Wymowki

17.01.03, 14:32
pytanie zasadniczo do panow, a moze i do pan,mianowicie:

jakie wymowki zdazylo sie wam uslyszec badz uzyc zeby uniknac sexu?


ja ostatnio uslyszalem(wlasciwie wczoraj)ze czwartek jest kiepskim dniem na
sex-> piatek jest lepszy
    • meduza4 Re: Wymowki 17.01.03, 14:33
      Ja uslyszalam, ze nie da sie pogodzic pracy
      zawodowej z zyciem seksualnym.....
    • _mysza Re: Wymowki 17.01.03, 14:51
      tfuj_aniou_strusz napisał:

      > pytanie zasadniczo do panow, a moze i do pan,mianowicie:
      >
      > jakie wymowki zdazylo sie wam uslyszec badz uzyc zeby uniknac sexu?
      >
      >
      > ja ostatnio uslyszalem(wlasciwie wczoraj)ze czwartek jest kiepskim dniem na
      > sex-> piatek jest lepszy
      >

      No i panienka miala racje, piatek jest znacznie lepczy niz czwartek, bo w
      piatek nie trzeba sie spieszyc. Proste. Panienka szla na rano do pracy czy tam
      szkoly i nie chciala byc z rana zmeczona calonocnymi igraszkami... Za to w
      piatk juz nie trzeba sie marwic o kolejny pracowity dzien bo bedzie sobota,
      dzien wolny...
      • candycandy Re: Wymówki 17.01.03, 15:30
        Na pewno też to znacie, ale warto przypomnieć celem wstępu:

        Żądny seksu Niemiec prowadził pamiętnik, w którym zapisywał wymówki jakie
        stosowała jego dziewczyna, żeby się z nim nie kochać - a potem wysłał go
        do ogólnokrajowej gazety.
        W pamiętniku zapisano 329 powodów dla których 23-letni Niemiec musiał
        rezygnować ze stosunku. W pamiętniku czytamy: "54 razy mieliśmy nowe
        prześcieradła, siedem razy byłaś poparzona przez słońce, pięć razy nie
        chciałaś zniszczyć sobie fryzury i oczywiście 22 razy bolała cię głowa".
        Jednak nawet, kiedy dochodziło do stosunku 23-latek nadal był
        niezadowolony i pisał: "Z 36 razy, gdy uprawialiśmy seks, 26 razy było
        beznadziejnie. 8 razy bez przerwy przypominałaś mi, że mamy pęknięty
        sufit, a siedem razy musiałem cię zbudzić, aby oznajmić ci, że już
        skończyłem".

        Ale najfajniejszy jest komentarz internauty, Kacpra - oto on:


        > No to ja Wam opowiem jak to wygląda.
        >
        > Najlepiej jak kobieta idąc do łóżka ze szczerym niewinnym uśmieszkiem już
        > od drzwi wzdycha jaka to jest wykończona, potem już kładąc się długo i
        > demonstracyjnie przeciąga się, bardzo głośno ziewa i zawija kołdrę pod
        > siebie, po czym znajdując jednak dość siły, bierze pilota i zmienia
        > kanały. około 60 kanałów, minuta na każdym kanale, taka godzinka prowadzi
        > do trzech rzeczy, albo ona zaśnie lub udaje, albo człowiek ma juz dosyć i
        > się odwraca, albo po kilku takich "manewrach" średnio raz na tydzień
        > puszczają nerwy i pada jakaś kąśliwa uwaga, natychmiast podłapywana przez
        > ONĄ i przerabiana na piekielna i krótką awanturę po której już nic tylko
        > można odwrócić się do ściany i spać.
        >
        > Poza tym są sytuacje kiedy wkraczanie rozciągliwym ziewaniem nie wchodzi z
        > różnych względów w rachubę, wtedy jest albo za zimno, albo za gorąco, albo
        > trzeba zamknąć lub otworzyć balkon, po to tylko żeby go oczywiście zaraz
        > otwierać z powrotem lub zamykać, byle nie "zbudować nastroju".
        >
        > Dowcip koleżanki z pracy tez skutecznie rozbraja atmosferę, nowy pomysł
        > szefowej, pies który akurat przyszedł pomlaskać pod łóżkiem również tez
        > bywa najważniejszy w końcu to pies i koniecznie trzeba go pogłaskać i
        > wypieścić.
        >
        > Czasami jest to uczciwa i szczera prośba "pozwól mi tylko chwilkę
        > poleżeć".
        >
        > No i tu EINSTEIN z teoria względności miałby pole do popisu. Jak myślicie
        > ile to jest "chwila"? Macie jedna szanse, a jak się pomylicie to będzie
        > jak wyżej, krótka awantura, ze trzy wypominanki w stylu, że człowiek nawet
        > na chwilkę nie może się odprężyć, zwrot do ściany i lulu.
        >
        > Mistrzowskie są jednak sceny kiedy już naprawdę niewiele można zrobić, jak
        > to się mówi kobieta zostaje przyparta do ściany (lub pościeli) i wtedy
        > nagle "łaskoczesz mnie!" albo "zadrapałeś mnie!" "albo ukłuło mnie coś!"
        > (na marginesie do tej pory nie wiem co i jak).
        >
        > No i po kilkuminutowym dochodzeniu lub odreagowywaniu "łaskotania" można
        > tylko siup na boczek, do ścianki i... lulu.
        >
        > Wszystko powyżej to są jednak manewry "specjalne", w standardzie jest albo
        > mam za mokro i nic nie będę czuła (???), mam za sucho i nie wejdziesz,
        > jest mi jakoś dziwnie, jest mi nijak, jest mi jakoś tak (???), jestem zbyt
        > zdenerwowana (czym?!?), jestem zbyt zrelaksowana (???), no i rodzynki: -
        > będą miała okres; - mam okres; - jestem w pierwszym tygodniu po okresie a
        > wiesz ze nie lubię prezerwatyw (albo akurat ich nie ma); - jest dwa
        > tygodnie po okresie i juz jest za sucho; - jest trzy tygodnie po okresie i
        > juz mi się nie chce; - o! znowu mam okres... :-).
        >
        > No oczywiście nie zapominajmy o nieśmiertelnej bolącej głowie, która może
        > rozboleć zawsze, wszędzie, oraz może boleć długo aż do skutku.
        >
        > Czasami są to podchody w stylu "napiła bym się piwa" albo tez i drinka, po
        > czym "jestem taaaka pijana, że idę spać", dodajmy, że po niecałej szklance
        > piwa (takiej jak do herbaty).
        >
        > Często tez jest to zwykły zabieg higieniczny według szablonu jak poniżej:
        > - czemu nie idziesz do łazienki? - już tylko zobaczę TO do końca po jakimś
        > czasie: - TO juz się dawno skończyło. - ale teraz oglądam TO-INNE - a
        > długo będzie TO-INNE trwało? - oj daj mi spokój! jak będzie reklama to
        > pójdę, gdzie ci się tak spieszy... - wiesz, właśnie jest reklama, już od
        > kilku minut, będzie trwała jeszcze z 10, zdążysz... - tak tak, juz idę
        > słoneczko, o popatrz, widziałeś tą reklamę? jaka faaajna.... ooo... już
        > się skończyły reklamy - a ty właściwie musisz te pierdoły oglądać? idź, a
        > jak wrócisz to ci opowiem co się działo ciekawego. - pójdę jak będą
        > następne reklamy po jakimś czasie: - są już reklamy... co ty robisz? -
        > rozbieram się a co? czemu pytasz? - nie idziesz się wymyć? - nieeee chce
        > mi się, wymyję się rano, jest już tak późno... - ale... - no a co ja
        > poradzę, że nigdy nie możemy się wcześniej wygrzebać...! - ???!...
        > Oczywiście ze względów tylko czysto higienicznych (nie żeby nie miała
        > ochoty skąd! właśnie ją ma!) pozostaje nietykalna, no bo przecież jak to
        > tak, bez prysznica?
        >
        > Najlepiej jest jednak wymyć się DOKŁADNIE. Z głową. Włosy schną długo,
        > baaardzo dłuuugo, nietykalność gwarantowana do samego rana.
        >
        > Najbardziej wyrafinowany jest jednak numer "chciałeś trzeba było brać": -
        > kochanie, nie kochaliśmy się od miesiąca - no i... ? - co no i, może byśmy
        > coś zrobili zanim się zestarzejemy i przestanie to mieć jakikolwiek
        > sens... - no wiesz co? do mnie masz pretensje? jak miałeś ochotę to trzeba
        > było przyjść i TO zrobić, ja jeśli mam ochotę to przychodzę do ciebie i TO
        > robię i jakoś nigdy się nie zawiodłam... - ???!... ale... - żadne ale,
        > dobranoc, rano wcześnie musze wstać. - !!!?...
        >
        > Wszystko co do tej pory napisałem to oczywiście tylko "ZARYS WSTEPU DO
        > PODSTAW TEORII ODMOWY W PRZEKROJU OGOLNYM"
        >
        > Do tego należy dołożyć całą gamę całkiem wydawało by się normalnych i
        > standardowych zachowań typu, "kochanie, po prostu nie mam nastroju"
        > używanych sporadycznie.
        >
        > I te, powiem szczerze, respektuje bez zastrzeżeń. Bo przecież w końcu
        > każdy z nas MA PRAWO OD CZASU DO CZASU nie mieć ochoty. pozdrawiam
        > wszystkich :-))))

        Życiowe, prawda?;)
        Kacper, trzymaj się, jesteśmy z tobą;)))
    • kicia.kocia bardzo mnie to dziwi 17.01.03, 16:14
      panowie, panie, jak to jest?
      skad biora sie te wymowki?

      bolace glowy u pan?

      przeciez to kobieta ma o wiele, wiele wiekszy temperament niz mezczyzna!
      (a przynjmniej ta 25plus)!





      • ptic_a Re: bardzo mnie to dziwi 17.01.03, 16:30
        Chwała naiwności! :)

        Kocia kiciu, podejrzewam, że po przeczytaniu Twoich słów wielu panów się
        uśmiechnęło. Uśmiechnęło się, ponieważ mają całkowicie odmienne nie tylko
        poglądy, ale i doświadczenia.

        Ze swojej strony mogę dodać, że z przyjemnością zmieniłbym swoje zapatrywania,
        tylko, czy Ty chciałabyś mnie przekonać o swoich?
        • kicia.kocia Re: bardzo mnie to dziwi 17.01.03, 16:44
          ptic_a napisał:

          > Chwała naiwności! :)

          chcialabym napisac chwala nie-winnosci-
          tylko czy aby na pewno chwala?


          > Kocia kiciu, podejrzewam, że po przeczytaniu Twoich słów wielu panów się
          > uśmiechnęło. Uśmiechnęło się, ponieważ mają całkowicie odmienne nie tylko
          > poglądy, ale i doświadczenia.
          >
          > Ze swojej strony mogę dodać, że z przyjemnością zmieniłbym swoje
          zapatrywania,
          > tylko, czy Ty chciałabyś mnie przekonać o swoich?


          jak najbardziej
          kurs rozpoczynamy
          od bajek,
          tych o spiacych krolewnach

          po wglebieniu sie w te, jakze fascynujaca lekture, proponuje przejsc do
          klasyki,
          np dekameron ;)

          szczegolna uwage prosze zwrocic na historia z diablem i pieklem.
          przypominam- rzecz dzieje sie na pustyni,
          na ktorej mnich spotyka dziewcze niewinne...

          ....

          • kicia.kocia Re: bardzo mnie to dziwi 18.01.03, 12:41
            no to jak tam ptic-u (i inni)-
            zadanie domowe odrobione?


            a jak wy (chlopcy, dziewczeta...) odbieracia ten problem? dogrania-
            niedogrania? czy na prawde to mezczyzni sie skarza czesciej?
            potrzeb, czestosci i takich?


            pozdrawiam

            ps. a swoje przypuszczenie nt skad sie wziely anegdotyczne bole glowy i plci
            pieknej - zawarlam w watku problem...brak

            • kicia.kocia O TEMPORA! O (Z)MORES!!!!!!! 18.01.03, 23:11
              panowie!!!

              zadnej refleksji!!!

              i kto by pomyslal, jak bardzo bardzo uwstecznilismy w ars amandii od czasow
              sredniowiecza!!
          • ptic_a Re: bardzo mnie to dziwi 21.01.03, 11:12
            Sama widzisz Kiciu, że to głównie kobiety stosują wymówki.

            Nawet bajkowa królewna spała. No, powiedzmy, że spała, bo dziwne było to jej
            zaśnięcie. Zdarza się przecież, że kobieta odwraca się w łóżku na drugi bok
            tłumacząc, że zaszkodziło jej jakieś jabłko, czy też coś innego. A przecież
            wszyscy wiemy o co chodzi :)

            Dopiero długa gra wstępna, dopiero liczne pocałunki pobudziły ją, sprawiły, że
            otworzyła oczy i stała się aktywna, że objęła swojego mężczyznę.

            Zauważ jednak, że zanim królewicz wziął ją...
            ... na konia, musiał obiecać jej ślub, wygodne życie, a w przyszłości królestwo.
            • kicia.kocia Re: bardzo mnie to dziwi 21.01.03, 16:57
              ptic_a napisał:

              >
              > Dopiero długa gra wstępna, dopiero liczne pocałunki pobudziły ją, sprawiły,
              że
              > otworzyła oczy i stała się aktywna, że objęła swojego mężczyznę.
              >
              > Zauważ jednak, że zanim królewicz wziął ją...
              > ... na konia, musiał obiecać jej ślub, wygodne życie, a w przyszłości
              królestwo
              > .

              hihi
              nowa interpretacja bajki- siedmiu KRASNALI nie daje rady, ale jeden
              KROLEWICZ - to ok :)

              moze i cos w tym jest :)

              no a dekamerona sama czytalam dzieckiem w kolebce, czyli czas jakis temu
              juz,nie wiem czy dobrze pamietam
              nb, dekameronjest oparty na autentycznych opowiesciach ludowych
              SREDNIOWICZNYCH wloch.
              warto o tym pamietac!
              no i jak to "musiales" czytac, czyzby to byla lektura szkolna?

              historyjka n pustyni- w skrocie takim jaki pamietam- mnich- oczwiscie setnie
              wyposzczony :), spotyka mlode dziewcze (nie wiem skad sie tam wzielo, ale nie
              wazne), i pokrotkiej walce z soba nie wytrzymuje. opowiada dziewczyni, jak to
              diabel sie nad nim zneca i ze tylko ona mu moze pomoc - bo u niej jest pieklo.
              dziewcze niewinne, a sercem dobrym obdarzone- oczywiscie usluge mnichowi
              oddalo.
              po jakims czasie historia sie powtorzyla, chyba kilkkrotnie- az w koncu to
              dziewczy zaczelo nekac mnicha,
              ze pieklo nie daje jej spokoju i koniecznie chce diabla :)
              co oczywiscie doprowadzilo do tego, ze mnich przeklinal chwile, gdy dziewcze
              niewinne... w sumie samo zycie... :)
              no, ale zakonczenia nie pamietam

              pzdr.










              • ptic_a Re: bardzo mnie to dziwi 21.01.03, 18:15
                No tak... Teraz już wiem pod wpływem jakich lektur ukształtował się w Twojej
                głowie obraz wymigującego się faceta i nastającej na jego skarb kobiety.

                Warto byłoby przeczytać tą pozycję jeszcze raz, wspólnie, i w całości, bo w
                latach szkolnych zapoznałem się tylko z fragmentami.
                • kicia.kocia o bolach glowy i nie tylko ...:) 21.01.03, 19:44
                  ptic_a napisał:

                  > No tak... Teraz już wiem pod wpływem jakich lektur ukształtował się w Twojej
                  > głowie obraz wymigującego się faceta i nastającej na jego skarb kobiety.


                  dowcip polega na tym, ze wiem to z jak najbadziej autopsyjnej autopsji :))))


                  a tu podrzycam fragment mojej rozmowy z innego watku- o mojej prywatnej
                  teorii, skad sie biora slawetne "bole glowy" u kobiet :)


                  >W lipcu dodatkowo zaczęła mnie
                  > boleć głowa przy dochodzeniu do orgazmu. Czuję, że już , juz za chwilę

                  (ja):
                  wiesz, mnie tez bolala glowa.
                  najczesciej wtedy gdy czulam, ze czeka mnie silne trzesinie ziemi a mezczyzna
                  moj konczy zbyt szybko (ha! mam nawet swoja teorie, ze stad te anegdoty o
                  zonach, ktore boli glowa!).
                  teraz do tego juz nie dochodzi- najczesciej- mam kilka "eksplozji",
                  lub/i moj maz glaszcze mnie przez jakas chwile swym najpiekniejszym tam w
                  srodku, gdy ja juz leze odprezona. cudownie pomaga!

                  >
                  > Warto byłoby przeczytać tą pozycję jeszcze raz, wspólnie, i w całości, bo w
                  > latach szkolnych zapoznałem się tylko z fragmentami.

                  warto:)

          • ptic_a Re: bardzo mnie to dziwi 21.01.03, 11:26
            A po Dekameron sięgnę i zwrócę szczególną uwagę na wspominane przez Ciebie
            sceny. Czytanie na pewno sprawi mi znacznie więcej przyjemności, niż dawniej,
            gdy musiałem zaliczyć tą pozycję. Tylko skończę obecną lekturę...

            A weekendowa cisza wynikła z tego, że wszyscy mężczyźni udali się do domów, aby
            od partnerek usłyszeć nowe wymówki i utwierdzić się w swoich przekonaniach.
    • Gość: Szalony Kucharz A męskie wymówki??? :-) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 16:25
      Panowie, nie bądźmy tacy jednostronni! :-)))


      Szalony Kucharz
      • candycandy Re: A męskie wymówki??? :-) 17.01.03, 17:00
        Hmmm, może MadCook coś zacytuje, np.:
        " - Kochanie, nie przeszkadzaj! Przecież widzisz, że zabrakło ostrych
        papryczek!"

        CandyCandy
    • nasty.nigga Re: Wymowki 17.01.03, 17:26
      tfuj_aniou_strusz napisał:

      > pytanie zasadniczo do panow, a moze i do pan,mianowicie:
      >
      > jakie wymowki zdazylo sie wam uslyszec badz uzyc zeby uniknac sexu?
      >
      >
      > ja ostatnio uslyszalem(wlasciwie wczoraj)ze czwartek jest kiepskim dniem na
      > sex-> piatek jest lepszy
      >

      Bo zupa była za słona :)
      • Gość: rychu potwierdza sie stara prawda, ze albo dobra zona ni IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 18.01.03, 12:52
        nie moze byc dobra kochanka, i odwrotnie. A wowczas nie potrzeba zadnych
        wymowek.
        • kicia.kocia Re: potwierdza sie stara prawda, ze albo dobra zo 18.01.03, 14:48
          Gość portalu: rychu napisał(a):

          > nie moze byc dobra kochanka, i odwrotnie. A wowczas nie potrzeba zadnych
          > wymowek.


          co ty sadzsz, ze moj za kochanka to tak a za meza to inaczej?

          po prostu, jak pisza w starych madrych ksiegach- taka juz dola kobieca...:(


          ps. a wymowki klasyczne- praca :(
          nudy na pud jak to chlop
    • nienawidze_facetow Re: Wymowki 21.01.03, 12:49
      szczerze sie uśmiałam
      co do męskich wymówek to bardzo często o dziwo !!jest też ból głowy. No i jeszcze mam coś bardzo pilnego do
      zrobienia do pracy. Jestem zmęczony-chyba najczęsciej. Nie ma prezerwatym też często, po czym jak wyciągam z
      torebki to okzauje sie ze jest jeszcze kilka rzeczy do zrobienia w komputerze
    • Gość: GALL Re: Wymowki IP: *.lagow.sdi.tpnet.pl 21.01.03, 13:08
      tfuj_aniou_strusz napisał:

      > pytanie zasadniczo do panow, a moze i do pan,mianowicie:
      >
      > jakie wymowki zdazylo sie wam uslyszec badz uzyc zeby uniknac sexu?
      >
      >
      > ja ostatnio uslyszalem(wlasciwie wczoraj)ze czwartek jest kiepskim dniem na
      > sex-> piatek jest lepszy
      >

      Może znacie:
      Małżeństwo w Zoo,są przed klatką szympansa.Nagle wiaterek podwiał spódniczkę
      (Merlin Monroe)pani.Widać,że spodobało się to szympansowi.Mąż na to -pokaż mu
      kawałek biustu.Pokazała.Szympans stał sie nerwowy.Zdejm majteczki i pokaż mu
      zagajniczek.Szympans szaleje.Mąż otworzył drzwiczki i wepchnął ukochaną:teraz
      mu powiedz,że cię boli głowa.
      • kicia.kocia Re: Wymowki 21.01.03, 17:27
        idzie jas i malgosia przez las, nagle jas mowi do malgosi
        - malgosiu czy moge cie przestraszyc
        - alez jak to jasiu, nie...
        - ale malgosiu, no tak tylko , na chwile
        - alez jasiu, to nie wypada..
        no i tak jeszcze przez chwilke,
        w koncu jas zaciagnal malgosie w krzaki i ida dalej
        po jakiejs godzince
        - malgosiu. czy moge ci przestraszyc?
        - hmm, wlsciwie jasiu...
        w krzaki i dalej przez las kolejna godzinke
        malgosia:
        -jasiu, nie chcialbys mnie przestraszyc
        jas- hmm, wlasciwie czemunie...
        ida przez las jakies pol godzinki
        malgosia
        -jasiu nie przestraszylbys mnie?
        jas wykonczony, no ale jest przeciez mezczyzna...
        ida przez las,po 10min

        malgosia:
        jasiu nie chcialbys mnie przestraszyc?

        jas: hu!


        no i czy nie samo zycie ;))


Pełna wersja