Brak bielizny albo...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.02, 16:06
Moja dziewczyna w samochodzie w drodze na zakupy wreczyla mi swoje majteczki
z szelmowskim uśmiechem, twierdząc, że nie będą jej już potrzebne. Rany, ale
mnie to zakręciło, chodziłem po Wola Parku jak obłąkany wiedząc, że pod
krótką czerwoną spódniczką NIC nie ma. A teraz zapada ciemność i wiem, że za
kilka machnięć ogonkiem dorwę się do jej gorącej dziurki.
Jakie macie sposoby na rozkręcenie się nawzajem?
    • Gość: Szybki Benek Re: Brak bielizny albo... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.02, 09:18
      I się dorwałem. Najpierw w wannie, potem na łóżeczku, potem jeszcze raz w
      wannie. Dzisiaj jestem już wyluzowany i spokojny. Dobry seks to jest to!
    • olivvka Re: Opowiem Ci coś 18.12.02, 10:00
      Gość portalu: Szybki Benek napisał(a):

      > Moja dziewczyna w samochodzie w drodze na zakupy wreczyla mi swoje majteczki
      > z szelmowskim uśmiechem, twierdząc, że nie będą jej już potrzebne. Rany, ale
      > mnie to zakręciło, chodziłem po Wola Parku jak obłąkany wiedząc, że pod
      > krótką czerwoną spódniczką NIC nie ma. A teraz zapada ciemność i wiem, że za
      > kilka machnięć ogonkiem dorwę się do jej gorącej dziurki.
      > Jakie macie sposoby na rozkręcenie się nawzajem?

      Witaj,
      Choć nie wydaje mi się to specjalnie perwersyjne w warunkach np. domowych, to w
      miejscu publicznym wydało mi się to na tyle interesujące, że podczas jednej z
      wizyt w hipermarkecie.......... poszłam do toalety i.... zrobiłam siusiu przez
      majteczki tak, że były one całe mokre. Oczywiście je z siebie zdjęłam i z dumą
      wręczyłam je swojemu mężowi (wówczas jeszcze kandydatowi na męża):-)))

      Perwersyjne? No może odrobinkę, ale jakże zaskakujące i jednocześnie
      podniecające, prawda?

      pozdrawiam
      olivvka
      • Gość: Szalony Kucharz Raczej figlarne... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.02, 10:24
        ... niż perwersyjne, tym niemniej zaskakujące i jednocześnie podniecające, to
        prawda.

        Pozdrawiam
    • _mysza Re: Brak bielizny albo... 18.12.02, 12:59
      coz... mialam podobny przypadek choc nie tak perwersyjny ale... robilismy
      imprezke andrzejkowa z moim facetem dla kilku naszych znajomych... jak bywa na
      imprezkach prywatnych byl alkohol... no i nie mozna bylo znajomych wyrzucac nad
      ranem do domu no i trzeba bylo ich poukladac jakos na czterech wersalkach w
      dwoch pokojach... no to kazdego z kazdym a ja z moim facetem... jak przyszlam
      do niego do lozka w tiszercie xxxl to nie mialam nic pod spodem... alez byl
      zdziwiony... za to znajomi na szczescie byli wstawieni i spali... i nie
      slyszeli co sie dzialo pozniej... super...
Pełna wersja