Gość: SmallTownBoy
IP: 195.136.95.*
19.12.02, 12:42
Ciekaw jestem, czy wśród was znajdzie się ktoś, kto zgodzi się ze mną w tej
sprawie. Czy rzeczywiście rozkosz jaka płynie z udanego seksu jest dla was aż
tak wielka i tak ważna? Zaczynam być nim powoli zdegustowany. Bardziej
ekscytuje mnie bardzo szybka jazda samochodem - granicząca prawie z
szaleństwem - ten dopływ adrenaliny i pytanie: czy wyjdę cało z zakrętu w
który wchodzę mając 170 km/h na liczniku. Inna przyjemność, która moim
zdaniem jest więcej warta niż nawet najlepszy seks to swobodne spadanie -
tych chwil kilka nim trzeba będzie otworzyć spadochron...