romans - jak to się dzieje?

09.01.03, 09:16
Jakie są koleje "życia" romansu?
Załóżmy taką sytuację - znacie się od kilku lat, lubicie, nagle coś między
Wami wybucha - jest seks. Spotykacie się ukradkiem, oboje tego chcecie, a w
środowisku nadal funkcjonujecie jako znajomi. On ma zonę, ona jest wolna. Nie
zamierze rozbijać jego małżeństwa. Tak załozyli od początku.
Ale... co się dzieje z biegiem czasu - romans przemija, czy tez wszystko trwa
tak niejako - dwutorowo - romans plus zwykłe życie, czy też on decyduje się
jednak zmienić zasady - zostawić zonę i przekonać kochankę, żeby się z nim
związała... ? jak to jest? jak to bywa i jak być może - Proszę podzielcie się
doświadczeniem...
LIVIA
    • Gość: Kobalt Re: romans - jak to się dzieje? IP: *.acn.waw.pl 09.01.03, 09:28
      Ad. zostawić zonę i przekonać kochankę, żeby się z nim
      związała

      Szybciej to żona go zostawi !
      A on faktycznie - będzie wtedy przekonywał kochankę żeby jednak się z nim
      związała, chociaż wcześniej tłumaczył jej wiele razy dlaczego nigdy nie będa
      mogli być razem. Teraz powie jak gdyby nigdy nic - wiesz, wszystko przemyślałem
      i jednak chcę być z tobą ! A ona na to: No a żona ?
      A on: Ja jednak nie mogę z nią żyć, tak bez miłości...nie mogę, nie !
    • Gość: marysia_33 Re: romans - jak to się dzieje? IP: proxy / 10.10.130.* 09.01.03, 10:55
      Alez on kocha zone. Niczego nie chce zmieniac w swoim zyciu - no przeciz mowil
      ci, ze to tylko sex (a ta iskra pomiedzy wami ... dodawala tylko pikanterii).
      Nigdy nie chcial cie skrzywdzic. Przeciez bardzo cie lubi. Zalezy mu na tobie
      ale ...to szczescie to nie z nim - on juz swoje szczescie ma - czeka na niego z
      obiadem i tak bardzo kocha swoje dzieci. Nigdy ich nie zostawi ( jak nie ma
      dzieci to kocha zone i wie ze bardza ja skrzywidzi i mosi jej to teraz
      wynagrodzic...





      • livia Re: romans - jak to się dzieje? 09.01.03, 11:28
        Jak bardzo kocha to dlaczego zdradza? A nie jest to tylko seks. Oni znają się
        dobrze, bardzo lubią, wiele rozmawiają i ponad pól roku ten romans dojrzewał.
        Obchodzili się najpierw delikatnie i ostroznie - badając na ile moga sobie
        pozwolić...
        • Gość: Kobalt Re: romans - jak to się dzieje? IP: *.acn.waw.pl 09.01.03, 11:37
          livia napisała:

          > Jak bardzo kocha to dlaczego zdradza? A nie jest to tylko seks. Oni znają się
          > dobrze, bardzo lubią, wiele rozmawiają i ponad pól roku ten romans dojrzewał.
          > Obchodzili się najpierw delikatnie i ostroznie - badając na ile moga sobie
          > pozwolić...


          Optymistycznie.
          Jeśli to jest wrażliwy mężczyzna to myślę że potrafi kochać dwie wspaniałe
          kobiety równolegle.
          • niuniek6 Re: romans - jak to się dzieje? 09.01.03, 11:56
            > Optymistycznie.
            > Jeśli to jest wrażliwy mężczyzna to myślę że potrafi kochać dwie wspaniałe
            > kobiety równolegle.

            No wlasnie - jak to jest ze one nie moga zwykle zrozumiec ze w facecie moze
            byc az tyle milosci ze wystarczy jej dla wiecej niz jednej kobiety:)

            Uprzedzajac pytanie feministek o odwrotna sytuacje stwierdzam stanowczo ze u
            kobiety jest miejsce na PRAWDZIWE uczucie wylacznie dla jednego faceta - tak
            juz jest skonstruowana i nic tego nie zmieni.
          • livia Re: romans - jak to się dzieje? 09.01.03, 11:57
            I to jest prawdopodobne. Tylko jak dlugo i w jakiej formie coś takiego może
            trwać? Czy on nie będzie chciał czegoś więcej? Np. jej na wyłączność. A w tym
            związku ona jest za tym, żeby było tak jak jest, bo jest dobrze.
            • Gość: Kobalt Re: romans - jak to się dzieje? IP: *.acn.waw.pl 09.01.03, 12:06
              livia napisała:

              > I to jest prawdopodobne. Tylko jak dlugo i w jakiej formie coś takiego może
              > trwać? Czy on nie będzie chciał czegoś więcej? Np. jej na wyłączność. A w tym
              > związku ona jest za tym, żeby było tak jak jest, bo jest dobrze.


              Otóż jeżeli on póki co godzi się z tym że nie ma na nią wyłączności, nie spędza
              mu to snu z powiek, to to chyba nie byłby tak wrażliwy mężczyzna ?.
        • Gość: marysia_33 Re: romans - jak to się dzieje? IP: proxy / 10.10.130.* 09.01.03, 12:30
          livia napisała:

          > Jak bardzo kocha to dlaczego zdradza? A nie jest to tylko seks. Oni znają się
          > dobrze, bardzo lubią, wiele rozmawiają i ponad pól roku ten romans dojrzewał.
          > Obchodzili się najpierw delikatnie i ostroznie - badając na ile moga sobie
          > pozwolić...


          albo on sie zbieral na odwage zeby zdradzic :)
          jasne, ze ja lubi - czuje sie z nia dobrze i bezpiecznie. Ona ma swoje zycie i
          tak naprawde nie zagraza jego malej stabilizacji ktora poszezyl o kochanke.


          No - faktycznie moze byc tez tak, ze jest on miloscia jego zycia ale...
          • livia Re: romans - jak to się dzieje? 09.01.03, 12:36
            Faktycznie, ona ma sowje środowisko i znajomych i nie przyjdzie jej do glowy
            np. iśc do zony i rozmówić się, albo wkroczyć ostrzej w jego życie, to byłby
            dyshonor.
            A tez o milosci, chyba tez jest troszeczkę prawdopodobna......
            • Gość: marysia_33 Re: romans - jak to się dzieje? IP: proxy / 10.10.130.* 09.01.03, 13:03
              milosc.........
              powiedzmy raczej sympatia, zauroczenie, fascynacja - nie uzywajmy duzych slow
              za czesto i zbyt latwo
Pełna wersja