Seks...czy nie jest przeceniany?...

IP: 195.136.95.* 19.12.02, 12:42
Ciekaw jestem, czy wśród was znajdzie się ktoś, kto zgodzi się ze mną w tej
sprawie. Czy rzeczywiście rozkosz jaka płynie z udanego seksu jest dla was aż
tak wielka i tak ważna? Zaczynam być nim powoli zdegustowany. Bardziej
ekscytuje mnie bardzo szybka jazda samochodem - granicząca prawie z
szaleństwem - ten dopływ adrenaliny i pytanie: czy wyjdę cało z zakrętu w
który wchodzę mając 170 km/h na liczniku. Inna przyjemność, która moim
zdaniem jest więcej warta niż nawet najlepszy seks to swobodne spadanie -
tych chwil kilka nim trzeba będzie otworzyć spadochron...
    • meduza4 Re: Seks...czy nie jest przeceniany?... 19.12.02, 12:46
      No tak -ale ty po prostu jestes stworzony po to by
      czuc smak ryzyka i zawsze szybka jazda samochodem
      czy skoki ze spadochronem beda dla ciebie
      przyjemniejsze niz seks.
      A ludzi takich jak ty znajdzie sie od licha i jeszcze
      troche, choc niekoniecznie na tym forum :)
      • Gość: SmallTownBoy Re: Seks...czy nie jest przeceniany?... IP: 195.136.95.* 19.12.02, 12:50
        Czy rzeczywiście spotkałaś tak wielu takich jak ja?;) Mam wrażenie, że w moim
        otoczeniu jestem "niechlubnym wyjątkiem", odszczepieńcem, by użyć tylko tych
        najdelikatniejszych słów i nie nazywać mnie w najlepszym razie szaleńcem...
        • meduza4 Re: Seks...czy nie jest przeceniany?... 19.12.02, 13:15
          "Tak wielu jak ty" w scislym sensie tego slowa nie
          spotkalam, bo nie znam nikogo kto jezdzi 170km/h
          i skacze ze spadochronem... Ale w pracy mam facetow
          w wieku 20-60 lat i zasadniczo duza czesc z nich
          twierdzi,
          ze seks jest przeceniany i ze sa przyjemniejsze rzeczy.
          Wiadomo -na forum Erotica wszyscy mowia, ze seks jest
          esencja zycia, na forum Motoryzacja zbieraja sie ludzie,
          dla ktorych najwieksza rozkosza jest grzebanie w silniku
          samochodu, itd, itp...
          A o ludziach dla ktorych najprzyjemniejsze jest ryzyko
          czytalam w jakiejs ksiazce. Jest to wprawdzie grupa
          niezbyt liczna w naszej populacji, ale jest i bedzie...
          I na pocieszenie -mozesz zostac komandosem :))))
          • Gość: SmallTownBoy Re: Seks...czy nie jest przeceniany?... IP: 195.136.95.* 19.12.02, 13:34
            Dziękuję za słowa otuchy:)) Czy ja wyglądałem na załamanego?;) Ale i tak miło
            jest zawsze słyszeć miłe słowo - dlatego jeszcze raz podziękuję za nie:))
            • meduza4 Re: Seks...czy nie jest przeceniany?... 19.12.02, 13:37
              Ja nie twierdze, ze wygladasz na zalamanego :)
              Mowie tylko, ze moglbys wybrac sobie jakis zawod
              wymagajacy ryzyka (jesli nie ma przeciwwskazan
              zdrowotnych) i polaczyc przyjemne z pozytecznym :)))
              Jednych Pan Bog stworzyl do nianczenia dzieci
              a innych -do odmiennych celow :)))))))))))
        • Gość: Szalony Kucharz Nie jesteś sam! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.02, 13:29
          Mój szwagier na przykład "zaniedbuje" swoją żonę dla... rowerów, snowboarda,
          nurkowania głębinowego, skoków bungee i tym podobnych sportów ekstremalnych. I
          jest git!

          Nie twierdzę, że nie ma rzeczy od seksu przyjemniejszych, jednak osobiście
          wolałbym upojny stosunek niż spotkanie z Tobą na "elegancko" wyprofilowanym
          zakręcie przy prędkości 170 km/h. :-)))



          Nie musisz pamiętać o pasach bezpieczeństwa,

          Szalony Kucharz
    • olivvka Re: Pytanie 19.12.02, 13:24
      Gość portalu: SmallTownBoy napisał(a):

      > Ciekaw jestem, czy wśród was znajdzie się ktoś, kto zgodzi się ze mną w tej
      > sprawie. Czy rzeczywiście rozkosz jaka płynie z udanego seksu jest dla was aż
      > tak wielka i tak ważna? Zaczynam być nim powoli zdegustowany. Bardziej
      > ekscytuje mnie bardzo szybka jazda samochodem - granicząca prawie z
      > szaleństwem - ten dopływ adrenaliny i pytanie: czy wyjdę cało z zakrętu w
      > który wchodzę mając 170 km/h na liczniku. Inna przyjemność, która moim
      > zdaniem jest więcej warta niż nawet najlepszy seks to swobodne spadanie -
      > tych chwil kilka nim trzeba będzie otworzyć spadochron...


      Witaj,
      Czy mogę zapytać o Twój wiek?

      pozdrawiam
      olivvka
      • Gość: SmallTownBoy Re: Pytanie IP: 195.136.95.* 19.12.02, 13:30
        Witaj:)
        Naturalnie - wiek nie jest dla mnie tematem tabu. Wkrótce kończę 32 lata

        pozdrawiam STB
      • Gość: Szalony Kucharz To nie o wiek chodzi, moja droga IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.02, 13:30
        Z wiekiem jest coraz gorzej, Szanowna Olivvko! :-)


        Szalony Kucharz
        • Gość: Szalony Kucharz Jak sama zresztą byłaś łaskawa zauważyć... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.02, 13:37
          ... kilkanaście minut temu w innym wątku.


          Sz. K.
        • olivvka Re: Do Smalltownboya i Kucharza 19.12.02, 13:44
          Gość portalu: Szalony Kucharz napisał(a):

          > Z wiekiem jest coraz gorzej, Szanowna Olivvko! :-)
          >
          >
          > Szalony Kucharz

          Small,
          Tak właśnie przypuszczałam, iż jesteś osobą po 30-tce. Niestety jest to typowy
          niemalże podręcznikowy objaw dla mężczyzn w Twoim wieku. Przenoszenie
          aktywności na inne dziedziny życia. Twoja sprawność seksualna jest znacznie
          różna od tej sprzed 15 lat. Z pewnością jest dużo mniejsza. Dlatego angażujesz
          się w takie dziedziny życia, które wciąż dostarczają Ci nowych doznań.
          Wprawdzie Twoje potrzeby seksualne wciąż utrzymują się na znacznym poziomie,
          jednak zmniejszająca się sprawność seksualna (bez obrazy oczywiście) powoduje,
          że mężczyna w tym wieku zaczyna dostrzegać nowe zainteresowania, często
          znajduje sobie nowe hobby. Za lat kilka natomiast (o ile masz żonę i nie jest
          ona oziębła) będziesz mógł powiedzieć, że czujesz się przez nią molestowany
          seksualnie :-)))

          Kucharzu Kochany,
          Chyba nie myślałes, że ja myslałam :-))) iż Small jest nastolatkiem?


          pozdrawiam serdecznie
          olivvka

          PS. W ramach podwyższenia sobie adrenaliny, może kiedyś przejedziemy się
          wspólnie drogą na Lublin 200 km/h? Wrażenia są niesamowite, naprawdę. Kocham
          szybką jazdę, zwłaszcza gdy to ja, baba, siedzę za kierownicą. A uwielbiam
          wprost zdzwione twarze macho, którym przy wyprzedzaniu macham swoją rączką w
          geście pozdrowienia :-)))
          • Gość: SmallTownBoy Re: Do Smalltownboya i Kucharza IP: 195.136.95.* 19.12.02, 13:58
            Bardzo chętnie, przyjemnie będzie dzielić pasję do demona prędkości;) A
            wracając do Twoich wniosków - czy typowe? Nie wiem, nie lubię generalizować.
            Tym bardziej, że jest to często krępujący dla wielu mężczyzn temat. Nie masz
            jednak racji co do mojego "przypadku". Moja degustacja seksem nie zaczęła się
            wczoraj. Pierwsze "objawy" właściwie zaczęły występować w trakcie pierwszego
            razu lata temu. Może po prostu zbyt wiele sobie wyobrażałem?
            Co do ekstremalnych zainteresowań - tutaj fun jest nawet większy niż myślałem
          • Gość: SmallTownBoy Re: Do Smalltownboya i Kucharza IP: 195.136.95.* 19.12.02, 14:00
            olivvka napisała:

            > Gość portalu: Szalony Kucharz napisał(a):
            >
            > > Z wiekiem jest coraz gorzej, Szanowna Olivvko! :-)
            > >
            > >
            > > Szalony Kucharz
            >
            > Small,
            > Tak właśnie przypuszczałam, iż jesteś osobą po 30-tce. Niestety jest to
            typowy
            > niemalże podręcznikowy objaw dla mężczyzn w Twoim wieku. Przenoszenie
            > aktywności na inne dziedziny życia. Twoja sprawność seksualna jest znacznie
            > różna od tej sprzed 15 lat. Z pewnością jest dużo mniejsza. Dlatego
            angażujesz
            > się w takie dziedziny życia, które wciąż dostarczają Ci nowych doznań.
            > Wprawdzie Twoje potrzeby seksualne wciąż utrzymują się na znacznym poziomie,
            > jednak zmniejszająca się sprawność seksualna (bez obrazy oczywiście)
            powoduje,
            > że mężczyna w tym wieku zaczyna dostrzegać nowe zainteresowania, często
            > znajduje sobie nowe hobby. Za lat kilka natomiast (o ile masz żonę i nie jest
            > ona oziębła) będziesz mógł powiedzieć, że czujesz się przez nią molestowany
            > seksualnie :-)))
            >
            > Kucharzu Kochany,
            > Chyba nie myślałes, że ja myslałam :-))) iż Small jest nastolatkiem?
            >
            >
            > pozdrawiam serdecznie
            > olivvka
            >
            > PS. W ramach podwyższenia sobie adrenaliny, może kiedyś przejedziemy się
            > wspólnie drogą na Lublin 200 km/h? Wrażenia są niesamowite, naprawdę. Kocham
            > szybką jazdę, zwłaszcza gdy to ja, baba, siedzę za kierownicą. A uwielbiam
            > wprost zdzwione twarze macho, którym przy wyprzedzaniu macham swoją rączką w
            > geście pozdrowienia :-)))
            Bardzo chętnie, przyjemnie będzie dzielić pasję do demona prędkości;) A
            wracając do Twoich wniosków - czy typowe? Nie wiem, nie lubię generalizować.
            Tym bardziej, że jest to często krępujący dla wielu mężczyzn temat. Nie masz
            jednak racji co do mojego "przypadku". Moja degustacja seksem nie zaczęła się
            wczoraj. Pierwsze "objawy" właściwie zaczęły występować w trakcie pierwszego
            razu lata temu. Może po prostu zbyt wiele sobie wyobrażałem?
            Co do ekstremalnych zainteresowań - tutaj fun jest nawet większy niż myślałem
          • Gość: Szalony Kucharz Od Kucharza IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.02, 14:25
            Madame Olivvka napisała:

            > Kucharzu Kochany,
            > Chyba nie myślałes, że ja myslałam :-))) iż Small jest nastolatkiem?

            No, przyznaję się bez bicia, że tak troszkę, ociupinkę myślałem. Bo znam wielu
            młodziaków, którzy dość wcześnie wszystkie swoje pasje wkładają w sporty
            ekstremalne. Ale to zapewne wina mojego zwariowanego szwagra, który potrafi
            popisywać się przed kolegami (a dopiero w drugiej kolejności koleżankami)
            zjadaniem szklanek...

            > PS. W ramach podwyższenia sobie adrenaliny, może kiedyś przejedziemy się
            > wspólnie drogą na Lublin 200 km/h? Wrażenia są niesamowite, naprawdę. Kocham
            > szybką jazdę, zwłaszcza gdy to ja, baba, siedzę za kierownicą. A uwielbiam
            > wprost zdzwione twarze macho, którym przy wyprzedzaniu macham swoją rączką w
            > geście pozdrowienia :-)))

            Jeżeli to ja miałbym siedzieć obok Pani na fotelu pasażera, to obawiam się, że
            nawet przy prędkości 1 Mach mój poziom adrenaliny nie podniósłby się ani
            trochę - przynajmniej nie od samej jazdy ;-)))



            Taki już ze mnie zimny drań,

            Szalony Kucharz
    • niuniek6 Proponuje sex z chora na AIDS bez gumki:)) 19.12.02, 13:31
      Proponuje sex z chora na AIDS bez gumki:)) - moze to rozwiaze twe
      problemy? :))) choc tu problem bo moze ryzyko zbyt male - podobno dochodzi do
      zarazenia raz na kilkaset zblizen.
      • Gość: SmallTownBoy Re: Proponuje sex z chora na AIDS bez gumki:)) IP: 195.136.95.* 19.12.02, 13:38
        niuniek6 napisał:

        > Proponuje sex z chora na AIDS bez gumki:)) - moze to rozwiaze twe
        > problemy? :))) choc tu problem bo moze ryzyko zbyt male - podobno dochodzi do
        > zarazenia raz na kilkaset zblizen.

        Nie ma to jak ciężki dowcip...
    • Gość: kobita Re: Seks...czy nie jest przeceniany?... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 19.12.02, 13:52
      Big! Jestem od ciebie starsza:) Uwielbiam szybka jazde samochodem, na nartach.
      Nie skakam ze spadochronem - uzywam do tego paralotni - ciekawsze i bardziej
      ekscytujace!!! Wybacz ale wszystko ci sie wymieszalo. To o czym piszesz to
      adrenalina, to rozkoszne poczucie ryzyka.
      Seks daje zupelnie inne doznania. Takrze ten ostry.... Sprobuj
      kiedys....Odwagi...
      • Gość: SmallTownBoy Re: Seks...czy nie jest przeceniany?... IP: 195.136.95.* 19.12.02, 14:11
        Gość portalu: kobita napisał(a):

        > Big! Jestem od ciebie starsza:) Uwielbiam szybka jazde samochodem, na
        nartach.
        > Nie skakam ze spadochronem - uzywam do tego paralotni - ciekawsze i bardziej
        > ekscytujace!!! Wybacz ale wszystko ci sie wymieszalo. To o czym piszesz to
        > adrenalina, to rozkoszne poczucie ryzyka.
        > Seks daje zupelnie inne doznania. Takrze ten ostry.... Sprobuj
        > kiedys....Odwagi...

        Odwagi mi nie brakuje i mam wrażenie, że nic mi się też nie miesza. Po prostu
        dawka adrenaliny wywołana przez te dwie rzeczy które wspomniałem wywołuje we
        mnie stan ekstazy wprost niezrównanej. A co do ostrego seksu - być może warto
        u�ci�lić o co tak naprawdę chodzi...BDSM?...
    • Gość: smyk Re: Smal-Boya znam ! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 19.12.02, 14:15
      Tydzień temu przesiadł się z Trabanta na Audi.
      • Gość: SmallTownBoy Re: Smal-Boya znam ! IP: 195.136.95.* 19.12.02, 14:19
        Gość portalu: smyk napisał(a):

        > Tydzień temu przesiadł się z Trabanta na Audi.
        ...Nie tydzień a kilka już lat temu, nie z Trabanta tylko z VW Golfa i nie na
        Audi tylko na BMW...
        • Gość: Szalony Kucharz No nie, panowie, to nie Forum Auto-Moto! :) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.02, 14:30
          Tutaj nie przechwalamy się przedłużeniami swoich męskości...

          :-)))

          Sz. K.
          • Gość: SmallTownBoy Re: No nie, panowie, to nie Forum Auto-Moto! :) IP: 195.136.95.* 19.12.02, 15:34
            Gość portalu: Szalony Kucharz napisał(a):

            > Tutaj nie przechwalamy się przedłużeniami swoich męskości...
            >
            > :-)))
            >
            > Sz. K.
            Z całym szacunkiem - nie uważam samochodu za jakiekolwiek przedłużenie, a już
            tym bardziej męskości;) Czyżby kolejne skojarzenie z seksem?;) Czy to, że
            jeździ się niezłym samochodem musi od razu być poczytane za przechwałki? Jeśli
            tak to zabrzmiało - zapewniam nie miałem tego na myśli. Po prostu
            odpowiadałem - a użytkownik Smyk wygląda mi na zdegustowanego swoim autem
            użytkownika naszych dróg, któremu wypada jedynie współczuć...
            • Gość: smyk Re: zdegustowany? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 19.12.02, 15:38
              Nową Vectrą ?
              • Gość: SmallTownBoy Re: zdegustowany? IP: 195.136.95.* 19.12.02, 15:42
                Gość portalu: smyk napisał(a):

                > Nową Vectrą ?

                Czy to ważne czy to Vectra, czy BMW, czy inne cudo motoryzacji - w końcu nie
                rozmawiamy o samochodach, jeśli nie zauważyłeś jeszcze...
                • Gość: smyk Re: zdegustowany? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 19.12.02, 15:46
                  Gość portalu: SmallTownBoy napisał(a):

                  > Gość portalu: smyk napisał(a):
                  >
                  > > Nową Vectrą ?
                  >
                  > Czy to ważne czy to Vectra, czy BMW, czy inne cudo motoryzacji - w końcu nie
                  > rozmawiamy o samochodach, jeśli nie zauważyłeś jeszcze...

                  Nie zrozumiałeś
                  żaden samochód nie da ci tego co kobieta nawet gdy będziesz w nią wchodził pod
                  kątem 170 stopni
                  • Gość: SmallTownBoy Re: zdegustowany? IP: 195.136.95.* 19.12.02, 15:59
                    Gość portalu: smyk napisał(a):

                    > Gość portalu: SmallTownBoy napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: smyk napisał(a):
                    > >
                    > > > Nową Vectrą ?
                    > >
                    > > Czy to ważne czy to Vectra, czy BMW, czy inne cudo motoryzacji - w końcu n
                    > ie
                    > > rozmawiamy o samochodach, jeśli nie zauważyłeś jeszcze...
                    >
                    > Nie zrozumiałeś
                    > żaden samochód nie da ci tego co kobieta nawet gdy będziesz w nią wchodził
                    pod
                    > kątem 170 stopni

                    Na szczęście każdy z nas ma prawo gustować w innych przyjemnościach, a dopóki
                    nie chce przekonać na siłę do swego zdania innych, wszystko jest w porządku. To
                    nie samochód mi to daje, a przynajmniej nie samochód jako taki, ale to
                    szczegół. Przecież mówiłem, że nie żywię kultu do automobilu, ale do wrażeń z
                    szybkiej jazdy, czy swobodnego spadania.
    • Gość: Kobalt Re: Seks...czy nie jest przeceniany?... IP: *.acn.waw.pl 19.12.02, 14:36
      Ad.swobodne spadanie - tych chwil kilka nim trzeba będzie otworzyć spadochron...

      Zazdroszczę Ci tych kilku chwil spadania, ja muszę zadawalać się kilkoma
      chwilami s......
      :)

      • Gość: Kobalt Re: Seks...czy nie jest przeceniany?... IP: *.acn.waw.pl 19.12.02, 14:40
        POST SCRIPTUM
        Gość portalu: Kobalt napisał(a):

        > Zazdroszczę Ci tych kilku chwil spadania, ja muszę zadawalać się kilkoma
        > chwilami s......
        > :)
        >

        A i to nie zawsze swobodnego...
        • Gość: SmallTownBoy Re: Seks...czy nie jest przeceniany?... IP: 195.136.95.* 19.12.02, 15:47
          Gość portalu: Kobalt napisał(a):

          > POST SCRIPTUM
          > Gość portalu: Kobalt napisał(a):
          >
          > > Zazdroszczę Ci tych kilku chwil spadania, ja muszę zadawalać się kilkoma
          > > chwilami s......
          > > :)
          > >
          >
          > A i to nie zawsze swobodnego...

          Spróbuj skoków - w końcu wszystko jest dla ludzi;)
        • Gość: Direct-Zygmunt Przeceniany?... IP: *.tele2.pl 19.12.02, 15:48
          A co nie ma w agencjach przecen posezonowych??? albo obnizek na towar
          wybrakowany albo przeterminowany???
          • Gość: SmallTownBoy Re: Przeceniany?... IP: 195.136.95.* 19.12.02, 15:52
            Gość portalu: Direct-Zygmunt napisał(a):

            > A co nie ma w agencjach przecen posezonowych??? albo obnizek na towar
            > wybrakowany albo przeterminowany???

            Przykre - ale chyba nie rozumiesz o co chodzi, trudno.
            • Gość: Direct_Zygmunt Do SmallTownBoy'a IP: *.tele2.pl 19.12.02, 16:25
              Spoko, to tylko lekka ironia, rozumiem twoje przeslanie, i zgadzam sie, sex nie
              wszystko czym czlowiek zyje, chyba ze jest sie aktorem porno. Generalnie gdyby
              w zyciu nie bylo gor, wody, filmow, poezji, zwyklej interesujacej rozmowy z
              drugim czlowiekiem, a takze bialej czekolady i marynowanych rydzykow, i wielu
              innych rzeczy. to mozna by bylo zerzygac sie z nudow samym tym seksem.

              pozdrawiam
              • Gość: SmallTownBoy Re: Do SmallTownBoy'a IP: 195.136.95.* 19.12.02, 16:31
                Gość portalu: Direct_Zygmunt napisał(a):

                > Spoko, to tylko lekka ironia, rozumiem twoje przeslanie, i zgadzam sie, sex
                nie
                >
                > wszystko czym czlowiek zyje, chyba ze jest sie aktorem porno. Generalnie
                gdyby
                > w zyciu nie bylo gor, wody, filmow, poezji, zwyklej interesujacej rozmowy z
                > drugim czlowiekiem, a takze bialej czekolady i marynowanych rydzykow, i wielu
                > innych rzeczy. to mozna by bylo zerzygac sie z nudow samym tym seksem.
                >
                > pozdrawiam
                Sorry, moja reakcja była chyba nazbyt nerwowa
                Łączę pozdrowienia
    • ludgar.kruger Re: Seks...czy nie jest przeceniany?... 20.12.02, 10:29
      eee tam! duzo zostalo juz tu powiedziane, nie ma nic lepszego niz porzadne
      rzniecie i to jest fakt; mi tez stuknela 30-tka i wcale nie zauwazam spadku
      zainteresowania pukaniem, a wrecz odwrotnie

      szybka jazda samochodem? dla samej szybkosci to nonsens - 170? a dlaczego nie
      220? i co w tym moze krecic? ze dwa razy szybciej niz moze maluch ? jesli juz,
      to rozumiem, a nawet mysle sprobowac zmierzyc sue z jakims OS-em...

    • ludgar.kruger Re: Seks...czy nie jest przeceniany?... 20.12.02, 10:36
      aha, i maly suplement, ktory kurde musze powiedziec, bo mnie rozsadek zmusza!

      adrenalina, 170 na liczniku, czy wyjde calo z zakretu? a jesli nie i przy tym
      zderzysz sie z samochdem, w ktorym kobitka i facet radosnie zmierzali do domu
      na porzadny seks? patrzac z perspektywy tego faceta pierdole taka adrenaline...

      (a na spadochronie skacz sobie do woli...)
      • Gość: SmallTownBoy Re: Seks...czy nie jest przeceniany?... IP: 195.136.95.* 20.12.02, 11:03
        Mała dygresja - lądując, też mogę spaść na kark jakiejś parze, która w momencie
        ekstatycznego upojenia uprawia seks i nawet nie zauważa, że z mojego powodu
        (złamane karki jako efekt uderzenia) właśnie odpływa do Walhalli;-) Czy nadal
        mogę bezkarnie skakać?;))))....
        • ludgar.kruger Re: Seks...czy nie jest przeceniany?... 20.12.02, 11:49
          a skacz sobie ile chcesz (i mozesz)! zgniecenie rznacej sie pary przez
          spadochroniarza jest to mniej wiecej tak prawdopodobne, jak 250 "strzalow"
          faceta w trakcie jednego pukania ;)

          wiesz co przyszlo mi to do glowy - a moze polaczyc przyjemne z innym
          przyjemnym; seks na spadochronie? hmmm...czy to możliwe?

          pozdrawiam
          • Gość: SmallTownBoy Re: Seks...czy nie jest przeceniany?... IP: 195.136.95.* 20.12.02, 11:58
            Przypuszczam, że dałoby się to zrobić, tyle, że małym zagrożeniem dla intymnych
            części ciała byłaby chyba temperatura...;))
Pełna wersja