lorack
08.01.03, 15:56
witam.
nie tylko alkohol, ale zdaje sie ze inne roznego rodzaju uzywki takze-
dzialaja
na czlowieka jak katalizator... mysle ze roznice tkwia w sile ich
oddzialywania. a przekladajac to na rozne hocki klocki, jakie wyprawia sie z
telefonem po pijaku...
osobiscie to moj malutki problem, chyba powinienem trzymac sie od telefonu z
daleka. kilka razy juz wyslalem po pijaku smsy np. do kobiet, ktore
niesamowicie mi sie podobaja. dodam, ze pisalem wprost np. o seksie. coz,
reakcje byly rozne. chociaz zdarzaja sie takze zaskakujace- wyobrazcie sobie,
ze w historii mam 5 takich wyskokow... 2 panny sie zgodzily (sic!), a w
nastepnym przypadku udalo mi sie odnowic bardzo stara znajomosc (ktora teraz
rozwija sie ciekawie). pozostale dwa przypadki- jedna dziewczyna nie
odpowiedziala, od drugiej dostałem burę (taką z przymrużeniem oka).
te, mimo wszystko zachęcające efekty nie są jednak w stanie zmienić faktu, ze
nieco mi glupio, iż po alku aż tak puszczają mi hamulce.
tak nie wypada...
a jak jest u Was? bawiliście sie kiedys po pijaku telefonem?
pozdrawiam serdecznie
Lorack
ps- ten watek pojawil sie na forum psychologia, ale mysle ze tutaj pasuje
lepiej...