Jak GO osiągnąć?

IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.02, 23:52
Czyli...kolejna osoba, ktora nie wie co robić, bo nie moze za zadne skarby
osiagnac orgazmu, mimo ze jej chlopak bardzo sie stara, pomozcie, staram sie
nie myslec o niczym wtedy tylko czuc, ale ...:(Osiagniecie orgazmu nie jest
dla mnie najwazniejsze ale mam juz tego dosc:(
    • Gość: Kobalt Re: Jak GO osiągnąć? IP: *.acn.waw.pl 14.12.02, 18:45
      Gość portalu: * napisał(a):

      > Czyli...kolejna osoba, ktora nie wie co robić, bo nie moze za zadne skarby
      > osiagnac orgazmu, mimo ze jej chlopak bardzo sie stara, pomozcie, staram sie
      > nie myslec o niczym wtedy tylko czuc, ale ...:(Osiagniecie orgazmu nie jest
      > dla mnie najwazniejsze ale mam juz tego dosc:(

      Zalecam następujące kroki, jeśli pierwszy nie pomoże należy przejść do drugiego
      (kroki 3 i 4 podam gdyby - w co b. wątpię - zawiodły kroki 1 i 2):

      1/Twój chłopak niech się zacznie trochę mniej starać
      2/Wróć na chwilę do onanii, może tym razem jednak Ci się uda ? Dlaczego
      wcześniej się nie udawało ?
      • Gość: * Re: Jak GO osiągnąć? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.02, 23:46
        Bo nigdy jej nie bylo, chyba za duzo mysle o innych rzeczach podczas, ale jakos
        tak samo to przychodzi, tyle sie naczytalam o onanizmie, ze pomaga poznac swoje
        cialo i tym samym osiagnac pozniej orgazm, ze chyba zaczne sie "poznawac"
        • samotnawyspa Mój sposób 15.12.02, 01:13
          Też kiedyś miałam ten problem. Teraz po prostu w czasie stosunku puszczam wodze
          fantazji. Wyobraźnia sama mnie nakręca. Np. "Wnikam" w myśli faceta. Wyobrażam
          sobie, że on w chwili, kiedy mnie posuwa myśli jaką to jestem suką i materacem
          do jebania. Czasem podnieca mnie np. wyobrażanie sobie że ktoś znany mi patrzy
          na nas z boku i kibicuje. Nieraz wyobrażam sobie też, że obok nas kochają się
          inne pary i odbywa się konkurs na to, kto najszybciej dojdzie do orgazmu. Może
          Ciebie podnieca coś innego, w każdym razie wyobraźnia bardzo pomaga.
    • Gość: Szalony Kucharz Kobiety, które się dotykają... IP: 213.77.27.* 15.12.02, 09:59
      Droga *,

      Kobalt napisał już tutaj o "onanii", nie wiem tylko dlaczego umieścił tę opcję
      na drugim miejscu. A jego rada o zmniejszeniu wysiłków ze strony partnera jest
      tak osobliwa, że ze względu na szacunek wobec starszych osób uchylę się od
      komentarza.

      Cielesna rozkosz i jej najwyższe doznanie, czyli orgazm jest tak indywidualną,
      rzekłbym nawet intymną, sprawą, że nikt jej nikogo nie nauczy. Tego trzeba się
      nauczyć samemu. A najlepiej nauczyć się własnego ciała i jego reakcji poprzez
      samoeksplorację.

      Odrzućmy wszelkie stereotypowe poglądy na masturbację, traktujące ją jako
      zastępczą formę rozładowania napięcia seksualnego, dobrą wyłącznie dla starych
      panien, dojrzewających chłopców, przejściowo samotnych i umysłowo chorych.
      Klucz do naszej rozkoszy znajduję się tak naprawdę w naszych rękach!

      Nie wierzycie mi? A tak się jakoś dziwnie składa, że większość kobiet mających
      kłopot z osiągnięciem orgazmu nigdy (albo bardzo bardzo rzadko) nie
      masturbowało się.

      Dlatego radzę Pani przełamać swoje wobec "samogwałtu" opory. Zaręczam, że na
      pewno wyjdzie to Jej na dobre!


      Szalony Kucharz
      • Gość: * Do Szalonego Kucharza i samotnej wyspy:) IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.02, 11:17
        Na poczatek, dzieki za rady:)co do onanizmu to nie mam nic przeciw, nigdy mnie
        po prostu do tego nie ciagnelo ale po juz niekrotkim czasie odwiedzania tego
        forum i po Waszych listach naprawde mam ochotke troche "poeksplorowac",
        sprobuje tez tego sposobu z fantazjowaniem (dzieki:))szczerze mowiac wczoraj
        moj chlopak wprowadzil mnie prawie w "trans",mialam na niego straszna ochote
        ale musialam troszke poczekac i moze to mnie tak podniecalo myslalam ze to juz
        wtedy ale pozostalo tylko to uczucie podniecenia, nie powiem zeby mi sie nie
        podobal ten stan, ale...
    • Gość: 26gosc Re: Jak GO osiągnąć? IP: 217.96.9.* 16.12.02, 14:30
      Umów się ze mną a nie pożałujesz - napisz 26gosc@wp.pl
    • Gość: Asia Nie mysl!! IP: *.paw.pl 16.12.02, 17:16
      kiedy sie z kims kochasz to nie po to aby osiagnac orgazm..zblizenie dwojga
      ludzi polega zupelnie na czym innym..pomysl o tym..wazne sa tu uczucia do tej
      drugiej osoby..i nie mysl o orgazmie ..nie czekaj na niego.. Ja mialam podobny
      problem..odkad pierwszy raz kochalam sie ze swoim chlopakiem musialam dlugo
      czekac..wydaje mi sie ze dlatego,ze skupialam sie bardzo na przyjemnosci ,
      orgazmie..nie myslalam o tym ze kocham sie bo kocham mojego Miska ..ylko
      zadawalam sobie pytanie" czy dzis sie uda?"..udalo sie pozniej, ...kiedy bardzo
      chcialam zblizenia, kiedy byla to spontanczna decyzja .i nie myslalam wtedy o
      tym by dojsc tylko o tym by byc blisko mojego faceta ..i na tym to
      polega..wtedy wszysko sie udaje...podswiadoma pogon za szczytowaniem powoduje,
      iz ze zblizenia nie
      odczuwasz zadnej satysfakcji. Proponuje tez byscie
      wspolzyli a wraz z biegiem czasu bedziesz wiedziala co sprawia Ci
      przyjemnosc i jak sobie pomoc, aby osiagnac szczytowanie. Chociaz jak juz
      wspomnialam nie wydakje mi sie by to bylo celem wspolzycia
      powodzenia


      powodzenia
      • Gość: * Re: Nie mysl!! IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 23:11
        Powiedzialas swojemu facetowi ze nie masz orgazmu?Ja jestem tego bliska ale
        boje sie jego reakcji:(wiem ze we wszystkich sprawach mnie rozumie, duzo
        rozmawiamy ale nie chce go ranic.
        • Gość: thistle Re: Nie mysl!! IP: proxy / *.bydgoska.krakow.pl 16.12.02, 23:25
          "Najlepszym kochankiem jest ten, kto dużo ćwiczy w samotności."{napewno nie
          dokładnie, ale W. Allen} Moze nie tylko Ty powinnaś poćwiczyć , ale i On?
          Powiedzieć- nie powiedzieć to zalezy od jego osobowości, naprawdę istnieją
          mężczyżni, którzy nie spodziewają się, że kobieta od razu eksploduje w ich
          ramionach, np. mój Małżonekbył zaszokowany, że udało mi się to "już" w trzecim
          miesiącu współżycia, bez instrukcji i poprzednich doświadczeń w tej dziedzinie,
          moze to dlatego tak się ładnie rozwinęło?
          A może opowiesz mu, co cie najbardziej podnieca? bądź samolubna, myśl o włsnej
          przyjemności( nie koniecznie o samym orgażmie a wtedy ni z tego ni z owego...
          anyway, dobrej zabawy!

Pełna wersja