Gość: chica
IP: *.acn.pl
19.01.03, 20:21
... swoje ideały, przekonania, moralność...
Wcale nie jest mi z tego powodu tak źle jak myslałam. Dziwnie.
Wczoraj przespałam się z moim byłym mężczyzną. Nasz związek rozpadł się, po
tym, jak on po kilku latach bycia i mieszkania ze sobą zdradził mnie ze swoją
byłą.
Życie kołem się toczy.
Wczoraj zdradził po raz kolejny. Tylko,że inną.
Kochałam go jak jasna cholera, bardzo chciałam do niego wrócić. On też do
tego dążył, ale zaczął się spotykać z inną dziewczyną.
Dziś po przebudzeniu doszłam do wniosku, że nie będziemy już nigdy razem. On
się nie zmienił. Raz mnie, potem inną, a za kolejnym razem mogłabym być znowu
ja. A przysięgał...
Żal mi trochę tej panny... trochę. No właśnie. Życie mnie tak zmieniło. Byłam
matką teresą, teraz jestem suką.
Mam tylko nadzieję, że ona się nie dowie. Prawdopodobnie się rozstaną, a to
co się wczoraj stało zostanie tylko między mną a nim.
Czemu tak jest?
A może to był zakazany owoc i po skosztowaniu okazało się, że wcale nie
smakuje tak słodko?