuacja rozwinęła ;)
    • Gość: Szalony Kucharz No popatrz, szczęście czeka za rogiem... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.02, 15:35
      ... wystarczy tylko wyciągnąć rękę... do myszki, zalogować się i... :-))))

      Szalony Kucharz
      • nieznana3 Re: No popatrz, szczęście czeka za rogiem... 02.12.02, 20:24
        ej Kucharzu Mily ...
        czyzbym uslyszala w glosie Twym powatpiewanie w owe szczescie ..za rogiem ?

        wiec ..zalozmy wersje
        A) pesy--
        • kalina79 dobrze, że kobiety umieją cieszyć się 02.12.02, 22:45
          swoją seksualnością wbrew tym, co mówią o nich "łatwe". Mam mieszane uczucia...
          jeśli nieznana chciała i podobało jej się, to bardzo dobrze. Ja jednak nie
          umiałabym się zdobyć na coś takiego bez późniejszego moralniaka i też mi z tym
          dobrze. Grunt, żeby wszyscy byli zadowoleni.
        • Gość: Szalony Kucharz Gdzieżbym śmiał wątpić!!! n/txt IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.02, 14:40
    • dobrek37 Re: ....ojej...czuje sie lekko...nieswojo...bo... 03.12.02, 11:20
      Witaj "O Odważna".
      Nie zgadzam się z Kaliną, że powinnaś mieć moralniala(tak to zabrzmiało).
      Cieszenie się z życia i doznawanie rozkoszy ( a mam nadzieję że tak było) jest
      niezbywalnym prawem każdego człowieka.
      pozdrowienia dla sąsiada.
      Dobrek
      • kalina79 Re: ....ojej...czuje sie lekko...nieswojo...bo... 03.12.02, 11:23
        dobrek37 napisał:

        > Witaj "O Odważna".
        > Nie zgadzam się z Kaliną, że powinnaś mieć moralniala(tak to zabrzmiało).
        > Cieszenie się z życia i doznawanie rozkoszy ( a mam nadzieję że tak było)
        jest
        > niezbywalnym prawem każdego człowieka.
        > pozdrowienia dla sąsiada.
        > Dobrek

        Nie uważam, że powinna mieć moralnego kaca! Stwierdziłam tylko, że ja bym
        miała. Jeśli ona czuje się z tym dobrze, to się cieszę. A może sama nieraz
        chciałabym byc tak wyzwolona..? Ale chyba jestem niepoprawną romantyczką ;-)
        • Gość: siteczko Re: ....ojej...czuje sie lekko...nieswojo...bo... IP: *.acn.pl / 10.71.1.* 03.12.02, 12:04
          Ja nie chciałabym. Nie chciałabym tego z kimś, kogo nie kocham. Ale z Pewną
          Osobą mamy się nawzajem na oku, problem tylko w tym, że on jest z
          Poznania... ;)
          • olivvka Re: ....ojej...czuje sie lekko...nieswojo...bo... 03.12.02, 12:14
            Gość portalu: siteczko napisał(a):

            > Ja nie chciałabym. Nie chciałabym tego z kimś, kogo nie kocham. Ale z Pewną
            > Osobą mamy się nawzajem na oku, problem tylko w tym, że on jest z
            > Poznania... ;)

            "Zwąchałaś się" (przepraszam za określenie) z naszym Kochanym Szalonym
            Kucharzem? Przeca on jest z Poznania :-)))

            pozdrawiam
            olivvka
            • Gość: Szalony Kucharz Nic mi o tym nie wiadomo :-) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.02, 14:44
              Przecież tylko jedna osoba na tym Forum zna mój e-mailowy adres, moja droga
              Olivvko... ;-)))

              Szalony Kucharz
            • Gość: siteczko Re: ....ojej...czuje sie lekko...nieswojo...bo... IP: *.acn.pl / 10.71.1.* 03.12.02, 17:58
              Nie, to zupełnie kto inny. Nie ma nic wspólnego z tym forum.
          • kalina79 Re: ....ojej...czuje sie lekko...nieswojo...bo... 03.12.02, 13:38
            Gość portalu: siteczko napisał(a):

            > Ja nie chciałabym. Nie chciałabym tego z kimś, kogo nie kocham. Ale z Pewną
            > Osobą mamy się nawzajem na oku, problem tylko w tym, że on jest z
            > Poznania... ;)

            Odległość to nie taki problem. Przez rok byłam z kimś od kogo dzieliło mnie 780
            km -czyli cała Polska. 13 godzin w pociągu. Napisałam "byłam", ale to nie
            odległość wpłynęła na rozpad tego związku.
Pełna wersja