burdelowy savoir-vivr

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 18:53
Podobno każdy facet przynajmniej raz życiu powinien odwiedzić dom publiczny.
Ja nigdy jeszcze tam nie byłem ,choć przyznam szczerze że mam na to wielką
ochotę.Po prostu jestem ciekawy jak tam jest.Chcę spróbować czegoś nowego
(może poczuć dreszczyk emocji),poznać siłę swoich pieniędzy.
Pytanie do stałych bywalców. Jak TAM jest ? Jak się zachować na miejscu?
Czym się kierować przy wyborze konkretnej agencji,panienki itp?
Czy mam zabrać ze sobą własna gumkę?
Aha, nie jestem już niestety licealistą ,a inicjację przeżyłem 15 lat temu.



    • Gość: Kobalt Re: burdelowy savoir-vivr IP: *.acn.waw.pl 20.12.02, 18:58
      Antoni Słonimski tak by ci poradził, to jego słynny sentence: Jak nie wiesz jak
      się zachować, zachowaj się przywoicie. Może choć trochę Ci to pomoże w tym
      burdelu :)
    • mista_lova_lova dla k* to kaska a nie savoir vivre... 21.12.02, 16:38
      Gość portalu: oliver napisał(a):

      >Jak TAM jest ?
      zalezy od burdelu czasme brudno i obskurnie (economy
      style ;o) czasem OK i panienki mile.


      >Jak się zachować na miejscu?
      Normalnie, jak jestes ok dla dziewczyn to przewaznei
      jest ok z ich strony. Sa wyjatki, ktore sa bezczelne i z
      tkimi nie dyskutuj tylko niech spadaja.


      > Czym się kierować przy wyborze konkretnej
      agencji,panienki itp?
      > Czy mam zabrać ze sobą własna gumkę?
      a potrzebujesz? jesli tak to zwykle one maja (jak chcesz
      bez to tez mozna (no risk no fun).


      > Aha, nie jestem już niestety licealistą ,a inicjację
      przeżyłem 15 lat temu.
      >
      to tak jak licealista ;o)
Pełna wersja