Gość: Nowinka
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
05.12.02, 22:37
Być może jednych ubawi, innych zadziwi mój problemik (bo żeby to był aż
problem, to nie mogę powiedzieć, ale... słuchajcie.
Jesteśmy razem od 10 lat, mamy synka i mnóstwo fajnych wspólnych spraw. No,
mam farta. Mniejsza o to, choć, jak powiedział jeden z forumowiczów, skoro
Erotica, to o sercu tez być powinno. No to jest. Kocham swojego Faceta,
jesteśmy sobie bardzo bliscy; w łóżku (i nie w łóżku)... miło, dobrze,
podniecająco, odjazdowo, śmiesznie, leniwie, niespodziewanie... No, coraz
lepiej, mimo upływu lat. Naprawdę, sama w to nie wierzę. Ale... Ciągle nie
chcę spełnić jednego Jego marzenia. Nie mogę sie przemóc - on kocha mój
tyłeczek, podobno jest ładny... Ale ja nie potrafię zdecydować się na
stosunek analny. Odrzuca mnie. On nie nalega, raczej śmieje się z tego, ale
wiem, że bardzo by chciał (wiem, bo to mówi). Kocham Go i właściwie...
chciałabym zrobić to. Jeśli nie dla siebie to dla niego.
Kobitki, powiedzcie, jak to jest? Czy może być fajnie?
Sama się dziwię tym pytaniom, brzmi to tak, jakby pisała je jakaś
nastolatka. A przecież mam za soba sporo fajnych łóżkowych doswiadczeń.
Prócz tego jednego. Help!
Pozdrawiam.