Zdradziłam...

IP: *.acn.pl 19.01.03, 20:21
... swoje ideały, przekonania, moralność...
Wcale nie jest mi z tego powodu tak źle jak myslałam. Dziwnie.
Wczoraj przespałam się z moim byłym mężczyzną. Nasz związek rozpadł się, po
tym, jak on po kilku latach bycia i mieszkania ze sobą zdradził mnie ze swoją
byłą.
Życie kołem się toczy.
Wczoraj zdradził po raz kolejny. Tylko,że inną.
Kochałam go jak jasna cholera, bardzo chciałam do niego wrócić. On też do
tego dążył, ale zaczął się spotykać z inną dziewczyną.
Dziś po przebudzeniu doszłam do wniosku, że nie będziemy już nigdy razem. On
się nie zmienił. Raz mnie, potem inną, a za kolejnym razem mogłabym być znowu
ja. A przysięgał...
Żal mi trochę tej panny... trochę. No właśnie. Życie mnie tak zmieniło. Byłam
matką teresą, teraz jestem suką.
Mam tylko nadzieję, że ona się nie dowie. Prawdopodobnie się rozstaną, a to
co się wczoraj stało zostanie tylko między mną a nim.

Czemu tak jest?
A może to był zakazany owoc i po skosztowaniu okazało się, że wcale nie
smakuje tak słodko?
    • Gość: acki Re: Zdradziłam... IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 19.01.03, 20:41
      Miej dziewczyno szacunek dla siebie!! Zdradziłaś , on zdradził - tak się
      zdarza.Samo zycie. Dając coś komuś pamiętaj,że powinnaś coś mić . Głowa do
      góry .
      Hej acki
    • Gość: Pablo Re: Zdradziłam... IP: *.acn.pl 19.01.03, 20:58
      Nie czuj sie za bardzo winna. To ten gostek jest niezłym cwaniakiem. Wygląda na
      to, że ma to co chce, tzn. poczucie że zawsze w "potrzebie" będzie mógł do
      Ciebie przyjść. Postaraj się, w miarę możliwości i sił oczywiście, w ogóle się
      z nim nie spotykać, tzn. kompletna separacja.

      Powodzenia i pozdrawiam
      • Gość: chica Re: Zdradziłam... IP: *.acn.pl 19.01.03, 21:05
        Dzięki. Lepiej mi.
        Życie... na właśnie.
        Ale takiego błędu więcej nie popełnie. Przynajmniej taką mam nadzieję.
        :)
    • vesuvio Re: Zdradziłam... 19.01.03, 21:09
      Chicca, kobieto! Ja właśnie wczoraj uniknęłam takiej sytuacji.
      Historia z byłym, co zdradził. Ale, kiedy zaproponował... wiesz co... straciłam
      dla niego szacunek i go wyśmiałam.
      Uważaj na siebie. I szczęścia w związkach w nowym roku :))
    • Gość: weronika Re: Zdradziłam... IP: *.kopernik.gliwice.pl 19.01.03, 21:36
      seks z ex naprawde bardzo często sie zdarza , szczegolnie po długotrwałych
      związkach. Nie onwiniaj się i trzymaj sie od niego z daleka
      • Gość: pies Re: Zdradziłam... IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.03, 06:14
        suki
    • czarna_26 Re: Zdradziłam... 20.01.03, 11:02
      Gość portalu: chica napisał(a):

      > ... swoje ideały, przekonania, moralność...
      > Wcale nie jest mi z tego powodu tak źle jak myslałam. Dziwnie.
      > Wczoraj przespałam się z moim byłym mężczyzną. Nasz związek rozpadł się, po
      > tym, jak on po kilku latach bycia i mieszkania ze sobą zdradził mnie ze swoją
      > byłą.
      > Życie kołem się toczy.
      > Wczoraj zdradził po raz kolejny. Tylko,że inną.
      > Kochałam go jak jasna cholera, bardzo chciałam do niego wrócić. On też do
      > tego dążył, ale zaczął się spotykać z inną dziewczyną.
      > Dziś po przebudzeniu doszłam do wniosku, że nie będziemy już nigdy razem. On
      > się nie zmienił. Raz mnie, potem inną, a za kolejnym razem mogłabym być znowu
      > ja. A przysięgał...
      > Żal mi trochę tej panny... trochę. No właśnie. Życie mnie tak zmieniło. Byłam
      > matką teresą, teraz jestem suką.
      > Mam tylko nadzieję, że ona się nie dowie. Prawdopodobnie się rozstaną, a to
      > co się wczoraj stało zostanie tylko między mną a nim.
      >
      > Czemu tak jest?
      > A może to był zakazany owoc i po skosztowaniu okazało się, że wcale nie
      > smakuje tak słodko?


      WITAJ,
      NICZYM SIĘ NIE PRZEJMUJ, TERAZ TO TY POWINNAŚ POKAZAĆ MU NA CO CIEBIE STAĆ,
      ZRÓB Z NIM COŚ NOWEGO W ŁÓŻKU, COŚ O CZYM DŁUUUUUGO NIE BĘDZIE MÓGŁ
      ZAPOMNIEĆ..... A SKORO TA OBECNA JEGO PANNA ODBIŁA CI GO KIEDYŚ, TO POWINNAŚ
      POSTARAĆ SIĘ O TO ŻEBY WŁAŚNIE DOWIEDZIAŁA SIĘ O JEGO ZDRADZIE Z TOBĄ!
      ŻYCIE JEST JEDNO, WYKORZYSTAJ JE, JA JAK MIAŁAM 17 LAT MIAŁAM TAKĄ SYTUACJĘ,
      PODOBNĄ DO CIEBIE, TERAZ Z PERSPEKTYWY CZASU JESTEM BARDZO SZCZĘŚLIWA ŻE TAK
      SIĘ STAŁO BO TO BYŁA OSTRA SZKOŁA ŻYCIA DLA MNIE, DOKŁADNIE JAK CIEBIE UCZYNIŁO
      MNIE ŻYCIE SUKĄ, CIESZĘ SIĘ ŻE TAK TO SIĘ STAŁO, BO ZMIENIŁO SIĘ MOJE PODEJŚCIE
      DO FACETÓW I TERAZ TO JA JESTEM GÓRĄ! TOBIE ŻECZĘ TEGO SAMEGO! POWODZENIA....
      POZDRAWIAM, CZARNA
      • Gość: chica Re: Zdradziłam... IP: *.acn.pl 20.01.03, 12:58
        Dzięki, Czarna. Widzę, że mnie rozumiesz :))
        Ale nie będę się na moim ex odgrywać. Mimo wszystko źle mi z tym, co się stało.
        A teraz... koniec zadręczania się. Jestem warta czegoś lepszego, a on - niech
        żałuje.
        • meg233 Re: Zdradziłam... 22.01.03, 22:36
          sama napsiałaś, że być może był to zakazany owoc- masz rację że on czasami nie
          smakuje tak jak dawniej, a facetem się nie przejmuj. Głowa do góry!
      • kicia.kocia Re: Zdradziłam... 21.01.03, 12:41
        czarna_26 napisała:

        > Gość portalu: chica napisał(a):
        >
        > > ... swoje ideały, przekonania, moralność...
        > >


        > WITAJ,
        > NICZYM SIĘ NIE PRZEJMUJ, TERAZ TO TY POWINNAŚ POKAZAĆ MU NA CO CIEBIE STAĆ,
        > ZRÓB Z NIM COŚ NOWEGO W ŁÓŻKU, COŚ O CZYM DŁUUUUUGO NIE BĘDZIE MÓGŁ
        > ZAPOMNIEĆ.....


        Cooo????
        Czarna, moment, zastanow sie chwile,
        Radzisz by isc z kims do lozka, by „zrobic z nim cos o czym on dluuugo nie
        bedzie mogl zapomniec”?????



        A SKORO TA OBECNA JEGO PANNA ODBIŁA CI GO KIEDYŚ, TO POWINNAŚ
        > POSTARAĆ SIĘ O TO ŻEBY WŁAŚNIE DOWIEDZIAŁA SIĘ O JEGO ZDRADZIE Z TOBĄ!

        Kolejne co??????????????????????????????
        Co to znaczy „ panna go odbila ????”
        Bardzo dziwnym jezykiem operujesz czarna.
        Rzeciez to PARAFIANSZCZYZNA!!!!!
        Z ust tak swiatowej damy, jaka sie mienisz????
        Po prostu, ON spotkal INNA dziewczyna i z takich- czy innych powodow jest z
        nia!!!
        Koniec. Kropka. Zdarza sie.


        > ŻYCIE JEST JEDNO, WYKORZYSTAJ JE,

        JAK MA TO ZYCIE WYKORZYSTYWAC ???????????????????????
        Goniac za swoim ex???????????
        Mscic na jego dziewczynie????????
        I po co to??????


        JA JAK MIAŁAM 17 LAT MIAŁAM TAKĄ SYTUACJĘ,
        > PODOBNĄ DO CIEBIE, TERAZ Z PERSPEKTYWY CZASU JESTEM BARDZO SZCZĘŚLIWA ŻE TAK
        > SIĘ STAŁO BO TO BYŁA OSTRA SZKOŁA ŻYCIA DLA MNIE, DOKŁADNIE JAK CIEBIE
        UCZYNIŁO
        >
        > MNIE ŻYCIE SUKĄ, CIESZĘ SIĘ ŻE TAK TO SIĘ STAŁO, BO ZMIENIŁO SIĘ MOJE
        PODEJŚCIE
        >
        > DO FACETÓW I TERAZ TO JA JESTEM GÓRĄ! TOBIE ŻECZĘ TEGO SAMEGO! POWODZENIA....
        > POZDRAWIAM, CZARNA

        Nie jestem seksuologiem-psychologiem- ale nawe ja widze u Ciebie jakies
        nierozwiazane problemy. Z ktorymi- najprawdopodobniej sobie nie radzisz.
        A takim kwiatkiem- sypnelas przeciez nieswiadomie!!! Ba w przekonaniu
        udzielania zbawiennej rady!!!

        Co to znaczy „teraz ja jestem gora”. Nie nie jestes gora. Nie chce tu za
        bardzo drazyc- ale jesli WOGOLE operujesz takimi swormulowaniami- to cos z
        Toba jest nie w porzadku.

        Nie ma takich okreslen- jak byc gora, byc dolem.
        Sa co najwyzej zawirowania- one sa elementem zycia. Z nimi trzeba sobie umiec
        poradzic.

        W zwiazku najwazniejsza jest RADOSC Z BYCIA RAZEM. Na takie okreslenia
        jak „suka” nie ma po prostu tam miejsca.

        Do chici-
        Dla ciebie najwazniejsze jest okreslenietwego stosunku do twojego eks. Bylas
        zakochana. Ok. Ale- nie demonizowalabym tak twojej „zdrady”. Mam nadzieje (a
        na to wyglada- po twej odopwiedzi) - ze pozwoli ci on pozbyc sie resztek
        sentymentu- ktore- zwlaszcza gdy to Ty bylas osoba zdradzona/zostawiona –
        gdzies tam na dnie duszy zawsze sie kolacze

        Zdradze ci cos w tajemnicy- ale sza! - tez mi sie zdazyl skok w bok (i
        nie „terapeutyczny”, tylko – taki jakis, z przyzwyczajenia...) z moim eks, na
        poczatku znajomosci z moim mezem.
        (ps. A z moim mezem znamy sie od prawie pieciu lat, od kilku miesiecy jestesmy
        malzenstwem. I jest coraz wspanialej, a od czasu slubu- to oboje jestesmy w
        skowronkach- czego i Tobie zycze).

        • czarna_26 Kiciu..... czy tam kociu...... 22.01.03, 10:17
          Widzę że sama jesteś nie lepsza! a do mnie się czepiasz! przyprawiasz rogi i
          nic sobie z tego nie robisz, a to co ja piszę i w jaki sposób to moja sprawa,
          także to Ty się zastanów, bo to forum jest dla wszystkich i każdy pisze to co
          myśli! a autorka postu ma jakoś inne zdanie niż Ty! a Tobie moja droga
          tłumaczyć się nie muszę..... idę na mały trójkącik, coby się trochę rozluźnić!
          Miłego dnia, pozdrów męża, rogacza:-))))))
          CZARNA (suka)
          • kicia.kocia Re: Kiciu..... czy tam kociu...... 22.01.03, 13:20
            droga czarno,
            nie lepszuje ani ciebie ani siebie.
            nie spodobaly mi sie i zastanowily mnie tylko twoje rady typu "to sie zemscij".
            natomiast okreslenia t. "meze rogacza" jest z tej samej beczki co "ONA ci GO
            odbila"
            to jakby nie te klimaty

            pozdrawiam cie serdecznie

            kk.

            czarna_26 napisała:

            > Widzę że sama jesteś nie lepsza! a do mnie się czepiasz! przyprawiasz rogi i
            > nic sobie z tego nie robisz, a to co ja piszę i w jaki sposób to moja
            sprawa,
            > także to Ty się zastanów, bo to forum jest dla wszystkich i każdy pisze to
            co
            > myśli! a autorka postu ma jakoś inne zdanie niż Ty! a Tobie moja droga
            > tłumaczyć się nie muszę..... idę na mały trójkącik, coby się trochę
            rozluźnić!
            > Miłego dnia, pozdrów męża, rogacza:-))))))
            > CZARNA (suka)
          • Gość: Quantoo Re: Kiciu..... czy tam kociu...... IP: *.lech.kso.pl / 192.168.72.* 24.01.03, 11:48
            Kicia kocia bardzo się rozpisała odpowiadając ci czarna. ja to napisze w jednym
            zdaniu. jesteś suką i to w dodatku bardzo wielką. i masz bardzo bujną
            wyobraźnię...

            Miłego dnia
    • mista_lova_lova Re: Zdradziłam... 22.01.03, 00:07
      coz typowa kobieta w okresie plodnym szuka lepszych
      genow. widocznie byl dobry w lozku i tyle, a nie zadne
      zjadanie zakazanych owocow i inne 'filozofie' na
      poparcie czynow...
      • Gość: chica Re: Zdradziłam... IP: *.acn.pl 22.01.03, 11:36
        Witam. Myślę, że kicia.kocia ma trochę racji, pisząć o terapeutycznym znaczeniu
        zdrady (nie denerwuj się, mista... ale coś w tym jest). Gdyby taka sytuacja
        zdarzyła sę hmmm powiedzmy półtora roku temu, przez bardzo długi czas nie
        potrafiłabym dojść do siebie, całymi tygodniami bym się zadręczała.
        I pisałam ten post mając wrażenie, że rzeczywiście tak się może stać.
        Nic z tego. Jedyne, co mi o nim przypomina, to ten wątek na formu. Nic nie
        boli, nie czuję już wrzutów. Rewelacja. Wyleczyłam się.
        Mam nadzieję, że nikt się o tym nie dowie, bo po co jeszcze tamtej lasce
        przysparzać bólu.
        W ciągu tamtej nocy bardzo się zmieniłam. Nie wiem, czy na lepsze, czy nie, ale
        napewno stałam się twardsza...

        A jeszcze do mista - czy on był dobry w łóżku? Hmm pewnie takie miałam
        wyobrażenie, bo to był mój 1szy mężczyzna i minęło sporo czasu. Troszkę się
        rozczarowałam.
        • mista_lova_lova Re: Zdradziłam... 22.01.03, 20:52
          Gość portalu: chica napisał(a):


          > zdrady (nie denerwuj się, mista... ale coś w tym jest).

          od razu denerwuj, jesli by to byla moja kobieta gosc by
          juz nie zyl. realnie w realu.


          > potrafiłabym dojść do siebie, całymi tygodniami bym
          się zadręczała.
          >
          nie to zebym rozumial mialas kogos czy to byla tylko
          zdrada przekonan?


          > W ciągu tamtej nocy bardzo się zmieniłam. Nie wiem,
          czy na lepsze, czy nie, ale
          > napewno stałam się twardsza...
          slowem w twoich dloniach wszystko twardnieje? ;o)



          > A jeszcze do mista - czy on był dobry w łóżku? Hmm
          pewnie takie miałam wyobrażenie, bo to był mój 1szy
          mężczyzna i minęło sporo czasu. Troszkę się
          rozczarowałam.
          >

          nie nie nie czemu nigdy nie mozna dogodzic kobiecie. a
          facet tak sie staral !!! widac jestes 100% kobieta.
          • Gość: dlugi_22 Re: Zdradziłam... IP: *.chello.pl 23.01.03, 00:55
            Jest takie powiedzenie:

            "Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki"

            Pamiętaj o tym.
          • Gość: chica Re: Zdradziłam... IP: *.acn.pl 23.01.03, 01:07
            mista_lova_lova napisał:

            > Gość portalu: chica napisał(a):
            >
            >
            > > zdrady (nie denerwuj się, mista... ale coś w tym jest).
            >
            > od razu denerwuj, jesli by to byla moja kobieta gosc by
            > juz nie zyl. realnie w realu.
            >
            >
            > > potrafiłabym dojść do siebie, całymi tygodniami bym
            > się zadręczała.
            > >
            > nie to zebym rozumial mialas kogos czy to byla tylko
            > zdrada przekonan?

            to drugie

            > > W ciągu tamtej nocy bardzo się zmieniłam. Nie wiem,
            > czy na lepsze, czy nie, ale
            > > napewno stałam się twardsza...
            > slowem w twoich dloniach wszystko twardnieje? ;o)

            hehehehehehe... nie, raczej chodziło mi o to, że co nas nie zabije, to nas
            wzmocni :))

            > > A jeszcze do mista - czy on był dobry w łóżku? Hmm
            > pewnie takie miałam wyobrażenie, bo to był mój 1szy
            > mężczyzna i minęło sporo czasu. Troszkę się
            > rozczarowałam.
            > >
            >
            > nie nie nie czemu nigdy nie mozna dogodzic kobiecie. a
            > facet tak sie staral !!! widac jestes 100% kobieta.

            no bo jestem :))

            Pozdrowionka
            • Gość: pies Re: Zdradziłam... IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.03, 06:32
              suki
            • mista_lova_lova Re: Zdradziłam... 23.01.03, 21:30
              Gość portalu: chica napisał(a):
              > > nie to zebym rozumial mialas kogos czy to byla tylko
              > > zdrada przekonan?
              >
              > to drugie

              ee w czasie zycie zmienia sie je wielokrotnie ;o)



              > > slowem w twoich dloniach wszystko twardnieje? ;o)
              > hehehehehehe... nie, raczej chodziło mi o to, że co
              nas nie zabije, to nas wzmocni :))
              >

              alez delikatny masaz tutu cie na pewno nie zabije a mi
              sprawi przyjemnosc !!!



              > > nie nie nie czemu nigdy nie mozna dogodzic kobiecie.
              a
              > > facet tak sie staral !!! widac jestes 100% kobieta.
              >
              > no bo jestem :))

              czy kiedys bylas juz z faceta zadowolona? ;o)

              • Gość: chica Re: Zdradziłam... IP: *.acn.pl 24.01.03, 00:45
                mista_lova_lova napisał:


                > czy kiedys bylas juz z faceta zadowolona? ;o)

                Ba! I to jak!! Ale się rozmarzyłam... :))
                • mista_lova_lova Re: Zdradziłam... 25.01.03, 00:56
                  Gość portalu: chica napisał(a):

                  > mista_lova_lova napisał:
                  >
                  > > czy kiedys bylas juz z faceta zadowolona? ;o)
                  > Ba! I to jak!! Ale się rozmarzyłam... :))

                  niemozliwe czy sie kiedys spotkalismy? ;o)

                  • Gość: chica Re: Zdradziłam... IP: *.acn.pl 27.01.03, 01:09
                    mista_lova_lova napisał:


                    >
                    > niemozliwe czy sie kiedys spotkalismy? ;o)
                    >
                    Zenek, to naprawdę TY??
                    :)))))))
    • Gość: Twoj byly Re: Zdradziłam...i ja tez Ciebie IP: *.cyberia.com.pl 25.01.03, 16:01
      zdradzilem, to bez sensu, rozstanmy sie ponownie, to nie ma sensu z ty
      mzdradzaniem bez konca, albo syfa dostane albo Ty, zastanow sie czy warto
Pełna wersja