pigulki a zdrowie???

11.12.02, 16:20
Interesuje mnie Wasza opinia na temat wplywu pigulek na zdrowie kobiet.

Mowi sie, ze pigulki, jakie uzywaja obecnie kobiety, sa nieszkodliwe, ale tak samo przekonywano w latach 60,
70-tych, a jak wiadomo skutki bywaly rozne. Ostatnio natomiast slyszalem, ze grupa naukowcow z Polski I
Kanady oglosila wyniki badan, z ktorych wynika, ze korzystanie z pigulek, przez mlode kobiety (ze zmutowanym
pewnym genem) podnosi ryzyko wystepowania u nich raka piersi. O tym, ze nie jest to sprawa marginalna,
swiadczy liczba kobiet, ktorych to moze dotyczyc (o ile sie nie myle ok. 130 tys w Polsce).

Pytam Was, poniewaz jestesmy mlodym malzenstwem i jestem ciekawi Waszych opinii.
Moja zona, ze wzgledow zdrowotnych nie chce brac pigulek, a ja, w trosce o nia, takze nie chce ryzykowac (i
tym bardziej jej do tego namawiac).
Tak wiec pozostajemy przy gumkach (a gdyby zawiodly... to przeciez nie bylaby to tragedia dla nas).

Piszcie...
    • Gość: jagodka Re: pigulki a zdrowie??? IP: *.attu.pl / 192.168.2.* 12.12.02, 00:33
      Gdyby pigulki rzeczywiscie byly takie zle, to zaden ginekolog nie przepisalby
      ich zdrowotnie-podkreslam nie antykoncepcyjnie, ale zdrowotnie. Bralam pigulki
      kiedy mialam 17 lat, poniewaz maialm tak obfite miesiaczki ze mdlalam, wiec
      moja pani doktor powiedziala, ze pigulki to zmienia. Zanim sie na nie
      zdecydowalam, sprawdzilam dokladnie jak to z nimi jest. Obecnie tabletki
      hormonalne maja niewielka ilosc hormonow, a regularne ich stosowanie daje
      zabezpieczenie przed niepozadana ciaza a poza tym konczy problem bardzo
      bolesnych i obfitych miesiaczek. W sumie biore pigulki 3 lata (raz w roku
      przerwa na miesiac) i nic sie nie dzieje ze mna szczegolnego. Nie przytylam -
      co jest czesta obawa kobiet - tylko schudlam.. Zawsze wiem kiedy bede miala
      okres, a przede wszystkim seks bez prezerwatyw i innych srodkow
      plemnikobojczych, bez zadnych stersow jest bez porownania do "zaczekaj chwile,
      zaloze gumke", albo "no to wloze globulke, bo za ok. 15 minut powinnismy sie
      kochac":) - moj narzeczony to sie smieje, ze juz zapomnial jak zaklada sie
      prezerwatywe:)))) A jesli chodzi o "wyniki badan" to wg. tzw. specjalistow
      wszystko jest niebezpieczne:)
    • Gość: krecha Re: pigulki a zdrowie??? IP: *.hwr.Arizona.EDU 12.12.02, 07:48
      pieprzyc specjalistow,
      oni nic nie wiedza,
      co 10 lat zmieniaja swoje bzdury,
      bo cos nowego jest w modzie
      i kazdy musi na ten temat cos napisac,
      najlepiej to samo, co inni

    • verka.w Re: pigulki a zdrowie??? 12.12.02, 10:41
      sea_man napisał:

      > Interesuje mnie Wasza opinia na temat wplywu pigulek na zdrowie kobiet.
      >
      > Mowi sie, ze pigulki, jakie uzywaja obecnie kobiety, sa nieszkodliwe, ale tak
      s
      > amo przekonywano w latach 60,
      > 70-tych, a jak wiadomo skutki bywaly rozne. Ostatnio natomiast slyszalem, ze
      gr
      > upa naukowcow z Polski I
      > Kanady oglosila wyniki badan, z ktorych wynika, ze korzystanie z pigulek,
      przez
      > mlode kobiety (ze zmutowanym
      > pewnym genem) podnosi ryzyko wystepowania u nich raka piersi. O tym, ze nie
      je
      > st to sprawa marginalna,
      > swiadczy liczba kobiet, ktorych to moze dotyczyc (o ile sie nie myle ok. 130
      ty
      > s w Polsce).
      >
      > Pytam Was, poniewaz jestesmy mlodym malzenstwem i jestem ciekawi Waszych
      opinii
      > .
      > Moja zona, ze wzgledow zdrowotnych nie chce brac pigulek, a ja, w trosce o
      nia,
      > takze nie chce ryzykowac (i
      > tym bardziej jej do tego namawiac).
      > Tak wiec pozostajemy przy gumkach (a gdyby zawiodly... to przeciez nie bylaby
      t
      > o tragedia dla nas).
      >
      > Piszcie...

      Vitam!!!
      Wlasciwie czym Ty sie przejmujesz, ani Ty ani Twoja zona nie zamiezacie
      stosowac pigulek wiec nie ma sie czego bac, a naukowcow sobie podarujcie az do
      czasu gdy zechcecie sie zabezpieczac hormonalnie. Wtedy mozecie sie zaczac
      martwic, zreszta jezeli jestescie malzenstwem to wogole mysle ze nie musicie
      sie zabezpieczac, wkoncu miedzy innymi po to jest malzenstwo (zeby miec
      dzieci). Ja proponuje Ci zajrzenie na forum Zdrowie Kobiety, tam jest caly
      ogrom pytan i odpowiedzi na temat przeroznych pigulek antykoncepcyjnych.
      Pozdrovionka - Verka
    • Gość: Kobalt Re: pigulki a zdrowie??? IP: *.acn.waw.pl 12.12.02, 11:05
      Wydaje mi się że nie warto się podtruwać tak silnym (inaczej by przecież nie
      miał tego potężnego działania) środkiem łykanym prawie dzień w dzień, no chyba
      że ktoś naprawdę dużo, dużo spółkuje a ze względu na roztargnienie własne czy
      partnera nie ma co liczyć antykoncepcję niepigułkową.

      Polecam: w razie pęknięcia prezerwatywy w dni płodne (wielki stress) jest w
      odwodzie Postinor !!! - supermocny środek hormonalny który nie dopuści do ciąży
      (1-2 tabletki jeśli dobrze pamiętam swoje z nim doświadczenia).
    • _mysza Re: pigulki a zdrowie??? 12.12.02, 11:11
      piguly dobra rzecz, ja biore juz jakis czas, zadnych gumek, globulek, spiralek
      itp.... sex jest super dlugi... bez przerwy az padamy wyczerpani... by po
      kilkunastu minutkach i malym papierosku zaczac odnowa... pigulki sa OK... nic
      mi po nich nie jest...
      • _owca nie do końca... 12.12.02, 11:26
        Istotnie pigułki to doskonały wynalazek!
        Niestety nie są one do końca obojętne dla organizmu kobiety....
        Biorę tabletki od 7 lat z małą przerwą na dziecko (urocze zresztą:)) i do
        pewnego czasu bez skutków negatywnych, ale niedawno zauważyłam, że kiedy ich
        nie biorę - czuję się źle... uzależniłam się od tych cholernych prochów!
        Mam je teraz odstawić na 4 m-ce i zobaczymy... Tylko co ja teraz biedna zrobię?
        Nigdy innych środków zapobiegania nie stosowałam....
        • _mysza Re: nie do końca... 12.12.02, 11:38
          a tam... ja sie narazie nie martwie... sama napisalas, ze masz dzieciaczka wiec
          nie ma obawy... a najlepsza na zly nastroj jest czekolada... martwisz sie o
          figore... nie ma obaw... w trakcie sexu wszystko spalisz... tylko te gumki moga
          przeszkadzac, bo trzeba potem sie rozdzielic zeby ja zdjac... ale za to mozesz
          teraz zwrocic uwage na pieszczoty ustne i robotki reczne... powodzenia...
    • czarna_26 Re: pigulki a zdrowie??? 12.12.02, 13:50
      sea_man napisał:

      > Interesuje mnie Wasza opinia na temat wplywu pigulek na zdrowie kobiet.
      >
      > Mowi sie, ze pigulki, jakie uzywaja obecnie kobiety, sa nieszkodliwe, ale tak
      s
      > amo przekonywano w latach 60,
      > 70-tych, a jak wiadomo skutki bywaly rozne. Ostatnio natomiast slyszalem, ze
      gr
      > upa naukowcow z Polski I
      > Kanady oglosila wyniki badan, z ktorych wynika, ze korzystanie z pigulek,
      przez
      > mlode kobiety (ze zmutowanym
      > pewnym genem) podnosi ryzyko wystepowania u nich raka piersi. O tym, ze nie
      je
      > st to sprawa marginalna,
      > swiadczy liczba kobiet, ktorych to moze dotyczyc (o ile sie nie myle ok. 130
      ty
      > s w Polsce).
      >
      > Pytam Was, poniewaz jestesmy mlodym malzenstwem i jestem ciekawi Waszych
      opinii
      > .
      > Moja zona, ze wzgledow zdrowotnych nie chce brac pigulek, a ja, w trosce o
      nia,
      > takze nie chce ryzykowac (i
      > tym bardziej jej do tego namawiac).
      > Tak wiec pozostajemy przy gumkach (a gdyby zawiodly... to przeciez nie bylaby
      t
      > o tragedia dla nas).
      >
      > Piszcie...

      Ja słyszałam jakieś 3 dni temu że są bardzo szkodliwe. Powodują raka,
      generalnie u młodych kobiet, które je stosują. Takie są najnowsze badania. Ja
      osobiście mam założoną spiralkę z czego jestem zajebiście zadowolona:))) nie
      muszę pamiętać o pigułakch, biegać po recepty i wydawać ciągle kasy....

Pełna wersja