Gość: Szybki Benek
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
17.12.02, 16:06
Moja dziewczyna w samochodzie w drodze na zakupy wreczyla mi swoje majteczki
z szelmowskim uśmiechem, twierdząc, że nie będą jej już potrzebne. Rany, ale
mnie to zakręciło, chodziłem po Wola Parku jak obłąkany wiedząc, że pod
krótką czerwoną spódniczką NIC nie ma. A teraz zapada ciemność i wiem, że za
kilka machnięć ogonkiem dorwę się do jej gorącej dziurki.
Jakie macie sposoby na rozkręcenie się nawzajem?