Kusicielka

19.12.02, 20:18
Był czas kiedy ludzie żyli w raju i wtedy biedny Adam jak to chłop każdy
mimo że chuci do Ewy nie odczuwał dał się jej nabrać. Bo ona jak żmija
potrafiła go oplęść wokół siebie .

Lubię, senny mój aniele,
Złotą, mieniącą
Na przecudnym, gibkim ciele
Twą skórę lśniącą!

Włosów twoich las odurza
Wonną głębiną,
Dłoń jak pływak się zanurza
W toń czarnosiną.

Niby rankiem łódź zbudzona
Przez wietrzyk nagle,
Dusza jeszcze rozmarzona
Rozpina żagle.

Snem twe oczy ociężałe,
Z chłodnym wyrazem,
To klejnoty, gdzie się zlały
Złoto z żelazem.

Zda się, gdy twa postać mija,
Piękna, niedbała -
Jakby się na lasce żmija
W takt kołysała.

Głowa, pełna snów leniwych,
Jak u dzieciątka,
W rytm się słania pieszczotliwych
Ruchów słoniątka.

Kibić twa, jak łódź rybacza,
Chyli się w chodzie
Z boku na bok - zda się macza
Swe reje w wodzie.

Niby zdrój, co z śniegów tryśnie
Po lśniących zrębach,
Kiedy wilgoć ust twych pryśnie
Na białych zębach -

Jakbym u Rajskiego Gazdy
Pił tęgie wino -
Niebo płynne, a w nim gwiazdy
Chłonął z tą śliną!

A wszystko to napisał mój ulubieniec
Charles Baudelaire w wierszu pt."Tańcząca żmija


    • kwasna_cytryna Re: Kusicielka 19.12.02, 21:21
      „A zasadziwszy ogród w Eden na wschodzie, Pan Bóg umieścił tam człowieka,
      którego ulepił. Na rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z
      wyglądu i smaczny owoc rodzące.(...) Pan Bóg umieścił, więc człowieka w
      ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał.”
      Jedynym nakazem, jakiego Bóg udzielił ludziom, było nie jeść owoców drzewa
      poznania dobra i zła. Człowiek, będąc głupim, chciał sprawdzić, co Bóg ma na
      myśli. Nie wierzył, że dosięgną go konsekwencje i rychła kara.
      Banici Adam i Ewa zostali wygnani z Ogrodu Eden. Lecz raj pozostał grzechem
      nieskalany, krainą idealną, w które praw nijakich nie było, nie było także
      trosk i zmartwień, wojen i kłótni, a ludzie nie znali broni, więc nie odczuwali
      lęku. Panowała tam prostota i jasność. Człowiek zajmował się uprawą roli i
      hodowlą zwierząt. Bóg stworzył to wszystko dla człowieka, aby uczynić go
      szczęśliwym.
    • ja__ Re: Pycha wg Lechonia 19.12.02, 21:55
      Z ogrodow , z ktorych plyna fale dziwnych woni,
      Z palacow o przepysznie opartych kolumny ,
      Z twych oczu blekitnych i twej bialej dloni ,
      Ze siebie , ze wszystkiego , jak Bog jestem dumny.
      Pod koldra sie gwiezdzista do snu dzien ulozyl,
      Patrze w ogrod przez okno : w ogrodzie jest ciemno.
      I mysle : jestem czlowiekiem , ktorego Bog stworzyl ,
      O kazdej dnia godzinie smierc wisi nade mna.
      Zla ziemia bedzie zarla moje biale kosci ,
      Lecz gdziez odejdzie dusza , Ten czlowiek prawdziwy?
      Jesli Bog jest nicoscia , pojdzie do nicosci ,
      Do nieba - jesli dobry , do piekla - gdy msciwy .
      • kwasna_cytryna Re: podróż według Baudelaire 19.12.02, 22:30
        Śmierci, kapitanie, czas! Zakończ nasz lament -
        Ten świt nas nudzi. Chcemy pić Nieskończoność!
        Jeśli niebo i ziemia - czarne jak atrament,
        Nasze serca - ty znasz je - pełne są światłości.

        Pokrzep swoją trucizną naszą duszę biedną -
        My chcemy - tak nam płonie mózg od ognia twego,
        Iść w otchłań - Piekła? Nieba? To nam wszystko jedno,
        Byle tam, w Niewiadomej, znaleźć coś nowego!
        • ja__ Re: podróż według Baudelaire - w swietle ksiezyca 19.12.02, 22:58
          kwasna_cytryna napisała:

          > Śmierci, kapitanie, czas! Zakończ nasz lament -
          > Ten świt nas nudzi. Chcemy pić Nieskończoność!
          > Jeśli niebo i ziemia - czarne jak atrament,
          > Nasze serca - ty znasz je - pełne są światłości.
          >
          > Pokrzep swoją trucizną naszą duszę biedną -
          > My chcemy - tak nam płonie mózg od ognia twego,
          > Iść w otchłań - Piekła? Nieba? To nam wszystko jedno,
          > Byle tam, w Niewiadomej, znaleźć coś nowego!
          >

          Dusza twa jest jak pejzaz wyszukany,
          Gdzie wdziecznych masek kraza roje ploche
          I bergamasek tlum w plasy porwany;
          Wszyscy w przebraniach , jakby smutni troche,
          Slawia miekkimi piosnki swej tonami
          Zwycieska milosc i zywot swobodny ,
          Lecz w szcescie swe nie wierza , zda sie , sami!
          Bukiety nut w ksiezyca blask lagodny
          Wplata noc pelna smutku i urody ,
          W koronach drzew ptaszece budzac chory
          I w spazm zachwytu zmieniajac plusk wody,
          Rozbryzgi fonntann chloszczacych marmury.

          paul verlaine
          >
          • kwasna_cytryna Re: maski według Schulz 19.12.02, 23:19
            Ale gdy przebrnęliśmy
            przez ciżbę ludzką, wynurzyła się przed nami olbrzymia bladomebieska
            kurtyna, jak niebo jakiegoś innego firmamentu. Wielkie, malowane maski
            różowe, z wydętymi policzkami, nurzały się w ogromnym płóciennym
            przestworzu. To sztuczne niebo szerzyło się i płynęło wzdłuż i w poprzek,
            wzbierając ogromnym tchem patosu i wielkich gestów, atmosferą tego
            świata sztucznego i pełnego blasku, który budował się tam, na dudniących
            rusztowaniach sceny. Dreszcz płynący przez wielkie oblicze tego nieba,
            oddech ogromnego płótna, od którego rosły i ożywały maski, zdradzał
            iluzoryczność tego firmamentu, sprawiał to drganie rzeczywistości, które w
            chwilach metafizycznych odczuwamy jako migotanie tajemnicy.

            Maski trzepotały czerwonymi powiekami, kolorowe wargi szeptały coś
            bezgłośnie i wiedziałem, że przyjdzie chwila, kiedy napięcie tajemnicy
            dojdzie do zenitu i wtedy wezbrane niebo kurtyny pęknie naprawdę,
            uniesie się i ukaże rzeczy niesłychane i olśniewające.

            "Sklepy cynamonowe"
            • ja__ Re: faun... 19.12.02, 23:29
              Faun szedziwy z terakoty
              Smieje sie w trawnika srodku,
              Wrozac dlugi ciag sromotnych
              Nastepstw onych chwilom slodkim,
              Co powiodly mnie i ciebie,
              Dwoje smetnych nas pielgrzymow,
              Do godziny , ktorej przebieg
              W rytm wiruje tamburynow .
              • kwasna_cytryna Re: taniec ... 19.12.02, 23:36
                Wielki taniec, ostatni taniec
                Ostatni taniec tego świata
                Wielki taniec, ostatni taniec
                Świat bawi się umierając
                Wielki taniec, ostatni taniec
                Ostatni taniec tego świata
                Wielki taniec, ostatni taniec
                Świat bawi się umierając

                Co się narodziło z ciała - ciałem jest
                Co się narodziło z ducha - duchem jest
                Co się narodziło z ciała - ciałem jest
                Co się narodziło z ducha - duchem jest

                Wielki taniec, ostatni taniec
                Ostatni taniec tego świata
                Wielki taniec, ostatni taniec
                Świat bawi się umierając

                Wielki taniec, wielki taniec, wielki taniec, ostatni taniec
                Taniec
                • ja__ Re: tanczac nie ujdziesz goryczy ... 19.12.02, 23:50
                  od zalu nie uciekniesz , nie ujdziesz goryczy,
                  I kazda twa pociecha -to widmo przeszlosci.
                  Ach! czegoz sie spodziewa i na coz to liczy
                  Kazdy z nas , co na tyle patrzal nikczemnosci?
                  I tylkos jest zdziwiony , ze jeszcze cie wzrusza
                  To drzewo cale w kwiatach , rozowy wschod slonca,
                  I zyjesz , aby twoja niesmiertelna dusza ,
                  Co dane jej przecierpiec , cierpiala do konca.
                  Coz z tego , ze cos kochal - przemija jak dymy,
                  Ze po tych , co odchodza , zal serce ci tloczy;
                  My z starym Sofoklesem spokojne patrzymy
                  Na ten widok , na ktory chcialbys zamknac oczy .
                  • kwasna_cytryna Re: Hamlet 19.12.02, 23:59
                    Hałas ścichł. Wychodzę na estradę,
                    w drzwiach stanąłem, wsparty o futrynę.
                    Zasłuchany, chwytam echa blade
                    przyszłych zdarzeń, nadchodzących czynów.

                    Mroczna noc utkwiła we mnie oczy,
                    wszystko widzi, wszystko wie i liczy.
                    Jeśli tylko możesz, Abba Ojcze,
                    odejm ustom ten kielich goryczy.

                    Twoja wola dobrze mi jest znana
                    i tę rolę zagrać jestem zdolny.
                    Ale teraz idzie inny dramat
                    i tym razem zechciej mnie uwolnić.

                    Lecz już nie odwróci nikt wyniku
                    i za aktem akt się musi stawać.
                    Sam przechodzę w tłumie obłudników.
                    Życie przeżyć - jakże trudna sprawa.

                    Borys Pasternak
                    • ja__ Re: Hamlecie zawsze byles panem siebie :)) 20.12.02, 00:08
                      POCZCIWCY
                      Tak lagodnie sie ze mna obszedl Moj bladolicy
                      i Wrzesien , z kukurydzianym dlugim zlotym wlosem -
                      - a Bog mnie poczestowal tak mocnym papierosem
                      z gwiezdzistej , czarno-zlotej swej papierosnicy!
                      Dobrzy byli - i zylam jakby w ciaglej niedzieli,
                      opiekowali sie mna nie mniej jak przydrozna roza.
                      Az sie boje dziekowac , by nie pomysleli,
                      ze mnie dali o wiele , o wiele za duzo .

                      Dobranoc :))
                      • kwasna_cytryna Re: decyzja ???? 20.12.02, 00:42
                        Jeszcze zdążymy w dżungli ludzkości siebie odnaleźć,
                        Tęskność zawrotna przybliża nas.
                        Zbiegną się wreszcie tory sieroce naszych dwu planet,
                        Cudnie spokrewnią się ciała nam.

                        Jeszcze zdążymy tanio wynająć małą mansardę
                        Z oknem na rzekę lub też na park,
                        Z łożem szerokim, piecem wysokim, ściennym zegarem;
                        Schodzić będziemy codziennie w świat.

                        Jeszcze zdążymy naszą miłością siebie zachwycić,
                        Siebie zachwycić i wszystko w krąg.
                        Wojna to będzie straszna bo Bóg nas będzie chciał zniszczyć,
                        Lecz nam się uda zachwycić go.

                        Jest już za późno!
                        Nie jest za późno!
                        Jest już za późno!
                        Nie jest za późno


                        E. Stachura

                        Dziękuję :-) Dobrej nocy :-)
    • rb13 Re: Kusicielka 20.12.02, 08:36
      Dobranoc K.C..Właśnie o tej samej porze poszedłem spać. I dzień dobry.
      Jak widzę "Kusicielka" wzbudziła odzew na forum i to w stylu poetyckim...
      • kwasna_cytryna Re: kuszenie jest ........ 20.12.02, 09:23
        nierozerwalnie związane z erotyką:-)
        A Ty zwróciłeś swój wzrok ku pierwszej kusicielce.....


        Okno mojego pokoju dziś
        jasnym światłem Cię kusi.
        Falujące na wietrze firanki
        Zapraszają byś spojrzał.
        Wiem że tam jesteś,
        co wieczór przychodzisz.
        z zieleni modrzewiem
        jednym stajecie się cieniem.

        Przed lustrem i Tobą
        Rozplatam swe włosy powoli
        Głowę przechylam w Twą stronę
        Stóp swoich od ziemi już nie oderwiesz.
        Dłonie me broszkę odpinają
        Zsuwam wolno bluzkę
        I jak niewidzialną mgiełkę
        Za siebie odrzucam.
        Teraz coś więcej może
        Specjalnie dla Ciebie,
        Lecz czy patrzysz jeszcze
        Czy jesteś tam jeszcze?

        Spojrzę znów w okno
        I przejrzę się w Tobie
        Jak w zasłuchanym namiętnie
        W półmroku zwierciadle.
        Przyniesiony na skrzydłach swej żądzy
        W dłoniach Twych klatce mnie zamkniesz
        Na szyi i ustach zostawisz namiętność
        I już będziesz we mnie.
        • rb13 Re: kuszenie jest ........ 20.12.02, 14:11
          Gdzie mieszkasz , to chętnie popatrzę ?
          • kwasna_cytryna Re: kuszenie jest ........ 20.12.02, 14:52
            rb13 napisał:

            > Gdzie mieszkasz , to chętnie popatrzę ?

            oooo... mało że podglądacz, to jeszcze chce innym to samo umożliwić:PPPPPP
            a gdzie dyskrecja ???????????????????????????????????????
            • rb13 Re: kuszenie jest ........ 20.12.02, 15:32
              ...a co masz do ukrycia. Koniec romansów na forum. Porządki świąteczne czas
              zacząć. To ostatnia już chwila !
              • kwasna_cytryna Re: kuszenie jest ........ 20.12.02, 15:44
                rb13 napisał:

                > ...a co masz do ukrycia. Koniec romansów na forum. Porządki świąteczne czas
                > zacząć. To ostatnia już chwila !

                do ukrycia mam oczywiście wszystko :-)))))))))))))))
                a porządki nie uciekną :-)
                • kwasna_cytryna Re: kuszenie sw. antoniego 27.12.02, 22:58

                  Kiedy mnie Szatan kusil na pustyni,
                  nie mamil mnie cialem kobiety,
                  migotliwym deszczem klejnotow,
                  glosami pochlebcow
                  przy sutym stole -
                  pokazal mi lustro.

                  E. Kroszczynska
                  • ksiaze_z_bajki Re: kuszenie sw. antoniego 28.12.02, 00:33
                    kwasna_cytryna napisała:

                    >
                    > Kiedy mnie Szatan kusil na pustyni,
                    > nie mamil mnie cialem kobiety,
                    > migotliwym deszczem klejnotow,
                    > glosami pochlebcow
                    > przy sutym stole -
                    > pokazal mi lustro.
                    >
                    > E. Kroszczynska

                    Cóż moge dodać...abstarchując od paradygmatu dobra i zła...inteligentna babka z
                    tej cytryny i do tego kwaśnej(mam nadzieje ze nikt Cie nie znienawidzi za moje
                    pochlebstwo hehe)
                    Pozdrawiam
                    • kwasna_cytryna Re: maly ksiaże :-) 28.12.02, 08:26
                      Czy tam, gdzie swieci zloty wóz,
                      ogladasz ziemie w swoich snach,
                      Gdzie pozostala z dawnych dni,
                      niby wspomnienie bajka ta.

                      W malenkiej rózy kochal sie
                      ksiaze na jednej z wielu gwiazd
                      Nie widzial przedtem innych róz,
                      kiedy w daleki poszedl swiat.

                      Na ziemi zwatpil w milosc swa,
                      te najpiekniejsza z wszystkich snów.
                      Bo jak mial w jednej kochac sie
                      gdy ujrzal park z tysiacem róz?

                      Zrozumial wtedy ksiaze to,
                      ze tylko jedna w swiecie jest
                      Ta, która kochal wszystkie dni
                      i wrócil znów do rózy swej.

                      Gdzie jestes Maly Ksiaze, gdzie?
                      Odszedles z mej ksiazeczki kart
                      W swiecie gdzie nikt nie kochal róz
                      na zawsze ktos pozostal sam

Pełna wersja