ratunku, pomocy - mam męża katolika

    • Gość: klik Re: ratunku, pomocy - mam męża katolika IP: 217.153.132.* 06.06.03, 16:00
      to zmien model na inny
    • Gość: Michał Co za stek bzdur ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 22:10
      Jakiś psychol wymyśla brednie, a ludzie mu wierzą
    • Gość: Torino Re: ratunku, pomocy - mam męża katolika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.03, 23:39
      Gość portalu: ona napisał(a):

      > Zupełnie nie wiem co robić. Jesteśmy z mężem pół roku po ślubie > Chciałam
      jeszcze dodać, że nie jesteśmy jakimiś "starymi prykami" - mamy po
      > 30 lat.

      Mnie zastanawia jedno.
      Wybacz, ale Twoj maz nie jest w pelni normalny. Nie znam osoby ktora wytrzyma
      bez sexu do "trzydziestki". Napewno gdzieniegdzie takie osoby sie zdarzaja ale
      sa to pojedyncze egzemplarze.
      I idac dalej ta droga. Wierz mi. Zaden normalny facet nie jest w stanie
      wytrzmac dluzszy czas bez sexu. Chyba ze ma jakies srodki zastepcze. Ale jezeli
      przedklada je nad wspolzycie z zona i wogole wspolzycie z kobieta, to nie jest
      to czlowiek normalny.
      Uciekaj poki mozesz z tego zwiazku bo jezeli pojawia sie dzieci nie bedzie Ci
      sie tak latwo zdecydowac.

      A tak przy okazji.
      Czy twoj maz i Ty kupujecie samochod bez probnej jazdy? (przepraszam za
      porownanie.)

      Pozdrawiam
    • Gość: kalvinek Re: ratunku, pomocy - mam męża katolika IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.34.* 07.06.03, 00:25
      po przeczytaniu tego co tu napisalas mam nieodparte wrazenie, ze zachowanie
      twojego meza ma niewiele wspolnego z wartosciami wyznawanymi przez koscio a
      bardziej ze sposobem w jaki byl wychowywany w dziecisntwie przzez swoich
      rodzicow. Pokusilbym sie nawet o stwierdzeniem, ze twoj maz ma problemy natury
      psychicznej ale niedowaze sie wymienic konkretnej nazwy bo i nawet nie o to
      tutaj chodzi. Napodstawie tego co napisalas ja odnislem wrazenie, ze porpszenie
      go lub proba sklonienia go abyscie razem poszli do psychologa ( mam tu na mysli
      to, ze moglabys byc dla niego wsparciem w w takim momencie jego terapii kiedy
      niewstydzilby sie przed toba tego co sobie usiwadomil i czulby sie ze swoja
      slaboscia bezpiecznie)
      Napoczatek gdybym byl kobieta to niewtajemniczjac go w swoje zamiary
      dowiedzialbym sie czy w parafii, do ktorej uczeszcza jest ksiadz-psycholog.
Pełna wersja