fisting jakiego nie znacie

21.12.02, 16:45
zrob tak: uderz piescia w stol ;o)
    • chatte Re: fisting jakiego nie znacie 21.12.02, 16:47
      oj, boli...;-)
      • mista_lova_lova Re: fisting jakiego nie znacie 05.01.03, 22:07
        chatte napisała:

        > oj, boli...;-)

        tylko uderzonych. jak tam koteczko kiedy wrocisz z
        wakacji? slowem DO ROBOTY
        • chatte Re: fisting jakiego nie znacie 06.01.03, 16:55
          mista_lova_lova napisał:

          > tylko uderzonych. jak tam koteczko kiedy wrocisz z
          > wakacji? slowem DO ROBOTY

          miau! wrocilam, a ty jak widze teskniles... grzeczny
          byles, czy tez mikolaj przniosl ci rozge pod choinke? ;-)))
          • mista_lova_lova Re: fisting jakiego nie znacie 06.01.03, 20:01
            chatte napisała:

            > miau! wrocilam, a ty jak widze teskniles... grzeczny
            > byles, czy tez mikolaj przniosl ci rozge pod
            choinke? ;-)))

            koteczko, fakt byly rozgi ale to ja nimi okladalem
            wilgotne cipki, po czym one wilgotnialy jeszcze
            bardziej. ale to nic dziwnego bo to byly niegrzeczne
            dziewczynki ;o)

            a jak u ciebie upolowalas jakas myszke?
            • chatte Re: fisting jakiego nie znacie 07.01.03, 12:26
              mista_lova_lova napisał:

              > koteczko, fakt byly rozgi ale to ja nimi okladalem
              > wilgotne cipki, po czym one wilgotnialy jeszcze
              > bardziej. ale to nic dziwnego bo to byly niegrzeczne
              > dziewczynki ;o)

              o, wiesz co dobre...na sama mysl o takich zabawach robi
              mi sie ... przyjemnie...bylo tych cipek kilka na raz?

              > a jak u ciebie upolowalas jakas myszke?

              raczej myszka ;-), ale juz ostrze pazurki na nowa
              ofiare. jakos wyglodnialam przez te swieta...
              • nieznany_poeta A pazurki uzupełnione chociaż? :) n/t 07.01.03, 13:29
                • chatte oczywiscie. i pomalowane na czerwono! :-) n/txt 07.01.03, 13:38
                  • nieznany_poeta Żeby zamaskować krew ofiar kociczki? :-) n/t 07.01.03, 14:21
                    • chatte nie mam syndromu lady macbeth 07.01.03, 14:45
                      a slady krwi sprawnie i przyjemnie usuwa moj jezyczek!
                      • nieznany_poeta No proszę, drapieżna i lubieżna! :-))) n/txt 07.01.03, 15:08
                        • chatte raczej: lubiezna i drapiezna. i wcale 07.01.03, 15:29
                          sie tego nie wstydze ;-)))
                          • nieznany_poeta Bo i nie ma się czego wstydzić, kotku! :-) n/t 07.01.03, 15:32
                            • chatte czyzby nieznany byl lubieznikiem? no, no ;- ) n/t 07.01.03, 15:40
                              • nieznany_poeta Yes, yes! ;-) n/t 07.01.03, 16:39
                                • chatte no to uchyl rabka tajemnicy, nieznany 07.01.03, 17:11
                                  o czym marzysz? ;-)
                                  • nieznany_poeta Curiosity killed the cat! ;-) 07.01.03, 18:03
                                    Ale skoro Kotka tak ładnie prosi... :-)

                                    Marzę o wyjściu z "szuflady"...
                                    • chatte Satisfaction brought it back! :-) 07.01.03, 18:15
                                      nieznany_poeta napisał:

                                      > Ale skoro Kotka tak ładnie prosi... :-)

                                      podoba ci sie? mrucze z ukontentowania :-)))

                                      > Marzę o wyjściu z "szuflady"...

                                      coz wiec cie powstrzymuje?
                                      • nieznany_poeta Weneckie lustro, Mrrrrruczko... :-) 07.01.03, 18:51
                                        Nieznani poeci skazani są na oglądanie świata zza pancernej szyby...

                                        Trochę im z tego powodu smutno, ale smutek ów nie mąci im zapierającego dech w
                                        piersiach widoku takich pięknych, wolnych stworzeń jak Ty! :-)

                                        Cóż, prawdziwa sztuka powstaje z cierpienia, a raczej z nieogarniętego w żaden
                                        sposób dystansu pomiędzy cierpieniem, a szczęściem...

                                        Chyba nie zepsułem humoru Kotce??? Nie wybaczyłbym tego sobie...
                                        • chatte Re: Weneckie lustro, Mrrrrruczko... :-) 07.01.03, 19:06
                                          nieznany_poeta napisał:

                                          > Nieznani poeci skazani są na oglądanie świata zza
                                          pancernej szyby...

                                          ograniczamy sie sami na wlasne zyczenie. moze po prostu
                                          tobie z tym dobrze z jakiegos powodu?

                                          > Trochę im z tego powodu smutno, ale smutek ów nie mąci
                                          im zapierającego dech w
                                          > piersiach widoku takich pięknych, wolnych stworzeń jak
                                          Ty! :-)

                                          zdziwilabym sie gdyby nie ;-)

                                          > Cóż, prawdziwa sztuka powstaje z cierpienia, a raczej
                                          z nieogarniętego w żaden
                                          > sposób dystansu pomiędzy cierpieniem, a szczęściem...

                                          nie wierze.
                                          a z jakiego powodu tak cierpisz?

                                          > Chyba nie zepsułem humoru Kotce??? Nie wybaczyłbym
                                          tego sobie...

                                          a skad. jakie wiersze piszesz?
                                          • nieznany_poeta Inteligentna, piękna, pewna siebie! :-) 07.01.03, 19:42
                                            Chatte napisała:

                                            > ograniczamy sie sami na wlasne zyczenie. moze po prostu
                                            > tobie z tym dobrze z jakiegos powodu?

                                            Podoba mi się to słodko-beztroskie przekonanie o pełnej kontroli nad własnym
                                            życiem. Naprawdę! :-)

                                            Fatalizm religią przegranych...

                                            > > Trochę im z tego powodu smutno, ale smutek ów nie mąci
                                            > im zapierającego dech w
                                            > > piersiach widoku takich pięknych, wolnych stworzeń jak
                                            > Ty! :-)
                                            >
                                            > zdziwilabym sie gdyby nie ;-)

                                            W tym samozachwycie jesteś po stokroć piękniejsza, Kotku! :-) Twój Kocur pewnie
                                            co rano przy goleniu nuci sobie: "My Blue Heaven". Chyba że się nie goli. :-)

                                            > > Cóż, prawdziwa sztuka powstaje z cierpienia, a raczej
                                            > z nieogarniętego w żaden
                                            > > sposób dystansu pomiędzy cierpieniem, a szczęściem...
                                            >
                                            > nie wierze.
                                            > a z jakiego powodu tak cierpisz?

                                            Z prozaicznego na pozór... Nikt mnie nie czyta. ;-) Nie, bez przesady, ktoś
                                            mnie tam czyta, ale nikt nie kupuje ;-))) Nie, to też nie to...

                                            > Jakie wiersze piszesz?

                                            Beznadziejne. Już same tytuły: "Rzygałem w nocy", "Każdy nosi pod sercem
                                            szaleństwa bękarta" czy "Ludzie są pocieszni" odstęczają potencjalne
                                            czytelniczki :-)
                                            • chatte Re: Inteligentna, piękna, pewna siebie! :-) 07.01.03, 20:01
                                              nieznany_poeta napisał:


                                              > Podoba mi się to słodko-beztroskie przekonanie o
                                              pełnej kontroli nad własnym
                                              > życiem. Naprawdę! :-)
                                              > Fatalizm religią przegranych...

                                              po prostu wychodze z zalozenia, ze jesli mi cos nie
                                              pasuje to staram sie to zmienic. a nasze najwieksze
                                              ograniczenia rodza sie w srodku naszej glowy. tak wiec,
                                              glowa do gory, kubusiu ;-)

                                              > W tym samozachwycie jesteś po stokroć piękniejsza,
                                              >Kotku! :-)

                                              jakim samozachwycie? toz ja w spodniach i koszulce na
                                              ramiaczka, panie, co pan mi tu imputuje??? ;-)

                                              >Twój Kocur pewnie
                                              > co rano przy goleniu nuci sobie: "My Blue Heaven".
                                              Chyba że się nie goli. :-)

                                              goli, ale nie spiewa. probowal. poprosilam, zeby
                                              przestal. moim zdaniem falszuje. a ja wbrew twierdzeniu,
                                              ze koty falszywe, nie znosze falszu ;-)


                                              > Z prozaicznego na pozór... Nikt mnie nie czyta. ;-)
                                              Nie, bez przesady, ktoś
                                              > mnie tam czyta

                                              na przyklad ja teraz, nieprawdaz?

                                              > ale nikt nie kupuje ;-)))

                                              za malo jeszcze wiem o tobie - przeciez nie kupie kota,
                                              to jest poety, w worku ;-). i przedstaw konkretna
                                              oferte :o)

                                              > Nie, to też nie to...

                                              nie jestes zbyt zdecydowany, a to mi nie ulatwia
                                              sprawy...

                                              > Beznadziejne.

                                              doslownie?

                                              > Już same tytuły: "Rzygałem w nocy", "Każdy nosi pod
                                              sercem
                                              > szaleństwa bękarta" czy "Ludzie są pocieszni"
                                              odstęczają potencjalne
                                              > czytelniczki :-)

                                              mnie tam doprowadzily do radosnego rechotu - nie badz
                                              wiec taki pewien reakcji innych ludzi i kotow ;-). btw
                                              co bylo natchnieniem do pierwszego z nich? a tytul
                                              drugiego bardzo mi sie podoba!
                                              • nieznany_poeta bez tytułu :-) 07.01.03, 21:04
                                                Chatte napisała:

                                                > po prostu wychodze z zalozenia, ze jesli mi cos nie
                                                > pasuje to staram sie to zmienic. a nasze najwieksze
                                                > ograniczenia rodza sie w srodku naszej glowy. tak wiec,
                                                > glowa do gory, kubusiu ;-)

                                                A Janka Muzykanta to głupi Stach na śmierć skatował! A chłopiec miał
                                                niewątpliwy talent i starał się coś zmienić. Nie zawsze wychodzi. ;-)

                                                > jakim samozachwycie? toz ja w spodniach i koszulce na
                                                > ramiaczka, panie, co pan mi tu imputuje??? ;-)

                                                Aż tak ciepło w Warszawie? A w Suwałkach dzisiaj trzydzieści stopni poniżej
                                                zera! Lud stolicy to ma dobrze... :-)))

                                                A ramiączka zsuwają się chociaż, czy koszulka idealnie dopasowana? ;-)

                                                > goli, ale nie spiewa. probowal. poprosilam, zeby
                                                > przestal. moim zdaniem falszuje. a ja wbrew twierdzeniu,
                                                > ze koty falszywe, nie znosze falszu ;-)

                                                Ja za to nie golę (brody), ale śpiewam. Trochę pewnie fałszuję, ale za to głos
                                                mam charyzmatycznie doniosły. ;-)

                                                > > ktoś
                                                > > mnie tam czyta
                                                >
                                                > na przyklad ja teraz, nieprawdaz?

                                                To doskonały przykład! :-)))

                                                > za malo jeszcze wiem o tobie - przeciez nie kupie kota,
                                                > to jest poety, w worku ;-). i przedstaw konkretna
                                                > oferte :o)

                                                Oferty nie śmiem złożyć. Nie spełniam wstępnych warunków... :-)

                                                >
                                                > > Nie, to też nie to...
                                                >
                                                > nie jestes zbyt zdecydowany, a to mi nie ulatwia
                                                > sprawy...

                                                A mnie ten brak zdecydowania zatruwa całe życie.

                                                > mnie tam doprowadzily do radosnego rechotu - nie badz
                                                > wiec taki pewien reakcji innych ludzi i kotow ;-).

                                                Tak się cieszę, że sprawiłem Kotce trochę radości! :-)))

                                                > btw co bylo natchnieniem do pierwszego z nich?

                                                Autentyczne womitorne doświadczenie. Pewnego pięknego lata dostałem udaru
                                                cieplnego i żołądek odmówił posłuszeństwa...

                                                Kurcze blade - znalazłem własnie manuskrypt! :-)

                                                a tytul
                                                > drugiego bardzo mi sie podoba!

                                                Niestety, tylko tytuł się ostał, droga Chatte... Ktoś napisał kiedyś, że
                                                literatura to sztuka zapominania. Wierszom trzeba pozwolić czasem ulecieć...
                                                • chatte Re: bez tytułu :-) 07.01.03, 22:01
                                                  nieznany_poeta napisał:

                                                  > A Janka Muzykanta to głupi Stach na śmierć skatował! A
                                                  chłopiec miał
                                                  > niewątpliwy talent i starał się coś zmienić. Nie
                                                  zawsze wychodzi. ;-)

                                                  oj, rozczuliles mnie ;-) ja o realu, a ty wierzysz w
                                                  nowelki. jak tak dalej pojdzie to bedziesz latal w
                                                  pepegach przez sniegi ...;-)))

                                                  > Aż tak ciepło w Warszawie? A w Suwałkach dzisiaj
                                                  trzydzieści stopni poniżej
                                                  > zera! Lud stolicy to ma dobrze... :-)))

                                                  lod stolicy ma sie zapewne dobrze, ja siedze w cieplym
                                                  mieszkanku

                                                  > A ramiączka zsuwają się chociaż, czy koszulka idealnie
                                                  dopasowana? ;-)

                                                  jest tak goraco, ze koszulka poszla w kat...

                                                  > Ja za to nie golę (brody), ale śpiewam.

                                                  znaczy sie rumcajs-muzykant!

                                                  > Trochę pewnie fałszuję, ale za to głos
                                                  > mam charyzmatycznie doniosły. ;-)

                                                  niedlugo 22 wiec lepiej teraz nie spiewaj...

                                                  > To doskonały przykład! :-)))

                                                  aha, ale nie dla dzieci ;-)

                                                  > Oferty nie śmiem złożyć. Nie spełniam wstępnych
                                                  warunków... :-)

                                                  a co ty, k*, wiesz o warunkach? ;-)))i to wlasnie sa te
                                                  ograniczenia, ktore sami sobie stawiamy!!!

                                                  > A mnie ten brak zdecydowania zatruwa całe życie.

                                                  no to na detox marsz!


                                                  > Tak się cieszę, że sprawiłem Kotce trochę radości! :-
                                                  )))

                                                  naprawde ;-)

                                                  > Autentyczne womitorne doświadczenie. Pewnego pięknego
                                                  lata dostałem udaru
                                                  > cieplnego i żołądek odmówił posłuszeństwa...

                                                  hmmm, czyli turpizm w czystej formie? o pardon, od
                                                  czystej formy to chyba witkacy ;-)

                                                  > Kurcze blade - znalazłem własnie manuskrypt! :-)

                                                  to swietnie, ktos kiedys powiedzial, ze manuskrypty nie
                                                  plona, widac takze i nie gina ;-)


                                                  > Niestety, tylko tytuł się ostał, droga Chatte... Ktoś
                                                  napisał kiedyś, że
                                                  > literatura to sztuka zapominania.

                                                  dla mnie odwrotnie

                                                  > Wierszom trzeba pozwolić czasem ulecieć...

                                                  jak balonikom...napisz wiersz o mnie i przyslij go na
                                                  priva. chce zobaczyc jaka mnie sobie wyobrazasz. i bez
                                                  tworzenia kolejnych ograniczen - mozesz epatowac czym
                                                  chcesz. zaciekawila mnie twoja tworczosc...


              • mista_lova_lova koteczko co sie zadajsz z nieznajomymi typami 07.01.03, 21:37
                ee poetami ;o)

                > o, wiesz co dobre...na sama mysl o takich zabawach
                robi
                > mi sie ... przyjemnie...bylo tych cipek kilka na raz?

                wiesz bylo kilka lae sie dwoilem i troilem zeby
                sprostac !




                > raczej myszka ;-),
                to uwazaj bo to zdradziecka rodzina Popielow zalatwili...


                >ale juz ostrze pazurki na nowa
                > ofiare. jakos wyglodnialam przez te swieta...
                mmmmmmmm ja jestes zdecydowanie soczysty !!!
                • chatte panie mista, kiedy nieznane neci.... 07.01.03, 22:06
                  mista_lova_lova napisał:

                  > ee poetami ;o)

                  widze, ze to slowo z trudnoscia przeszlo ci przez
                  gardlo ;-)

                  > wiesz bylo kilka lae sie dwoilem i troilem zeby
                  > sprostac !

                  to zazdroszcze!!! a skoro jest juz ciebie trzech to moze
                  ktorys z was by sie do mnie wybral? przygotowalibysmy
                  taka przyjemna zabawe...

                  > to uwazaj bo to zdradziecka rodzina Popielow
                  zalatwili...

                  rozmawiasz z mistrzynia! moich pazurkow zadne gryzonie
                  nie unikna. lata wprawy oraz niezawodna intuicja...

                  > mmmmmmmm ja jestes zdecydowanie soczysty !!!

                  uwielbiam spijac soki...

                  • mista_lova_lova Re: panie mista, kiedy nieznane neci.... 07.01.03, 22:22
                    > widze, ze to slowo z trudnoscia przeszlo ci przez
                    > gardlo ;-)

                    a chcesz, zeby ci co w gardle stanelo? hi hi


                    > ktorys z was by sie do mnie wybral? przygotowalibysmy
                    > taka przyjemna zabawe...

                    ok przywiaze nozki. nozki koniecznie w szpilkach. cipka
                    jak rozumiem depilowana. bede zlosliwie lizal uda
                    calowal brzuszek nie dotykajac cipki. ciekawe ile godzin
                    wytrzymasz...




                    > rozmawiasz z mistrzynia! moich pazurkow zadne gryzonie
                    > nie unikna. lata wprawy oraz niezawodna intuicja...

                    kobieca? nie jestes facetem jak 90% nimfomaek tutaj ?;o)



                    > uwielbiam spijac soki...
                    a jak tryskam optymizmem. rowniez ;o)
                    • chatte Re: panie mista, kiedy nieznane neci.... 07.01.03, 23:00
                      mista_lova_lova napisał:

                      > a chcesz, zeby ci co w gardle stanelo? hi hi

                      lubie czuc w gardle cos sztywnego ;-)

                      > ok przywiaze nozki. nozki koniecznie w szpilkach.
                      cipka
                      > jak rozumiem depilowana. bede zlosliwie lizal uda
                      > calowal brzuszek nie dotykajac cipki. ciekawe ile
                      godzin
                      > wytrzymasz...

                      jak nie wytrzymam to popuszcze. tobie na twarz jak
                      bedziesz mi cipke lizal

                      > kobieca? nie jestes facetem jak 90% nimfomaek
                      tutaj ?;o)

                      kobieca, a jakze! z facetami tylko dziele loze od czasu
                      do czasu i zamilowanie do plci pieknej :o)

                      > a jak tryskam optymizmem. rowniez ;o)

                      lubie optymistow. nie tylko ;o)
                      • mista_lova_lova Re: panie mista, kiedy nieznane neci.... 07.01.03, 23:29
                        chatte napisała:
                        > > a chcesz, zeby ci co w gardle stanelo? hi hi
                        > lubie czuc w gardle cos sztywnego ;-)

                        widze nic porozumienia ...



                        > jak nie wytrzymam to popuszcze. tobie na twarz jak
                        > bedziesz mi cipke lizal
                        nie bede przerywal...



                        > kobieca, a jakze! z facetami tylko dziele loze od
                        czasu
                        > do czasu i zamilowanie do plci pieknej :o)
                        to odwrotn ie ode mnie. ja nie jestem bi. ja jestem
                        lezba ;o)



                        > > a jak tryskam optymizmem. rowniez ;o)
                        > lubie optymistow. nie tylko ;o)

                        lykasz moj optymizm?
                        • chatte Re: panie mista, kiedy nieznane neci.... 08.01.03, 15:35
                          mista_lova_lova napisał:

                          > widze nic porozumienia ...

                          aha, przyczep do jej konca papierek to sie z toba
                          zabawie ;-)

                          > nie bede przerywal...

                          coraz bardziej mi sie podobasz...:)

                          > to odwrotn ie ode mnie. ja nie jestem bi. ja jestem
                          > lezba ;o)

                          tez niezle ;-) taki dyke, co?

                          > lykasz moj optymizm?

                          daj najpierw sprobowac, przystojniaku!
                          • mista_lova_lova lody wloskie? 08.01.03, 19:40
                            chatte napisała:

                            > aha, przyczep do jej konca papierek to sie z toba
                            > zabawie ;-)

                            moze obwiaze moje tutu i bedziesz jej koniuszek
                            rytmicznie pociagala?

                            > coraz bardziej mi sie podobasz...:)
                            jeden warunke stopki z czerwonymi paznokciami,
                            szpileczki + depliacja 100% (i.e. wlosy tylko na glowce)



                            > > to odwrotn ie ode mnie. ja nie jestem bi. ja jestem
                            > > lezba ;o)
                            > tez niezle ;-) taki dyke, co?

                            nooo z duzym. poczuciem humoru.


                            > daj najpierw sprobowac, przystojniaku!
                            wiesz wczoraj jadlem pizze hawajska a podobno ananasy
                            polepszaja smak
                            • chatte Re: lody wloskie? 13.01.03, 15:00
                              mista_lova_lova napisał:

                              > moze obwiaze moje tutu i bedziesz jej koniuszek
                              > rytmicznie pociagala?

                              silna jestem. a co jak pociagne i pojdzie ... razem z
                              korzeniami? ;-)


                              > jeden warunke stopki z czerwonymi paznokciami,
                              > szpileczki + depliacja 100% (i.e. wlosy tylko na
                              glowce)
                              >
                              przeciez nie widziales mojego zdjecia??...

                              >
                              > nooo z duzym. poczuciem humoru.

                              piszesz z gruba. przesada ;-)


                              > wiesz wczoraj jadlem pizze hawajska a podobno ananasy
                              > polepszaja smak

                              no tak, ale wczoraj bylo juz kilka dni temu :(((
                              • mista_lova_lova Re: lody wloskie? 13.01.03, 18:56
                                chatte napisała:

                                > > moze obwiaze moje tutu i bedziesz jej koniuszek
                                > > rytmicznie pociagala?
                                > silna jestem. a co jak pociagne i pojdzie ... razem z
                                > korzeniami? ;-)

                                to nie tak wezmiesz do korzenia. ot co




                                > przeciez nie widziales mojego zdjecia??...
                                juz mi wyslalas ale nie ma tam twarzy. choc 'zespoly
                                strategiczne' sa OK. jak najbardziej !!!!


                                > > nooo z duzym. poczuciem humoru.
                                > piszesz z gruba. przesada ;-)

                                fakt moje poczucie jest nie tylko duze ale i grube ;o)


                                > no tak, ale wczoraj bylo juz kilka dni temu :(((
                                wlasnie wplynelo na smak to jak o ktorej dzisiaj?
    • nieznany_poeta Kotek dostał list, a w liście wierszyk! :) n/t 08.01.03, 17:01
      • chatte poeta rowniez, choc bez wierszyka :) n/t 08.01.03, 18:24
        • mista_lova_lova co sie zadajesz z poetami? 08.01.03, 19:41
          i to takimi co wierszyka nie pokaza wszystkim (pewno
          przepisal z pamietnika laury palmer ;o)
          • chatte bo mam wrazliwa dusze, zwierzaku! 08.01.03, 23:53
            mista_lova_lova napisał:

            > i to takimi co wierszyka nie pokaza wszystkim (pewno
            > przepisal z pamietnika laury palmer ;o)

            bo wierszyk natury osobistej, nawet bardzo :-)). a laura
            palmer nie rymowala, wiec od niej go nie zerznal ;-).
            a co, zazdroscisz, ze o tobie nikt wiersza nie napisal?
            jest czego!!!

            chatte przepelniona duma :-)
            • mista_lova_lova zwierz to byl adam, tenor ;o) 09.01.03, 00:04
              chatte napisała:
              > bo wierszyk natury osobistej, nawet bardzo :-)). a
              laura
              > palmer nie rymowala, wiec od niej go nie zerznal ;-).

              moze ja? w twin peaks tego nie wyklarowali ;o)


              > a co, zazdroscisz, ze o tobie nikt wiersza nie
              napisal? jest czego!!!
              >

              pisali pisali tylko biale (ale nie miron b) i z duza
              dawka turpizmu (lecz nie zaden wojaczek czy inna bursa)


              > chatte przepelniona duma :-)

              kurde podziel sie bo pekne albo bede mial przedwczesny
              wytrysk!!!
              • chatte Re: zwierz to byl adam, tenor ;o) 09.01.03, 11:25
                mista_lova_lova napisał:

                > moze ja? w twin peaks tego nie wyklarowali ;o)

                wiesz, to jest poeta nieznany, wiec i jego losy sa tez
                okryte mgla tajemnicy... kto go tam wie ;o)))

                > pisali pisali tylko biale (ale nie miron b) i z duza
                > dawka turpizmu (lecz nie zaden wojaczek czy inna bursa)

                niech zgadne: wiersze z przewaga epitetow, porownan oraz
                hiperboli? bardzo ekspresyje, z wieloma wykrzyknikami?
                ;-)))

                > kurde podziel sie bo pekne albo bede mial przedwczesny
                > wytrysk!!!

                ja nie pantofelek ani euglena i sie nie dziele ;-). a
                twoj przedwczesny wytrysk, coz, przynajmniej na razie,
                to nie moj problem! ;o)))
                • mista_lova_lova a moze wieszcz? 09.01.03, 20:58
                  > wiesz, to jest poeta nieznany, wiec i jego losy sa tez
                  > okryte mgla tajemnicy... kto go tam wie ;o)))


                  wiem, bedzie ja wieszczem, ktorega nazwali do
                  uniwersytetu ponanskiego. zakocha sie w tobie jak w
                  marylce w. ty go rzucisz dla mnie a on napisze sequel
                  reduty ordona (ordon strikes back)



                  >
                  > niech zgadne: wiersze z przewaga epitetow, porownan
                  oraz
                  > hiperboli? bardzo ekspresyje, z wieloma wykrzyknikami?
                  > ;-)))

                  no a przed wykrzyknikami bylo duzo nieczytelnych
                  znakow ;o)



                  > ja nie pantofelek ani euglena i sie nie dziele ;-). a
                  > twoj przedwczesny wytrysk, coz, przynajmniej na razie,
                  > to nie moj problem! ;o)))

                  jak to a kto zawinil? BTW jeszcze trzymam ale coraz
                  trudniej ;o)
                  • chatte Re: a moze wieszcz? 10.01.03, 12:55
                    mista_lova_lova napisał:

                    zakocha sie w tobie jak w
                    > marylce w. ty go rzucisz dla mnie a on napisze sequel
                    > reduty ordona (ordon strikes back)

                    he, he ja milosci nie szukam, tylko sexu!!! i nikogo nie
                    bede rzucac...od przybytku glowa nie boli :-)))


                    > no a przed wykrzyknikami bylo duzo nieczytelnych
                    > znakow ;o)

                    domyslam sie ;-). poslugujesz sie
                    wyjatkowo "plastycznym" jezykiem!


                    > jak to a kto zawinil?

                    znowu ta wstretna chatte? a co mi tam, jestem dzis w
                    swietnym humorze, wybaczam ci wiec!


                    >BTW jeszcze trzymam ale coraz trudniej ;o)

                    chetnie bym ci pomogla popuscic... moim zwinnym
                    jezyczkiem potrafie dokonac cudow! chcesz sprobowac?
                    • mista_lova_lova Re: a moze wieszcz? 10.01.03, 19:47
                      chatte napisała:

                      > he, he ja milosci nie szukam, tylko sexu!!! i nikogo
                      nie
                      > bede rzucac...od przybytku glowa nie boli :-)))

                      he he powiedz to zonom, ktore boli glowa mimo ze nie
                      maja 'tego' ;o)





                      > domyslam sie ;-). poslugujesz sie
                      > wyjatkowo "plastycznym" jezykiem!

                      bo chodzi o to zeby jezyk gietki dotarl tam eee to jakos
                      inaczej bylo



                      > >BTW jeszcze trzymam ale coraz trudniej ;o)
                      >
                      > chetnie bym ci pomogla popuscic... moim zwinnym
                      > jezyczkiem potrafie dokonac cudow! chcesz sprobowac?


                      slowem lykasz moja oferte? ;o)
Pełna wersja