Dlaczego mnie boli moja cipka???

IP: *.euv-frankfurt-o.de 14.12.02, 22:44
Czesc!
Mam 16 lat i wczoraj mialam naprawde wspaniala noc z chlopakiem. Kochalismy
sie , on mnie tak dobrze tam calowal.Bylo naprawde rewelacyjnie.Dzisiaj tez
rano jak sie oburdzilismy, robilismy to i poraz 3 przezylam tak silny
orgazm. Teraz jednak nie za dobrze sie czuje. Nie wiem, ale naprawde mnie
tak boli tam wewnatrz.Mojemu chlopakowi zawsze tak mocno stoi i czasem po
prostu mocno wchodzi do mnie... Moze mam za mala pochwe, albo cos. Ja sie go
pytalam dzisiaj,czy jego penis tez jest jakos " zmeczony" tym maratonem.
Powiedzial tylko, ze troche go to wiazadelko z tylu boli ale tak w zasadzie
wszystko jest ok.Moze nie powinnismy uprawiac ze soba seksu, skoro do siebie
nie pasujemy???
Jezeli macie jakis pomysl jak to rozwiazac, HELP!!!
Lolita
PS. Prosze o tylko powazne posty.
    • Gość: Szalony Kucharz Re: Dlaczego mnie boli moja cipka??? IP: 213.77.27.* 15.12.02, 09:34
      Lolito!

      Skoro prosisz o powoażną odpowiedź, to mam nadzieję, że sama się również nie
      zgrywasz.

      Trochę za mało podajesz szczegółów na temat swojego bólu, jednnak z tego co
      opisałaś wnioskuję, że po prostu zbyt obcesowo traktujecie Twój tunel miłości.
      Jesteś jeszcze młoda i pochwa Twoja z pewnością nie jest jeszcze przystosowana
      do takich bezceremonialnych wtargnięć ze strony Twojego chłopca. I jesteś po
      prostu zbyt "sucha" i zbyt ciasna, aby pozwalać sobie na taką penetrację z
      marszu. Zwolnijcie trochę tempo, przedłużcie grę wstępną - uczyńcie wszystko,
      aby ciało Twoje gotowe było na przyjęcie Jego ciała. Wiem, że często to właśnie
      dziewczyny są zbyt "pochopne" i oczekują takich gwałtownych, namiętnych
      zbliżeń, tak jak ma to miejsce w romansach "Harlequina": "Zsunął z ud jej
      majteczki. Była już gotowa. Wtargnął w nią mocno, a ona jeszcze bardziej
      rozpłynęła się, oddając mu się całkowicie." A rzeczywiste skutki takiej
      namiętności kończą się potem obolałą cipką i nadwerężonym wędzidełkiem.

      Poświęćcie jeszcze więcej czasu na grę wstępną. Niech jego język i zwinne palce
      naprawdę Cię roztopią. I oddaj się śmiało tym pieszczotom - niektóre dziewczyny
      są przekonane, że osiągając w czasie gry wstępnej orgazm (łechtaczkowy), nie
      będą w stanie w czasie właściwego stosunku osiągnąć pełnego orgazmu
      (pochwowego), dlatego przed "wstępnym" szczytowaniem wręcz uciekają. Nic
      bardziej błędnego! Zapomnijcie wreszcie, drogie Panie, o mitycznym orgazmie
      pochwowym - orgazm to orgazm, i można wywołać go na wiele sposobów, a żaden nie
      jest gorszy od drugiego. Poza tym orgazm kobiecy (w przeciwieństwie do
      męskiego) zwiększa, a nie zmniejsza zdolność do odczuwania rozkoszy - do
      pewnego oczywiście momentu.

      I nie pędźcie tak. Nigdzie się przecież nie spieszy. Niech Twój chłopak wniknie
      w Ciebie powoli i da Tobie czas na przystosowanie się do niego. Poczujcie
      siebie delikatnie. Niech Twoje soki wpierw dokładnie nawilżą jego penis, a
      Twoja pochwa rozciągnie się spokojnie pod jego naporem. A jeżeli będziesz mieć
      kłopoty z naturalną lubrykacją, to zawsze możesz sobie pomóc środkami
      poślizgowymi, których jest pełno w każdym sklepie dla dorosłych, czy nawet w
      aptece.



      Bawcie się dobrze,

      Szalony Kucharz
    • rysio__lubicz Bo nie twoja nie moze Cie bolec. Proste. nt 16.12.02, 17:16

Pełna wersja