niuniek6 18.12.02, 16:17 Upraszczajc tak bym to porownal: Dla kobiety - wielkim puchar lodow i slodyczy. Dla faceta - wentyl w dentce zeby nie pekla. z lodow od biedy mozna zrezygnowac ale jak w dentce za duze cisnienie to nic nie pomoze:) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
olivvka Re: Czym jest seks dla faceta a czym dla kobiety? 18.12.02, 17:02 niuniek6 napisał: > Upraszczajc tak bym to porownal: > Dla kobiety - wielkim puchar lodow i slodyczy. > Dla faceta - wentyl w dentce zeby nie pekla. > > z lodow od biedy mozna zrezygnowac ale jak w dentce za duze cisnienie to nic > nie pomoze:) Niuniek, Podkreślę to po raz kolejny: seks dla kobiety jest tak samo wielką przyjemnością jak dla mężczyzny. Niejednokrotnie przewyższamy płeć męską swoimi temperamentami. Spójrz na dysproporcje w libido u kobiet i mężczyzn 35-letnich. My jesteśmy wówczas u szczytu swych możliwości, panowie natomiast powolutku po prostej pochyłej zmierzają ku krańcowi swojej świetności (choć oczywiście nie wszyscy, ale wyjątki potwierdzają tylko regułę). Tak więc kobiety także mają dętki i seks często jest dla nich wentylem. pozdrawiam olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
niuniek6 Re: Czym jest seks dla faceta a czym dla kobiety? 19.12.02, 08:32 olivvka napisała: > niuniek6 napisał: > > > Upraszczajc tak bym to porownal: > > Dla kobiety - wielkim puchar lodow i slodyczy. > > Dla faceta - wentyl w dentce zeby nie pekla. > > > > z lodow od biedy mozna zrezygnowac ale jak w dentce za duze cisnienie to n > ic > > nie pomoze:) > > Niuniek, > Podkreślę to po raz kolejny: seks dla kobiety jest tak samo wielką > przyjemnością jak dla mężczyzny. Niejednokrotnie przewyższamy płeć męską swoimi > > temperamentami. Spójrz na dysproporcje w libido u kobiet i mężczyzn 35- letnich. > > My jesteśmy wówczas u szczytu swych możliwości, panowie natomiast powolutku po > prostej pochyłej zmierzają ku krańcowi swojej świetności (choć oczywiście nie > wszyscy, ale wyjątki potwierdzają tylko regułę). > > Tak więc kobiety także mają dętki i seks często jest dla nich wentylem. > > pozdrawiam > olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
niuniek6 Nieprawda 19.12.02, 08:32 > Podkreślę to po raz kolejny: seks dla kobiety jest tak samo wielką > przyjemnością jak dla mężczyzny. Niejednokrotnie przewyższamy płeć męską swoimi nieprawda- seks dla kobiety jest o wiele wieksza przyjemnoscia niz dla mezczyzny (tzn moze byc). A mimo to kobiety bardziej potrafia z niego zrezygnowac - czy slyszal ktos o sytuacji w ktorej facet po rozstaniu nie chce z nikim byc przez pare miesiecy? A u kobiet jest to czeste. Orgazmy mezczyzn to mikroorgazmiki w porownaniu do kobiecych. Zreszta jak wyglada facet i kobieta po? Kobieta rozanielona, czuje sie cudownie i tulac sie chce, a mezczyzna wyglada jakby uszly z niego jakies zle jady i w koncu moze sobie spokojnie odpoczac bez cisnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szalony Kucharz Ja słyszałem! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.02, 11:00 niuniek6 napisał: > czy slyszal ktos o sytuacji w ktorej facet po rozstaniu nie chce > z nikim byc przez pare miesiecy? Mój kolega woli skoncentrować się na doktoracie, niż wdawać się w kolejne miłosne związki czy przygody... Poważnie, Szalony Kucharz Odpowiedz Link Zgłoś
c.kowalska Re: Nieprawda 31.12.02, 14:34 niuniek6 napisał: > > Podkreślę to po raz kolejny: seks dla kobiety jest tak samo wielką > > przyjemnością jak dla mężczyzny. Niejednokrotnie przewyższamy płeć męską > swoimi > > nieprawda- seks dla kobiety jest o wiele wieksza przyjemnoscia niz dla > mezczyzny (tzn moze byc). A mimo to kobiety bardziej potrafia z niego > zrezygnowac - czy slyszal ktos o sytuacji w ktorej facet po rozstaniu nie chce > z nikim byc przez pare miesiecy? A u kobiet jest to czeste. > Orgazmy mezczyzn to mikroorgazmiki w porownaniu do kobiecych. > Zreszta jak wyglada facet i kobieta po? Kobieta rozanielona, czuje sie > cudownie i tulac sie chce, a mezczyzna wyglada jakby uszly z niego jakies zle > jady i w koncu moze sobie spokojnie odpoczac bez cisnienia. Oznacza to jedynie, że z takiego faceta marny kochanek. Mistrz sztuki miłosnej po stosunku wcale nie jest wypompowany! Wiele też zależy od partnerki - jeżeli przeżywa ona autentyczny orgazm i chce oraz potrafi podzielić się nim z partnerem, to po stosunku mężczyzna też czuje się zupełnie inaczej. Polecam do przeczytania ksiażkę dr F. Dunas "Wspaniały seks a zdrowie" i wypróbowanie zawartych w niej wskazówek - sam sie zdziwisz, jak może wyglądać wspaniały seks i jak się będziesz czuł "po". Pozdrawiam i życzę wiele szczęścia i miłości w Nowym Roku. Cecylka Odpowiedz Link Zgłoś
arentina Re: Czym jest seks dla faceta a czym dla kobiety? 19.12.02, 09:12 > > Niuniek, > Podkreślę to po raz kolejny: seks dla kobiety jest tak samo wielką > przyjemnością jak dla mężczyzny. Niejednokrotnie przewyższamy płeć męską swoimi > > temperamentami. Spójrz na dysproporcje w libido u kobiet i mężczyzn 35-letnich. > > My jesteśmy wówczas u szczytu swych możliwości, panowie natomiast powolutku po > prostej pochyłej zmierzają ku krańcowi swojej świetności (choć oczywiście nie > wszyscy, ale wyjątki potwierdzają tylko regułę). > > Tak więc kobiety także mają dętki i seks często jest dla nich wentylem. Olivka skonczysz jak caryca Katarzyna. Racz nie wypowiadac sie w imieniu wszystkich kobiet, to ze jestes nimfomanka, ktora nie potrafi panowac nad swoim popedem, nie czyni takimi wszystkich kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Do Arentiny 19.12.02, 09:30 arentina napisał: > > > > > Niuniek, > > Podkreślę to po raz kolejny: seks dla kobiety jest tak > samo wielką > > przyjemnością jak dla mężczyzny. Niejednokrotnie > przewyższamy płeć męską swoimi > > > > temperamentami. Spójrz na dysproporcje w libido u > kobiet i mężczyzn 35-letnich. > > > > My jesteśmy wówczas u szczytu swych możliwości, panowie > natomiast powolutku po > > prostej pochyłej zmierzają ku krańcowi swojej > świetności (choć oczywiście nie > > wszyscy, ale wyjątki potwierdzają tylko regułę). > > > > Tak więc kobiety także mają dętki i seks często jest > dla nich wentylem. > > Olivka skonczysz jak caryca Katarzyna. Racz nie > wypowiadac sie w imieniu wszystkich kobiet, to ze jestes > nimfomanka, ktora nie potrafi panowac nad swoim popedem, > nie czyni takimi wszystkich kobiet. Arentino, Nie wiem co powiedzieć. Twoja niczym nie uzasadniona agresja w stosunku do mojej osoby czego jest przejawem? Jak myślisz? pozdrawiam olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
arentina Re: Do Arentiny 19.12.02, 09:44 olivvka napisała: > arentina napisał: > > > > > > > > > Niuniek, > > > Podkreślę to po raz kolejny: seks dla kobiety jest tak > > samo wielką > > > przyjemnością jak dla mężczyzny. Niejednokrotnie > > przewyższamy płeć męską swoimi > > > > > > temperamentami. Spójrz na dysproporcje w libido u > > kobiet i mężczyzn 35-letnich. > > > > > > My jesteśmy wówczas u szczytu swych możliwości, panowie > > natomiast powolutku po > > > prostej pochyłej zmierzają ku krańcowi swojej > > świetności (choć oczywiście nie > > > wszyscy, ale wyjątki potwierdzają tylko regułę). > > > > > > Tak więc kobiety także mają dętki i seks często jest > > dla nich wentylem. > > > > Olivka skonczysz jak caryca Katarzyna. Racz nie > > wypowiadac sie w imieniu wszystkich kobiet, to ze jestes > > nimfomanka, ktora nie potrafi panowac nad swoim popedem, > > nie czyni takimi wszystkich kobiet. > > Arentino, > Nie wiem co powiedzieć. Twoja niczym nie uzasadniona agresja w stosunku do > mojej osoby czego jest przejawem? Jak myślisz? Jak myslisz jak myslisz? duzo masz takich dennych pytan? Po prostu twoje wypowiedzi obrazaja mnie jako kobiete i wstydze sie ze sa takie kobiety ja ty. Nie chcialabym, zeby jakis facet na podstawie twoich wypowiedzi, myslal o wszystkich kobietach tak jak o tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Do Arentiny 19.12.02, 10:28 arentina napisał: > > > > Arentino, > > Nie wiem co powiedzieć. Twoja niczym nie uzasadniona > agresja w stosunku do > > mojej osoby czego jest przejawem? Jak myślisz? > > Jak myslisz jak myslisz? duzo masz takich dennych pytan? > Po prostu twoje wypowiedzi obrazaja mnie jako kobiete i > wstydze sie ze sa takie kobiety ja ty. Nie chcialabym, > zeby jakis facet na podstawie twoich wypowiedzi, myslal o > wszystkich kobietach tak jak o tobie. > Arentino, Świat przez to jest piękny, że jest zróżnicowany. Przez to jest piękny, że są kobiety takie jak ja i takie jak Ty. Uśmiechnij się, życie może być piękne, naprawdę. Nie bądź zgorzkniała. W moim miejscu pracy o osobach, które wiecznie się przyczepiają do innych (tak jak niestety Ty Arentinko do mnie) mówią: brakuje im witaminki H. Ten brak, cechuje zazwyczaj stare panny. Wybacz mi, ale nierozumiem pewnych Twoich zachowań. Piętnujesz mnie tutaj na tym forum podkreślając jednocześnie swoje dość konserwatywne zasady i wskazując na moją niemoralną rozwiązłość (w Twoim mniemaniu). Masz może i nawet do tego prawo, w końcu swoboda myśli i wypowiedzi w tym kraju już obowiązuje. Ale jaki przyświeca Ci cel w tym moralizowaniu? Chciałabyś mnie nawrócić ze "złej" drogi? Zbawić mnie? A może innych przestrzec przed czytaniem tych brudów i oszczerstw, które tutaj piszę? Tak off-topic: dlaczego nie jestes dumna z kobiecej seksualności, tylko starasz się z dumą przedstawić kobiecą cnotliwość? Forum Erotica stworzone zostało z myślą o swobodnej wymianie poglądów i nie powinno chyba dziwić, że trafiają na nie takie osoby jak ja i mnie podobne. Jeśli prezentowane przeze mnie poglądy nie są zbieżne z Twoimi, nie neguj ich nie podając żadnych kontrargumentów, tylko włącz się w dialog uzbrojona w swoje i przedstaw swój punkt widzenia na dany problem. To jest konstruktywny dialog, a nie napadanie na adwersarza. To jest także kultura dialogu. W innym przypadku przeradza się on bowiem w nierozumiały, także po pewnym czasie dla samych oponentów, bełkot. Jeśli chciałabyś przedstawić więc swoje zdanie na temat będący przedmiotem tej dyskusji, z miłą chęcią przeczytam to co napiszesz. W każdym innym przypadku pozostanę niewzruszona na kolejne zaczepki z Twojej strony. pozdrawiam olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
arentina Re: Do Arentiny 19.12.02, 11:07 > > > > Jak myslisz jak myslisz? duzo masz takich dennych pytan? > > Po prostu twoje wypowiedzi obrazaja mnie jako kobiete i > > wstydze sie ze sa takie kobiety ja ty. Nie chcialabym, > > zeby jakis facet na podstawie twoich wypowiedzi, myslal o > > wszystkich kobietach tak jak o tobie. > > > >, ,>Nie bądź zgorzkniała.> To ze nie jestem wyuzdana i rozpustna nie oznacza, ze jestem zgorzkniala, wrecz przeciwnie jestem pogodna dziewczyna. Ale weldug ciebie musialbym byc rownie rozwiazla jak ty zeby nie byc zgorzkniala. Coz niech wiec bedzie ze jestem zgorzkniala. > > W moim miejscu pracy o osobach, które wiecznie się przyczepiają do innych (tak > jak niestety Ty Arentinko do mnie) mówią: brakuje im witaminki H. Ten brak, > cechuje zazwyczaj stare panny. Jestem mezatka. wiec ten streotyp jest nie trafiony. > Wybacz mi, ale nierozumiem pewnych Twoich zachowań. Piętnujesz mnie tutaj na > tym forum podkreślając jednocześnie swoje dość konserwatywne zasady i wskazując > > na moją niemoralną rozwiązłość (w Twoim mniemaniu). Wiesz brzydze sie takimi kobietami. A z drugiej strony to jestes dla mnie taka ciekawostka przyrodnicza. Ciekawi czy sa jakies granice twojej rozwiazlosci. I bardzo jestem ciekawa twoich dalszych losow, a takze i tego skad takie osoby jak ty sie biora, z czego taka rozwiazlosc wyplywa, czy to cechy dziedziczne, takie wychowanie. Ciekawy przypadek do badan psychologicznych i seksualnych. Czy zastanwialas sie nad tym kiedy bedziesz sie starzec i nie bedzie juz tak wielu amatorow do zaspokjania cie czy bedziesz sie leczyc z nimfomnii, bo to sie chyba leczy. Masz może i nawet do tego > prawo, w końcu swoboda myśli i wypowiedzi w tym kraju już obowiązuje. Ale jaki > przyświeca Ci cel w tym moralizowaniu? To niemoralizowanie, raczej cos w rodzaju przeciwwagi, dla takich kobiet jak ty.Chciałabyś mnie nawrócić ze "złej" > drogi? Zbawić mnie? Nie sadze ze takie nawrocenie jest mozliwe, do tego trzeba specjalisty z dziedziny medycyny.A może innych przestrzec przed czytaniem tych brudów i > oszczerstw, które tutaj piszę? Tak off-topic: dlaczego nie jestes dumna z > kobiecej seksualności, tylko starasz się z dumą przedstawić kobiecą cnotliwość? Seksualnosc a rozwiazlosc to dwie rozne rzeczy.A ty widze mylisz te pojecia lub w ogole ich nie rozrozniasz. > Forum Erotica stworzone zostało z myślą o swobodnej wymianie poglądów i nie > powinno chyba dziwić, że trafiają na nie takie osoby jak ja i mnie podobne. > Jeśli prezentowane przeze mnie poglądy nie są zbieżne z Twoimi, nie neguj ich > nie podając żadnych kontrargumentów, tylko włącz się w dialog uzbrojona w swoje > > i przedstaw swój punkt widzenia na dany problem. To jest konstruktywny dialog, > a nie napadanie na adwersarza. To jest także kultura dialogu. > W innym przypadku przeradza się on bowiem w nierozumiały, także po pewnym > czasie dla samych oponentów, bełkot. > Jeśli chciałabyś przedstawić więc swoje zdanie na temat będący przedmiotem tej > dyskusji, z miłą chęcią przeczytam to co napiszesz. Jesli cokolwiek pisze na twoj temat to nie po to zeby z toba dyskutowac, bo nie jestes dla mnie zadna partnerka do rozmowy, nie potrafisz racjonalnie myslec, twoj umysl i cialo odbiera tylko bodzce seksualne. A argumenty jakie moga do ciebie trafiac to moga byc tylko natury seksualnej A wypowiadam sie, bo mam ochote na wyrazenie swojej dezaprobaty i bede to robic jesli tylko bede miala ku temu powody i czas. Natomiast co do tematu watku. To zgadzam sie niunikiem. seks to dla mnie takie lody, ogromna przyjemnosc, ale jesli nie zjem tych lodow, to przezyje. Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Do Arentiny 19.12.02, 11:30 > Jesli cokolwiek pisze na twoj temat to nie po to zeby z > toba dyskutowac, bo nie jestes dla mnie zadna partnerka > do rozmowy, Wybacz, lecz nie dam się wciągnąć w tą bezproduktywną dyskusję z Tobą. Skwituje jedynie zdanie zaprezentowane przez Ciebie powyżej słowami: i vice versa. Jeśli bawi Ci jednak to moralizowanie to czyń to nadal. Ja z tego mam wspaniałą rozrywkę. pozdrawiam olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
arentina Re: Do Arentiny 19.12.02, 11:08 > > > > Jak myslisz jak myslisz? duzo masz takich dennych pytan? > > Po prostu twoje wypowiedzi obrazaja mnie jako kobiete i > > wstydze sie ze sa takie kobiety ja ty. Nie chcialabym, > > zeby jakis facet na podstawie twoich wypowiedzi, myslal o > > wszystkich kobietach tak jak o tobie. > > > >, ,>Nie bądź zgorzkniała.> To ze nie jestem wyuzdana i rozpustna nie oznacza, ze jestem zgorzkniala, wrecz przeciwnie jestem pogodna dziewczyna. Ale weldug ciebie musialbym byc rownie rozwiazla jak ty zeby nie byc zgorzkniala. Coz niech wiec bedzie ze jestem zgorzkniala. > > W moim miejscu pracy o osobach, które wiecznie się przyczepiają do innych (tak > jak niestety Ty Arentinko do mnie) mówią: brakuje im witaminki H. Ten brak, > cechuje zazwyczaj stare panny. Jestem mezatka. wiec ten streotyp jest nie trafiony. > Wybacz mi, ale nierozumiem pewnych Twoich zachowań. Piętnujesz mnie tutaj na > tym forum podkreślając jednocześnie swoje dość konserwatywne zasady i wskazując > > na moją niemoralną rozwiązłość (w Twoim mniemaniu). Wiesz brzydze sie takimi kobietami. A z drugiej strony to jestes dla mnie taka ciekawostka przyrodnicza. Ciekawi czy sa jakies granice twojej rozwiazlosci. I bardzo jestem ciekawa twoich dalszych losow, a takze i tego skad takie osoby jak ty sie biora, z czego taka rozwiazlosc wyplywa, czy to cechy dziedziczne, takie wychowanie. Ciekawy przypadek do badan psychologicznych i seksualnych. Czy zastanwialas sie nad tym kiedy bedziesz sie starzec i nie bedzie juz tak wielu amatorow do zaspokjania cie czy bedziesz sie leczyc z nimfomnii, bo to sie chyba leczy. Masz może i nawet do tego > prawo, w końcu swoboda myśli i wypowiedzi w tym kraju już obowiązuje. Ale jaki > przyświeca Ci cel w tym moralizowaniu? To niemoralizowanie, raczej cos w rodzaju przeciwwagi, dla takich kobiet jak ty.Chciałabyś mnie nawrócić ze "złej" > drogi? Zbawić mnie? Nie sadze ze takie nawrocenie jest mozliwe, do tego trzeba specjalisty z dziedziny medycyny.A może innych przestrzec przed czytaniem tych brudów i > oszczerstw, które tutaj piszę? Tak off-topic: dlaczego nie jestes dumna z > kobiecej seksualności, tylko starasz się z dumą przedstawić kobiecą cnotliwość? Seksualnosc a rozwiazlosc to dwie rozne rzeczy.A ty widze mylisz te pojecia lub w ogole ich nie rozrozniasz. > Forum Erotica stworzone zostało z myślą o swobodnej wymianie poglądów i nie > powinno chyba dziwić, że trafiają na nie takie osoby jak ja i mnie podobne. > Jeśli prezentowane przeze mnie poglądy nie są zbieżne z Twoimi, nie neguj ich > nie podając żadnych kontrargumentów, tylko włącz się w dialog uzbrojona w swoje > > i przedstaw swój punkt widzenia na dany problem. To jest konstruktywny dialog, > a nie napadanie na adwersarza. To jest także kultura dialogu. > W innym przypadku przeradza się on bowiem w nierozumiały, także po pewnym > czasie dla samych oponentów, bełkot. > Jeśli chciałabyś przedstawić więc swoje zdanie na temat będący przedmiotem tej > dyskusji, z miłą chęcią przeczytam to co napiszesz. Jesli cokolwiek pisze na twoj temat to nie po to zeby z toba dyskutowac, bo nie jestes dla mnie zadna partnerka do rozmowy, nie potrafisz racjonalnie myslec, twoj umysl i cialo odbiera tylko bodzce seksualne. A argumenty jakie moga do ciebie trafiac to moga byc tylko natury seksualnej A wypowiadam sie, bo mam ochote na wyrazenie swojej dezaprobaty i bede to robic jesli tylko bede miala ku temu powody i czas. Natomiast co do tematu watku. To zgadzam sie niunikiem. seks to dla mnie takie lody, ogromna przyjemnosc, ale jesli nie zjem tych lodow, to przezyje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szalony Kucharz Boże, chroń mnie przed taką teściową... :-))) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.02, 12:07 arentina: > Wiesz brzydze sie takimi kobietami. A z drugiej strony to > jestes dla mnie taka ciekawostka przyrodnicza. Ciekawi > czy sa jakies granice twojej rozwiazlosci. I bardzo > jestem ciekawa twoich dalszych losow, a takze i tego > skad takie osoby jak ty sie biora, z czego taka > rozwiazlosc wyplywa, czy to cechy dziedziczne, takie > wychowanie. Ciekawy przypadek do badan psychologicznych i > seksualnych. Czy zastanwialas sie nad tym kiedy bedziesz > sie starzec i nie bedzie juz tak wielu amatorow do > zaspokjania cie czy bedziesz sie leczyc z nimfomnii, bo > to sie chyba leczy. Ale trafiłem z tą siecią klinik korekcyjnych! Chcesz stworzyć kolekcję łechtaczek usuniętych rozwiązłym nieszczęśnicom, ku zaspokojeniu ciekawości i ku przestrodze innych??? A tak na poważnie: strasznie nieludzko okrutna z ciebie osoba, arentino, skoro gardzisz wyciąganą ku sobie dłoń nie mieszczącą się w twoich standardach kobiecości. Z całego serca ubolewam nad takimi ludźmi, którzy nie potrafią zaakceptować innej niż ich własna obyczajowości, przez zaciśnięte zęby syczący, co o takich mores myślą. Tak czytając twoje moralnie słuszne posty przypomina mi się "Malena" Giuseppe Tornatorre i straszliwa scena "naprostowywania" przez porządne żony głównej bohaterki. O rany, znowu nie będę mógł w nocy zasnąć! ;-) > nie jestes dla mnie zadna partnerka > do rozmowy, Błogosławieni ci, którzy wiedzą, kto jest, a kto nie jest właściwym ich rozmówcą. I na koniec cytacik z wymęczonej już tutaj przeze mnie Susan Crain Bakos: "Piekła nie znają takiego gniewu, jaki wstrząsa 'cnotliwą' niewiastą, kiedy staje przeciwko mniej niż ona cnotliwej kobiecie". Szalony Kucharz Odpowiedz Link Zgłoś
arentina Re: Boże, chroń mnie przed taką teściową... :-))) 19.12.02, 12:29 Gość portalu: Szalony Kucharz napisał(a): > > > Wiesz brzydze sie takimi kobietami. A z drugiej strony to > > jestes dla mnie taka ciekawostka przyrodnicza. Ciekawi > > czy sa jakies granice twojej rozwiazlosci. I bardzo > > jestem ciekawa twoich dalszych losow, a takze i tego > > skad takie osoby jak ty sie biora, z czego taka > > rozwiazlosc wyplywa, czy to cechy dziedziczne, takie > > wychowanie. Ciekawy przypadek do badan psychologicznych i > > seksualnych. Czy zastanwialas sie nad tym kiedy bedziesz > > sie starzec i nie bedzie juz tak wielu amatorow do > > zaspokjania cie czy bedziesz sie leczyc z nimfomnii, bo > > to sie chyba leczy. > Chcesz stworzyć kolekcję > łechtaczek usuniętych rozwiązłym nieszczęśnicom, ku zaspokojeniu ciekawości i > ku przestrodze innych??? E, raczej poprzestałabym na opisywaniu takch przypadków i dokumentacji, ale nie az tak drastycznej jak proponujesz. W celu badan naukowych, miedzy innymi. > A tak na poważnie: strasznie nieludzko okrutna z ciebie osoba, arentino, skoro > gardzisz wyciąganą ku sobie dłoń nie mieszczącą się w twoich standardach > kobiecości. Z całego serca ubolewam nad takimi ludźmi, którzy nie potrafią > zaakceptować innej niż ich własna obyczajowości, przez zaciśnięte zęby syczący, Kazdy ma jakies standardy moralnosci, a tolerancja to inna forma obojetnosci. Daleka jest od tego zeby takie osoby pietnowac w jakis szczegolny sposob, po prostu, zachowanie olivki brzydzi mnie i o tym mowie. Zreszta olivka pozwala mi poczuc sie lepsza osoba, bo potrafie wywazyc w odpowiednich proprcjach seks i inne sfery zycia. Ale troche mi jej szkoda jest taka niewolnica seksu. > Tak czytając twoje moralnie słuszne posty przypomina mi się "Malena" Giuseppe > Tornatorre i straszliwa scena "naprostowywania" przez porządne żony głównej > bohaterki. O rany, znowu nie będę mógł w nocy zasnąć! ;-) Jestes uroczy, ale daleko mi do postawy tych pan. > Błogosławieni ci, którzy wiedzą, kto jest, a kto nie jest właściwym ich > rozmówcą. O, tak.! > I na koniec cytacik z wymęczonej już tutaj przeze mnie Susan Crain > Bakos: "Piekła nie znają takiego gniewu, jaki wstrząsa 'cnotliwą' niewiastą, > kiedy staje przeciwko mniej niż ona cnotliwej kobiecie". > Piekne, ale sie wzruszylam . Pozdrowienia dla Szalonego Kuchcika Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: I jeszcze drobne uzupełnienie 19.12.02, 10:39 arentina napisał: > Jak myslisz jak myslisz? duzo masz takich dennych pytan? > Po prostu twoje wypowiedzi obrazaja mnie jako kobiete i > wstydze sie ze sa takie kobiety ja ty. Nie chcialabym, > zeby jakis facet na podstawie twoich wypowiedzi, myslal o > wszystkich kobietach tak jak o tobie. Różnimy się Arentino także tym, że jedynym mężczyzną, na którego opinii mi zależy to mój mąż. Bo to z nim wiąże mnie miłość i on jest dla mnie ważną osobą. Opinia na mój temat innnych mężczyzn i kobiet, zwłaszcza jeśli jest krytyczna i ta krytyka jest niczym nieuzasadniona, zupełnie mnie nie interesuje. Miłym jest jedynie, gdy znajduje się wsród forumowiczów osoby, których poglądy są podobne, bądź które wykazują zrozumienie dla potrzeb innych. Tak więc i sąsiedzi i moi współpracownicy i inni mężczyzni i kobiety z tego forum, którzy stoją w opozycji do mnie, a więc także Ty Arentino, mogą sobie o mnie myśleć co tylko chcą. Opinia publiczna jest ważna w małomiasteczkowych środowiskach. Tu gdzie żyję nie muszę się z nią liczyć. A krzywdy nikomu nie wyrządzam. Racz być więc powściągliwa w swoich sądach. Będę zobowiązana i myśle że inni forumowicze też, bo nie będziemy zaśmiecali tego forum wpisami moralizatorskimi. pozdrawiam olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
arentina Re: I jeszcze drobne uzupełnienie 19.12.02, 11:16 Racz być więc powściągliwa w swoich sądach. Będę zobowiązana Niestety, ale musze odrzucic twoja prosbe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szalony Kucharz Arentina - strażniczka kobiecości IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.02, 10:55 arentina napisał: > Olivka skonczysz jak caryca Katarzyna. Racz nie > wypowiadac sie w imieniu wszystkich kobiet, to ze jestes > nimfomanka, ktora nie potrafi panowac nad swoim popedem, > nie czyni takimi wszystkich kobiet. Ależ caryca Katarzyna zeszła w iście cesarskim stylu. Bo czyż to nie pięknie umrzeć starszą damą, władczynią największego państwa świata w okresie jego największego rozkwitu, zasypiając cichutko na złotym bidecie wykonanym z tronu polskich królów? Przecież śmierci jak ta ustalają kanony godnego umierania! Sam chciałbym kopnąć w kalendarz z takim dyskretnym patosem, jak ta urodzona w Szczecinie niemiecka arystokratka. Ale ciszej na tym grobem... Widzę, że powołany został jakiś tajny urząd do spraw kontroli kobiecości i męskości z arentiną na czele, który na podstawie sobie tylko znanych kryteriów wyrokuje, kto jest prawidłową kobietą/porządnym mężczyzną, a kto nie. I co dalej? Rozbudowa sieci klinik korekcyjnych, w których za pomocą łagodnej perswazji, hipnozy, elektrowstrząsów, prób ognia i wody oraz drastycznych zabiegów chirurgicznych wypędzać się będzie demona rozpusty z dusz kobiet upadłych i mężów rogatych, i przywracać ich z powrotem społeczeństwu, oczywiście po uprzednio zaliczonym okresie pokutnych robót w kopalniach uranu, którymi odpłacić trzeba za łaskę Lewiatana im okazaną. Ale fajnie!!! Chyba się zgłoszę na ochotnika: poproszę o sumiasty wąs, kałdun prezesa, rozchełstaną koszulę, cyfrowy Polsat wraz z sześciopakiem piwa "Kiepskie" w promocji i jakąś niewymagającą robotę. Wiecznie psującego się ukraińskiego samochodu, dresu i laczków nie trzeba - już mam! :-))) Wiem, że dokonałem nieuprawnionego skontrastowania i karykaturalnie przerysowałem, ale zbliża się karnawał, kochani... Szalony Kucharz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kobalt Re: Czym jest seks dla faceta a czym dla kobiety? IP: *.acn.waw.pl 18.12.02, 18:27 Interesujący temat. Niestety nie znam odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re: Czym jest seks dla faceta a czym dla kobiety? IP: proxy / *.bydgoska.krakow.pl 19.12.02, 00:51 pokłóciłam się z mężem cztery dni temu i ciśnienie moich lodów jest już niebezpiecznie wysokie.......(co ja tu robię o tej porze????) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Direct-Zygmunt Re: Czym jest seks dla faceta a czym dla kobiety? IP: *.tele2.pl 19.12.02, 11:16 Moja baba jeczy, wzdycha, mowi o milosci, a ja po prostu oprozniam jaja. Odpowiedz Link Zgłoś
niuniek6 Re: Czym jest seks dla faceta a czym dla kobiety? 19.12.02, 11:39 > Moja baba jeczy, wzdycha, mowi o milosci, a ja po prostu oprozniam jaja. .........ZE ZLYCH JADOW :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mis_uszateq Re: Czym jest seks dla faceta a czym dla kobiety? 19.12.02, 12:31 > Upraszczajc tak bym to porownal: > Dla kobiety - wielkim puchar lodow i slodyczy. > Dla faceta - wentyl w dentce zeby nie pekla. > > z lodow od biedy mozna zrezygnowac ale jak w dentce za duze cisnienie to nic > nie pomoze:) Myślę że to jest bardzo trafne porównanie! Kiedy moja dziewczyna nie ma ochoty, bądź nastroju, albo "boli ją głowa" ;) to po prostu mówi nie i przychodzi jej to bardzo lekko, podczas gdy ja czuję jakby mi ktoś w pysk dał, w dużym uproszczeniu. Zawsze jej zazdrościłem takiej wolności i panowania nad sobą. Też bym tak chciał, żyło by mi się wtedy łatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: A jak może być w późniejszym wieku? 19.12.02, 13:19 Moja ulubiona bajeczko :-))) mis_uszateq napisał: > > Upraszczajc tak bym to porownal: > > Dla kobiety - wielkim puchar lodow i slodyczy. > > Dla faceta - wentyl w dentce zeby nie pekla. > > > > z lodow od biedy mozna zrezygnowac ale jak w dentce za duze cisnienie to n > ic > > nie pomoze:) > > Myślę że to jest bardzo trafne porównanie! > Kiedy moja dziewczyna nie ma ochoty, bądź nastroju, albo "boli ją głowa" ;) to > po prostu mówi nie i przychodzi jej to bardzo lekko, podczas gdy ja czuję jakby > > mi ktoś w pysk dał, w dużym uproszczeniu. > > Zawsze jej zazdrościłem takiej wolności i panowania nad sobą. Też bym tak > chciał, żyło by mi się wtedy łatwiej. Myślę, że wraz z upływem lat (o ile będziecie razem) zachowanie i Twoje i Twojej może już wtedy żony zacznie się zmieniać. Ona, będąc po 30-tce zacznie odczuwać potrzeby takie jakie posiadasz Ty teraz. Twoje być może również będą wysokie, ale czy w parze z nimi będzie szła cały czas równie duża sprawność co dzisiaj? Myśle, że niestety nie. Ale natura jest nieubłagana. Podpierając się naukowymi publikacjami dotyczącymi seksualności ludzi, prowadzonymi badaniami i własnymi w końcu obserwacjami stwierdzić należy, że z wiekiem sprawność seksualna u mężczyzn wyraźnie spada. Statystyczny: 17-letni młody mężczyzna nie ma jakichkolwiek problemów z erekcją. Odczuwa popęd seksualny niemalże przez cały czas. Jeszcze przed właściwą inicjacją osiąga wzwód. W zasadzie przez większą część dnia czuje się pobudzony. 25-latek także mieć problemów z erekcją nie powinien, jednak zdarza się już, że do osiągnięcia wzwodu nie wystarcza już sam widok nagiej partnerki, a potrzeba choćby bodźców dotykowych. Możność odbycia kilku stosunków pod rząd jest zdecydowanie niższa niż u młodszego o 5-7 lat przedstawiciela tej samej płci. 35-latek wciąż ma duży apetyt seksualny, lecz do osiągnięcia erekcji potrzeba niejednokrotnie już nie sekund, a minut zaangażowania ze strony parnterki. Kilka erekcji pod rząd przytrafia się już coraz rzadziej lub czasami wcale. 45-latek bardzo chciałby, lecz często jego penis odmawia już posłuszeństwa, niestety. Próbuje sobie udowodnić sprawnośc seksualną u boku innej atrakcyjniejszej fizycznie kobiety. To tak w skrócie i w dużym uproszczeniu. Teraz o kobietach: Statystyczna 17-latka: powoduje nią ciekawość. Chciałaby, lecz boi się, ma opory. Często podejmuje pierwsze próby współżycia, jednak bardziej są one z ciekawości niż z rzeczywistych biologicznych potrzeb. 22-latka: zazwyczaj uprawia już seks, ale jej seksualność dopiero się budzi. Niejednokrotnie potrzebuje bardzo długiej gry wstępnej dla właściwego rozbudzenia. Często nie potrafi odczuwać jeszcze pełni rozkoszy płynącej z seksu. Seks nieco wyrafinowany stanowi jeszcze temat tabu. 28-30 latka: potrzeby się zwiększają. Częściej myśli o seksie niż jeszcze 5 lat temu. Często z pozoru niewinne zdarzenie kojarzy jej się z seksem. Ma dużo mniejsze kłopoty niż nastolatka z lubrykacją pochwy. Umie w pełni przeżywać już orgazm, zaczyna naprawdę rozumieć o co w seksie chodzi. 35-latka, jest u szczytu swych seksualnych możliwości. Ten wiek kobiety można śmiało porównać do przedziału 17-25 u mężczyzny. Udane życie seksualne niejednokrotnie stanowi dla niej o sensie trwania w danym związku. Dzieci są już nieco odchowane i zaczyna myśleć o własnych seksualnych potrzebach. To chyba okres najwspanialszych seksualnych uniesień dla kobiety. Okres wielkiego seksualnego apetytu i wielkich możliwości. 45-lat, pierwsze oznaki menopauzy. Zainteresowanie seksem wciąż jest bardzo duże, jednak burza hormonalna nie sprzyja prowadzeniu tak aktywnego życia płciowego jak wcześniej. Niektóre kobiety odczuwają, że stają się gorsze poprzez niemożność dalszego rozrodu. 52-55 lat, zazwyczaj klimakterium kobieta ma już za sobą. Odkrywa na nowo przyjemności płynące z uprawiania niczym nieskrepowanego seksu. Bywają jednak kłopoty z właściwym nawilżeniem pochwy. Czesto jednak po menopauzie kobieca aktywność seksualna zamiera zupełnie. Tak więc jak widzisz, to co dzisiaj jest dla Ciebie dętką, a dla kobiety lodami, za 10-20 lat może okazać się zupelnie czymś odwrotnym. Tak to sobie natura skonstruowała, by regulować ilość urodzeń. Życzę wszystkim panom, by z wiekiem caly czas ich libido przypominało wyrób gumowy, a nie cukierniczy. pozdrawiam olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
arentina Re: A jak może być w późniejszym wieku? 19.12.02, 13:36 To co napisala olivka opiera sie na przstarzalych nieaktualnych badanich. teraz seksuolodzy raczej sklaniaja sie do opinii ze temparament jest w znacznym stopniu cecha osobnicza, indwidualna i raczej w taki sposb nalezaloby podchodzic do seksualnosci czlowieka. P.S. Ciekawe, jak bedzie wygladal temperament olivki, jesli prawda jest to co napisala. Czy mozna byc jeszcze bardziej opetanym przez seks i napalonym niz jest teraz. mam nadzieje, ze bedzie nadal sie udzielac i bedzie mozna obserwowac jeszcze bujniejsze zycie seksualne(czy to mzoliwe). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brzoskwinka Re: A jak może być w późniejszym wieku? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 29.12.02, 15:12 arentina napisał: > To co napisala olivka opiera sie na przstarzalych > nieaktualnych badanich. teraz seksuolodzy raczej > sklaniaja sie do opinii ze temparament jest w znacznym > stopniu cecha osobnicza, indwidualna i raczej w taki > sposb nalezaloby podchodzic do seksualnosci czlowieka. > > P.S. Ciekawe, jak bedzie wygladal temperament olivki, > jesli prawda jest to co napisala. Czy mozna byc jeszcze > bardziej opetanym przez seks i napalonym niz jest teraz. > mam nadzieje, ze bedzie nadal sie udzielac i bedzie mozna > obserwowac jeszcze bujniejsze zycie seksualne(czy to > mzoliwe). obawiam sie arentino, ze to Ty niestety masz nieaktualne informacje. Poza tym jestes pelna konserwatyzmu i absolutnie nie akceptujesz innosci innych. To w dzisiejszych liberalnyc czasach naprawde niespotykane! Zrozumiale ze kazdy jest indywidualnoscia, nie ma dwoch takich samych osoba na swiecie, a rozwoj ludzkosci doprowadzil do tego ze nie ma juz powszechnie przyjetych kanonow zachowan charakterystycznych dla danej zbiorowosci. Dlatego kazdy moze byc dla samego siebie wilekim indywiduum. Ale - zwroc uwage ze Olivka pisze o biologicznych cechach kobiet - to jest instynkt samozachowawczy, ze na danym etapie rozwoju odczuwa taki a nie inny poped. Wszyscy jestesmy zwierzetami (mam nadzieje ze tym slowem nie obrazilam Cie :-) i natura tak to wszystko stworzyla, ze istnienie danego gatunku musi byc przedluzane. - od tego sie wszystko zaczyna. A dopiero na tym wszystkim opiera sie indywidualnosc emocjonalna, psychiczna kazdego czlowieka. Jeszcze jedna kwestia mnie bardzo nurtuje - jakim prawdem i kto to prawo dal Ci ze tak negatywnie oceniasz Oliwke??Ona lubi sex i to jest jej absolutne prawo jezeli tylko nikomu tym nie wadzi. I dlatego wlasnie to forum nazywa sie "Erotica" Jezeli Ty wyznajesz delikatna romantyczna milosci, bez wszelkich zblizen, tylko wpartywanie sie slodko w oczy partnera/partnerki - znajdz inne forum. To ze to napisalam absolutnie nie oznacza ze nei masz prawa tu pisac. Jest to po prostu stweirdzenie faktu, ze inne miejsca maja wiekszy sens. Pozdrawiam - Lubiaca sexsss.. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nika Re: A jak może być w późniejszym wieku? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.02, 15:34 Gość portalu: brzoskwinka napisał(a): (...) Bravo Brzoskwinko:)! Odpowiedz Link Zgłoś
arentina Re: A jak może być w późniejszym wieku? 30.12.02, 09:14 Sama sobie dalam takie prawo oceniania innych, nie potrzebuje do tego pozwolenia od ciebei ani od nikogo innego. A jestem na tym forum zeby przypatrywac sie zwyrodnieniu, i do czego moze doprowadzic wyuzdanie seksualne. Jest to dla mnie ciekawe miejsce do czynienia takich obserwacji, do czego nimfomania moze doprowadzic. A ty mozesz sobie mnie odsylac na inne fora, bede tam gdzie mam na to ochote i ty nie masz na to zadnego wplywu. Lepiej zajmij sie orgazmami, tylko to ci wychodzi Poza tym seks jest tez czescia mojego zycia, tylko ze w moim zyciu jego rola jest bardziej wywazona, nie ejstem niewolnica seksu. Tak jak olivka i inne . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taka sobie Re: A jak może być w późniejszym wieku? IP: 157.25.92.* 30.12.02, 10:22 Arentino! Czytam tak te Twoje wywody i przychodzą mi do głowy tylko dwa wnioski: 1. jesteś jakąś starą babą spod Kościoła, która zielonego pojęcia nie ma o sexie 2. jesteś młoda, niepewna siebie i w skrytości ducha pragniesz sexu o każdej porze dnia i nocy. Poza tym jesli jesteś tak zbulwersowana postawa olivki (ukłony dla niej) to czemu w ogóle siedzisz na tym formu??? Odpowiedz Link Zgłoś
arentina Re: A jak może być w późniejszym wieku? 30.12.02, 10:34 > Arentino! > Czytam tak te Twoje wywody i przychodzą mi do głowy tylko dwa wnioski: > 1. jesteś jakąś starą babą spod Kościoła, która zielonego pojęcia nie ma o sexi > e > 2. jesteś młoda, niepewna siebie i w skrytości ducha pragniesz sexu o każdej > porze dnia i nocy. Wnioski twoje sa jak najbardziej bledne, ale czegoz mozna wymagac od osoby, ktora o niczym innym nie mysli jak tylko o seksie. Co najwyzej moze kierowac sie obiegowymi opiniami. Jesli nie jest wyuzdana, to na pewno wedlug ciebie muis byc dewotka, lub mloda, wstydliwa zakompleksiona dziewczyna. > Poza tym jesli jesteś tak zbulwersowana postawa olivki (ukłony dla niej) to > czemu w ogóle siedzisz na tym formu??? Juz o tym pisalam , jest ona dla mnie wybrykiem natury, ciekawostka przyrodnicza, jestem ciekawa, jak mozna nisko upasc kierujac sie w zyciu nieopanowanym instynktem. A przy tym mam prawo wyrazac sowje oburzenie tak samo jak ona opisywac swoje przygody. Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Arentino 30.12.02, 15:15 kobieto! czytam Cię i nie wierze własnym oczom. Ty naprawde masz wielki problem, jak mniemam nie zaznałas w życiu dobrego seksu a jak się czegos nie zna to się zazwyczaj to zwalcza. Otwarte mówienie, ale ze smakiem zaznaczam, o seksie to nie jest objaw wyuzdania, a jesli nawet to kazda kobieta powinna byc troszke wuzdana w swojej alkowie by móc czerpać ze wszystkiego przyjemność. Więc Arentino proponuje dzisiejszej nocy zapal świeczkę przy łózku, zdejmij wreszcie koszule nocną i pozwól swojemu mężczyźnie dać Ci rozkosz. Tak zostaliśmy stwoerzeni, twój opór jest wbrew naturze:) Oliwko pisz dalej i nie przejmuj się, pozdrawiam:))) Odpowiedz Link Zgłoś
arentina Re: Arentino 31.12.02, 08:14 > kobieto! czytam Cię i nie wierze własnym oczom. Ty naprawde masz wielki > problem, jak mniemam nie zaznałas w życiu dobrego seksu a jak się czegos nie > zna to się zazwyczaj to zwalcza. Jezeli rozpuste nazywasz dobrym seksem, to fakt nie zaznalam go. Brzydze sie takim zachowaniem i byloby dla mnie wielkim upokorzeniem do takiego stanu sie doprowadzic Otwarte mówienie, ale ze smakiem zaznaczam, o > seksie to nie jest objaw wyuzdania, a jesli nawet to kazda kobieta powinna byc > troszke wuzdana w swojej alkowie by móc czerpać ze wszystkiego przyjemność. > Więc Arentino proponuje dzisiejszej nocy zapal świeczkę przy łózku, zdejmij > wreszcie koszule nocną i pozwól swojemu mężczyźnie dać Ci rozkosz. Tak > zostaliśmy stwoerzeni, twój opór jest wbrew naturze:)Wiesz co chyba seks zupelnie ci rozum odebral. To ze ty jestes wyuzdana nie oznacza ze wszystkie kobiety sa takie same i maja identyczne potrzeby do twoich, nie zgadzam sie na to , zeby przez pryzmat waszych opisow, kobiety byly postrzegane jako rozwiazle, nienasycone istoty, bo ja taka nie jestem i wiele innych kobiet tez. A swojemu mezczyznie daje rozkosz, jemu i wlacznie jemu, nieuciekajac sie do takich wyuzdanych metod. Nie jestem w zadnym wypadku przeciwniczka seksu, jestem jedynie za umiarem, szacunkiem dla siebie i partnera takze w alkowie. A wyuzdanie i rozwiazlosc jest ochydna tak jak i ludzie, ktorzy sie temu oddaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szalony Kucharz Z ciekawostek przyrodniczych... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.02, 11:21 Ale się burza rozpętała nad głową naszej Wielkiej Chwilowo Nieobecnej. Tylko lawiny na nią nie sprowadźcie! ;-))) A wracając do kwestii przyrodniczych ciekawostek: pewna Pani obrzydzona całym tym seksualnym zgiełkiem atakującym zewsząd jej skromną, cnotliwą osobę ma wielki problem z molestującym ją dotykaniem jej smukłych dłoni współpracownikiem. Problem ów jest niebagatelny i zdaje się naszą dzielną, normalną kobietę przerastać, bowiem nie wie ona jak sobie z tak zdecydowaną seksualną nachalnością obcego przecież człowieka poradzić. A samiec ów, nie odczuwając żadnego oporu z jej strony, posuwa się już nawet do obejmowania jej krągłego biodra! O zgrozo!!! Przepraszam arentinę za tak chamski prztyczek w jej zadarty nosek, ale powoli zaczynam tracić do niej sympatię, puste miejsce po niej wypełniając żalem. Pamiętaj: ta pogardzana przez ciebie świadomość własnych seksualnych potrzeb to także umiejętność powiedzenia "nie!" Trzeba przy tym jeszcze umieć swój sprzeciw skierować do odpowiedniego adresata. Szalony Kucharz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: weronika Re: Z ciekawostek przyrodniczych... IP: *.kopernik.gliwice.pl 31.12.02, 19:22 Szalony Kucharzy czy tez Kochanku:-)) Artenina ze swoim mężem czerpią przyjemność z seksu który razem uprawiają i nie musza uciekać się do perwersji i chyba to usiłuje wam przekazać. Nie każdy musi popierać trójkąty, anal i rózne takie. Mnie osobiście nie rażą twoje teksty choć piszesz że jestes mocno rozwiązły. Olivvka zaś każdą kobietę która nie traktuje seksu jak ona usiłuje przekonać że jak czegos tam nie zrobi to facet pewnikiem od niej odejdzie(odsyłam do postów o połykaniu spermy na forum seksuologia). Strasznie mnie to razi. Jej mężowi i jej odpowiada to co robią i może niech Olivvka zaakceptuje fakt że są mężczyźni którzy nie byliby w stanie zaakceptować tak rozwiązłej kobiety jak ona. Dlaczego mam męczyć się i łykać sperme swojego prtnera skoro tego nie lubię. i dlaczego ma mi ktoś wmawiac że to skrajny egoizm i że facet pewnie znajdzie jakaś kobietę która to zrobi. Czy naprawde tak trudno pojac że są też faceci nie majacy wyuzdanych potrzeb i że każdy związek jest idywidulany i co innego ich bawi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szalony Kucharz Weroniko! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.03, 15:15 Raczyłaś napisać: > Artenina ze swoim mężem czerpią przyjemność z seksu który razem uprawiają i nie > musza uciekać się do perwersji i > chyba to usiłuje wam przekazać. Mam co do powyższego poważne wątpliwości, Weroniko, ponieważ poza robieniem dziwowiska z Szanownej Olivvki, niczym nieuzasadnionym Jej ubliżaniem (zauważ proszę, że w niejakim przeciwieństwie do niektórych wcześniejszych postów z Forum Seksuologia Madame O. wyjątkowo kurtuazyjnie traktuje nawet najbardziej nieprzychylne Jej osobie postaci) oraz wyrażaniem poważnego zaniepokojenia "nagłą seksualizacją" życia społecznego (te wszystkie "szatańskie" porady jak zrobić sobie i innym dobrze w łożku i poza nim, te wyzwolone seksualnie dziewki trajkotające w kółko o wielokrotnych orgazmach - zgroza!) arentina nie wniosła na Fora Gazety Wyborczej nic. Dobrze rozumiem, że można seksu nie uprawiać w takiej postaci w jakiej uprawiają go inni - to przecież intymna sprawa. Ale z drugiej strony płciowość człowieka wcale aż tak osobistą sprawą nie jest - przysłowiowa "dupa Maryni" to od wieków wdzięczny temat rozmów. Ludzie o seksie i jego najprzeróżniejszych aspektach rozprawiali od zawsze i rozprawiać będą, nawet jeżeli uznamy, że każdy może wieść własny prywatny zmysłowy żywot i nikt od nikogo nie jest ani gorszy ani lepszy. Tylko wydaje mi się, że wytykanie kogoś palcem i jego rozwiązłym przykładem dowodzenie własnej moralnej wyższości nie jest dobrym pomysłem na rozmawianie o seksie. Doprawdy nie rozumiem, jak można wypowiadać się na Forum, bądź co bądź, Erotica tylko po to, aby czyjąś seksualność zbesztać. Arentina niczego innego tutaj nie pokazała. > Olivvka zaś każdą kobietę która nie > traktuje seksu jak ona usiłuje przekonać że jak czegos tam nie zrobi to facet > pewnikiem od niej odejdzie (odsyłam do > postów o połykaniu spermy na forum seksuologia). Dość nieżyczliwie zinterpretowałaś Jej wypowiedź. A było w niej poruszone wiele kwestii, których nie da się skwitować prostym wnioskiem "Ty nie łykasz - On znajdzie sobie taką, co łyka". A próbować przekonać do czegoś można zawsze. To chyba istota każdej dyskusji: wynegocjować jakieś stanowisko odmienne od poszczególnych stanowisk wyjściowych. Dlaczegóżby nie miała osoba, która na własnej skórze doświadczyła wielu rzeczy do nich nie przekonywać, skoro nie są dla niej aż tak straszne? Czy wszystkie Polaków rozmowy mają być wzajemnym dołowaniem się własnymi rozterkami? Czy dominować mają na tym akurat Forum wątki: "Mój straszny pierwszy raz", "Mąż mnie zdradza", "Okropieństwa pornografii" itp.? > Dlaczego mam męczyć się i łykać sperme swojego prtnera skoro tego nie > lubię. Nie musisz się męczyć. W sumie nic nie musisz - jesteś wolna. Ale pamiętaj o tym, że inni są tak samo wolni, jak Ty... > Czy naprawde tak trudno pojac > że są też faceci nie majacy wyuzdanych potrzeb i że każdy związek jest > indywidualny i co innego ich bawi. Ależ to jest zupełnie zrozumiałe! I ani ja, ani Madame Olivvka nigdy nie napisaliśmy, że każdy seks oralny wykonywany na mężczyźnie musi obowiązkowo kończyć się połknięciem nasienia; że w każdej sypialni królować ma seks analny; że to czy tamto. Nie! Można znaleźć partnera/partnerkę, który nie będzie mieć wyuzdanych potrzeb i który szczęśliwy będzie zaspokojony seksualnie w całkiem tradycyjny sposób. Można wieść udane życie seksualne nie uprawiając seksu w ogóle! Tylko... nie możemy być nigdy do końca pewni. Niczego i nikogo. To dość poważny błąd popełniany przez wiele osób, zakładać że zna się swoją najbliższą osobę i siebie samego nawet do końca i nic już między wami się nie zmieni. A z tymi facetami nie mającymi wyuzdanych potrzeb: osobiście nie znam takich. Tak samo jak nie znam takowych kobiet. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, Szalony Kucharz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: weronika Re: Do Kucharza ponoć Szalonego IP: *.kopernik.gliwice.pl 01.01.03, 17:50 Ja również życzę Ci wszystkiego najlepszego w Nowym Roku i innym forumowiczom też:-) Widzisz pomiędzy tradycyjnym seksem w pozycji horyzontalnej i parami które eksperymentują we wszystkim jest jeszcze tzw. srodek. Pary które robią wiele ale np. nie zabawia się w trójkącie. Owszem wyuzdane fantazje ma każdy. Ja np, wyobrażam sobie seks grupowy z dwumetrowymi murzynami hehehe, ale niekoniecznie mam ochotę to wprowadzać w życie. Takie żcyie seksualne jakie mam w zupełności mnie zaspokaja. Moge obejrzeć filmik porno żeby rozgrzać atmosfere ale niekoniecznie mam ochote seksualnie zachowywać się jak gwiada porno. Poza tym Szalony Kucharzu nie uważasz że podsycanie w sobie seksualności i rozgrzewanie się coraz wiekszymi perwersjami prowadzi wprost do seksu grupowego? Wiesz jesli to komus odpowiada to jego sprawa, ale ja mam inne zasady i wiekszość społeczeństwa też. Masz rację że rozmowa o seksie ma byc radosna a nie ciężka i przytłaczająca. Tylko jesli ktoś np. nie połknie spermy i nie dlatego że to ohyda ale po prostu tego nie lubi to znaczy że już nie ma nic do powiedzenia na forum erotica? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szalony Kucharz Uczepiłaś się tej spermofagii... :-) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.03, 20:01 Weronika napisała: > Poza tym Szalony Kucharzu nie uważasz że > podsycanie w sobie seksualności i rozgrzewanie się coraz wiekszymi > perwersjami prowadzi wprost do > seksu grupowego? Doprawdy nie widzę związku. Równie dobrze mógłbym twierdzić, że rozgrzewanie się coraz większymi perwersjami prowadzi do jeszcze większej intymności doznań i zachowań, ponieważ im coraz bardziej osobliwe seksualne pragnienia, tym coraz mniej chętnych je podzielających i gotowych wprowadzić w życie. Poza tym, czy seks grupowy stanowi dla Ciebie ostateczny szczyt seksualnego wyrafinowania, czy jak kto woli rozpasania? W ogóle jakaś skala perwersyjności istnieje? Człowieczeństwo polega chyba na tym, że jest się panem samego siebie, swoich wszelkich potrzeb, nawet tych najbardziej fizjologicznie przyziemnych. Pisząc o prowadzeniu wprost tam czy siam sugerujesz jakoby żądze bezwiednie wiodły nas w coraz to dziksze odstępy. A przecież tak nie jest! Sama napisałaś przecież o swoich... "hehehe", a nie oznacza to przecież, że za chwilę rozum stracisz i Cię gdzieś, hen daleko na równinę Serengetii, poniesie. ;-))) > Wiesz jesli to komus odpowiada to jego sprawa, ale ja mam inne > zasady i wiekszość społeczeństwa też. Prosiłbym Ciebie o powstrzymanie się od wydawania rzekomych opinii większości społeczeństwa. Vox populi, vox Dei. Mienisz się pomazańcem Bożym, Weroniko? Wiesz, poza tym nie wszystko co dzieje się w społeczeństwie ma ogólnospołeczny charakter. To tylko w tzw. kulturach pierwotnych całość społecznego życia toczy się w jednym miejscu, naraz, z udziałęm wszystkich bez wyjątku jego członków. Twoje, czy czyjekolwiek zasady niekoniecznie muszą obowiązywać kogokolwiek innego. Zgadza się, że ten straszliwy wybryk seksualny, jakim jest seks grupowy ;-) nie stanowi dominanty płciowych zachowań ludzi. Lecz czy z tego powodu jest swinging, czy też inne przejawy poliamorii, dysfunkcjonalny dla ogółu? W ogóle mnie to zastanawia: tyle jest w naszym społeczeństwie, mimo wszystko, tolerancji dla homoseksualizmu, ale seks grupowy większości (z tego co przynajmniej zauważyłem na tym Forum) kojarzy się straszliwie. A niech jeszcze, nie daj Boże, rozprawia o tej zbrodni kobieta! Hmmmm! > Masz rację że rozmowa o seksie ma byc radosna a nie ciężka i > przytłaczająca. Tylko > jesli ktoś np. nie połknie spermy i nie dlatego że to ohyda ale po prostu tego > nie lubi to znaczy że już nie > ma nic do powiedzenia na forum erotica? Po pierwsze: wracając do tego nieszczęsnego wątku z F.S. Niemało było w nim wypowiedzi o wymiotnych odruchach. Czy to było radosne? Po drugie: owszem, można (nawet trzeba) pisać o tym, czego się w seksie nie lubi. Był swego czasu wątek niejakiego Small Town Boya, który stwierdził nawet, że woli po stokroć szybką jazdę samochodem od najbardziej namiętnego miłosnego starcia. Nikogo jednak przy tym nie obrażał i nie uważał siebie wcale za lepszego/przyzwoitszego gościa. A nieszczęsna arentina poza wstrętnymi uwagami na temat przyrodniczych ciekawostek, okazywaniem swojej cnoty wyższego rzędu oraz zaniepokojenia (co tam zaniepokojenia - panicznej trwogi!) atakującym ją zza każdego winkla seksem nie napisała n i c . I żal mi osób, które po to t y l k o wypowiadają się na jakimkolwiek Forum, żeby kogoś zrugać jak przysłowiową burą sukę... Zaapeluję za Kwasem - różnijmy się mądrze! Szalony Kucharz Odpowiedz Link Zgłoś
_owca zaskakujące.... 01.01.03, 23:50 Myślę, że piękno tego świata polega na jego różnorodności, nikt nie ma niezawodnego, uniwersalnego dla wszystkich przepisu na udane życie. Różnimy się pod względem temperamentu, kultury, upodobań kulinarnych, przekonań religijnych, przynależności politycznej, zdolności rozumienia i "czucia" innych ludzi. Mamy prawo patrzeć i mniej lub bardziej rozumiejąc to, co się wokół nas dzieje, budować swoje przekonania na temat wszystkiego, co nas otacza. Nie mamy jednak prawa oceniać postępowania i wyborów życiowych inych ludzi! Dopóki działają w granicach swojej wolności nic nam do tego. Być może niektórych mogą szokować wyrafinowane praktyki seksualne Olivvki, czy upodobanie Szlonego Kucharza do dzielenia się wiedzą na temat ludzkiej (czasem i nadludzkiej) rozkoszy. Czy krzywdzą Oni kogoś swoimi wypowiedziami na tym forum? Myślę, że nie! Co więcej wydaje mi się, że postępowanie ich (poza światem wirtualnym) również dla nikogo nie jest krzywdzące. Jeśli robią coś, co w pojęciu "ogółu" nie jest do zaakceptowania, nie sadze, aby było to wbrew osobom, które w tym uczestniczą... na tym właśnie polega wolność. I oby tylko taka "perwersja" i "demoralizacja" była na tym świecie! I mimo, iż nie podzielam w pełni ich fascynacji "seksem ekstremalnym" (bo pewnie niektórzy takim go właśnie odczytują) czytam i uczę się. Niekoniecznie technik i możliwości jakie niesie ludzki umysł i ciało w temacie rozkoszy (choć nie ukrywam, że dzięki otwartości jakiej się tu nauczyłam na własne i partnera potrzeby, moje małżeństwo przeżywa odrodzenie), lecz innych ludzi. Sposobu pojmowania przez nich świata, kultury dyskusji i pełnej otwartości na drugiego człowieka... Zaskakujące jest to, że z takim spokojem i cierpliwością znoszą obelgi i szyderstwa ludzi, którzy nie nauczyli się jeszcze w sposób kulturalny a zarazem asertywny przedstawiać swoich poglądów... Mija pierwszy dzień Nowego Roku. Na ten rok życzę wszystkim forumkowiczkom i forumkowiczom otwartości i zrozumienia dla poglądów i wyborów życiowych innych ludzi... tak naprawdę wszyscy przecież staramy przeżyć to życie najlepiej jak potrafimy. Odrobinę dobrej woli.... Pozdrawiam Was serdecznie owca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: weronika Re: jeszcze coś IP: *.kopernik.gliwice.pl 01.01.03, 18:58 zadałam sobie trud powrotu do tamtej dyskusji która mnie zbulwersowała i wycinam jedną z wielu wypowiedzi Olivvki w tym stylu: "Osobiscie uwazam, ze smak i zapach ludzkiej sliny jest o niebo gorszy od spermy, ktora tak naprawde nie budzi u mnie zadnych odruchow wymiotnych czy tym podobnych. Wprost przeciwnie, uwazam sperme za wyjatkowy afrodyzjak i sama mysl o tym, ze moj mezczyzna zakonczy w moich ustach, powoduje ze fala orgazmu ogarnia mnie duzo szybciej. Wszystkim kolezankom, francuskim pieskom, ktore mowia bleee swoim mezom i partnerom podczas ich szczytowania i ktore z panicznym strachem wyjmuja ich penisy ze swoich ust tuz przed wytryskiem przypominam, ze sa na swiecie takie kobiety jak ja, Bona, Maritsa, ktore chetnie spelniaja oczekiwania mezczyzn w tym zakresie i co wiecej, lubia to, wiec owi mezczyzni ktoregos pieknego dnia moga zechciec uciec od tych francuskich pieskow, dla ktorych sperma to wydzielina na rowni traktowana z kałem. Oj biedne, biedne jeszcze bedziecie powiadam. Pozdrawiam" Osobiście zdaje sobie sprawee drogi Kucharzu i droga Olivvko że wszystko może sie zmienic i że na przykład moj partner ode mnie odejdzie, ale czy wy dopuszczacie do siebie myśl że mimo bardzo perwersyjnego seksu może was opuścic parter bądź partnerka? Przecież może się ktos zakochac i nagle okaże się że wasz partner może z kims zyc i np. nie uprawiać seksu grupowego bo przedkłada swój nowy związek i potrzeby partnerki nad tego rodzaju potrzeby. Tego rodzaju wypowiedzi tak sugerują że posiadacie monopol na związek z drugim człowiekiem a jest nim seks. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szalony Kucharz Nie mogłaś się powstrzymać, widzę... :-) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.03, 21:13 Weroniko! Z wypowiedzi Signory Olivvki tłumaczyć się nie będę - wróci z gór, wygrzeje się trochę, to się się sama jakoś ustosunkuje do Twoich zarzutów. Jednak zgodzę się z Nią, że "smak i zapach ludzkiej śliny jest o niebo gorszy od spermy" :-) "O niebo gorszy" - interesujący zwrot! > Osobiście zdaje sobie sprawee drogi Kucharzu i droga Olivvko że wszystko może > sie zmienic i że na przykład moj partner ode mnie odejdzie, ale czy wy > dopuszczacie do siebie myśl że mimo bardzo perwersyjnego seksu może was opuścic > > parter bądź partnerka? Przecież może się ktos zakochac i nagle okaże się że > wasz partner może z kims zyc i np. nie uprawiać seksu grupowego bo przedkłada > swój nowy związek i potrzeby partnerki nad tego rodzaju potrzeby. Wszystko jest możliwe, nawet śmierci nie należy wykluczać, jednak najczęstszą przyczyną rozwodów jest tzw. rozkład małżeńskiego pożycia, co bynajmniej nie oznacza przesolonych obiadów, kłótni o ulubiony serial, tylko... No właśnie, co? Zakochać się... Tak nagle a niespodziewanie, ugodzeni strzałą Kupidyna z chmurki, tak? > Tego rodzaju wypowiedzi tak sugerują że posiadacie monopol na związek z > drugim człowiekiem a jest nim seks. No cóż, chyba nie będę zbyt brutalny, jeżeli napiszę, że dwoje dorosłych ludzi do związku miłosnego przyciąga raczej wzajemna seksualna fascynacja, niż cokolwiek innego, dajmy na to wspólne muzyczne zamiłowania czy zbieżne polityczne poglądy. I to raczej seks niż cokolwiek innego ów związek buduje, cementuje i karmi. Lecz oczywiście nie z samego seksu życie się składa i nawet najbardziej namiętni kochankowie coś jeszcze poza tymi "śmiesznymi ruchami niegodnymi filozofa" robią. Jest przecież jeszcze...... żużel! :-)))))))) Pozdrawiam, Szalony Kucharz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: weronika Re: nie wierzysz w Kupidyna?!?!?! :-)))) IP: *.kopernik.gliwice.pl 01.01.03, 21:18 to widzę że pod jednym względem sie zgadzamy, zycie z samego seksu sie nie składa i jest zapewne bardzo ważną sferą naszego życia. Kupidyn a może tak jak u sycylijczyków rażenie piorunem, cóż takie rzeczy sie zdarzają... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
arentina Re: Z ciekawostek przyrodniczych... 02.01.03, 16:17 > A wracając do kwestii przyrodniczych ciekawostek: pewna Pani obrzydzona całym > tym seksualnym zgiełkiem atakującym zewsząd jej skromną, cnotliwą osobę ma > wielki problem z molestującym ją dotykaniem jej smukłych dłoni > współpracownikiem. Problem ów jest niebagatelny i zdaje się naszą dzielną, > normalną kobietę przerastać, bowiem nie wie ona jak sobie z tak zdecydowaną > seksualną nachalnością obcego przecież człowieka poradzić. A samiec ów, nie > odczuwając żadnego oporu z jej strony, posuwa się już nawet do obejmowania jej > krągłego biodra! O zgrozo!!! O, widze ze tak cie zaintrygowalam, ze zadales sobie troche trudu w odszukaniu innych moich wypowiedzi. Zaspokoje twoja ciekawosc, ztym samcem juz sobie poradzilam, juz mnie nie molestuje. Cnotliwa nie jestem, jestem normalna kobieta. > Przepraszam arentinę za tak chamski prztyczek w jej zadarty nosek, ale powoli > zaczynam tracić do niej sympatię, puste miejsce po niej wypełniając żalem. > Pamiętaj: ta pogardzana przez ciebie świadomość własnych seksualnych potrzeb to > > także umiejętność powiedzenia "nie!" Co do swiadomosci, to ja posiadam tyle ze moje potrzeby sa w granicach normy. A ten brak sympatii z twojej strony przezyje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szalony Kucharz Bardzo się cieszę... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 20:01 ... że poradziłaś sobie z tym nachalnym współpracownikiem, normalna kobieto. Szalony Kucharz Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: Arentino 02.01.03, 16:51 hmmm z tego co widze tylko ty postrzegasz w ten sposób kobiety, więc problem jednak chyba tkwi w tobie samej. a poza tym ktos cie wybrał na rzeczniczke kobiet? mów za siebie ok? Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia_pierdusia Re: Arentino 01.01.03, 15:38 iwusia napisała: > kobieto! czytam Cię i nie wierze własnym oczom. Ty naprawde masz wielki > problem, jak mniemam nie zaznałas w życiu dobrego seksu a jak się czegos nie > zna to się zazwyczaj to zwalcza. Otwarte mówienie, ale ze smakiem zaznaczam, o > seksie to nie jest objaw wyuzdania, a jesli nawet to kazda kobieta powinna byc > troszke wuzdana w swojej alkowie by móc czerpać ze wszystkiego przyjemność. > Więc Arentino proponuje dzisiejszej nocy zapal świeczkę przy łózku, zdejmij > wreszcie koszule nocną i pozwól swojemu mężczyźnie dać Ci rozkosz. Tak > zostaliśmy stwoerzeni, twój opór jest wbrew naturze:) > > Oliwko pisz dalej i nie przejmuj się, pozdrawiam:))) No wlasnie, Arentino! A jesli jestes cienka w lozku to przynajmniej udawaj mocną w gębie i puszczaj sie na forum z każdym, tak jak ja to robie! Oliwko pisz dalej i nie przejmuj się, przy tobie przynajmniej teoretycznie sie podciągnę... Pozdrawiam! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ptic_a Re: Czym jest seks dla faceta a czym dla kobiety? 19.12.02, 13:43 Z kobietami też różnie bywa... Związałem się kiedyś z dziewczyną o nieposkromionym apetycie. Cieszyło mnie to, że nie muszę jej do niczego namawiać, że nie „boli ją głowa”. Po jakimś czasie ona zaczęła namawiać mnie! Niby dziwne, tym bardziej, że moje ochoty i możliwości też były niczego sobie. Ale ona musiała! Bez przerwy! Zawsze! W każdym miejscu i konfiguracji! Zamiast rozmowy, jedzenia, spania, kina, czy innych głupot! To ja miałem już dość tego przysłowiowego pucharu lodów. I dość bycia jej wentylem! Nie myślałem, że coś takiego może się w ogóle zdarzyć. A Wam się zdarzyło? Odpowiedz Link Zgłoś
olivvka Re: Odpowiem w imieniu swojego męża 19.12.02, 13:59 ptic_a napisał: > Z kobietami też różnie bywa... > Związałem się kiedyś z dziewczyną o nieposkromionym apetycie. Cieszyło mnie to, > > że nie muszę jej do niczego namawiać, że nie „boli ją głowa”. Po ja > kimś czasie > ona zaczęła namawiać mnie! > Niby dziwne, tym bardziej, że moje ochoty i możliwości też były niczego sobie. > Ale ona musiała! Bez przerwy! Zawsze! W każdym miejscu i konfiguracji! Zamiast > rozmowy, jedzenia, spania, kina, czy innych głupot! > To ja miałem już dość tego przysłowiowego pucharu lodów. I dość bycia jej > wentylem! > Nie myślałem, że coś takiego może się w ogóle zdarzyć. > > A Wam się zdarzyło? Witaj ptic_a, Jeśli pozwolisz to odpowiem w imieniu swojego męża. Przed poznaniem mnie trwał on przez lat wiele w zwiazku, który stracił na swym seksualnym kolorycie bardzo szybko. Potrzeby jego poprzedniej partnerki zanikły tak szybko jak zdołała ona go zdobyć dla siebie i wspólnie z nim stworzyć gniazdko domowe (choć nigdy się nie pobrali). Potrzeby mojego męża zdecydowania górowały nad jego potrzebami. Bolał nad tym, iż wiecznie musiał dopraszać się o zbliżenie, a jeśli w ogóle ono następowało to odbywało się wedle utartego schematu. Stracił przez to wiarę, iż kobiety potafią prowadzić naprawdę aktywne życie seksualne. Do momentu, aż....... poznał mnie. Tu przyznał, iż nie spodziewał się iż kobieta może przewyższać mężczyznę poziomem libido (on sam ma naprawdę bardzo duży temperament). Zapytałam go jednak, co jest lepsze: czy być namawianym do seksu, czy też namawiać (oczywiście idealnym byłoby gdyby oboje partnerzy mieli takie same temperamenty) i odpowiedział mi, że...... zdecydowanie lepiej być namawianym. Tak więc odpowiadając na Twoje pytanie w imieniu męża informuję, że jemu się przydarzyło spotkać na swej drodze kobietę o nieco większym apetycie seksualnym:-))) pozdrawiam olivvka Odpowiedz Link Zgłoś
ptic_a Re: Odpowiem w imieniu swojego męża 19.12.02, 15:35 A potrafisz sobie wyobrazić, że po trwającej pół roku znajomości nie potrafię sobie przypomnieć niczego, co nie byłoby związane z seksem. :) Wyjazd na 2 tyg nad morze skończył się tym, że JEDEN RAZ wyszliśmy na plażę, a co drugi dzień schodziliśmy na obiad do knajpki na dole. Zgadnij co zajęło nam całą resztę czasu? Nigdy nie słyszałem o kimkolwiek, kto aż tak bardzo "musiał". Nawet Ty, Szanowna Olivko, znajdujesz czas, aby pisać do nas. Ona nie miała na takie drobiazgi czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: weronika popieram cie Artenino!! IP: *.kopernik.gliwice.pl 28.12.02, 18:24 Olivvka rzeczywiscie jest ciekawym przypadkiem a nie normą. O ile w tej wypowiedzi zachowuje umiar godny burdel mamy o tyle na forum seksuologia wmawiała kobietom że nie połykajać spermy faceta skazujemy sie na zdrade i odrzucenie-koszmaaar. Prawdziwa chorobliwa nimfomanka. Odpowiedz Link Zgłoś
ekstremistka Artenino i Weroniko - na drzewo! 28.12.02, 19:25 Jeśli czujecie sie zniesmaczone wypowiedziami Oliwki to PO CO sie tak umartwiacie czytaniem obrzydliwości???? Poza erotiką jest wiele ciekawych forów, gdzie nikt nie zachęca do połykania spermy i innych strasznych rzeczy. Szkoda miejsca na bezsensowne przegadywanki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: weronika Re: Artenino i Weroniko - na drzewo! IP: *.kopernik.gliwice.pl 28.12.02, 19:53 zyję w wolnym kraju i będę sobie siedzieć na jakim mi sie rzewnie forum podoba i będę robic w łóżku to co mi sie podoba i nikt nie będzie mi mówił co ma mi sprawić przyjemność Odpowiedz Link Zgłoś
ekstremistka Re: Artenino i Weroniko - na drzewo! 28.12.02, 19:58 Życzę wszystkiego najlepszego w realizacji swoich pragnień:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szalony Kucharz Nie kłóćcie się! IP: 213.77.27.* 28.12.02, 20:09 Proszę Ekstremistkę o większe opanowanie i powstrzymanie się od wypowiedzi odsyłających adwersarza na drzewo. A Weronikę o zaniechanie osobistych wycieczek... Sz. K. Odpowiedz Link Zgłoś
ekstremistka Re: Nie kłóćcie się! 28.12.02, 21:02 > Proszę Ekstremistkę o większe opanowanie i powstrzymanie się od wypowiedzi > odsyłających adwersarza na drzewo. ok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lalleah Re: Nie kłóćcie się! IP: *.acn.waw.pl 30.12.02, 15:36 Oj oj oj...a ja myslalam, ze to ja jaks klutliwa jestem....uuuuu...myslalm, ze to ja jestem wredna potworna, straszna...NO OD RAZU MI LEPIEJ jak to poczytalam... Szczeze mowiac nie bardzo rozumiem czy jest tu o co się kłucić??? Fajnie jedna dziewczyna wychodzi z zalozenia, ze inaczej niz pod pierzyna i z wlasnym mezem sie kochac nie bedzie, inna ma ochote kocgac sie na plazy o zachodzie slonca, inna jak wariatka kocha sex i jak sie pojawi na horyzoncie jakis kawalek "miesa" plci przeciwnej to goni za nim, az do upadlgo, a jest taka ktora czeka na tego kogo pokocha i gotowa sie bedzie z nim kochac...znam po kilka dziewczyn kazda jest inna...znam tez takie co maja faceta ale z drogiej strony wychodza z alozenia "żeby życie miało smaczek..." Nie ma sensu nikgo moralizowac....lub de... Kazdy ma swoje podejscie do tego ale jak widze niektorzy sie zachowuja jak ksieza ktorzy chce nas na siel jakos ustawic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: weronika Re: Czym jest seks dla faceta a czym dla kobiety? IP: *.kopernik.gliwice.pl 30.12.02, 22:26 no i o to chodzi niech kazdy robi to co lubie i nikt nie musi narzycac swojego punktu widzenia, niech kazdy robi to co lubi i nie jestem ksiedzem no chyba ze olivvka jest wysłannkiem szatana Odpowiedz Link Zgłoś
pomyslowy.dobromir bez podpierania się naukowymi publikacjami 31.12.02, 06:24 i oliwkową (pozdrowienia) statystyką, muszę powiedzieć, że całą tę naukowość i statystykę można sobie wsadzić .. no sami wiecie gdzie ... gdy skonfrontować ją wypadnie z naszym własnym 'przypadkiem' gdyby mojej kobiecie wzrosło, a mnie opadło, to spotkalibyśmy się gdzieś w połowie drogi - i byłoby tak pięknie; a muszę dodać, że ona generalnie wcale nie jest niechętna - górna strefa stanów średnich Dobromir PS. nigdy mi się nie chce spać 'po' - i do diaska nie wiem czemu Odpowiedz Link Zgłoś
rb13 Re: Czym jest seks dla faceta a czym dla kobiety? 31.12.02, 14:47 Ach róbcie to zawsze i wszędzie ,bo potem jest smutno jest umierać jak się wylicza co się straciło...przez własna głupote czy wychowanie ... A tak na marginesie i kobieta po 50 jest super sexi .Tylko trzeba dużo "serca" włożyć, aby uwierzyła ,że klimaterium to nie koniec kobiecości tylko inny jej rodzaj . I tak aż do ... śmierci bądżmy szczęśliwi i pełni życia czego i Wam z Nowym Rokiem życzę! Odpowiedz Link Zgłoś