Sexparty w Astrid

IP: 62.29.248.* 06.01.03, 13:21
Od czasu do czasu ukazuja sie ogłoszenia klubu Astrid - zaproszenia na
sexparty.
Kiedyś zadzwoniłem zapytałem o szczegóły - i przysłali mi odpowiedz mailem.
Byłem jednym z kilkunastu adresatów ADRESATÓW samych facetów. Czy ktoś tam
kiedyś był ? Jakie kobiety tam przychodzą ?
Przy okazji może jakaś ciekawa (dwojga znaczeń) kobieta wybrała by sie tam ze
mną ?
    • czarna_26 Re: Sexparty w Astrid 06.01.03, 13:27
      Ja się zgłaszam:) jestem zainteresowana:)
      CZARNA
      • Gość: Adrian Re: Sexparty w Astrid IP: 62.29.248.* 06.01.03, 13:32
        może przejdziemy na kanał prywatny
        adrian_t@poczta.wp.pl

        lub numer gg 1496831
        • szalawila Re: Sexparty w Astrid 06.01.03, 13:35
          I co:(((( To już koniec wątku?:(((((
          • czarna_26 Re: Sexparty w Astrid 06.01.03, 13:48
            szalawila napisał:

            > I co:(((( To już koniec wątku?:(((((

            Nie, absolutnie nie! jesli kolega zainteresowany to zapraszamy do dyskusji:)))
            CZARNA
            • szalawila Re: Sexparty w Astrid 06.01.03, 14:02
              O sexparty w Astrid, akurat nic nie wiem:))
              Ale możemy zabawić się na forum;))))))
              • czarna_26 Re: Sexparty w Astrid 06.01.03, 14:04
                szalawila napisał:

                > O sexparty w Astrid, akurat nic nie wiem:))
                > Ale możemy zabawić się na forum;))))))


                No problem, kolega widzę ma chęć na coś specjalnego.....:)))

                • szalawila Re: Sexparty w Astrid 06.01.03, 14:13
                  Tak:)))) tylko nie wiem co na siebie włożyć
                  Party to party:)))))
    • edward401 Re: Sexparty w Astrid 06.01.03, 13:48
      Ja jakoś nie wierzę, że werbując ludzi w ten sposób, mozna stworzyć cos
      udanego. Tego typu ogłoszenia kojarzą mi się raczej z próba zdobycia paru
      adresów internetowych, które później można sprzedać.
      • czarna_26 Re: Sexparty w Astrid 06.01.03, 13:58
        edward401 napisał:

        > Ja jakoś nie wierzę, że werbując ludzi w ten sposób, mozna stworzyć cos
        > udanego. Tego typu ogłoszenia kojarzą mi się raczej z próba zdobycia paru
        > adresów internetowych, które później można sprzedać.

        Wiesz co? Ty jak zwykle masz rację:)))) bo ja też w to nie wierzę!

        • edward401 Re: Sexparty w Astrid 06.01.03, 14:25
          Nie przesadzaj z tą racją ;-)))
          Choć może szkoda, że te strony nie są prawdziwe ;-))))))))))))))))0
    • olivvka Re: Sexparty w Astrid 07.01.03, 08:49
      Gość portalu: Adrian napisał(a):

      > Od czasu do czasu ukazuja sie ogłoszenia klubu Astrid - zaproszenia na
      > sexparty.
      > Kiedyś zadzwoniłem zapytałem o szczegóły - i przysłali mi odpowiedz mailem.
      > Byłem jednym z kilkunastu adresatów ADRESATÓW samych facetów. Czy ktoś tam
      > kiedyś był ? Jakie kobiety tam przychodzą ?
      > Przy okazji może jakaś ciekawa (dwojga znaczeń) kobieta wybrała by sie tam ze
      > mną ?

      Witajcie,
      Astrid - klub towarzyski dla Par, tak przynajmniej się ogłaszają, ale czy na
      pewno? Otóż nie. Astrid to nic innego jak duża agencja towarzyska, która
      rzeczywiście organizuje spotkania erotyczne dla par, ale....... kobietami do
      towarzystwa w tych grupowych układach są prostytutki zatrudnione w tymże
      przybytku.
      Rzeczywiscie słyszałam niegdyś o prawdziwych swingers-party organizowanych
      przez Astrid, ale to już prawdopodobnie przeszłość. Komercja zwyciężyła.
      W zasadzie nie znam żadnego swingers-clubu, w którym możliwy byłby udział
      singli (mężczyzn) w takiej zabawie. Każdy szanujący się swingers-club zaprasza
      jedynie pary, ew. singielki. Singli niestety nie........ w odróżnieniu właśnie
      od Astrid. Ale w Astrid singiel chcący wziąć udział w zabawie musi płacić. I to
      musi płacić całkiem sporo. Ile? Nie wiem niestety. W zwykłym swingers-clubie
      dla prawdziwych par (a nie dla prostytutki + singla meskiego), weekend z
      zakwaterowaniem i wyszynkiem to koszt ok. 300 PLN. Jestem przekonana, ze w
      Astrid ceny są dużo wyższe. Filozofią działania tej agencji jest właśnie
      organizowanie sex-party, w którym udział brali będą sponsorujący mężczyzni i
      zatrudnione w agencji Astrid panienki do towarzystwa.
      Astrid zaczęlo od mniej więcej 1,5 roku organizowanie imprez także na terenie
      Warszawy. Bo tak w ogóle jest to agencja lubuska, z siedzibą bodajże w Zielonej
      Górze bądź bliskich okolicach.

      Jeśli chcesz wziąć udział w prawdziwym swingers-party, a nie w balu
      prostytutek, to odradzam udział w zabawie proponowanej przez Astrid.

      pozdrawiam
      olivvka
      • Gość: Adrian Re: Sexparty w Astrid IP: 62.29.248.* 07.01.03, 10:46
        Dzięki Olivko - tak właśnie niestety podejrzewałem. Interesowali się tym
        spotkaniem sami faceci - więc zacząlem podejrzewać że dziewczyny będą a
        agencji - chociaż pytali mnie czy bede z partnerką więc gdybym z niąprzyszedł
        chyba nikt by nie powiedział NIE. Chcą 400 PLN więc nie tak znacznie więcej.
        I ostatnia kwestia - droga OLIVKO a opowiesz mi coś o prawdziwych swingers
        party. Chciałbym się tam wkręcić może ....??
        • czarna_26 Re: Sexparty w Astrid 07.01.03, 19:14
          Gość portalu: Adrian napisał(a):

          > Dzięki Olivko - tak właśnie niestety podejrzewałem. Interesowali się tym
          > spotkaniem sami faceci - więc zacząlem podejrzewać że dziewczyny będą a
          > agencji - chociaż pytali mnie czy bede z partnerką więc gdybym z niąprzyszedł
          > chyba nikt by nie powiedział NIE. Chcą 400 PLN więc nie tak znacznie więcej.
          > I ostatnia kwestia - droga OLIVKO a opowiesz mi coś o prawdziwych swingers
          > party. Chciałbym się tam wkręcić może ....??

          Oliwka ma rację Adrianie...... ja nie jestem zainteresowana sexem grupowym z
          kurwami:) zdecydowanie wolę "to" robić z ludźmi zaufanymi, we własnym gronie
          znajomych bo tak jest dużo bezpieczniej, a taka dziwka? - ona robi to z
          przymusu, czytsy biznes, wyłącznie dla kasy i zero satysfakcji!
          Pozdrawiam, CZARNA
          • boss2003 Re: Sexparty w Astrid 07.01.03, 19:28
            czarna_26 napisała:

            a taka dziwka? - ona robi to z
            > przymusu, czytsy biznes, wyłącznie dla kasy i zero
            satysfakcji!

            A skad Ty to wiesz? Zeby cos dobrze robic trzeba to
            lubic. Dziwka, ktora robilaby to wylacznie z przymusu
            szybko zniknelaby z rynku. I zapewniam Cie, wiele dziwek
            ma z seksu z klientami satysfakcje

            > Pozdrawiam, CZARNA
            • czarna_26 Do BOSSA:-) 07.01.03, 19:48
              boss2003 napisał:

              > czarna_26 napisała:
              >
              > a taka dziwka? - ona robi to z
              > > przymusu, czytsy biznes, wyłącznie dla kasy i zero
              > satysfakcji!
              >
              > A skad Ty to wiesz? Zeby cos dobrze robic trzeba to
              > lubic. Dziwka, ktora robilaby to wylacznie z przymusu
              > szybko zniknelaby z rynku. I zapewniam Cie, wiele dziwek
              > ma z seksu z klientami satysfakcje
              >
              > > Pozdrawiam, CZARNA

              Nie rozśmieszaj mnie:-) bo znam kilka dziwek, i myślę że wiem o nich dużo (nie
              myśl że nią byłam, bo mimo iż kocham sex to do tego bym się posunąć nie mogła,
              ale to już dłuższa rozmowa)
              Może 10% z nich robi to dla przyjemności, ale większość nie! dziwi mnie Twoje
              myślenie, pewnie jak Ci troszkę postęka, nagada pustych słów typu: "oooo rany
              ale jesteś w tym dobry", "czy że masz wielkiego kutasa" etc....to sądzisz że to
              lubią, zapewniam Cię, nie, serio, nie! zauważ też że większość z tych panienek
              to rosjanki, a one Twoim zdaniem czym się kierują? a? nie wspomne o syfiastych
              tirówkach, które powinny trzymać stojąc przy szosie tabliczki z
              napisem: "PROMOCJA! - syf GRATIS!" :-) ale to moje zdanie, do którego mam chyba
              prawo...... bez urazy oczywiście:-)
              Pozdrawiam, CZARNA
              • boss2003 Re: Do BOSSA:-) 07.01.03, 20:59

                Milo mi, ze Cie rozsmieszylem. Ty mnie natomiast nie.
                Sama przyznajesz, ze znasz KILKA dziwek, z jakiego wiec
                zrodla bierzesz swoje dane statystyczne? Na podstawie
                znajomosci kilku dziwek mowisz o WIEKSZOSCI. Do szkoly
                nie chodzilas? Ja znam troche wiecej niz kilka i to nie
                tylko jako klient. A slow zadnych typu "o rany jaki ty
                jestes dobry" nigdy nie potrzebowalem uslyszec, widzialem
                jedynie reakcje ich cial. One to lubia! Z Rosjankami
                nigdy nie mialem do czynienia ani z tirowkami - tych mi
                zal, bo czesto rzeczywiscie nie maja co jesc i glod je
                zmusza do prostytucji. Coz, dziwka dziwce nie rowna, a
                mnie stac na towar wysokiej jakosci, ktory lubi sie
                pieprzyc.
                Dziwi mnie jednak wielka niechec i pogarda z jaka o nich
                mowisz.
                • aremo Re: Do BOSSA:-) 07.01.03, 21:21
                  boss2003 napisał:

                  >
                  > Milo mi, ze Cie rozsmieszylem. Ty mnie natomiast nie.
                  > Sama przyznajesz, ze znasz KILKA dziwek, z jakiego wiec
                  > zrodla bierzesz swoje dane statystyczne? Na podstawie
                  > znajomosci kilku dziwek mowisz o WIEKSZOSCI. Do szkoly
                  > nie chodzilas? Ja znam troche wiecej niz kilka i to nie
                  > tylko jako klient. A slow zadnych typu "o rany jaki ty
                  > jestes dobry" nigdy nie potrzebowalem uslyszec, widzialem
                  > jedynie reakcje ich cial. One to lubia! Z Rosjankami
                  > nigdy nie mialem do czynienia ani z tirowkami - tych mi
                  > zal, bo czesto rzeczywiscie nie maja co jesc i glod je
                  > zmusza do prostytucji. Coz, dziwka dziwce nie rowna, a
                  > mnie stac na towar wysokiej jakosci, ktory lubi sie
                  > pieprzyc.
                  > Dziwi mnie jednak wielka niechec i pogarda z jaka o nich
                  > mowisz.

                  Faktycznie zabawny jesteś zapewniając w poprzednim poście ,że prostytutki mają
                  z seksu z klientami przyjemność.Myślałam,że skoro ZAPEWNIASZ to jesteś jedną z
                  nich. No cóż sporo kobiet z łatwością oszukuje w ten sposób swoich partnerów,a
                  tym bardziej udawać przyjemność zapewne potrafiają kobiety zajmujące się
                  profesjonalnie usługami seksualnymi.W końcu i za to im się płaci.Dziwi Cię
                  niechęć i pogarda współdyskutantki wobec prostytutek a Ty sam nazywasz
                  człowieka "towarem, który lubi się pieprzyć".Oj,śmieszny i niekonsekwentny
                  jesteś.Pomijając te, które robią to z okropnej ,niewyobrażalnej nędzy
                  (Tajlandia, niektóre kraje dawnego bloku wschodniego...)znakomita większość to
                  kobiety o niskiej wrażliwości, ktorym nie sprawia kłopotu sprzedawanie ciała,
                  bo ...nie przywiązują do seksu dużej wagi.Kobieta, która naprawdę lubi seks nie
                  zostanie prostytutką.
                  • mista_lova_lova aremo wytlumacz 07.01.03, 21:24
                    aremo napisała:
                    > bo ...nie przywiązują do seksu dużej wagi.Kobieta,
                    która naprawdę lubi seks nie
                    >
                    > zostanie prostytutką.

                    nie rozumiem to ty jestes dziwka i nie masz przyjemnosci
                    czy kobieta wrazliwa, ktora sie nie kurwi?
                  • czarna_26 Re: Do BOSSA:-) 08.01.03, 12:19
                    aremo napisała:

                    > boss2003 napisał:
                    >
                    > >
                    > > Milo mi, ze Cie rozsmieszylem. Ty mnie natomiast nie.
                    > > Sama przyznajesz, ze znasz KILKA dziwek, z jakiego wiec
                    > > zrodla bierzesz swoje dane statystyczne? Na podstawie
                    > > znajomosci kilku dziwek mowisz o WIEKSZOSCI. Do szkoly
                    > > nie chodzilas? Ja znam troche wiecej niz kilka i to nie
                    > > tylko jako klient. A slow zadnych typu "o rany jaki ty
                    > > jestes dobry" nigdy nie potrzebowalem uslyszec, widzialem
                    > > jedynie reakcje ich cial. One to lubia! Z Rosjankami
                    > > nigdy nie mialem do czynienia ani z tirowkami - tych mi
                    > > zal, bo czesto rzeczywiscie nie maja co jesc i glod je
                    > > zmusza do prostytucji. Coz, dziwka dziwce nie rowna, a
                    > > mnie stac na towar wysokiej jakosci, ktory lubi sie
                    > > pieprzyc.
                    > > Dziwi mnie jednak wielka niechec i pogarda z jaka o nich
                    > > mowisz.
                    >
                    > Faktycznie zabawny jesteś zapewniając w poprzednim poście ,że prostytutki
                    mają
                    > z seksu z klientami przyjemność.Myślałam,że skoro ZAPEWNIASZ to jesteś jedną
                    z
                    > nich. No cóż sporo kobiet z łatwością oszukuje w ten sposób swoich
                    partnerów,a
                    > tym bardziej udawać przyjemność zapewne potrafiają kobiety zajmujące się
                    > profesjonalnie usługami seksualnymi.W końcu i za to im się płaci.Dziwi Cię
                    > niechęć i pogarda współdyskutantki wobec prostytutek a Ty sam nazywasz
                    > człowieka "towarem, który lubi się pieprzyć".Oj,śmieszny i niekonsekwentny
                    > jesteś.Pomijając te, które robią to z okropnej ,niewyobrażalnej nędzy
                    > (Tajlandia, niektóre kraje dawnego bloku wschodniego...)znakomita większość
                    to
                    > kobiety o niskiej wrażliwości, ktorym nie sprawia kłopotu sprzedawanie ciała,
                    > bo ...nie przywiązują do seksu dużej wagi.Kobieta, która naprawdę lubi seks
                    nie
                    >
                    > zostanie prostytutką.


                    AREMO!
                    W zupełności popiram Twoje zdanie, a ten temat, temat o dziwkach był już tutaj
                    przerabiany i niestety (tutaj mówię do Bossa) większość myśli tak jak ja....
                    Pozdrawiam Arem i miłego dnia życzę....
                    CZARNA
                  • boss2003 Re: Do BOSSA:-) 09.01.03, 13:18
                    aremo napisała:

                    > boss2003 napisał:
                    >
                    > Faktycznie zabawny jesteś
                    Nie mniej niz Ty...Patrz ponizej:

                    >zapewniając w poprzednim poście ,że prostytutki mają
                    > z seksu z klientami przyjemność.
                    Pytanie - czytac nie umiesz, czy zgubilas okularki? albo
                    po prostu nie rozumiesz tego co czytasz. emocje
                    przestawiaja literki, wyrzucaja jedne wyrazy z moich
                    zdan i dodaja inne?

                    >Myślałam,że skoro ZAPEWNIASZ to jesteś jedną z
                    > nich.
                    No wlasnie - myslalas...

                    > No cóż sporo kobiet z łatwością oszukuje w ten sposób
                    swoich partnerów,a
                    > tym bardziej udawać przyjemność zapewne potrafiają
                    kobiety zajmujące się
                    > profesjonalnie usługami seksualnymi.
                    Zapewne. I z tego ZAPEWNE wyciagasz daleko idace
                    wnioski?

                    >W końcu i za to im się płaci.Dziwi Cię
                    > niechęć i pogarda współdyskutantki wobec prostytutek
                    a Ty sam nazywasz
                    > człowieka "towarem, który lubi się pieprzyć".
                    Ja, w przeciwienstwie do Czarnej, pisze z pozycji
                    klienta, ktory korzystal z uslug, a nie kobiety-
                    wszystkowiedzacej, rzucajacej danymi statystycznymi
                    wyssanymi z palca!

                    >Oj,śmieszny i niekonsekwentny
                    Smieszna jest latwosc, z jaka wyciagasz wnioski
                    kierujac sie emocjami, a nie tym, co napisane. A moze
                    zalosna...

                    > jesteś.Pomijając te, które robią to z
                    okropnej ,niewyobrażalnej nędzy
                    > (Tajlandia, niektóre kraje dawnego bloku
                    wschodniego...)znakomita większość to
                    > kobiety o niskiej wrażliwości, ktorym nie sprawia
                    kłopotu sprzedawanie ciała,
                    > bo ...nie przywiązują do seksu dużej wagi.
                    Rozumujac Twoim tokiem myslenia - jestes prostytutka?

                    >Kobieta, która naprawdę lubi seks nie zostanie
                    prostytutką.
                    Ach, bylas u wrozki i Ci to powiedziala? Zapisz sobie te
                    zlota mysl w kalendarzu i powtarzaj codziennie - moze
                    sama w to uwierzysz. Ludy prymitywne wierza w sprawcza
                    moc slowa...
                    • aremo Re: Do BOSSA:-) 09.01.03, 17:49


                      Bardzo emocjonalnie to Ty podszedłeś do mojego postu. Ale tak jest ,że często
                      zarzucamy innym coś co jest naszą wadą(w tym przypadku emocjonalność Twojej
                      odpowiedzi).A racji nie masz i niestety nie staniesz sie autorytetem mimo,że
                      odwiedziłeś parę prostytutek, które Twoimi odwiedzinami były zachwycone.
                      A w związku z tym owej złotej myśli nie zapiszę,nie będę powtarzać by uwierzyć
                      bo to ...fakty, o których wiem i Twoje doświadczenia z kilkoma prostytutkami
                      nie przekonują mnie:)A ze mną tak już jest ,ze mam zaufanie do tego co czasem
                      napiszą w mądrych książkach, bo z okresu empirycznego sprawdzania WSZYSTKIEGO
                      wyrosłam.A póki co Twoje doświadczenia, z których wyciągasz daleko idące
                      wnioski śmieszą mnie i tyle.Pozdrawiam:)
                      • boss2003 Re: Do BOSSA:-) 09.01.03, 18:30
                        aremo napisała:

                        >
                        >
                        > Bardzo emocjonalnie to Ty podszedłeś do mojego postu.
                        Mylisz troche pojecia, ale nie szkodzi, przeciez i
                        ironia moze zostac uznana za emocje


                        > Ale tak jest ,że często
                        > zarzucamy innym coś co jest naszą wadą(w tym przypadku
                        emocjonalność Twojej
                        > odpowiedzi)
                        W psychologii nazywa sie to projekcja...Myslalem, ze
                        stac Cie na troche swiezsze argumenty niz tylko uzywanie
                        moich jak pileczki pingpongowej...

                        >A racji nie masz i niestety nie staniesz sie
                        autorytetem mimo,że
                        > odwiedziłeś parę prostytutek, które Twoimi
                        odwiedzinami były zachwycone.
                        Ty niestety tez nim nie jestes, mimo przeczytania tyyylu
                        madrych ksiazek na temat odczuc prostytutek. I tu maly
                        hint - znow ironia. Co do ilosci prostytutek - bylo ich
                        znacznie wiecej niz kilka. Ot, taka moja mala slabostka

                        > A w związku z tym owej złotej myśli nie zapiszę,nie
                        będę powtarzać by uwierzyć
                        > bo to ...fakty, o których wiem
                        Bo Slowacki wielkim poeta byl. I BASTA.


                        >i Twoje doświadczenia z kilkoma prostytutkami
                        > nie przekonują mnie:)
                        Ani mnie Twoje zapewnienia, ze ty po prostu: WIESZ, ze
                        jest inaczej

                        > A ze mną tak już jest ,ze mam zaufanie do tego co
                        czasem
                        > napiszą w mądrych książkach
                        "jedzmy g*** bo tysiace much nie moga sie mylic"?
                        Prosze o tytuly tych madrych ksiazek, na ktore sie
                        powolujesz. Ciekawe czy potwierdza to, co tu mowisz!

                        > bo z okresu empirycznego sprawdzania WSZYSTKIEGO
                        > wyrosłam.
                        Kolejna nadinterpretacja (ktora nota bene jest wynikiem
                        Twojego emocjonalnego podejscia do tematu) - czy ja Ci
                        sugeruje sprawdzanie WSZYSTKIEGO empirycznie? O co Ci
                        chodzi?

                        >A póki co Twoje doświadczenia, z których wyciągasz
                        daleko idące
                        > wnioski
                        A o daleko idacych wnioskach to juz Ci pisalem. I o
                        odbijaniu "pileczki pingpongowej" moich argumentow tez...


                        > śmieszą mnie i tyle.Pozdrawiam:)
                        A mnie smiesza ludzie z klapkami na oczach,
                        niedopuszczajacy nawet mysli, ze moze byc inaczej niz
                        oni WIEDZA, lub ze to, co oni WIEDZA nie odpowiada
                        prawdzie czesciowo lub calkowicie.

                        z powazaniem
                        • aremo Re: Do BOSSA:-) 09.01.03, 19:23
                          Tak na wstępie Boss myślę sobie ,ze ta nasza dyskusja zmierza w złym kierunku,
                          bo niestety już ogranicza się do personalnych przytyków.Mnie rozbawiła Twoja
                          teza ,że prostytutki wykonują swój zawód dla przyjemności, a oparłeś ją
                          jedynie na własnych doswiadczeniach.W Twoich kolejnych postach też nie ma
                          świeżej argumentacji. Ja piszę swoje a Ty swoje.I argumenty takie same od
                          początku i u Ciebie i u mnie.Tylko ja to dostrzegam, a Ty wytykasz ów brak
                          tylko u mnie. Przeczytałam Twoja wypowiedz i nie zgodziłam się. I tyle.Tak jak
                          mnie nie przekonały Twoje argumenty tak i Ciebie nie muszą moje. To przeciez
                          forum dyskusyjne,a ja nie wchodzę na nie po to by koniecznie przekonywać ,ale
                          skoro taka jest Twoja misja to równiez poszukaj ŚWIEŻSZEJ argumentacji:))Póki
                          co różnimy sie w stanowisku...i dobrze.Nie dziwię się ,że nie przekonuje Cię
                          to,że ja WIEM skoro zaliczyłeś mnie do ludów prymitywnych:))
                          Gombrowicz ładnie Ci tu brzmi(skoro lubisz ironię,jak to podkreślasz;)A to
                          zdanie o Słowackim nijak nie pasuje niestety, bo odnosi się do oceny,
                          wartościowania,a ja piszę o faktach.Ale znasz ładne cytaty z lektur tudzież
                          równie ładne przysłowia;))
                          "Prostytutki w zdecydowanej większości nie wykonują z przyjemnościa swojego
                          zawodu" to fakt ,a "Słowacki napisał 'Kordiana'"-to też fakt.Możesz tym faktom
                          oczywiście zaprzeczać :)))))I tworzyć własne teorie.
                          Pozdrawiam:)

                          • boss2003 Re: Do BOSSA:-) 09.01.03, 19:46
                            aremo napisała:

                            >Mnie rozbawiła Twoja
                            > teza ,że prostytutki wykonują swój zawód dla
                            przyjemności, a oparłeś ją
                            > jedynie na własnych doswiadczeniach.
                            Widzisz, mnie zaczyna juz denerwowac, nie smieszyc, to,
                            ze z uporem maniaka wkladasz w moje usta to, czego
                            NIGDZIE nie powiedzialem...Bo nie stwierdzilem,
                            ze "prostytutki wykonuja swoj zawod dla przyjemnosci".
                            Skoro nie mozesz zrozumiec (nie tak drobnych) niuansow
                            semantycznych tego, co ja mowie i tego, co TOBIE SIE
                            WYDAJE, ZE POWIEDZIALEM pozwole sobie wiecej nie
                            zabierac glosu w dyskusji z Toba (na ten temat,
                            oczywiscie)

                            >a ja piszę o faktach...
                            ...ktorych zrodel nie jestes w stanie przytoczyc


                            > "Prostytutki w zdecydowanej większości nie wykonują z
                            przyjemnościa swojego
                            > zawodu" to fakt ,a "Słowacki napisał 'Kordiana'"-to
                            też fakt.
                            Taaa, a Mickiewicz pisal piekna polszczyzna - pewno nie
                            raz w szkole analizowalas na lekcji polskiego
                            wspanialego trzynastozgloskowca? To tez fakt powtarzany
                            w wielu madrych ksiegach, szeroko rozpropagowany w
                            szkolach... No wlasnie..."fakt"...
                            Troche wiecej dystansu i samodzielnego myslenia zycze

                            Pozdrawiam i zegnam pozostawiawszy po sobie ten oto
                            ostatni zgodnie z Twoim zyczeniem poscik
                            • aremo Re: Do BOSSA:-) 09.01.03, 21:15
                              boss2003 napisał:

                              >
                              > >
                              > >a ja piszę o faktach...
                              > ...ktorych zrodel nie jestes w stanie przytoczyc

                              W Polsce znajdziesz potwierdzenie tego co piszę w pracach Z.Izdebskiego. Ze
                              zródeł zagranicznych możesz przeczytać raport Coalition Against Trafficking In
                              Woman oraz organizacji WHISPER przygotowany na zlecenie Specjalnej
                              Spawozdawczyni ONZ i przedstawiony na forum ONZ w 1995 roku.
                              >
                              >
                              > Taaa, a Mickiewicz pisal piekna polszczyzna - pewno nie
                              > raz w szkole analizowalas na lekcji polskiego
                              > wspanialego trzynastozgloskowca? To tez fakt powtarzany
                              > w wielu madrych ksiegach, szeroko rozpropagowany w
                              > szkolach... No wlasnie..."fakt"...

                              No widzisz zarzucasz ,ze nie rozumiem Ciebie ,ale Ty też nie zrozumiałeś co ja
                              napisałam . Słowa :piękny, wspaniały nie pojawiają sie w pracach
                              merytorycznych.W starych podręcznikach może.Ode mnie w szkole wymagano
                              znajomości lektur,ale nie musiałam sie nimi zachwycać.I zawsze wyrażałam swoje
                              zdanie choć fakty: co, gdzie, kiedy zwiazane z ksiażką musiałam znać,ale ocena
                              utworu należała do mnie.Ja jako,że byłam niepokorna pamiętam jak zjechałam w
                              jakimś wypracowaniu nudne WEDŁUG MNIE jak flaki z olejem Nad Niemnem.I było
                              dobrze.Uwierz mi ten słynny cytat jest trochę nadużywany.Jak mnie nie zachwyca
                              to nie zachwyca i jest dobrze:)Czujesz różnicę? Faktem jest ,że Mickiewicz
                              pisał (również ,ale nie tylko:)trzynastozgłoskowcem i po polsku.Gorzej z
                              ustaleniem niezbitego faktu jakiej był narodowości.Ale odbiegamy trochę od
                              tematyki forum... choć Mickiewicz kochliwy był bardzo(pewnie znów powinnnam
                              zrobić przypis lub bibliografię, nie Boss?)

                              > Troche wiecej dystansu

                              O, ja też życzę Ci dużo dystansu do siebie , luzu i mniej emocji:))Nie denerwuj
                              sie jakąś Aremo.Wolę jednak ,żebym nadal Cię śmieszyła.

                              i samodzielnego myslenia zycze

                              Dziękuję, ale akurat w omawianej kwestii jakoś nic chyba bym nie wymyśliła:)
                              Akurat wyniki badań seksuologów w tej sprawie mnie przekonały:)
                              Nie wierzę natomiast tym lekarzom ,którzy twierdzą ,ze kawa szkodzi:)I tak mam
                              w tej kwestii SWOJE zdanie:))))Pozdrawiam:)
                • olivvka Re: Myśle jednak BOSS, że nie masz racji 08.01.03, 09:39
                  boss2003 napisał:

                  >
                  > Milo mi, ze Cie rozsmieszylem. Ty mnie natomiast nie.
                  > Sama przyznajesz, ze znasz KILKA dziwek, z jakiego wiec
                  > zrodla bierzesz swoje dane statystyczne? Na podstawie
                  > znajomosci kilku dziwek mowisz o WIEKSZOSCI. Do szkoly
                  > nie chodzilas? Ja znam troche wiecej niz kilka i to nie
                  > tylko jako klient. A slow zadnych typu "o rany jaki ty
                  > jestes dobry" nigdy nie potrzebowalem uslyszec, widzialem
                  > jedynie reakcje ich cial. One to lubia! Z Rosjankami
                  > nigdy nie mialem do czynienia ani z tirowkami - tych mi
                  > zal, bo czesto rzeczywiscie nie maja co jesc i glod je
                  > zmusza do prostytucji. Coz, dziwka dziwce nie rowna, a
                  > mnie stac na towar wysokiej jakosci, ktory lubi sie
                  > pieprzyc.
                  > Dziwi mnie jednak wielka niechec i pogarda z jaka o nich
                  > mowisz.

                  Witaj,
                  Przeczytałam sobie Twoje opinie na temat prostytucji i czerpania przyjemności
                  przez kobiety uprawiające nierząd.

                  Będąc jeszcze studentką (kto mnie odrobinę zna wie co studiowałam)
                  przeprowadzane były na moim uniwersytecie, w katedrze Socjologii Rodziny bardzo
                  ciekawe badania, niejednokrotnie wielce kontrowersyjne (np. życie seksualne
                  wdów w okresie od odwdowienia do 3 lat po tym fakcie). Przeprowadzano także
                  badania związane z prostytucją młodzieży, zarówno tej szkolnej jak i tej
                  starszej. Ja nie brałam udziału w tych badaniach, ale koordynatorem tych badań
                  była moja promotorka, która udostepniała nam wyniki poszczególnych etapów
                  badań. O metodach socjotechnicznych pisać nie będe, bo to raczej nie istotne.
                  Istotnym jest natomiast determinanta, która powodowała tymi kobietami. I
                  zapewniam Cie, że nie była nią absolutnie lubość do seksu. Głównymi
                  przyczynami wymienianymi jako te, które pchneły je do tego czynu były:

                  1. Bieda własna i własnej rodziny
                  2. Nieprawidłowe relacje w rodzinie
                  3. Niska samoocena
                  4. Chęć utrzymywania swojego poziomu życia na poziomie innych rówieśników lub
                  środowiska w którym egzystują

                  Gdzieś na szarym końcu było zwykłe upodobanie do uprawiania seksu i chęć
                  łączenia "przyjemnego z pożytecznym". Nie jest więc absolutnie prawdą, że wiele
                  prostytutek (bo tak napisałeś: "wiele") lubi to co robi. Niejednokrotnie same
                  czują do siebie niechęć, odraze za czyny którym się oddają. Czują upodlenie
                  sytuacją, czują niesmak pozostający po obsłużeniu każdego "klienta". Jest takie
                  powiedzienie, że człowiek do wszystkiego jest w stanie się przyzwyczaić, więc i
                  prostytutki niejednokrotnie przyzwyczajają się do losu, które je spotkał, lub
                  ktore sobie świadomie (aczkolwiek na początku bardzo niechętnie) same wybrały.
                  Uniewrażliwienie na bodźce erotyczne do raczej powszechność. Umiejętność
                  rozdzielania seksu z klientem od seksu z ukochanym i czerpania przyjemności z
                  tego drugiego, to także dla prostytutek chleb powszedni.
                  Owszem, z pewnością są i takie, które odczuwają podniecenie, być może nawet
                  szczytują podczas "obsługiwania" entego w danym dniu klienta. Ale to margines.

                  Teraz troche z zycia:
                  Ja ze swoim mezem jestem szczera do bólu. Wiem wiec, ze zdarzylo mu sie kilka
                  razy skorzystac z uslug prostytutek. Wspomina o 6 razach i nie mam powodów by
                  mu nie wierzyc. Zapytałam go o przyczynę chęci skorzystania z takiej usługi
                  seksualnej, na co otrzymałam odpowiedź iż po części była to ciekawość, po
                  części szczenięca złość na swoją ówczesną partnerkę. Sama ciekawa byłam jakie
                  wspomnienia pozostały u mojego męża związane z seksem z prostytutkami. I wiesz
                  co? Twierdzi, że teraz nawet gdyby musiał, to nigdy nie skorzystałby już z
                  płatnej usługi seksualnej. Na 5 prostytutek z którymi miał kontakt (bo z jedną
                  spotkał się 2 razy) miło wpomina zaledwie jedną (i to w dodatku ponoć
                  rosyjskojezyczną dziewczynę), która wg niego mogła odczuwać jakąkolwiek
                  przyjemność. Reszta dziewczyn zwyczajnie odwalała swoją robotę. Jedna z nich
                  ponoć nawet nawet odbierała telefony od nowych potencjalnych klientów w
                  trakcie "obsługiwania" mojego męża.

                  pozdrawiam
                  olivvka
                  • boss2003 Re: Myśle jednak BOSS, że nie masz racji 09.01.03, 13:48

                    > Istotnym jest natomiast determinanta, która powodowała
                    tymi kobietami. I
                    > zapewniam Cie, że nie była nią absolutnie lubość do
                    seksu.

                    Droga Oivvko, ja nie stwierdzilem, ze lubosc do seksu
                    byla przyczyna dlaczego kobiety zostaja prostytutkami,
                    tylko, ze jest calkiem sporo (mowie z autopsjii)
                    prostytutek, ktore czerpia przyjemnosc z nierzadu

                    > Nie jest więc absolutnie prawdą, że wiele
                    > prostytutek (bo tak napisałeś: "wiele") lubi to co
                    robi.
                    Pytanko - ile prostytutek bralo udzial w badaniach? W
                    jakim kraju? Miescie?
                    Piszesz o mlodzierzy szkolnej (mlodszej i starszej) - co
                    z cala masa kobiet niepodpadajacych pod te kategorie? To
                    nie jest homogeniczne srodowisko! Sa prostytutki
                    przydrozne, takie z oblesnych agencji, jak i high-class!
                    Teraz dopiero uogolniajmy!

                    >Niejednokrotnie same
                    > czują do siebie niechęć, odraze za czyny którym się
                    oddają. Czują upodlenie
                    > sytuacją, czują niesmak pozostający po obsłużeniu
                    każdego "klienta".
                    Pewno sa takie, ktore sie tak czuja, jak i takie, ktore
                    sie tak nie czuja.

                    >Jest takie
                    > powiedzienie, że człowiek do wszystkiego jest w stanie
                    się przyzwyczaić, więc i
                    > prostytutki niejednokrotnie przyzwyczajają się do
                    losu, które je spotkał, lub
                    > ktore sobie świadomie (aczkolwiek na początku bardzo
                    niechętnie) same wybrały.
                    > Uniewrażliwienie na bodźce erotyczne do raczej
                    powszechność. Umiejętność
                    > rozdzielania seksu z klientem od seksu z ukochanym i
                    czerpania przyjemności z
                    > tego drugiego, to także dla prostytutek chleb
                    powszedni.
                    Dla mnie to oczywiste.

                    > Owszem, z pewnością są i takie, które odczuwają
                    podniecenie, być może nawet
                    > szczytują podczas "obsługiwania" entego w danym dniu
                    klienta.
                    Nie bierzesz pod uwage jednego - to nie jest tak, ze np
                    jedna prostytutka nie odczuwa przyjemnosci z seksu z
                    klientem, a inna owszem. Jedna i ta sama moze z jednym
                    ja odczuwac, a z innym nie.


                    > Ale to margines. Z autopsji - bardzo szeroki ;-)

                    > Teraz troche z zycia
                    Ja moge obdarowac Cie wieloma, jakze odmiennymi
                    historiami :-)

                    pozdrawiam rowniez
          • Gość: Adrian Re: Sexparty w Astrid IP: 62.29.248.* 08.01.03, 09:06
            Rozumiem - zgadzam sie tylko myślałem że skoro mamy wspólne zainteresowania to
            możemy sie poznać. NIe musi chodzić o Astrid. A ty znikasz :-)
            • czarna_26 Re: Sexparty w Astrid 08.01.03, 12:24
              Gość portalu: Adrian napisał(a):

              > Rozumiem - zgadzam sie tylko myślałem że skoro mamy wspólne zainteresowania
              to
              > możemy sie poznać. NIe musi chodzić o Astrid. A ty znikasz :-)

              Ok, zniknęłam, ale nie myśl że z tego powodu..... nie, poprostu z braku czasu
              mnie nie było:-) ale obiecuję się odezwać na gg, jak tylko skończę to co mam do
              zrobienia:-) - czyli pracę!
              Pozdrawiam, CZARNA
      • Gość: Astrid Re: Sexparty w Astrid IP: *.icm.edu.pl / *.krosno-odrzanskie.sdi.tpnet.pl 15.01.03, 20:23
        Oliwka , piszesz wiem , jestem przekonana.Na jakiej podstawie?Własnego
        widzimisię?Szanujący klub swingierskipowinien byc tylko dla par i singielek?
        Ponoć brałaś udział w badaniach socjologicznych ? Jeśli tak to powinnaś
        wiedzieć ile w kraju mamy samotnych kobiet marzących o romansie , miłości ,
        przygodzie.I ja daję im szansę realizacji tych potrzeb , możliwość oderwania
        się od szarej i niejednokrotnie ciężkiej codzienności.I nie pozwolę by jakaś
        wszystkowiedząca pomawiała te kobiety.Ich motywy skłaniające je do udziału w
        zabawie są dla mnie zrozumiałe bo wynikające z naturalnych potrzeb człowieka i
        śmiem twierdzić , że moje sexparty gdzie z zasady w większości uczestniczą
        single i singielki i gdzie się aż skrzy od flirtu i erotyzmu sa bardziej
        naturalne niż ,,rżnięcie" się par i małżeństw w ,,szanującym" się klubie
        swingierskim.Jeśli chcesz to możemy się spotkać osobiście na najbliższym
        sexparty.Podaję kontakt do mnie:(0607)745209 lub bpastrid@wp.pl
    • aremo Re: Sexparty w Astrid 07.01.03, 21:40
      Masz fajny nick:))
      A to co napisałam to wnioski seksuologów poparte szerszymi badaniami niż te,
      którymi uraczył nas Boss.
      • mista_lova_lova Re: Sexparty w Astrid 07.01.03, 21:42
        aremo napisała:

        > Masz fajny nick:))
        to do mnie? jesli tak to nie nick ale osobowosc ;o)


        > A to co napisałam to wnioski seksuologów poparte
        szerszymi badaniami niż te, którymi uraczył nas Boss.
        >

        ja tam nie wiem jakie sa badania ale bywalem z dziwkami,
        ktore robily to bez przyjemnosci (fuj) ale spotkalem
        taka, z entuzjazmem. Nie byla cud pieknoscia ale cialo
        jedrne i BARDZO ochocza...
        • aremo Re: Sexparty w Astrid 07.01.03, 21:55
          To wyżej była odpowiedz do Ciebie.Na pewno są kobiety, które wybierają ten
          zawód, bo to lubią(uprawianie seksu za pieniądze)dlatego napisałam ZNAKOMITA
          większość pisząc o innych powodach.Wiarygodne procenty trudno podać ,ale pewnie
          łatwiej zgodzić się z tym co napisała Czarna,że to ok 10 % niż to co pisze
          Boss,że większość czerpie z tego przyjemność.Ale mądre książki
          książkami ,jednak wydaje mi sie,że to całkiem możliwe,że prostytutki miewają
          przyjemność z niektórych stosunków z niektórymi klientami.
          • mista_lova_lova Re: Sexparty w Astrid 07.01.03, 22:25
            aremo napisała:

            >
            Na pewno są kobiety, które wybierają ten
            > zawód, bo to lubią(uprawianie seksu za pieniądze)
            dlatego napisałam ZNAKOMITA
            > większość pisząc o innych powodach.Wiarygodne procenty
            trudno podać ,ale pewnie
            >
            > łatwiej zgodzić się z tym co napisała Czarna,

            ee tam czarna to facet. tylko inteligentny. czy
            widzialas kobiete piszaca to co 90% facetow podnieca? he
            he



            > książkami ,jednak wydaje mi sie,że to całkiem
            możliwe,że prostytutki miewają
            > przyjemność z niektórych stosunków z niektórymi
            klientami.
            >
            a co ja poradze ze dzieki mojemu glosowi barry'ego white
            i wymiarom (ktore nie maja znaczenia ;o) nawet dziwki
            sie kleja. zreszta niektore sa interesujace (jak
            wiekszosc kobiet...)



            • czarna_26 Re: Sexparty w Astrid 08.01.03, 12:27
              mista_lova_lova napisał:

              > aremo napisała:
              >
              > >
              > Na pewno są kobiety, które wybierają ten
              > > zawód, bo to lubią(uprawianie seksu za pieniądze)
              > dlatego napisałam ZNAKOMITA
              > > większość pisząc o innych powodach.Wiarygodne procenty
              > trudno podać ,ale pewnie
              > >
              > > łatwiej zgodzić się z tym co napisała Czarna,
              >
              > ee tam czarna to facet. tylko inteligentny. czy
              > widzialas kobiete piszaca to co 90% facetow podnieca? he
              > he
              >
              >
              >
              > > książkami ,jednak wydaje mi sie,że to całkiem
              > możliwe,że prostytutki miewają
              > > przyjemność z niektórych stosunków z niektórymi
              > klientami.
              > >
              > a co ja poradze ze dzieki mojemu glosowi barry'ego white
              > i wymiarom (ktore nie maja znaczenia ;o) nawet dziwki
              > sie kleja. zreszta niektore sa interesujace (jak
              > wiekszosc kobiet...)


              Hej, hej! wypraszam sobie! jestem kobietą, ten temat również był tutaj
              wałkowany:-) jeśli nie wierzysz, spytaj np: Szkodnika, choć nie tylko jemu
              dowiodłam że jestem kobietą:-))))
              Pozdrawiam, KAŚKA
              >
              >
              >
              • mista_lova_lova Re: Sexparty w Astrid 08.01.03, 19:50
                czarna_26 napisała:
                > Hej, hej! wypraszam sobie! jestem kobietą, ten temat
                również był tutaj wałkowany:-) jeśli nie wierzysz,
                spytaj np: Szkodnika,
                >

                taaaa a, on sie przyzna ze poderwal go facet. ni hu hu




                > choć nie tylko jemu dowiodłam że jestem kobietą:-))))
                > Pozdrawiam, KAŚKA

                widzisz nie twierdze, ze nie jestes sympatyczny/czna ja
                twierdze ze postac, ktora kreujesz nie ma wiele
                wspolnego z rzeczywistoscia. co do dowodzenie sam/sama
                wiesz ze na forum nie sprawdzisz czy jaka masz plec
                mozesz jedynie sprawdzic gender ...

                • Gość: Smakosz Re: Sexparty w Astrid IP: 212.76.37.* 08.01.03, 20:23
                  Ciekawe jak oceniacie szanse transformacji t e g o forum z konwersatorium na
                  ćwiczenia praktyczne .... ?
                  • mista_lova_lova Re: Sexparty w Astrid 08.01.03, 20:39
                    Gość portalu: Smakosz napisał(a):

                    > Ciekawe jak oceniacie szanse transformacji t e g o
                    forum z konwersatorium na
                    > ćwiczenia praktyczne .... ?

                    nikle bo panie musialyby sie pokazac i wyszlo by szydlo
                    z worka ;o)
                    • Gość: smakoszwawa Re: Sexparty w Astrid IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 09.01.03, 13:15
                      A zdniem naszych drogich pań ????
                    • Gość: Szalony Kucharz Hey, Mista! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 18:48
                      Co Mista taki nieufny w kobiecy powab tutejszych Forumowiczek?
                      • czarna_26 Re: Hey, Mista! 09.01.03, 19:58
                        Gość portalu: Szalony Kucharz napisał(a):

                        > Co Mista taki nieufny w kobiecy powab tutejszych Forumowiczek?

                        Myślę Mój Drogi Szaleńcze, że skoro on taki nie ufny do nas (a w szczególności
                        do mojej płci) to najwidocznej sam ma skubany coś na sumieniu:-)))) tylko co?
                        zaczynam się powoli domyślać:-)
                        Pozdrawiam Cię:-) Mój Ty Ulubieńcu z forum......
                        Czarna
                        P.S.
                        (DO MISTA LOVA!) nauczysz się w końcu okazywać swój uśmiech w prawidłowy
                        sposób, czyli: :-) a nie: :0!!!!
                        • mista_lova_lova bylo do mnie to odpowiadam 09.01.03, 21:32
                          > (DO MISTA LOVA!) nauczysz się w końcu okazywać swój
                          uśmiech w prawidłowy
                          > sposób, czyli: :-) a nie: :0!!!!

                          dlaczego ;o) ?
                        • Gość: Szalony Kucharz Ciiiiiiiiii, Kasiu... :) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.03, 10:16
                          > Pozdrawiam Cię:-) Mój Ty Ulubieńcu z forum......

                          ... bo przyjdzie wilk bardzo zły i nas pożre! ;-)))



                          Szalony Kucharz
                          • czarna_26 Re: Ciiiiiiiiii, Kasiu... :) 10.01.03, 11:00
                            Gość portalu: Szalony Kucharz napisał(a):

                            > > Pozdrawiam Cię:-) Mój Ty Ulubieńcu z forum......
                            >
                            > ... bo przyjdzie wilk bardzo zły i nas pożre! ;-)))
                            >
                            >
                            >
                            > Szalony Kucharz

                            Ale ja się bardziej boję Szaleńców niż wilków........:-)

                            • Gość: Szalony Kucharz I słusznie! :) n/txt IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.03, 11:02
                              • czarna_26 Re: I słusznie! :) n/txt 10.01.03, 11:04
                                A powiedz mi jedno, kucharzu, czy na serio nim jesteś? bo jeśli tak, to
                                zazdroszczę Twojej ukochanej......:-)
                                • Gość: Szalony Kucharz Na serio Kucharzem, czy Szalonym? :-))) n/txt IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.03, 20:06
                      • mista_lova_lova widzicie panie kucharzu 09.01.03, 20:17
                        Gość portalu: Szalony Kucharz napisał(a):

                        > Co Mista taki nieufny w kobiecy powab tutejszych
                        Forumowiczek?
                        >


                        w kuchni prosto bo widzisz co konsumujesz a na forum nie
                        mozesz byc pewien tego ;o)
                        • Gość: Szalony Kucharz Tylko kucharz wie... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.03, 10:19
                          ... co do potrawy nakładł, Mista...


                          :-))))

                          Szalony Kucharz
                          • mista_lova_lova Re: Tylko kucharz wie... 10.01.03, 20:01
                            Gość portalu: Szalony Kucharz napisał(a):

                            > ... co do potrawy nakładł, Mista...

                            pewno dlatego zawsze jem potrawy drobno zmielone i mocno
                            przyprawione ;o)
                        • edward401 Re: widzicie panie kucharzu 10.01.03, 10:27
                          Nie tak prędko, tak od razu to do konsumpcji nie dochodzi (niestety)
                          • mista_lova_lova Re: widzicie panie kucharzu 10.01.03, 20:02
                            edward401 napisał:

                            > Nie tak prędko, tak od razu to do konsumpcji nie
                            dochodzi (niestety)


                            w niektorych przypadkach lepiej ze nie dochodzi ;o)
    • Gość: weronika Re: Sexparty w Astrid IP: *.kopernik.gliwice.pl 15.01.03, 21:30
      trzeba przyznac że ubawiła mnie ta dyskusja nad wyższością seksu grupowego
      małżeńskiego nad seksem grupowym z singlami czy seksem za pieniądze.
      Jesli juz coś takiego robicie to przynajmniej nie udawajcie że jesteście
      moralnie rogrzeszeni bo cos tam. Lubicie sie tak bawic to wasza sprawa ale po
      co najeżdzac na inne grupy ktore są w pewnien sposób tak samo odjechane.
      • Gość: Astrid Re: Sexparty w Astrid IP: *.icm.edu.pl / *.krosno-odrzanskie.sdi.tpnet.pl 15.01.03, 22:06
        Gość portalu: weronika napisał(a):

        > trzeba przyznac że ubawiła mnie ta dyskusja nad wyższością seksu grupowego
        > małżeńskiego nad seksem grupowym z singlami czy seksem za pieniądze.
        > Jesli juz coś takiego robicie to przynajmniej nie udawajcie że jesteście
        > moralnie rogrzeszeni bo cos tam. Lubicie sie tak bawic to wasza sprawa ale po
        > co najeżdzac na inne grupy ktore są w pewnien sposób tak samo odjechane.

        A mnie ubawiło , że widzisz więcej niż napisałam-Gdzie w moim tekście piszę o
        seksie grupowym? Przytocz może jakiś fragment.Astrid
Pełna wersja