Gość: InQuiRer
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
26.01.03, 16:44
Dzień dobry,
w nawiązaniu do wątku znajdującego się w pozycji poniższej od niniejszego:
nie wiem czy ze mną jest wszystko OK, ale sekwencje w "Malowanym ptaku"
dotyczące zoofilii i gwałtu czytałem z zapartym tchem. W sumie obrzydza mnie
to fizycznie, tzn. nigdy nie spółkowałbym ze zwierzęciem, ale czytanie lub
ogładanie tego sprawia mi przyjemność.. dziwne...
Swoją drogą, zastanawiam się czy pieniądze są jedyną motywacją dla kobiety,
która spółkuje np. z koniem? pzdr